Dodaj do ulubionych

miłość czy MIŁOŚĆ

03.08.11, 14:27
... bo na tym właśnie polega MIŁOŚĆ - na kłóceniu się i godzeniu, na wytykaniu sobie błędów i przebaczaniu, na milczeniu i rozmowie, na słuchaniu i mówieniu, na pewności i zwątpieniu, na byciu razem i byciu daleko od siebie. Jeśli potrafimy pomieścić w sobie i zrozumieć te skrajności to znaczy, że dojrzeliśmy do kochania drugiej osoby i bycia kochanym.
Obserwuj wątek
    • user0001 Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 14:40
      Na tym może polegać związek dwóch dojrzałych osób, ale robimy się coraz bardziej wybredni. Gdy nie masz wspólnej własności ani ludzi za których wspólnie odpowiadamy to zamiast godzić się szukamy kogoś z kim nie będziemy mieć tego powodu do kłótni.
      • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 14:46
        juzuś sygnaturka zarąbista hihi smilebig_grin miodzio smile

        a co do meritum to ja bym szukała w okolicach Listu do Koryntian czy jakoś tak
        • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 14:58
          myślę że tam nie warto szukać, radykalny feminizm wtedy nie istniał, wyznawczyń brakowało
          • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:04
            wolna wola każdemu nie szukać, gdzie nie chce...
        • user0001 Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 14:59
          Ale w 1 Kor 13, 1 - 13 pisano o agape a nie o eros.
          • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:03
            niby fakt - każdy kwadrat to prostokąt, nie zawsze odwrotnie, ale też nie znaczy, że żaden prostokąt nie jest kwadratem...
        • tygrysgreen Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:08
          >okolicach Listu do Koryntian czy jakoś tak

          jeśli odnosić to do miłości męsko-damskiej to idealny przepis na to jak być żoną alkoholika
          • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:19
            może warto się zastanowić czy związek z alkoholikiem ma coś wpólnego z miłością?? i gdzie w tym wszystkim miłość do siebie??
            • tygrysgreen Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:30
              a dlaczego miałby nie mieć?
              czy alkoholik nie jest człowiekiem? nie zasługuje na miłość?
              ale nie, ja nie o tym
              po prostu miłość wcale nie powinna wszystkiego znosić, wszystkiego wybaczać, we wszystkim pokładać nadziei.
              wcale nie trzeba kochać alkoholika żeby się nieźle przejechać na takich radach.
              • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:49
                tygrysgreen napisała:

                > a dlaczego miałby nie mieć?
                > czy alkoholik nie jest człowiekiem? nie zasługuje na miłość?
                czasem pozostaje człowiekiem, a czasem różnie to bywa... miłość do alkoholika może oznaczać konieczność zostawienia go

                > ale nie, ja nie o tym
                > po prostu miłość wcale nie powinna wszystkiego znosić, wszystkiego wybaczać, we
                > wszystkim pokładać nadziei.
                > wcale nie trzeba kochać alkoholika żeby się nieźle przejechać na takich radach.
                toteż nie widziałam, żeby tam coś było o tym, że taka miłość ma być śleba czy głupia, pozwalać się poniżać drugiej osobie, która rzekomo kocha, a w rzeczywistości dręczy, o braku szacunku do samego siebie też nie widzę
                może i zniesie chorobę alkoholową, jeśli alkoholik się leczy, wtedy może jeszcze jest w stanie kochać i miłość jest ważniejsza od alkoholu, ale jeśli alkohol jest najważniejszy?? to wróciłabym do punktu wyjścia
                • tygrysgreen Re: miłość czy MIŁOŚĆ 04.08.11, 08:59
                  miłość do alkoholika m
                  > oże oznaczać konieczność zostawienia go

                  o to właśnie mi chodziło. miłość musi być twarda, nie pasująca do powszechnych wyobrażeń o żonie-Polce-świętej cierpiętnicy.
                  podobnie bywa z miłością do chorych na inne choroby, też trzeba twardo walczyć o leczenie, pilnować zabiegów, nie pozwalać np choremu na padaczkę usiąść za kółkiem. taka dygresja.

                  tekst Pawłowy to wysoki idealizm, nijak się ma do realizmu.
          • ane-tal Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:22
            nie lubię tego słowa ostatnio... ale dużo racji w tym co napisałaś.
    • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 15:23
      dziwna zmiana tematu?
      • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:00
        w czym widzisz zmianę??
        • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:03
          w tym koleżanko, że chyba masz jakiś problem w innym temacie
          • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:05
            ja?? dlaczego??
            • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:06
              no właśnie, dlaczego?
              • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:09
                na razie nie wiem jaki mam problem, więc tym bardziej nie wiem dlaczego, oświecisz mnie w tej kwestii??
                • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:13
                  nie wiem, pisałem o czymś, a tu od razu zmiana tematu na alkoholików więc to chyba twój problem, koleżanko
                  • green.amber Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:22
                    a to Zielonemu, ale Tygrysowi się skojarzyło, a że się skojarzyło pode mną, znaczy pod tym, co napisałam, więc odpowiedziałam
                    nie wydaje mi się, żebym miała problem
                    czasem mam jakieś zdanie na jakiś temat i sobie pozwalam je wyrazić
                    chyba od tego jest to miejsce
                    • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:28
                      widocznie ten sam cytat z Koryntian z koleżanką Tygrys czytaliśmy, a miejsce jak najbardziej
                      • gyubal_wahazar Re: miłość czy MIŁOŚĆ 03.08.11, 16:59
                        To po jednym na zgodę. Zdrówko ! wink
                  • tygrysgreen Re: miłość czy MIŁOŚĆ 04.08.11, 09:02
                    kolego o trupich nickach
                    czyżby zadziałała zasada stołu i nożyczek?
                    • drugifuckultetzla Re: miłość czy MIŁOŚĆ 04.08.11, 09:57
                      raczej nie koleżanko, a co do nicka to przyznam, że to produkt naszego wspólnego znajomego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka