tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 14.09.12, 20:23 ZAPROSZENIE NA WARSZTATY DLA MEZCZYZN Kurs jest dwudniowy i obejmuje nastepujace zagadnienia: DZIEN PIERWSZY 1. JAK WYKONAC KOSTKI LODU? Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacja. 2. PAPIER TOALETOWY - CZY WYRASTA NA UCHWYTACH? Dyskusja. 3. RÓZNICE POMIEDZY KOSZEM NA PRANIE A PODLOGA. Cwiczenia praktyczne z pomoca zdjec i wykresów. 4. NACZYNIA I SZTUCCE: CZY LEWITUJA, SAMODZIELNIE KIERUJAC SIE DO ZMYWARKI ALBO ZLEWU? Debata panelowa z udzialem ekspertów. 5. PILOT DO TELEWIZORA - UTRATA PILOTA Linia pomocy i grupy wsparcia. 6. NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY Otwarte forum tematyczne - Strategia szukania we wlasciwych miejscach a przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznego pokrzykiwania. 7. ZAPAMIETYWANIE WAZNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓZNIENIA Pamietaj o zabraniu wlasnego kalendarza lub telefonu komórkowego. DZIEN DRUGI 1. PUSTE KARTONY I BUTELKI - LODÓWKA CZY KOSZ? Dyskusja w grupach i cwiczenia praktyczne. 2. ZDROWIE - PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROZNE DLA ZDROWIA. Prezentacja PowerPoint. 3. PRAWDZIWI MEZCZYZNI PYTAJA O KIERUNEK, KIEDY SIE ZGUBIA. Wspomnienia tych, którzy przezyli 4. CZY MOZNA SIEDZIEC CICHO, GDY ONA PROWADZI. Ćwiczenia na symulatorze. 5. DOROSLE ZYCIE - PODSTAWOWE RÓZNICE POMIEDZY TWOJA MATKA A TWOJA PARTNERKA. Cwiczenia praktyczne i odgrywanie ról. 6. JAK BYC IDEALNYM PARTNEREM NA ZAKUPACH. Cwiczenia relaksacyjne, medytacja i techniki oddechowe. 7. TECHNIKI PRZEZYCIA - JAK ZYC, BEDAC CALY CZAS W BLEDZIE. Dostepni indywidualni psychoterapeuci. Odpowiedz Link
maniek2000 a gdzie tam 14.09.12, 20:30 to bedzie? i kiedy? co tak podajesz samom agiende...? Odpowiedz Link
tapatik Re: a gdzie tam 17.09.12, 21:15 maniek2000 napisał: > to bedzie? > i kiedy? > co tak podajesz samom agiende...? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 17.09.12, 17:37 Pytanie z ostatniej ankiety opublikowanej przez ONZ brzmiało: "Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana - zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu krajach na świecie?" Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ: 1. W Afryce - nikt nie wiedział, co to jest żywność; 2. We Francji nikt nie wiedział, co to jest szczerze; 3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek; 4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie; 5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu; 6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział, co to znaczy proszę; 7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jeszcze jakieś inne kraje; 8. W Europie Wschodniej powiedzieli, że nic nie będę wypełniali dopóki ankieter z nimi nie wypije, a jak wypił, to dostał w mordę, bo wyglądał na Niemca. Odpowiedz Link
tapatik Re: Masaż nasz codzienny 18.09.12, 10:01 <Ajek> KURWAAAAAAAAAAAAAAAAA <Ajek> BYLEM SIE ODLAC <Ajek> A WCZESNIEJ OSTRA PAPRYKE KROILEM <Ajek> jak to kurwa piecze <Ajek> nie mialem rece ujebane sokiem <Nafrat> chociaz go czujesz teraz xD <Ajek> nawet woda nie pomaga <owwik> bo woda rozprowadza <owwik> to bylo w Clever <owwik> na TVNie <owwik> wodka pomaga <dan123[PSP]> Ajek: octem! <owwik> albo jakis inny alkohol <Ajek> kutasa sobie dmucham <Ajek> kurwaaa <Ajek> ja Wam dam wodke\ <Ajek> zaraz na pogotowie bede dymal <Ulthran> Ajek <Ulthran> nie pierdol <Ulthran> ze go polales wodka <Ajek> nie <Ajek> woda po goleniu <Ajek> wodki nie mialem Odpowiedz Link
tapatik Re: Masaż nasz codzienny 18.09.12, 14:19 <Razmus> no słuchaj, wchodzi gość spóźniony 15 min na wykład, słuchawki zdjęte z szyi, żuje sobie gumę, no więc wykładowczyni do niego tak: "No dzień dobry, pan to się chyba przywita z koszem" <Razmus> on na nią patrzy z takim zdziwieniem i niezrozumieniem <Razmus> więc wykładowczyni sugeruje mu jeszcze raz wyrzucenie gumy "no niech się pan przywita z koszem" <Razmus> Na co biedny student kuca przy koszu i lekko speszonym głosem mówi "cześć, Łukasz jestem" <Annonymus> ale jazda ostatnio była <Bolek> co się stało? <Annonymus> Michał poszedł na wagary i w centrum miasta nadział się na swoją matkę <Bolek> hehe ale miał pecha <Annonymus> no matka go odwiozła pod samą szkołę żeby poszedł na resztę lekcji, a on znowu spierdolił. <Bolek> heh cały Michał <Annonymus> ta, ale to jeszcze nie wszystko! Jego matka jak pozałatwiała jakieś sprawy na mieście to przyjechała do szkoły pogadać z naszym wychowawcą <Bolek> ty, czekaj; ale pisałeś, że on znowu zwiał?! <Annonymus> właśnie! Jakby się kapnęli, że jego znowu nie ma to neta by mu matka odcięła chyba na miesiąc;] <Annonymus> ależ był motyw na dzisiejszym sprawdzianie <Madzia> chora jestem; co się działo? <Annonymus> sprawdzian był z chemii z Kasią i jak zawsze Krysia z Markiem siedząc obok siebie pisali tą samą grupę <Madzia> No wiadomo <Annonymus> po skończeniu Kasia zebrała te sprawdziany i przeszliśmy do omawiania. Pech chciał, że dyżurnym była Krysia i przy omawianiu zadań ścierała tablicę. Jak Kasia skończyła omawiać jakieś zadanie na tablicy to Krysia /stojąc przy tej tablicy i czekając na starcie/ do Marka z textem: Marek my mamy to zadanie źle! Kasia tak patrzy na nich i mówi: Ej! Ale Wy byliście w innych grupach! Cała klasa od razu polewka;] <Madzia> połapała się? <Annonymus> no jasne! Od razu to sprawdziła i Krysia z miejsca dostała pałkę za to, że pisała inną grupę powiedziała, że teraz będzie liczyć ile osób jest w każdej z grup;/ <Annonymus> najlepsze usprawiedliwienie jakie czytałem w życiu; pod koniec ostatniego roku Monika Ś. była zagrożona u mnie i nie przyszła na sprawdzian. <Annonymus> Potem dostałem usprawiedliwienie od jej mamy o treści: powodem absencji jest lęk przed pogorszeniem oceny końcowej. Myślałem, że się tam wyłożę jak to przeczytałem że też jej mama coś takiego napisała <Annonymus> jak widze kompa to mam natchnienie <dyka> a co spadl na ciebie kiedys? <Annonymus> nie, ale dostalem kiedys klawiatura <dyka> jak to? <Annonymus> no normalnie, ja stalem a ona leciała <Annonymus> słuchaj jaką polewkę mieliśmy dzisiaj. <jaro> Racek znowu z czymś pojechał? <Annonymus> nie, na bioli wpada jakiś koleś z młodszej klasy i mówi, że Pani K. prosi dziennik z naszej klasy na 5 min. <Annonymus> Hetmana mu na to, że dla Pani K. 5 min. to zawsze wychodzi ze 30. <Annonymus> na co ten koleś z poważną miną wyskakuje - mam jej tak powiedzieć? <Annonymus> byś widział minę Hetmany! Normalnie bezcenne! a my totalna polewka <jaro> niezłe, zrobił jej ktoś zdjęcie? co zrobiła? <Annonymus> nikt nie miał kom na wierzchu. Nic nie zrobiła. Powiedziała tylko typkowi żeby się nie ważył K. tego powtórzyć Na wywiadówce wychowawca rozdaje usprawiedliwienia, w pewnym momencie z sali daje się słyszeć głoś jednego z rodziców: ”skubany, ja podpisuję się pod innym kątem!” Po powrocie klasy z wycieczki jeden z nauczycieli pyta się klasy jak było? Na co klasa do jednego ucznia ”Marek powiedz, co robiłeś na wycieczce. Na co Marek: Z opowiadań świadków wynika” Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 18.09.12, 17:34 list z wojska: Droga Matulu, Drogi Tatku! Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem też zdrowi. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Rokicice Górne się nie umywajo. Niech szybko przyjeżdżajo i się zapisujo, póki som jeszcze wolne miejsca. Najpierw było mi troche głupio, bo trzasię w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i Stafanowi, że trza tylko swoje łóżko zaścielić ( można się przyzwyczaić ) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować. Wszystkie facety muszo się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze i o każdy porze! Powiedzcie Zdziśkowi, że jedynie śniadania dajo tu trochę śmieszne, nazywajo je europejskim. Oj cinko się musi w tej Europie prząść, cinko... Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co to by ich nawet nasze kury nie ruszyły, z mlikiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mliku! Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie.( Koledzy przezywajo mnie od tego Bochenek...) Na obiad to już nie ma problemów. Co prowda porcje jak dle dzieci w przedszkolu, ale miastowe to albo mało jedzo, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzo przynoszą do mnie i jest dobrze. Te miastowe to w ogóle dziwne jakieś som...Biegać to to nie potrafi. Bić się też nie... Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas co ranek, ino nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z naszy remizy do kościoła w Rokicicach Dolnych. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowe tylko gały wybałuszajo i dyszo jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotujo przy tym, i to czasami z krwią. Po 5-ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadajo. Na ćwiczeniach zwalki wręcz to lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To pewnie z ty kawy, co ją litrami chlejo, i przez to mięso, co go to nie jedzo...! Najsilniejszy jest u nas taki Kozłowski z Rembowic koło Gałdowa, potem ja. No, ale un ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg...bo trochę mi się łostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło.. A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i Zdziśkowi. Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia Bylakowie, z tych ichniejszych dubeltówek. Naboje - marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania! Nasz kapral to podobny do naszej belferki Gorcowej z Rokicic. Gada, wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić. Na raz. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral znowu wybałuszył gały, a tera ciągle gapi się na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój. Powiedzcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca. Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Zdziśka ) Wasza córka Marysia Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 18.09.12, 17:35 Poniedziałek Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Zadamy miliona dolarów i lotu do Meksyku. Wtorek. Czekamy na reakcje władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami. Środa Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili polowe pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam. Czwartek Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy druga polowe pasażerów i pilotów. Piątek Druga polowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana. Sobota Do samolotu wpadł specnaz. Z wódka. Balanga do poniedziałku. Poniedziałek Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowy, strażacy, nawet jacyś marynarze. Wtorek Nie mamy sil. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz sie nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Wladywostoku. Z wódka. Środa Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 18.09.12, 17:38 Pierwszy raz Ten pierwszy raz - może wyglądać różnie, nawet bardzo różnie, ale niektórzy mają do tego całkiem miłych, kulturalnych i doświadczonych instruktorów... *** On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie. Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek. On: Najpierw weź go do ręki. Ona: ALE OBLEŚNE On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jednąreką. Ona: Tak? I co dalej? On: Tak, a później pociągnij drugą reką. Ona: Ach tak !? On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie? Ona: I co teraz? On: Teraz possij. Ona: NO Ty chyba żartujesz? On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać. Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią? On: Tak. Ona: Jesteś pewny? On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę. Ona: (ssie) Hmmmmmmmm... On: No i co ? Ona: Słonawy w smaku. On: No, to chyba dobre nie? Ona: Nawet nie głupie. I co teraz? On: Teraz rozsuwasz nóżki. Ona: CO, co ty powiedziałeś On: Rozsuwasz nogi. Ona: Tak miałeś na myśli? On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci. Ona: A, rozumiem. On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę. Ona: Hmmm... On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi. Ona: Taaak. On: Ooo, wlaśnie tak. Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?. On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce. Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj On: Hmm, no nie głupie. Ona: - Odpowiedz Link
tapatik Re: Masaż nasz codzienny 19.09.12, 07:46 <Grzeeesiek> mój jeden znajomy powiedział mi, że ostatnio sobie mierzył małego, wyszło mu 37 i że teraz zawsze będzie go mierzyć termometrem a nie linijką Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Masaż nasz codzienny 19.09.12, 09:05 Jaki dźwięk wydaje piła łańcuchowa członka Ku-Klux-Klanu? Run, run, nigga, nigga, nigga Odpowiedz Link
tapatik Odwieczne różnice płci 20.09.12, 10:43 Co mówi kobieta po wyjsciu z lazienki? - Ladnie wygladam? Co mówi mezczyzna po wyjsciu z lazienki? - Na razie tam nie wchodz. Jaka jest róznica miedzy punktem G a pubem? Wielu facetów wie, jak znalezc pub. Jak mezczyzni sortuja pranie? - Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze mozna zalozyc". Dlaczego seks z mezczyzna jest jak serial brazylijski? - Kiedy zaczyna byc interesujaco, wszystko sie konczy az do nastepnego razu. Maz: A moze dla odmiany szybki numerek? Zona: Odmiany od czego ..? Co majaa wspólnego: kobiece gusta, toaleta i lechtaczka? Mezczyzni zawsze trafiaja obok. Dlaczego kobiety maja problemy z parkowaniem? - Skoro cale zycie wmawia sie im, ze TO ma 20 cm... Jakie slowa potrafia zepsuc kobiecie najlepszy seks? - Kochanie! Wrócilem! Które ze zdan skuteczniej odstraszy mezczyzne? - Wynos sie albo zawolam policje! - Kocham cie, chce za ciebie wyjsc i miec z toba dzieci. Kiedy mezczyzna uwaza, ze kobieta mysli nielogicznie? Gdy mysli inaczej niz on. Dlaczego ksiazka "Kobiety, które kochaja za bardzo" rozczarowala mezczyzn? Bo nie bylo w niej numerów telefonów. Dlaczego kobiety nie mrugaja podczas gry wstepnej? Nie maja czasu... Dlaczego do zaplodnienia jednego jaja potrzeba miliona plemników? A widzialas kiedys faceta, który pyta o droge? Dlaczego mezczyzni caly czas mysla tylko o seksie, a kobiety nie? Kobiety potrafia myslec o kilku rzeczach naraz. Po co mezczyznie dziurka w penisie? - Zeby mógl mówic: "Mam otwarty umysl." Kiedy kobiety beda naprawde równe mezczyznom? Dopiero wtedy, gdy idac ulica, grube i kompletnie lyse, beda myslec sobie: "Uch... Wygladam tak super, ze kazdy facet chcialby mnie przeleciec." Czy trudno bylo wyprodukowac mówiaca Barbie? Nie, duzo trudniej jest zrobic sluchajacego Kena. Dlaczego mężczyźni nie mają kryzysu wieku średniego - Ponieważ nigdy nie dorastają. Dlaczego tak dużo kobiet ma udawany orgazm? - Dlatego, że wielu mężczyzn udaje grę wstępną. Jak nazywa się niewrażliwa podstawa penisa? - Facet. Jak zmusić mężczyznę do gimnastyki? - Wystarczy włożyć pilota od telewizora pomiędzy jego stopy. Dlaczego mężczyźni są jak miejsca parkingowe? - Dobre są już zajęte, wolne zaś są wyjątkowo małe lub dla inwalidów. Ilu potrzeba mężczyzn by wkręcić żarówkę? - Pięciu. Jednego, by ją wkręcił, czterech pozostałych żeby słuchali jak się tym chwali. Dlaczego tak trudno kobiecie znaleźć mężczyznę, który byłby wrażliwy, troskliwy i przystojny? - Bo on przeważnie już ma partnera Odpowiedz Link
tapatik Re: Masaż nasz codzienny 23.09.12, 22:04 Najgorsze , że w życiu nigdy nie wiesza czy wracając z imprezy urwał ci się film czy jesteś pierwszą osobą , która doświadczyła tunelowania kwantowego. Odpowiedz Link
tapatik F1 wysiada 25.09.12, 11:06 Oglądamy powoli, żeby się dowiedzieć jak On to zrobił: vimeo.com/49997914 Odpowiedz Link
tapatik DGK 27.09.12, 20:18 <anet>od dzisiaj wprowadzamy nowa jednostkę jakości żarcia <anet>DGK <anet>np gulasz ma 2 DGK <anet>czyli 2 Dni Głodówki Kota, żeby chciał to zjeść Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Dom 03.10.12, 12:23 cudo, ale gdzie oni tam mają książki???? Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Dom 03.10.12, 15:14 ale odjazd mieszkać bym w tym nie chciała bo kręciło by mi się w głowie, ale wejść i dokładnie obejrzeć to tak Odpowiedz Link
tapatik Re: Masaż nasz codzienny 03.10.12, 11:44 imageshack.us/photo/my-images/52/cycu.jpg/ Odpowiedz Link
robert.83 Re: Masaż nasz codzienny 09.10.12, 09:33 Filmik w tym momencie www.youtube.com/watch?v=JMCJRyauRpQ&t=284s Odpowiedz Link
robert.83 Re: Masaż nasz codzienny 09.10.12, 09:35 pamiętacie AWOLNATION - "Sail": www.youtube.com/watch?v=xgvK78jHUnA ? to macie: www.youtube.com/watch?v=XkQaY9279oc Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 14.10.12, 19:27 ona w kuchni gotuje jajka na miękko nagle woła do niego -musisz się ze mną kochać...natychmiast! jemu zaświeciły się oczy i nie zwlekając dał jej to, czego chciała. właśnie tam, na stole kuchennym. potem ona powiedziała "dziękuję" i wróciła do swoich zajęć. trochę bardziej, niż zdziwiony, zapytał -o co chodzi? -minutnik mi się zepsuł. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: Masaż nasz codzienny 16.10.12, 10:38 sms od mamy: jedziemy do leroya merlina po żaluzje a potem do kina. obiad w domu. sprzątnij pokój, zrób zdjęcie pokoju i szafy i mi wyślij, wtedy ci powiem gdzie jest komputer. kocham cię. mama. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Masaż nasz codzienny 16.10.12, 19:26 Poetycka strona informatyków ujawniona przy prawdziwej rozmowie. Piszę z pamięci. (rozmowa dwóch informatyków, byłych kumpi z pracy): - Stary, no jak tam u Ciebie? - Oooo, kuxwa, daj spokój. Pamiętasz, jak byliśmy w (tu nazwa banku)... - No... - Brodziliśmy po kolana w gównie - Noo... - No to ja się przeniosłem do (nazwa innego banku)... I wyobraź sobie, że już od początku okazało się, że toniemy po szyi w gównie. A kiedy wprowadziliśmy (tu nazwa nowego, drogiego systemu) okazało się, że poziom gówna przybiera. Teraz już nawet jak wyciągam rękę, to nie mogę dosięgnąć powierzchni. Mam nawet taką słomkę, żeby oddychać, ale zarząd i tak gówno w tą rurkę pcha! Odpowiedz Link
tapatik Pranie - powqażny temat 17.10.12, 09:53 Niepewna Czy bezpieczne jest pranie razem męskiej i damskiej bielizny? Otóż mam problem. Moim problemem jest obawa przed łącznym praniem (np. w jednej misce, czy tez pralce) bielizny męskiej i damskiej. Boję się, że obecne na męskich slipkach plemniki mogłyby się połączyć w trakcie prania z jajeczkami obecnymi na majteczkach kobiety, która powiedzmy przechodzi owulację. Mógłby się wówczas zupełnie nieoczekiwanie wytworzyć zarodek, który przykleiłby się na majteczki kobiety i ona by je włożyła , po czym zarodek wchłonąłby się do jej wnętrza. Lub inna wersja wydarzeń: plemnik nieoczekiwanie przeniósłby się na majteczki kobiece i po wysuszeniu ożył wędrując potem do jej wnętrza. Co o tym sądzicie? Wg mnie ryzyko jest. Spaidi Ależ możliwe, potem dziecko rozwija się w pralce a po 9 miesiącach wyjmujesz. Ryba To teraz już wiem czemu w instrukcji mojej pralki piszą, żeby przed uruchomieniem sprawdzić, czy w środku nie ma dzieci. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: taki tam obrazek 23.10.12, 14:29 bo to jest właśnie równouprawnienie ;D Odpowiedz Link
zed-is-dead Re: Masaż nasz codzienny 24.10.12, 09:09 Idzie sobie drogą bardzo silni koleś. Łapie leżący kamień i rękoma rozgniata go na pył. Po chwili bierze jeszcze większy kamień i robi to samo. Nagle zobaczył idącego z chłopca i złapał go za jaja. Ścisnął i zapytał: -Jak masz na imię? Chłopak nic. Ścisnął mocniej i znów pyta: -Jak masz na imię?! Chłopak nadal milczał. Siłacz ścisnął ile miał siły w łapach i znów pyta: -Jak masz, k***a , na imię?! -Jaś Niemowa... Odpowiedz Link
tdf-888 musiałem.. 26.10.12, 11:38 www.plotek.pl/plotek/56,78649,12736966,Weronika_Grycan_z_CHLOPAKIEM_na_imprezie__Calowala.html Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: musiałem.. 26.10.12, 12:04 to z czego się śmiejemy? z faktu, że dziewczyna ma chłopaka (co w tym dziwnego?) czy z tego, że ktoś o tym pisze by czytać mógł ktoś? w sumie to raczej z tzw targetu tego typu stron i nowinek Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: musiałem.. 26.10.12, 12:29 a bo wicie rozumicie: taka ohydnie tłusta, a faceta znalazła! i jeszcze śmie się z nim całować! nosz kurna, jakie to obrzydliwie śmieszne... nieprawdaż bo normalna dziewucha jest chuda, maksymalnie rozmiar 38, absolutnie nie może być większa od faceta, bo to uchodzi tylko u glisty ludzkiej - u ludzi jest źle widziane aha, no i z czarnym też nie uchodzi się pokazywać Odpowiedz Link
tdf-888 Re: musiałem.. 26.10.12, 12:37 no nie oszukujmy się, czarny, bo dziewczyna nie pierwszego sortu. a murzyn nie ma skrupułów choć na zdjęciach nie był taki happy jak jego para Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: musiałem.. 26.10.12, 12:47 TeDe piszesz po chamsku ja wiem, ze ty lubisz trolować ale znaj proporcją mocium panie Odpowiedz Link
tdf-888 Re: nie musiałeś 26.10.12, 12:18 widzę znów polityczna poprawność, bo nie wypada się śmiać? ja pękałem ze śmiechu oglądając te zdjęcia i czytając komentarze. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: nie musiałeś 26.10.12, 12:45 nie czytałam komentarzy pier...le poprawność sam fakt, że ktoś podnieca się i pisze o tym, że dziewczyna ma chłopaka i go pocałowała, wrzuca fotki, a inni to czytają i komentują jest żałosny a nie śmieszny Odpowiedz Link
uny Re: nie musiałeś 26.10.12, 12:59 a gdzie tu poprawność. napisałeś "musiałem", rzuciłem okiem i stwierdzam, że nie musiałeś. Odpowiedz Link
tapatik Re: nie musiałeś 26.10.12, 18:47 tdf-888 napisał: > widzę znów polityczna poprawność, bo nie wypada się śmiać? > ja pękałem ze śmiechu oglądając te zdjęcia i czytając komentarze. A ja się nie śmiałem. Nie dlatego że "nie wypada", ale dlatego bo mnie nie śmieszyło. Odpowiedz Link