Dobry wieczór. Kiedyś, dawno temu, było takie forum, że heh

, mam podejrzenie, że może część tamtych ludzi tu pisze?
Napiszę coś i poproszę o opinie, od wszystkich

Znam faceta od 3,5 roku, ja wolna, on wolny, oboje w latach 40-50. Dzieli nas odległość 200km, a łączy chyba chęć bycia razem. I bywamy razem przy każdej sposobności: razem spędzane wakacje, wolne weekendy, święta, ale jak urlopu wystarczy. Teraz w czasie świąt gościł u mnie prawie 2 tygodnie. W zeszłym roku w tym czasie ja byłam u niego. I tak naokoło.
Mamy umówione spotkanie na bal pod koniec lutego. W zeszłym roku też był. I tak od ponad 3 lat.
Facet miał się określić do 31.XII.2012, takie dałam ultimatum, bo już mam dosyć, a powiedział, że przecież tyle czasu ze mną był w czasie świąt i spotkamy się na balu!
A ja nie mam już ochoty na ten czwarty bal;/