Dodaj do ulubionych

sprawy damsko-męskie

05.01.13, 20:21
Dobry wieczór. Kiedyś, dawno temu, było takie forum, że hehwink, mam podejrzenie, że może część tamtych ludzi tu pisze?
Napiszę coś i poproszę o opinie, od wszystkichwink
Znam faceta od 3,5 roku, ja wolna, on wolny, oboje w latach 40-50. Dzieli nas odległość 200km, a łączy chyba chęć bycia razem. I bywamy razem przy każdej sposobności: razem spędzane wakacje, wolne weekendy, święta, ale jak urlopu wystarczy. Teraz w czasie świąt gościł u mnie prawie 2 tygodnie. W zeszłym roku w tym czasie ja byłam u niego. I tak naokoło.
Mamy umówione spotkanie na bal pod koniec lutego. W zeszłym roku też był. I tak od ponad 3 lat.
Facet miał się określić do 31.XII.2012, takie dałam ultimatum, bo już mam dosyć, a powiedział, że przecież tyle czasu ze mną był w czasie świąt i spotkamy się na balu!
A ja nie mam już ochoty na ten czwarty bal;/

Obserwuj wątek
    • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:27
      Spędzacie razem czas, jest dobrze, pan z inicjatywą, odwzajemnia twoje starania więc czemu go naciskasz na deklaracje? Skąd to ultimatum?
      • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:36
        Bo szkoda mi życia. Gdy zmarł mój były mąż pojęłam, że nie żyjemy wiecznie, jeśli coś mi pasuje, to właśnie to chcę mieć i w jakim celu to odwlekać? Nie chcę na co dzień być samotna.
        • 81belona30 Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:39
          czyli -wszystko,albo nic.Dobrze rozumiem ?
          • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:52
            Dobrze rozumiesz. Bo mamy się miotać do emerytury?
            • 81belona30 Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:05
              Rozumiem.A co jeśli On powie -nie ,mnie pasuje tak jak jest.-?gotowa jesteś na taka sytuację?
              nie będzie Tobie żal?
              • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:22
                On tego nie powie.
                Powiedziałam, że rozumiem, że dla niego ta sytuacja jest komfortowa, bo ma, co chce, kiedy chce, ale ja chcę więcej. Stąd ultimatum.
                Wiesz co, po roku takiego gadania już przyzwyczaiłam się do myśli, że wolę mieć pewne nic.
                Ale żal, stąd mój post.
                • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:41
                  uwielbiam_maliny napisała:

                  > On tego nie powie.
                  > Powiedziałam, że rozumiem, że dla niego ta sytuacja jest komfortowa, bo ma, co
                  > chce, kiedy chce, ale ja chcę więcej. Stąd ultimatum.
                  Tego nie rozumiem: jest wam razem dobrze, relacja nie jest jednostronna i on cię nie wykorzystuje, macie partnerski układ jedynie nie mieszkacie razem.
                  Rozumiem, że o wspólne mieszkanie chodzi. Pan za komunikatywny chyba nie jest skoro nie da się dowiedzieć co planuje.
                  W takiej sytuacji rozważylabym czego ja chcę.Ale tak szczerze, żeby nie żałować po zerwaniu.
                  Moim zdaniem jak ludziom jest razem dobrze i nie ma przeszkód żeby razem żyli i mieszkali to oboje powinni tego chcieć.To jest naturalna konsekwencja miłości. Rozumiem, ze pan może mieć swoje obiekcje, dylematy, ale powinien je z tobą przynajmniej omówić. A on chyba udaje że nie było sprawy i bierze na przeczekanie.
                • tapatik Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 08:34
                  uwielbiam_maliny napisała:

                  > On tego nie powie.

                  Skąd wiesz co powie, a co nie?
                  31 grudnia już minął. Z tego co piszesz facet nie określił się. Więc albo kontaktujesz się i żądasz natychmiastowej odpowiedzi ze wszystkimi konsekwencjami (czyli definitywnym rozstaniem), albo zakładasz, że brak odpowiedzi oznacza "nie".
    • 81belona30 Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:34
      A właśnie- na co masz ochotę ? Jeśli nie na kolejny bal.
      • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:11
        Mam ochotę na normalne życie: tv w piżamach, bale, kłótnie i godzenie, seks i przytulaniewink
        Bardzo proszę o wszystkie odpowiedzi, jakie Wam się nasuwają, wszystkie wezmę pod uwagęwink
        • facet699 Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:32
          wszystkie? Teraz tworzycie związek idealny, który dla mnie też byłby nie do przyjęcia. Taka utopia i szczęśliwość. JeSli pomieszkacie dłużej niż 2 tygodnie zaczną wychodzić różnice, zgrzyty a może i zmęczenie sobą. Myślę, że on się tego boi a przecież teraz mu dobrze, więc po co zmieniać ?
          • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:55
            Masz racjęwink
            Pewnie, że zgrzyty i zmęczenie sobą wyszły, bo byliśmy razem też dłużej niż miesiąc. I summa było ok.
            Więc jeśli ja chcę więcej, a jemu jest dobrze tak, jak jest, to co dalej?
            • facet699 Re: sprawy damsko-męskie 06.01.13, 12:46
              to jedynie analiza zysków i strat
    • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:49
      Ultimatum dotyczyło określenia, że jesteśmy razem i będziemy próbować wymyślić coś, żeby być razem, albo ja szukam pracy w jego mieście, albo on w moim, ale nie zdobył się na tę deklarację.
      • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 20:59
        uwielbiam_maliny napisała:

        > Ultimatum dotyczyło określenia, że jesteśmy razem i będziemy próbować wymyślić
        > coś, żeby być razem, albo ja szukam pracy w jego mieście, albo on w moim, ale n
        > ie zdobył się na tę deklarację.
        Możesz na niego liczyć? On planuje przyszłość biorąc pod uwagę ciebie? Traktuje was jako my?
        • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:05
          Mogę na niego liczyć.
          Właśnie tego nie wiem.
          Traktuje nas, jako my.
          • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:20
            uwielbiam_maliny napisała:

            > Mogę na niego liczyć.
            > Właśnie tego nie wiem.
            > Traktuje nas, jako my.
            Jeśli on się nie izoluje, jeśli traktuje ciebie jak swoją kobietę, to ja bym zostawiła to swojemu biegowi.Ewentualnie, skoro czułabym dyskomfort, to próbowałabym powiedzieć o swoich oczekiwaniach bez wyznaczania terminów.Stawianie pod ścianą jest błędem. On jest twój, chce z tobą być ale może potrzebuje czasu, albo ma inną wizję waszego związku.
            Nie da się go zapytać jak on to dalej widzi?
            • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:42
              Nie stawiałam pod ścianą, bo mówiłam o swoich oczekiwaniach od początku, jesteśmy dorośli wink a ten termin podałam po 2 latach znajomości. I właśnie minął.
              Jego pewnie stopują moje córki, bo jest bardzo rodzinny, mimo, że nie ma rodziny, ponieważ jedna akurat jest po operacji i wymaga opieki, a druga niedługo będzie mamą, więc jego słowa: teraz dopiero jesteś potrzebna.
              Ale ja ciągle byłam i zawsze będę im potrzebna. A mam też swoje życie.
              • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 05.01.13, 21:50
                Kochasz go?
                Ja jestem konkretna, więc pewnie powiedziałbym że chciałabym z nim zamieszkać i mogę to zrealizować w tym i tym czasie. Zobaczysz co on powie na taką deklarację.
    • preczzglupota Re: sprawy damsko-męskie 06.01.13, 12:50
      chwalisz się czy żalisz?
      • samysliciel_2.0 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 09:17
        jak dla mnie jedno i drugie smile
    • zakochana_jane Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 09:27
      No ale odpowiedział coś, bo już po trzech królach wink
      Także sprawa rozwiązana raczej.
    • samysliciel_2.0 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 10:05
      Czyli wychodzi, że Ty chcesz więcej, on mniej od tego związku, teoretycznie. Tak naprawdę kluczowe jest znalezienie optymalnego rozwiązania, obawiam się że Twoje ultimatum doprowadzi związek do końca, bez względu na jego decyzję. Było Wam dobrze przez ponad 3 lata w obecnym układzie, teraz Ty chcesz mieć go przy sobie na stałe, on nie chce zmian bo widać nie jest na nie gotowy z jakiś względów.
      Jeśli nie przyjmie Twojego ultimatum będzie koniec, jeśli je przyjmie też będzie koniec tylko później, bo zgodzi się na coś co mu naprawdę na tą chwile nie odpowiada.
      Uważam, że jak najbardziej po takim czasie znajomości można się zastanawiać nad wspólnym zamieszkaniem jednak sposób w jaki ta propozycja została złożona zamiast zbliżyć oddali Was, raczej na stałe.
      W życiu nic nie powinno się robić na siłę, szczególnie jeśli w grę wchodzą ludzkie uczucia.
    • robert.83 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 10:18

      Przeczytałem dotychczasowe odpowiedzi... pytanie teżsmile... i tak sobie myślę:

      Rozumiem jasne stanowisko Wielbicielki Malin. I to, że chce oprzeć na czymś stabilnym swoją przyszłość. Fajnie, że jasno i dość wcześnie powiedziała Panu czego szuka...
      Nie można Autorce powiedzieć "siedź cicho i dostosuj się! w przeciwnym razie chłop sobie pójdzie!".

      Ale stawiając się na pozycji tegoż Pana... Nie wiem co bym czuł będąc taki "popędzany". Chodzi mi o to, że nie będzie podejmował działań "bo tak czuje", tylko będzie dokonywał wyboru w narzuconych opcjach. Jakby się tak oświadczył na przykład... to co to będą za oświadczyny? "Oświadczam, że bojąc się Ciebie stacić, oraz z racji UPŁYWAJĄCEGO DZIŚ TERMINU, proszę Cię o zostanie moją żoną"?

      Może trzeba z Panem po prostu porozmawiać DLACZEGO nic nie zrobił. Jaka jest JEGO propozycja na przyszłość (tzn. jak on sobie wyobraża Autorki i własną przyszłość, przy uwzględnieniu nie tylko własnych, ale i Jej potrzeb i marzeń).
    • robert.83 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 10:20
      Przeczytałem dotychczasowe odpowiedzi... pytanie teżsmile... i tak sobie myślę:

      Rozumiem jasne stanowisko Wielbicielki Malin. I to, że chce oprzeć na czymś stabilnym swoją przyszłość. Fajnie, że jasno i dość wcześnie powiedziała Panu czego szuka...
      Nie można Autorce powiedzieć "siedź cicho i dostosuj się! w przeciwnym razie chłop sobie pójdzie!".

      Ale stawiając się na pozycji tegoż Pana... Nie wiem co bym czuł będąc taki "popędzany". Chodzi mi o to, że nie będzie podejmował działań "bo tak czuje", tylko będzie dokonywał wyboru w narzuconych opcjach. Jakby się tak oświadczył na przykład... to co to będą za oświadczyny? "Oświadczam, że bojąc się Ciebie stacić, oraz z racji UPŁYWAJĄCEGO DZIŚ TERMINU, proszę Cię o zostanie moją żoną"?

      Może trzeba z Panem po prostu porozmawiać DLACZEGO nic nie zrobił. Jaka jest JEGO propozycja na przyszłość (tzn. jak on sobie wyobraża Autorki i własną przyszłość, przy uwzględnieniu nie tylko własnych, ale i Jej potrzeb i marzeń).
      • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 20:15
        Dziękuję, Robert, za tę opinięsmile

    • tdf-888 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 11:48
      przyciśnij go i albo w te albo we wte.
      i mówi ci to facet.
      • ane-tal Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 11:56
        Młody a Ty nie masz czasem jakiegoś parcia na ....?
        Taki mi się jakoś wniosek nasuwa jak Cie czytam ostatniotongue_out. Wiem, nie chcesz się spinać itp..
        • tdf-888 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 12:11
          ale ja nie mam takiego problemu, nie mam kogo cisnąć ani mnie nikt nie ciśnie smile nie, nie mam parcia. po prostu dobrze radzę koleżance, widać, czego chce, to niech tupnie nogą.
          • ane-tal Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 12:15
            ok
            • tdf-888 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 12:16
              tzn. dobrze radzę?
              • ane-tal Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 12:29
                ok- do całości wypowiedzi i do tego, że nie masz parcia tongue_out
              • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 13:23
                tdf-888 napisał:

                > tzn. dobrze radzę?
                Żle radziszsmile
                Nie lubię stawianie mnie pod ścianą i w takiej sytuacji zawsze będę na nie,nawet z czystej przekory. Do wszystkiego trzeba dojrzeć,a każdy z nas ma swoje tempo. Jak spróbujesz rozwinąć na siłę pąk róży to go szybciej uszkodzisz niż on rozkwitnie. Podobnie chyba jest z miłością.
                Autorka o uczuciach nic nie pisze i to jest dla mnie niepokojące.
                Tutaj najlepsza rada to rozmowa o swoich potrzebach i uczuciach, ze wsłuchaniem się w to co mówi partner.
                • tdf-888 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 13:34
                  jak nie chcąca być samotną pyta o radę samotnych, to dostaje takie dobre rady smile
                  • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 14:39
                    tdf-888 napisał:

                    > jak nie chcąca być samotną pyta o radę samotnych, to dostaje takie dobre rady :
                    > )
                    A przyszło ci do głowy, że nie każdy był samotny stale? Mamy jakieś doświadczenie związkowe i życiowe.
                    Jesli sie kochają to wypracowanie kompromisu jest możliwe, ale trzeba rozmawiać.
                    • tdf-888 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 14:59
                      ja wiem, że nie były same, ale skoro już są, to znaczy, ze coś nie wyszło, czyli coś robiły źle. oczywiście dalej mogą udzielać rad, ale czy się do nich stosować, to trzeba się zastanowić nad efektami smile
                      • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 15:23
                        tdf-888 napisał:

                        > ja wiem, że nie były same, ale skoro już są, to znaczy, ze coś nie wyszło, czyl
                        > i coś robiły źle. oczywiście dalej mogą udzielać rad, ale czy się do nich stoso
                        > wać, to trzeba się zastanowić nad efektami smile
                        Może my właśnie wiemy co nie wyszło i jak temu zapobiec? Jak rozpoznać że związek nie rokuje i czas odpuścić?
      • uwielbiam_maliny tdf - 07.01.13, 20:21
        chyba od pół roku przyciskam we wte, żeby dał mi spokój, ale to nic nie daje.
        • tdf-888 Re: tdf - 07.01.13, 20:27
          czyli ty chcesz dużo albo wcale a on od czasu do czasu?
          • uwielbiam_maliny Re: tdf - 07.01.13, 20:40
            Ja chciałabym wszystko, a skoro tego nie mogę mieć, to wybieram nic. On mówi: czy ty myślisz, że ja bym nie chciał? Też chciałbym wszystko, ale Ty masz pracę tu, ja tam, ogranicza nas opieka nad dziećmi (moimi dorosłymi), rodzicami, kilometry, ...
            Hahaha, i to mi się właśnie podoba w forach z fajnymi ludźmiwink po wymianie kilku zdań, samemu można znaleźć odpowiedźwink
            Dziękuję wszystkim.
            • tdf-888 Re: tdf - 07.01.13, 20:43
              no i fajnie, że mogliśmy pomóc, teraz jak już to wszystko wiesz, pakuj mandżur i wyjeżdżaj do niego, skoro uważasz, że możesz dać radę ograniczeniom smile
              • uwielbiam_maliny Re: tdf - 07.01.13, 20:57
                Hahahawink tylko że Ty piszesz mi całkiem odwrotnie, bo ja przy pisaniu tego co On mówił, właśnie doszłam do wniosku, że to nie ma szans i trzeba zrezygnować. Nieźle, niesmile
                • tdf-888 Re: tdf - 07.01.13, 21:05
                  a no skoro uważasz, że trzeba zrezygnować, to pewnie tak jest. ja napisałem tobie tylko proste rozwiązanie sytuacji, jak byście zdecydowali się być częściej razem smile
                • jeriomina Re: tdf - 07.01.13, 21:19
                  Ode mnie - uwierz, znam z autopsji podobną sytuację - zadaj sobie pytanie - czy nie będzie Ci szkoda.
                  Ja wyznaję zasadę tabelki - plusy, minusy. Jeśli plusy przeważają, ciągnę sytuację, choćby mi wszystkie moje koleżanki mówiły "ja bym nie ciągnęła". To jest Twoje życie, a nie tych ludzi.
    • magda.magda9 Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 12:24
      Co prawda nie jestem ekspertem w sprawach damsko-męskich ale wiem jedno: jak się kogoś kocha to chce się z nim być. A z tego co napisałaś wynika, że w sumie to jesteście razem i nie jesteście razem. Trochę to dziwne... 3,5 roku "na walizkach". Jeśli nie boisz się - zrób mu "niespodziankę" i nieoczekiwanie odwiedź go (jeśli oczywiście masz klucze do jego mieszkania). Grunt to zaufanie: uf, uf
      • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 20:28
        magda.magdawink "jesteście razem i nie jesteście razem" - trafne, dziękismile
        A co do niespodzianek: nie czuję ani chęci, ani potrzeby.
        • mayenna Re: sprawy damsko-męskie 07.01.13, 23:06
          Napisz, jak to się dalej potoczyło.
          Powodzenia.
          • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 13.07.13, 20:32
            Potoczyło się tak, że dalej jest tak, jak było, a ja już nie mam siły na nic, nawet na to, żeby się naprawdę pożegnać.
            Pojechałam wtedy, ale wysiadłam z pociągu z gorączką i weekend spędziłam nie na balu, a w łóżku, chora.
            Po tym widzieliśmy się wiele razy, ostatnio był u mnie 2 tyg., a ten weekend planowałam pojechać do niego, ale nie pojechałam, bo nie mam już siły. 4 lata niezdecydowania, to za długo.
            • organza7 Re: sprawy damsko-męskie 13.07.13, 20:44
              Dziewczyno, uciekaj z tej matni jak najszybciej... przepraszam, że tak otwarcie, ale coś mi to przypomina i powiem ci, było tylko gorzej, coraz gorzejsad
            • czarny.onyks Re: sprawy damsko-męskie 14.07.13, 14:35
              oo..pamiętam Cię i ten wątek.....

              i przykro mi, że tak się potoczyło....
              i że Ty dalej to ciągniesz, chociaż sama widzisz, że to nie wypali....
              jak widać pan chce tylko spotkań od czasu do czasu i nie chce się wiązać....

              a Ty żyjesz nadzieją, a czas leci...
    • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 25.04.14, 20:43
      Dziękuję, kochani, za Wasze odpowiedzi. Ciągle je czytam.
      Oczywiście nic nie zmieniły, bo życie, to życie, ale dały do myśleniawink
      Pół roku temu miałam straszny dylemat, bo akurat dojrzałam, aby się pożegnać, a tu ups, facet dowiedział się, że dostanie wypowiedzenie z pracy. Bierze pod uwagę wszystko, czyli nic konkretnie.
      Dużo rozmawialiśmy, ale z tych rozmów nic nie wynikło.
      Teraz po prostu staram się tylko zdawkowo odpowiadać, ale tylko wtedy, gdy czuję taką potrzebę.
      • tapatik Re: sprawy damsko-męskie 26.04.14, 11:02
        Przestań pierdolić. Co Ci dało do myślenia, skoro nadal nic nie zrobiłaś?

        Teraz piszesz, że facet dostał wypowiedzenie, i że bierze pod uwagę wszystko.
        Czyli bierze pod uwagę zarówno zamieszkanie z Tobą i tam szukanie pracy,
        jak i szukanie pracy w swoich okolicach.
        Czyli nadal się nic nie zmieniło.

        Długo masz zamiar tak ciągnąć?
        • torado Re: sprawy damsko-męskie 26.04.14, 11:45
          uwielbiam _maliny a co Ci nie pozwala zerwać tej znajomości...to musi być coś silnego, bo długo się już tak męczysz. Może zastanów się sama dla siebie, co nie pozwala Ci wyjść z tej relacji, która już Cię wykańcza...a może wcale nie potrzeba z niej wychodzić, tylko zmienić swoje myślenie o związkach, że w takich na odległość nie ma nic złego, że mogą być satysfakcjonujące również...smile
          • ice_flower Re: sprawy damsko-męskie 26.04.14, 13:04
            Tak samo pomyślałam. Przecież jesteś z nim już tak długo i trwasz przy nim także w trudnych momentach (bo utrata pracy takim niewątpliwie jest..). Coś Cię przy nim trzyma i to chyba nie może być błahostka.. Myślę że warto powalczyć o ten związek. Może trudny ale czy wszystko w życiu musi być proste łatwe i przyjemne? I nie jest to teoria. Mój poprzedni związek też był z gatunku tych wymagających. Straciłam Go ale walczyłam do końca. I ta świadomość bardzo pomogła mi potem podnieść się z kolan..
            • czarny.onyks Re: sprawy damsko-męskie 26.04.14, 13:13
              oj ,patrzycie jak zakochane kobiety...
              a zakochane często bywają ślepe....


              .....bo czasem taki układ bywa dobry dla jednej ze stron.....
              od czasu do czasu spotkanie....miłe chwile...
              a potem powrót do normalności...spokój, cisza...nikt nie wymaga, nie gdera, nie trzeba się dostosowywaćwink
              • uwielbiam_maliny Re: sprawy damsko-męskie 28.04.14, 20:27
                Właśnie. Co również mówi Twoja sygn. smile Dziękismile
              • torado Re: sprawy damsko-męskie 28.04.14, 21:43
                czarny.onyks napisała:

                > oj ,patrzycie jak zakochane kobiety...
                > a zakochane często bywają ślepe....
                >
                >
                > .....bo czasem taki układ bywa dobry dla jednej ze stron.....
                > od czasu do czasu spotkanie....miłe chwile...
                > a potem powrót do normalności...spokój, cisza...nikt nie wymaga, nie gdera, nie
                > trzeba się dostosowywaćwink
                >
                >

                no Onyksia to z perspektywy być może tego jegomościa....ale mnie chodzi o autorkę wątku, żeby w tej relacji zrobiła coś dla siebie...smile
                • czarny.onyks Re: sprawy damsko-męskie 28.04.14, 22:53
                  wiesz Torka...czasem mówisz tak, jakbyś nie znała kobiet....

                  my się zbyt łatwo angażujemy....i potem trudno nam zrezygnować, nawet, jesli ten układ nam nie pasuje...
                • margott70 Re: sprawy damsko-męskie 28.04.14, 23:03
                  Akurat to takie proste...Tak ładnie wychowujemy dziewczynki, " nie bądź egoistką, nie myśl o sobie, myśl o innych". A potem jest jak jest.
                  • tapatik Re: sprawy damsko-męskie 29.04.14, 11:17
                    My też tak jesteśmy wychowywani.
                  • organza7 Re: sprawy damsko-męskie 29.04.14, 11:24
                    Tak. To prosta droga do frustracji, chowania urazy i zamknięcia się w sobie. Nie będę mówić, że mi jest źle, bo przecież nie wypada, bo to pierdoły... A to nieprawda. Trzeba mówić o tym, co boli i co nas uwiera w związku. Od początku do końca i wtedy, kiedy ten kamyczek z buta da się jeszcze wytrzepać. Potem, jak zrobi się odcisk, nie jest już tak prosto. Sprawdzone na sobie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka