Dodaj do ulubionych

na zdrowie!

27.01.14, 23:17
a ja dzisiaj upije się i to sama
wasze zdrowie!
Obserwuj wątek
    • 81belona03 Re: na zdrowie! 27.01.14, 23:24
      -lepiej mleczko wypij i wskocz do łóżka /
      • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 27.01.14, 23:31
        81belona03 napisała:

        > -lepiej mleczko wypij i wskocz do łóżka /

        nie mogę, obiad musze jeszcze na jutro zrobić ;/
        dziś chce się upić i nie pamiętać
        • 81belona03 Re: na zdrowie! 27.01.14, 23:34
          -to nie jest dobry pomysł,nic się nie zmieni,a pozostanie kac moralny i fizyczny. tongue_out
        • 81belona03 Re: na zdrowie! 27.01.14, 23:36
          -olej obiad,raz można zjeść kupione na mieście pierogi,czy inne kluchy.
          • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 27.01.14, 23:41
            81belona03 napisała:

            > -olej obiad,raz można zjeść kupione na mieście pierogi,czy inne kluchy.

            moje "francuskie pieski" kupnych nie lubią wink
            • witamina_b12 Re: na zdrowie! 28.01.14, 09:07
              jak będą głodne to polubią smile
              nie lubią znaczy - nie głodne tongue_out
    • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 27.01.14, 23:28
      gwen75 napisał:

      > Nie nie, nie chce takiego zdrowia kosztem czyjegoś ;P

      oj tam, oj tam przecież codziennie nie pije wink)
    • green.amber Re: na zdrowie! 28.01.14, 08:59
      rozumiem, że aktualne jest twoje stanowisko, że to mężowi potrzebna jest terapia a nie tobie...
      • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 28.01.14, 09:05
        green.amber napisała:

        > rozumiem, że aktualne jest twoje stanowisko, że to mężowi potrzebna jest terapi
        > a a nie tobie...

        Terapia pewnie przydałaby się każdemu człowiekowi na tej kuli ziemskiej, nie chodziło o to, że nie potrzebuję terapii tylko o to, że sama nie uratuje małżeństwa jeśli druga strona nie chce.

        I uwierz mi nie mam problemu z alkoholem ani innymi używkami, nie pamiętam kiedy ostatni raz cokolwiek piłam (pomijając wczorajszą noc oczywiście)
        • green.amber Re: na zdrowie! 28.01.14, 09:10
          jesteś jednym z dwóch elementów tego małżeństwa i jedynym, na który masz realny wpływ, ale mi się widzi, że nie chcesz wpływać, chcesz, żeby to inni się zmienili, a to tak nie działa...
          • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 28.01.14, 10:08
            green.amber napisała:

            > jesteś jednym z dwóch elementów tego małżeństwa i jedynym, na który masz realny
            > wpływ, ale mi się widzi, że nie chcesz wpływać, chcesz, żeby to inni się zmien
            > ili, a to tak nie działa...

            Mylisz się, nic o mnie nie wiesz, bardzo ciężko pracowałam nad sobą dla tego małżeństwa, ostatnie miesiące to była moja ciężka praca nad sobą nie nad mężem...i w zasadzie zdolna jestem do każdych poświęceń ale mąż mnie prosi żebym już przestała....to już nie jest kwestia czyjejkolwiek winy, w tej chwili nikt nikogo już nie obwinia...więc i Ty przestań
            • ame_belge34 Re: na zdrowie! 28.01.14, 10:47
              i jak głowa dzisiaj ? Reset chyba każdemu jest od czasu do czasu potrzebny ...
              pomogło ?
              • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 28.01.14, 18:04
                ame_belge34 napisała:

                > i jak głowa dzisiaj ?
                > pomogło ?

                Tak, dziękuję.
                Czuję się wyjątkowo dobrze smile

                > Reset chyba każdemu jest od czasu do czasu potrzebny ...

                Dokładnie, i nie trzeba od razu całej ideologii dokładać :]


                Tak, dziękuję smile
                Czuję się wyjątkowo dobrze
            • green.amber Re: na zdrowie! 28.01.14, 12:33
              mariamagdalena01 napisała:

              > green.amber napisała:
              >
              > > jesteś jednym z dwóch elementów tego małżeństwa i jedynym, na który masz
              > realny
              > > wpływ, ale mi się widzi, że nie chcesz wpływać, chcesz, żeby to inni się
              > zmien
              > > ili, a to tak nie działa...
              >
              > Mylisz się, nic o mnie nie wiesz, bardzo ciężko pracowałam nad sobą dla tego ma
              > łżeństwa, ostatnie miesiące to była moja ciężka praca nad sobą nie nad mężem...
              > i w zasadzie zdolna jestem do każdych poświęceń ale mąż mnie prosi żebym już pr
              > zestała....to już nie jest kwestia czyjejkolwiek winy, w tej chwili nikt nikogo
              > już nie obwinia...więc i Ty przestań

              może się mylę a może nie, nie odnoszę się do całego twojego życia, ale do tego, co tu piszesz, chociaż śmiem twierdzić, że to, co tu piszesz jest odbiciem owego życia
              możesz chcieć, żebym przestała, a ja mogę pisać dopóki chcę i cię nie obrażam, "sorry takie mamy tu miejsce" wink a nie obrażam, więc piszę, że z mojego punktu widzenia zapędziłaś się w kozi róg i pchasz się tam dalej, możliwe że zamęczyłaś męża tym poświęcaniem, ja bym nie chciała żeby się ktoś dla mnie cierpiętniczo poświęcał, zamiast mnie kochać...
              dodatkowo coś mi się wydaje, że nawet gdybyś się do kogoś zwróciła o pomoc, to też nic nie da, dopóki wiesz lepiej
              ja bym rzeczywiście porzuciła ciężką pracę a popracowała nad pokochaniem samej siebie, to też czasem nie jest lekka praca, ale jest najlepszym początkiem wszystkiego
              powodzenia
              • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 28.01.14, 18:25
                >pisać dopóki chcę i cię nie obrażam,
                > "sorry takie mamy tu miejsce" wink a nie obrażam, więc piszę, że z mojego punktu
                > widzenia zapędziłaś się w kozi róg i pchasz się tam dalej, możliwe że zamęczyła
                > ś męża tym poświęcaniem, ja bym nie chciała żeby się ktoś dla mnie cierpiętnicz
                > o poświęcał, zamiast mnie kochać...
                > dodatkowo coś mi się wydaje, że nawet gdybyś się do kogoś zwróciła o pomoc, to
                > też nic nie da, dopóki wiesz lepiej
                > ja bym rzeczywiście porzuciła ciężką pracę a popracowała nad pokochaniem samej
                > siebie, to też czasem nie jest lekka praca, ale jest najlepszym początkiem wszy
                > stkiego

                Ech Amber Tobie się nie da dogodzićwink tak źle i tak nie dobrze...Jak myślałaś, że chce zmieniać męża to było żle , jak mówię, że siebie to też niedobrze...

                Nie na wszystkie tematy chcę się tu wypowiadać, ale uwierz mi na słowo, etap nie kochania siebie mam już za sobą
                Ale bardzo dziękuję za chęć pomocy
                Pozdrawiam
    • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 28.01.14, 18:14
      gwen75 napisał:

      > Mi reset niepotrzebny, ale może "firmware update" by się przydało? Ale jak to z
      > robić? ;P

      wtedy winko ale z Przyjaciółką wink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: na zdrowie! 30.01.14, 15:29
      Nununu,picie szkodzi,tak słyszałem tongue_out
      • mariamagdalena01 Re: na zdrowie! 30.01.14, 18:16
        wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

        > Nununu,picie szkodzi,tak słyszałem tongue_out

        Trucizna w niewielkich ilościach leczy :]
    • szarlotka_ja Re: na zdrowie! 30.01.14, 19:01
      A co Ci da to, że się w samotności upijesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka