czarny.onyks 17.07.14, 00:04 i trochę liczb na dobranoc.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
little-scherry Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 00:11 Na dobranoc? Przez te liczby i dołujące podsumowanie spać mi się odechciało Odpowiedz Link
aardwolf_ge Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 00:24 Lepiej napiszcie co w ciągu ostatniego tygodnia zrobiliście, żeby przestać być samotnymi. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 00:33 ....ciągle stwarzam okazję losowi... a to dużo Odpowiedz Link
aardwolf_ge Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 07:24 Za mało konkretów. W jaki sposób ta okazja losowi jest stwarzana? Jaka jest odpowiedź losu? Odpowiedz Link
witrood Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:07 Los pewnie siedzi i chichocze. Trzeba z nim walczyć, to może będzie leżał i kwiczał. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:11 no tak...dobić leżącego.... na forumków zawsze można liczyć walczyć z losem?? toż to jeszcze gorzej człowiek na tym wychodzi Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:13 uuu...to mogłaby cała lista powstać.... alem wstydliwa, by to obwieszczać całemu światu...jeszcze ktoś ukradnie pomysły..albo zapesze Odpowiedz Link
aardwolf_ge Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 14:54 <<.jeszcze ktoś ukradnie pomysły Popatrz, a ja w swojej naiwności myślałem, że to forum istnieje właśnie do dzielenia się pomysłami, a powinno wręcz dążyć do przekształcenia się w bazę danych pomysłów. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 14:59 podobno najlepiej uczyć się na własnych błędach Odpowiedz Link
aardwolf_ge Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 15:54 Jednak większość ludzi woli na cudzych. Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 16:08 absolutnie tego nie zauważam - wystarczy posłuchać wiadomości : nie jedź po alkoholu, nie zostawiaj dziecka w upał w zamkniętym samochodzie, nie skacz do wody na główkę i co... wielkie nic Odpowiedz Link
aardwolf_ge Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 20:02 Jakie nic! Większość ludzi nie jeździ po alkoholu, nie skacze na główkę itd. Jest mnóstwo for, blogów i całych portali na wszelkie tematy, poczynając od turystycznych a kończąc na zawodowyh gdzie ludzie wymieniają się doświadczeniem a Ty piszesz że nic. W dziupli mieszkasz czy co? Odpowiedz Link
aardwolf_ge Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 20:02 zawodowych (klnę się, ze to literówka a nie błąd ortograficzny) Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 18:53 chociaż ostatnie tygodnie to trochę odpuszczam... bo już w sumie kończą mi się pomysły...a przesadzać nie należy... bardzo spodobały mi się te słowa....więc zluzowałam ... "Gdy nie wiesz, co robić – przeczekaj. Przetrzymaj. Żyj tak, jak samo się żyje. Zluzuj. Przyjdzie moment, gdy otrzymasz znak – prędzej czy później. Najważniejsze, to wiedzieć, że oczekujesz i być gotowym na spotkanie z tym, na co czekasz". Luis Rivera Odpowiedz Link
mayenna Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:40 aardwolf_ge napisał: > Za mało konkretów. > W jaki sposób ta okazja losowi jest stwarzana? > Jaka jest odpowiedź losu? A udział w tym forum sie liczy? W ciągu ostatnich 3 msc brałam udział w castingu ( jak przypuszczam) i przegrałam Liczy sie? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:03 ee...tu sie tylko plecie trzy po trzy..... tylko nieliczni mają szczęście...jak w życiu Odpowiedz Link
mayenna Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:31 czarny.onyks napisała: > ee...tu sie tylko plecie trzy po trzy..... > > > > tylko nieliczni mają szczęście...jak w życiu Codziennie chodzę po zakupy, lepiej? > Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:34 ee...ale to nie mnie pytaj, tylko wolfiego co ja tam wiem Odpowiedz Link
mayenna Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 17:52 Ostatni tydzień to mam tak pracowity, że nie umizgi mi w głowie. Ale jak mi reszta firmy z urlopu wróci to sie poprawię. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 00:37 ...ale za to jakie możliwości.......... Odpowiedz Link
lounger Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:07 Najłatwiej zgubić się w tłumie, więc to nie pomaga Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:14 niby tak..... ...tylko dlaczego, jeśli nie mam ochoty spotkać znajomych.....to z całą pewnością spotkam kogoś ...nawet na końcu świata Odpowiedz Link
lounger Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:26 Onyksie my z taką łatwością nie zauważamy tych fajnych ludzi ... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:00 ..wytykasz mi...że nie zauważam fajnych osób?? <foch> ...po namyśle... .....fajnych dla mnie....czy fajnych dla innych? Odpowiedz Link
lounger Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:03 mają być fajne dla Ciebie nie dla innych i nie wytykam, bo Cię nie znam Onyksie Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:15 wiem, wiem.... niestety wiem....a czasem, gdy dostrzeżemy...jest za późno..... Odpowiedz Link
lounger Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:18 Wiesz Onyxie wydaje mi się, że my w miłości kochamy cierpienie. Musi się to uzupełniać. Krew, pot, łzy, niepewność ... Jak tego nie ma to znaczy że to nie może być miłość. Oczywiście to przerysowane ... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 12:24 nie wiem, czy kochamy.....czasem tak jakoś samo wychodzi... ....ale jak jest zbyt..prosto...bezproblemowo to pojawiają się wątpliwości.... czy to to.... a czasem nie doceniamy..... Odpowiedz Link
ame_belge34 Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 18:57 najpierw to trzeba mieć co donienić ..... Odpowiedz Link
maruda2 Re: Z cyklu: samotność.. 17.07.14, 11:14 Dobra,ale podzielmy to chociaż na pół. Bo chyba nie jest Wam wszystko jedno - on, czy ona Odpowiedz Link
kyrob Re: Z .........koniecznosci 18.07.14, 13:53 czyli niechcem ale muszem. pech podwojny bo nie moge odnnalezc i nie ma sensu szukac......bo zyje sila rospedu. chory czlowiek nie ma prawa utrudniac zycia innej osobie a i nie mam czego zaaoferowac. wegetacia isamotnosc jedynie pozostaje i pogodzenie sie stym. ciezko mnie sie zyje samemu a co dopiero kobiecie glowe zawracac...... ale to i tak nie grozi bo zadna mnie nie chciala. tak wiec drogie dzieci wasza samotnosc jest tymczasowa i z takim jednym pechem sobie poradzicie Odpowiedz Link