zmiennosc pogodowa

29.10.14, 21:17
Jest na to jakies wytlumaczenie?
Dlaczego jednego dnia moze sswiecic slonce, moze nawet niezle jarac, rozpalac a za chwile moze sie zachmurzyc. Czemu.... Kobieta wlasnie taka zmienna byc moze? suspicious
mnie takie zmiennosci raczej nie dotyczyly. A dzisiaj? Ech. No takie cieplo bylo. Tak sloneczko swiecilo. A teraz zimno, ciemno, zachmurzone. No jak nie ja. Tak jednego dnia. Taka zmiennosc? suspicious jeszcze brakuje by deszcz zaczal padac big_grin swoimi konarami to bym sie do kogos utulila ^^ tez jak nie ja. Normalnie Nie mam takich checi tongue_out no kobitka ze mnie wyziera.

Tak. Tak. Koncze suspicious
Ale nie chxe mi soe tongue_out
Dzisiaj wyjatkowy dzien. Bo.mi soe chce. Jak promyki do mnie zagladaja i usmiech wywoluja. To chce byc z ludzmi. Dzisiaj bez powodu slonce u mnie swiwcilo. A teraz bez powodu chmury zsatpily.
Moze takie prawa tej natury? wink

Ludzi mi sie chce!! Do swojego esa z godzine temu. Eee ze dwie.
Jeden ndzien to zamalo. Po moim.odezwie i tak cosza. Ech zajjety jest...
A kobita zarumieniona. Eee. Chyba ni jestem chorsa.suspicious
Ech zawala sprawe. Powinien.sie mna interesowac , ppdtrzymywac malutki ogiennek bo znowu zagasnie.... A i tak.rzadko kiedy ciepelko.wieksze sie pojawia. Dzisiaj jeszcze brak. A tesnkic chociaBy bym.chciala....

Dobra. Nie o facecie. Bo ni o niego tutaj chodzi. A moze? Skoro kobiete uwolnil? Dobra. Nie do konca on. Sama sprobowala sie wyzwolic On dziela dokonczyl.

O zmiennosci pogodowej mowa. Jest na to jakies wytlumaczenie? Zna w ogole ktos zmiennosc pogodowa kobietey suspicious znacie ^^ a rozumiecie? suspicious
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:28
      hmmm... od kilkunastu lat mieszkam w regionie, w którym pogoda jest raczej stabilna
      a na dodatek - zwykle znacznie lepsza, niż to, co w prognozach zapowiadają smile
      możliwe, że to na mnie też w jakiś sposób działa wink
      • sisterofnight85 Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:32
        Kalifornia? suspicious
        • silencjariusz Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:36
          Prawie trafiłaś.wink
          • maruda2 Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:41
            prawie czyni różnicę wink
        • maruda2 Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:41
          kochana pogoda to może tam i stabilna, ale te płyty tektoniczne, te uskoki San Andreas .... brr
      • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:36
        A co byla przed tymi nastoma latami?
        Pogoda nieco swirowala?
        Czyli klimat sie u Ciebie polepszyl big_grin I w dodatku jest nawwt lepiej niz prognozuja.
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:43
          nooo... mieszkałam gdzie indziej wink
    • a-g-l-a-j-a Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 22:52
      Może zbyt wybiórczo Ciebie czytam (ale inaczej nie dałabym rady), może nie powinnam tego pisać... ale.. czy Ty nie za bardzo na tego faceta zwalasz dbanie o to, by to coś między Wami trwało? Tak to troszeczkę z boku wyglada jakbyś Ty niestannie skłaniała się ku temu, że to nie ma sensu, oddalała się... a to jemu ma ciagle zależeć, ma dokładać tych drewienek do ogniska... Ty też musisz je dokładać... tak jednostronnie to zgaśnie...
      • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 29.10.14, 23:10
        Skoro pytasz powiem.jak wyglda sprawa.
        Nje..nie zwalam.na niego.
        Ale jesli ktos jest w zwiaku ze soba to powinien tez sie interesowac druga strona. Ja tego nie wymagam. Ale wiem ze dobrze by nam zrobil kontakt rownies na tyg. Powinnismy to bardziej rozkrecac...
        A sprawa.wyglada tak. Ok. Kiedys spotykaismy sie raz na tyg. Nadal jest tak samo (taaa 15 min drohi saochodem). Nam to chyba wystarcza. Zbyt dlugo zylismy w samornosci? Czyli spotkanie raczej tylko raz w tyg. Ok ale na tyg kiedys nie bylo wiele tego podtrzymywania kontaktu np.pprzez pisaniw. Praktycznie nie bylo smsow. On nie lubi pisac. Ja uwielbiam ^^ ja za to mniej rozmawiam. Lubie iec dobre warunki. Czyli byc poza domem. Tez wiele rozmow nie ma. Raz na tydzien? Kiedys wlaanje bywaly takie ciche dni. Zero slowa. Nikomu to ie przeszkadzalo. Wrecz bylo normalne.
        Kiedys nie myslelismy o sobie na tyg. Nic praktyxznie. A.... Spotykalismy sie. Niby jako znajomi no ale ... Taki to niepewny byl ten kolega prez 4 miesiace.
        Pozniej hdy cos drgnelo. Pojawilo sie jakies uczuxie to i na tyg zwiekszylismy kontakt. Mowa nie o spotkaniach ale o pisaniu.przemogl sie i zaczal pisac smsy wink
        Mi nie chodzi o to ze mi brakuje tego konatkgu. Ze brakuje slowa (moze troche. Teraz tak) ale mam mysli ze jednak powinno go byc wiecej. Np. Dzosiaj. Tylk jeden sms poranny. Na dzien dobry. Tyle go mialam. Wieczorkiem napisalam ale cisza.
        Jesli w takim tempie to bedzie postepowac to do usranej smkerci bedziemy probowac rozpalic to ognisko sad
        Ja bum.chciala. Chcialabym czuc bardiej. Ale po chwilowych zrywach pozniej we mnje to slabnie.
        Ech. Pora na mnie spac.
        • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 08:20
          Mam nadzieje ze co nieco wyjasnilam. Mimo ze chaotycznie napisane.
          To nie chodzi o to ze jednej stronie zalezy a mi nie. Wrecz przeciwnie. Zalezy mi na tym by bylo ciepej. By ognisko plonelo. Na razie nie mam pojecia jak tonazwac. Na pewno nke zakochaniem. Nie wien jednak czy.... Uczucia nie chca sie we mnie obudzic. Moze juz zaczynaja sie przeciagac. Po polrocznej znajomosci chyva pora. Zalezy mi BARDZO na tym bym Jego tylko miala w gkiwie. Wypada zeby od czasu do czasu byl kontakt rowniez na tyg. Zeby zamienic slowo. Czy to tak wiele? Stad mino ze jakjejs wielkiej potrzeby wieczorem nie mialam to snsa napisalam. Nie chce by gaslo. Cisza. Nie chodzi o to ze nie odp. Mogl. Chodzi o to ze kontakt. Pisanie lepiejby nam zrobil. Nawet po 48 godz. Ciszy na weekendzie to ja sie pierwsza odezwalam. Smsa skrobnelam akuarta wtedy tesknilam. Ale przeszlo mi. Przestalam. Wtedy przynajmniej na gg przesiedzielismy z pol godzinki. Pozniej akcja w domu - poszlam sie przebiec. W drodze powrotnej zadzwonilam. Chwilke pogadalismy. Nabzewnatrz powietrze dusilo.
          Wiem ze jemu lepiej kontaktowac sie przez slowo mowione a nie pisane. Wie ze mi lepiej rozmawiac poza domem. Tutaj jest jakies rozwiazanie zeby dzwonic. Bo mi wlasnie orzeciwnje Aglaja. Zalezy by dokladac. Bo jak nie..... To ja sobiw moge z kims innym popisac. Wczoraj pisalam.... Ja sobie moge z kins innym pogadac..... Pogadalam. A tego nie chxe.
          Wiecie co bym wolala? Mniej ogarnietego faceta, mniej zyciowego. Zeby zamiast zajmowac sie tym co dookola. Tym co wokol niego. Zamiast swoim przyszlym domem.. Brata domek. Zeby nie byl taki niezastapiony.. Zeby skrobnal tego smsa. Zeby n pol godzinki przysiadl na gg. Bo wiem ze mniej mi ske bedzie chcialo ze bede znowu wygasala.
          Hehe njezle jest ogarniety. W Bieszczady wiecie co mialam zavrac? Ciagle sie dopytywalam. Nje chcialam bysmy tez brali cos podwojnie. No i sie dowiedzialam zebym wziela.... Cukier big_grin reszte on zabral. Wszystko do zarcia. Nawet naczynia mimo ze byly. nawet dwa winka ^^
          Wolalbym zeby bylo mniej powinnosci. Wiecej czucia.
          Ja przeciez chyb nje moge byc az taka trudna. Przeciez mnie chyb mkzna w sobie rozkochac... A jednak.
        • witamina_b12 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 08:27
          Moje odczucia są takie, że Ty bardziej chcesz coś czuć niż rzeczywiście czujesz...
          Odnośnie drugiej strony to jednak gdy ktoś jest nam bliski to jest też w naszych myślach i wtedy pojawia się w nas potrzeba kontaktu z ta osobą, zwłaszcza na etapie zauroczenia.
          • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 08:50
            Moze i dobrze czujesz. Bo na pewno chcialambym bardziej. Mam tez w glowoe chwilowe zrywy. Chyba 3 byly. Takke jednodniowe. Wtedy na pewno czulam bardziej. I chokernie to bylo mile. Jednoczesnie mi obce....
            Na pewno tez jest inaczej niz na poczarku znajomosci gdy w ogole o nim nie myslalam gdy go nie widzialam. Teraz przy.ajmniej na tyg co wspomne. To dobrze.
            Fakt ze nie znam uczuc, ze pod tym wzgledem.nie znam siebie nie jest dobry. Nie wiem na ile mnie stac. Nie mialam wczesniej tsk bliskiej stycznosci z ludzmi.

            Chcecie moj dzisiejszy sen z rana? Byl o czuciu. Siedzialam komus na kolanach i obojgu nam race chodzily. Jemu wszedzie, mi glownie po Jego nogach. Dotyk nke byl.nachalny. Bardziej przypominal przytulenie. W pewnym momencie zsunelismy sie z lozka. Na siedzaco. Ale ji przrywalismy dotyku. Nawet jak sie zsuwalam oczu nie otwiwralam. Mile to bylo. Ze snu pamietam Jego kosciste rzepki tongue_out
            We snie jeszcze chodzilam..jamis sciezkami. W pewnym momencie byla trasa nad rzeka. Urwista. Wpadlam do niej. Plynac trzymalam zeby Mloda nie wpadla. Hehe zabawnie to wugladalo. Bo utrzymywalam si na wodzie na stojaco, machakac tylko nogami. (da tak rady tongue_out kiedys w basenie tak plywalam) Mloda trzymalam za reke. Waziutka sciezka nad rzeczka. O matko teraz snie. Tzn. Widze sen. Ale ju nie bede po kolei go opowiadac tongue_out bo to nie o nim.... A o Nim.
          • silencjariusz Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 09:15
            O to to.
            • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 09:21
              Czyli co? suspicious
              Jest z tego jakies wyjscie.
              Czas nic nie da ? sad
              Dobra. Spierdzielam z wyrka ogarniac klimaty.
              Skoro jest ciagle lepiej niz bylo wczesniej tzn. Ze jest dobrze co nie? Moze jednak czas. A moze....
              O to, to. Moze to nie jest "to". Ale skad ja mam to wiedziec sad
              • silencjariusz Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 09:30
                No to co Witamina napisała.
        • raziel24 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 11:55
          Wiesz Hashi ja bym się głupio czuł gdyby moja dziewczyna tyle pisała o naszych relacjach w internecie pewnie nawet bym się wściekł. Rozumiem, ze chcesz się wygadać tutaj przychodzi to tak łatwo no ale czy On wie, że tyle o nim piszesz gdzieś w internecie?
          • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 12:19
            Kurwa. WIE. pisalam mowilam mu o tym nie raz. Nawet mu linku dawalam gdzie o nim.pisalam. Tegi na pewno nie czyta. Jeszcze. Bo zajety jest.
            Dobra. Koniec tematu. Nic tutaj nie uslysze. Sama musze to poskromic. I sobie z tym poradzic. Nic tu po slowach.
            Hehe. Pare razy mi mowil ze moge sobie pisac co chce ^^ wkdzi ze mi to dobrze robi i ufa mi. No ale tak jak mowilam. Koniec tematu. Pogadac to z nim mhsze sad musi wiedziec ze jednak cisza miedzy nami zaczela mi przeszkadzac. Ze jednak potrzebuje kontaktu. Zaczelam.miec wieksza potrzebe sad Ostatnie slowo od niego uslyszam z rana. Wczorajszego rana. Nie sluzy nam.to ze odwykliy od ludzj sad a raczej ze.... Nie zdarzylismy do nich przywyknac. Ze przez cale nasze dotychczasowe zycie najbkizsza nam bylsamotnosc. Nie zdarzykismy si z ludzmi oswoic. Teraz sami dla siwbie jestesmy oswojaczami. Wszystkiego trzeba sie nauczyc. Nawet bycia z czlowiekiem. Nawet uczucia, tesknot.
            Nie chce mi si juz o Nim.pisac. Bo nic dobrego nie uslysze. Nic doradzic nie moze skoro jie znacie sytuacji. Nie wiecie jak jest. Jak mowilam. Pogadac to ja musze ale z Nim. Noooo!
            • raziel24 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 12:26
              Wow dziwny koleś ale może to ja jestem nadwrażliwy na punkcie własnej prywatnościbig_grin Dobra trzymaj się i powodzenia w układaniu tych puzzli.
              • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 12:35
                Chciam dopjsac sory. Ostatnio za duzo u mni przeklenstw. uncertain
                ech. Wiem szczegolnie w jakiej sytuacji drazliwa sie zrobilam. Facet nie ma nic do tego, wrecz nawet jest plastrem miodu. Tak bywa ze czasem sie gdzie indziej nie uklada. Szczegolnie gdy czlowiek probuje zmian.

                teraz jeszcze cos napisze. Oboje jestesmy dziwni. I to my jestesmy dziwni!! Jednoczesnie nam.z tym dobrze. Komus nie pasuje to jego sprawa.
                A sprawa miedzy nami odrobinke sie kompilkuje. Bo zaczely do mnje potrzeby zazierac. Komplukuje? ^^ Nie... Wlasnie tego chce smile przeciez bardzo chcialam.wiecej myslec by tesknic by cos poczuc. Moze jestem na dobrej drodze.
                Jak juz wczesniej mowilam to z nim.musze pogadac o wiekszej potrzbie kontaktu zeby moc to dalej rozwijac. Zeby podtrzymywac ten lekka tlacy si ogienek.
            • maruda2 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 12:27
              hashimotka88 napisała:

              Pogadac to ja musze ale z Nim. Noooo!
              >
              Nooo, o tym ostatnio Ci gadałam !
              • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 30.10.14, 12:47
                Nie macie pojecia jak ja nie lubie inicjowac sad zabiegac.
                Wiem. Nie o to chodzi. Szczegolni gdy sie jest zs soba.
                Ale juz tak mam.. Nawet jesli chodzi o inne znajomosci. O propozycje spktkania. Wole miec pewnosc ze ktos tego chce ze ja nie jestem natretna. Chce miec zwyczajie penos ze ktos chce mojej osoby.
                Ja i tak w tym naszym wspolnym.byciu staram sie inicjowac, dzialc. Co jest dla mnie wyjatkowe. Ale mi zalezy. Dzialam bo mogloby sie ojazac ze nijt by z nas nje zadzialal.
                Tak wiem, rozmowa....
                Ale jeszcze sobie pocicham ^^ jeszcze poczekam az odpisze na wczorajszwgo smsa tongue_out oj. Przeciez wiem ze nie lubi pisac. I tak sie przelamal po 4 miesiacach odkiedy zaczelsmy byc zesoba. I zdarza.sie mu cos naskrobac. A tak wolno to.robi ^^ Jak smsow bedzie malo to zostaje telefonicznroznowa. Na nia zawsze jest chetny. Ale propozcyj musi wyjsc z mojej steony bo ma swiadonosc tego ze musze mkec odp warunki. Lepie jak jestem poza dome. No ale i on mimo wszystko moglby zaproponowac. Wtedy tylek bym z domu ruszyla suspicious
                Spoko. Nie ma o czym gadac. Z nim musze pogadac smile
                No ale ja sie z nim widzialam.we wtorek big_grin przeciez tak to.niedawno bylo.. To czemu mi ta.cisza.zaczela przeszkadzac. Kiedys tydzien moglam.wytrzymac bez slowa. I nie brakowalo mi go. Teraz chyba sie cos zmienia..... Tak stopniowo. Odrobinke.
                Wiecie czego on sie najbardziej boi? Ze mnie w sobie jie rozkocha smile
    • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 31.10.14, 00:49
      Mimo ze spac mi sie chce to cos pisne. Dokoncze historie. Ja sie potoczyly moje delikatne tesknoty. Po wczorajszym wieczornym smsie do niego. Dzisiaj byla cisza caly dzien. Wieczorem odpisal z przeprosinami, ze wczoraj wieczoekiem padl..bo ktos go poprzedniej nocy wymeczyl suspicious ciekawe kto ^^ no i ze ma dla mnie wschod slonca ^^ i zebym. Nie myslala ze mni olewa. Itd....
      Moja odp. slonce moich trosk i tesknot nke zrekompensuje big_grin mialam mu odp po 12 gidz ale to nie ja... Czekal max godzine ^^ krocitki smsik a na koncu.... Pogadamy? wink mimo ze bylam w domu. Chcialam wyjasnic. Pogadac. no i zleciala godzinka. On sam zacxal ze powinien.sie mna bardziej inetersowac. A dziala odwrotnie. Nigdy sie nie uzalezni od drugiej osoby. Za bardzo jest kociakiem.
      No i rozmowa byla. I wyjasniine. Jak wspomnial o tym zaintersowaniu to ja usmieszek. Bo o tym samym.myslalam tutaj na forum. O tym samym pisalam. Oczywiscie on nie czytal. Przyznalam mu sie. Moze kiedys zerknie.
      Ech... Moze i dziwacznie jest miedzy nami. Na pewno ma na to jakis wplyw pierwsze Jego mocniejsze zakochanie. Minelo dwa lata ale nadal ona siedzi w Nim..mam tegobswiadomosc. W dodtaku najgorsze chyba zakochanie ktore jest.... Niespelnione sad na pewno ja nie moge sie w pelni w Jegi glowie rozpanoszyc. Ona chyba juzzawsze tam pozostanie. Od poczatkuvo niej wiedzialam. Nawet doradzalam zeby sie spotkal. Nawet teraz bym tego chciala sad jesli ktos ma byc prawdziwie szczesliwy z druga osoba to niech bedzie....
      Ponoc najkepsza odtruta jest ponowne zakochanie. Tak bylobyvnajleoiej ale.... Tego nie da sie zrobic od tak.
      Pokomplikowane to wspolne bycie tongue_out
      Pogadalismy. Wyjasnilismy. No i przy ojazji umowilismy sie na randke. Na cmwnatrzu ^^ pierwszy raz wspolnie w nocy bedziemy lazic po grobach. Zobaczymyvjaki cmentarzyk sie wybierze. Najlepiej obcy
      . W sumie ciekawi mnie co bedzie dalej. Mize jak teraz ja poczuje wiecej to i Jego wezmie.
      Dobra. Nie ma co myslec.
      Noooo mms mi przyszedl z dwie godzinkibtemu ale otworzyc/pobrac sie nie dalo. Dopiero teraz przyszedl kolejny i mozna na stronce pluse na fotke zerkanc. Oczywiscie sxiagne na tel ^^ jeden wschod mam od Niego. Bedzie i drugi.
      Ech. Soac.
      Mam nadzieje ze bedzie z nami dobrze... Mimo ze na razie nie do konca jest jak byc powinno. Uczuciowo zeby sie rozwinelo. Ja mysle ze sie nie cofam. Wrecz przeciwnien a te moje ostatnie glupkowate tesknoty tez byly dobre.
      Hehe na dobranoc wschod slonca sobie zobacze ^^
      Bedzie dobrze.
      • hashimotka88 Re: zmiennosc pogodowa 31.10.14, 00:54
        Slicznyyyyyy ^^
        Choc pobrac sie nie dalo uncertain
Pełna wersja