07.08.18, 13:51
Z wysłuchanych dziś wiadomości: ludzie przychodzą po psiora do schroniska z kolczatką w łapie. Co drugi pies oddawany ma taką właśnie. Weterynarz pokazywał zaropiałe dziury na psiej szyi po wielomiesięcznym noszeniu kolczatki.
Sama mam psa, wy pewnie też macie jakieś zwierzaki. Nieważne co o mnie myślicie, jaka to paskuda ze mnie, ale jednego znieść nie potrafię: dręczenia zwierząt. No i te tłumaczenia, że przecież był niegrzeczny, wyrywał się. To kto ma kogo wychować? Pies pana czy pan psa?
Podobno o jakości społeczeństwa świadczy jego stosunek do tych najsłabszych? sad
No i ten ogrom podrzutków pod płotem schroniska, bo pies nie wpasował się w plany wakacyjne imć państwa... sad
Założyłabym kolczatę każdemu takiemu panu tylko na jeden dzień. I z chęcią bym z nim wyszła na długi spacer... suspicious
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: Kolczatki 07.08.18, 15:42
      Mnie zaś nieco intryguje inna sprawa. A mianowicie skoro sama uważasz ze myślimy o tobie żeś taka paskuda i pojechaliśmy po tobie jak to ujął rycerz gubi to czemu mimo to lgniesz do nas i zakładasz takie tematy nie na temat zamiast iść szukać zrozumienia na jakimś innym forum w tym temacie najlepiej dla psiarzy?
      To jakas odmiana syndromu sztokholmskiego?
      • silencjariusz Re: Kolczatki 07.08.18, 16:11
        Bo pewnie nas polubiła. No ale w końcu się zniechęci i znowu nic tu nikt* nie będzie pisał...

        * z wyjątkiem Szarlotty i mnie.wink
        • marcepanka313 Re: Kolczatki 07.08.18, 16:57
          silencjariusz napisał:

          . No ale w końcu się zniechęci i znowu nic tu nikt* nie
          > będzie pisał...
          >
          > * z wyjątkiem Szarlotty i mnie.wink
          .
          No żesz. Niewidzialna jestem? smile
          • silencjariusz Re: Kolczatki 07.08.18, 18:12
            Młoda stażem jesteś.tongue_out Więc jest duże prawdopodobieństwo, że stąd znikniesz.wink
            • marcepanka313 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:41
              silencjariusz napisał:

              > Młoda stażem jesteś.tongue_out

              To ja jeszcze jestem na okresie próbnym? smile
              • silencjariusz Re: Kolczatki 07.08.18, 21:58
                A tego to nie wiem.
            • nerw_rdzeniowy Re: Kolczatki 15.08.18, 21:28
              Oby, szkoda dziewczyny
        • dolores2222 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:16
          Owszem, Silu, polubiłam. smile
          Zniechęcić można się wtedy, jak nikt nie chce z Tobą gadać, a nie wtedy jak Imć jeno nie chce. A przepraszam, on i tak gada jeno nie w temacie wątku. tongue_out
      • dolores2222 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:22
        Równie dobrze mogłabym zapytać, dlaczego ty nie idziesz po zrozumienie do AA. Ale nie zrobię tego z dobroci serca. tongue_out
        • tdf-888 Re: Kolczatki 07.08.18, 22:01
          Aha Czyli ty tutaj sobie jakąś terapię aplikujesz.
          No to powodzenia 😎
          • dolores2222 Re: Kolczatki 10.08.18, 12:15
            A dziękuję. Powodzi mi się dobrze. To pewnie z powodu tych szczerych życzeń. tongue_out
    • marcepanka313 Re: Kolczatki 07.08.18, 16:55
      dolores2222 napisała:
      > Założyłabym kolczatę każdemu takiemu panu tylko na jeden dzień. I z chęcią bym
      > z nim wyszła na długi spacer... suspicious

      Niektórzy to lubią smile

      Tylko jak na takiego trafić? smile)
      • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 18:10
        Hehehe smile Może przywdziać obcisłe, lateksowe wdzianko, upiąć się w kuce i z pejczykiem przyczaić się na spóźnionego przechodnia wink
        • dolores2222 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:13
          To chyba dopiero po tych upałach... tongue_out
          • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 21:27
            Parę otworków można zrobić dziurkaczem celem wentylacji polepszenia wink I jeszcze koniecznie taką kocią maskę z uszkami
            • dolores2222 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:31
              Matko, my chyba inne wieczorynki oglądamy... tongue_out big_grin
              • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 21:38
                I takie 'mrau' żeby umiała fikuśne
        • marcepanka313 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:43
          gyubal_wahazar napisał:

          > Hehehe smile Może przywdziać obcisłe, lateksowe wdzianko, upiąć się w kuce i z pej
          > czykiem przyczaić się na spóźnionego przechodnia wink

          Idę. smile
          • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 22:00
            O w pyte ! Ja tylko żartowałeeeeem ! www.youtube.com/watch?v=31ofD9KgBVI
            • marcepanka313 Re: Kolczatki 07.08.18, 22:30
              gyubal_wahazar napisał:

              > O w pyte ! Ja tylko żartowałeeeeem !

              I mówisz to teraz kiedy, kiedy ja już w obróżkę i lateksy zainwestowałam?Że o pejczyku nie wspomnę? wink
              • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 22:47
                A dałoby radę wymienić ten pejczyk na 20 cm szpilki ? Bo trochę mi się żal tego nieboraka robi, jak pomyślę, że go będziesz batożyć wink A lateksowe wdzianko ładnie leży ?
                • marcepanka313 Re: Kolczatki 07.08.18, 22:57
                  gyubal_wahazar napisał:

                  > A dałoby radę wymienić ten pejczyk na 20 cm szpilki ?

                  Żarty? To ja miałam w sandałach iść? W szpilki też zainwestowałamsmile

                  Bo trochę mi się żal tego
                  > nieboraka robi, jak pomyślę, że go będziesz batożyć wink

                  To niech się nie szwęda po nocy. smile

                  • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 23:05
                    Eee no pełen profesjonalizm. Oj coś mi mówi, że zacznie się szwędać częściej wink
                    • adria231 Re: Kolczatki 09.08.18, 15:23
                      Nie wiem, dlaczego te kolczatki zraniły psa, o którym była mowa.
                      Miałam suczkę, Alaskankę Malamutkę. To wysoki, bardzo silny pies ( 50 kg wagi). Używa się go dp pracy w zaprzegach.
                      Zarazem jest to tak piękny pies, że nie można koło niego obojętni przejść. W związku z tym, że natura obdarzyła mnie dość nikczemnym wzrostem - zawsze chciałam mieć dużego psa. oglądałam psy tej rasy w filmach, na wystawach i w hodowlach. Dojrzałam do zakupu. Mieszkaliśmy wówczas w dużym domu z wielkim ogrodem.Sunia rosła, mądrzała, kochała dzieci i dorosłych. Niestety - nie lubiła suczek, bez względu na rasę. Podobne ta rasa tak ma. Po kilku latach ze względów rodzinnych zamieszkałam w mieście na 10 piętrze. Pies też. Na spacerach musiałam uważać, by z dala omijać inne suczki ( zdążyłam je poznać). Bez pomocy kolczatki byłby kłopot. Nigdy jednak kolczatka nie zrobiła jej krzywdy.
                      • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 09.08.18, 17:56
                        No słodziak z niej, obejrzałem właśnie. Taka do haska podobna z buzi i figury. A co do kolczatek, to pewnie bywają różne, ale jak kiedyś miałem psinę, na szczęście nie była potrzebna.

                        Marzy mi się kiedyś wodołaz - wielkie psisko z jeszcze większą, poczciwą mordką. Złapał bym go tak za ten wielki łeb i żaliłbym mu się na baby, godzinami. I założę się, że nikt by mnie tak dobrze nie zrozumiał
                        • adria231 Re: Kolczatki 09.08.18, 18:21
                          Żebyś wiedział, ona zawsze wiedziała, kiedy mam gorszy nastrój. Podchodziła, kładła głowę na moich kolanach, wpatrywała się we mnie i czekała na pieszczoty. Nigdy nie szczekała, tylko odzywała się za pomocą wycia - to był jej taki śpiew. Uwielbiała śpiewać w duecie ( ze mną). Od kilku lat już jej nie ma. Pochowana pod wielkim dębem koło mojego tipi.
                          Do tej pory jej żałuję i często wspominam. Oglądam wtedy jej fotografie i filmiki z jej udziałem.
                        • margott70 Re: Kolczatki 09.08.18, 19:10
                          To jeszcze nic. A zamknij kiedys psa i kobiete w bagazniku na noc. Kto rano ucieszy sie na twoj widok?
                          • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 09.08.18, 19:27
                            Hehe, bardzo zacne smile
                          • dolores2222 Re: Kolczatki 10.08.18, 12:25
                            big_grin big_grin big_grin
                            • adria231 Podryw na psa 15.08.18, 06:53
                              nie wiem, czy jest bardzo skuteczny (nie próbowałam). Na pewno pies umożliwia sympatyczne rozmowy z ludźmi, którzy też lubią psy. I tego zawsze doświadczałam w czasie spacerów.
                              Nie na darmo używa się psów do tzw. dogoterapii w przypadku autystycznych dzieci.
                      • szarlotka_ja Re: Kolczatki 09.08.18, 22:20
                        Ja tam uważam, że należy mierzyć siły na zamiary i dlategóż wybieram psy średniej wielkości wink.
                        Nie ma problemu na spacerze i kolczatek nie trzeba używać wink.
                        • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 09.08.18, 22:27
                          I tak masz fajnie, że masz warunki na psiaka. W mieście, mało kto może
                          • szarlotka_ja Re: Kolczatki 09.08.18, 22:32
                            I dwa koty wink.
                            • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 09.08.18, 23:08
                              Fiu-fiuuu, ale pewnie za to zero myszy ? wink
                              • szarlotka_ja Re: Kolczatki 09.08.18, 23:18
                                No właśnie tu się pojawia drobny problem. Moje koty przyjaźnie podchodzą do myszy wink .
    • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 18:06
      Amen. Ale z drugiej strony lepiej chyba psinie z nie naljepszym właścicielem (ale nie z jakimś patole, oczywiście) niż w schronisku albo będąc bezpańskim.

      A imć tdf'em się nie przejmuj, to nie jest jego prywatne podwórko, by miał prawo kogoś stąd wypraszać, równie dobrze wyprosić może się sam. Tak że luz smile
      • dolores2222 Re: Kolczatki 07.08.18, 21:12
        Ja jak prawdziwa baba. On mnie drzwiami wypchnie, to oknem wlezę. tongue_out
        Myślę, że imć się nie wyprosi, bo widać, jaką mu radochę sprawia wypraszanie mnie. To niech się chłopina pobawi. Jeszcze wiadereczko, kopareczka i piaskownica jak ta lala. big_grin tongue_out
        • gyubal_wahazar Re: Kolczatki 07.08.18, 21:36
          Słuszne to i zbawienne. A Twoja psina to chłopak czy dziewczyna ? Bo od którejś osoby słyszę, że teraz się rwie oblubieńców na wieczornych spacerach z psem. Kumpel mi się jakiś czas temu zwierzył, że ma takiego narwańca, że musi koło północy z nim wychodzić, bo inaczej przeleciałby wszystko od wiewiórki w górę. O psine rozchodzi się, bo kumpel raczej w normie
          • dolores2222 Re: Kolczatki 10.08.18, 12:14
            Dziewczynka, a raczej pani w słusznym wieku. tongue_out
            Nie wiem, jak się owo rwanie na psa odbywa, bo w mojej dzielni to raczej wszyscy się znają i wychodzą o podobnych porach. No i większość to emeryci. tongue_out A, przepraszam, ostatnio walnęłam zdziwko, bo pojawił się nowy pies z nowym panem, ale jak się okazało, pan był na gościnnych występach. wink Szczerze mówiąc, intryguje mnie to, co piszesz. Od zawsze psy posiadam, ale jakoś nie zaobserwowałam, żeby był to dobry sposób na podryw. Może na szczeniaczka? A ja zawsze biorę jakieś połamańce ze schroniska...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka