Witam wszystkich! Tak sobie czytam wasze wpisy i jakoś lepiej mi, widząc, że
tyle osób ma podobne problemy z samotnością jak ja. Nie moge tylko zrozumieć:
tylu nas jest, ale nie widzę chęci, żeby wykorzystac okazję i spróbować kogoś
podobnego bliżej poznać. Czy tylko mi się wydaje, czy zaglądają tu ludzie,
którzy pogodzili się już ze swoim losem i nie mają energii na nawiązanie
bliższych relacji? Przyznam, że byłoby mi bardzo miło, gdyby komuś zechciało
się ze mną pokorespondować. Zawsze cóś, a podnosi na duchu. A tego mi bardzo
potrzeba

Pozdrawiam!