Himaji

03.01.05, 20:32
Mam prosbę czy moglibyście napsiać mi jak najwięcej info o tej miejscowosci?
Bede bardzo wdziecznasmile
    • aluniaaa Re: Himaji 03.01.05, 20:58
      teraz widze,ze blednie napsialam:Himeji
      • chiara76 Re: Himaji 03.01.05, 21:00
        właśnie i google od razu mnie skierowało na Himeji
        oto, co na przykład znalazłam smile
        www.japoland.pl/polski/travel_to_japan/zabytki/zamek_himeji.htm
    • ampolion Re: Himaji 04.01.05, 00:46
      www.esprittravel.com/independenttravel/travel.html
    • kapitankloss1 Re: Himaji 04.01.05, 22:10
      To miasto tak jak i reszta Japoni. Duzo betonu i budynkow z lat 60-tych (jak i
      w innych mniejszych miastach). Himeji slynie z tego ze jest tam najwiekszy
      zamek Himeji-jo. Jest rzeczywiscie fenomenalny i jest duzo do zobaczenia.
      Oprucz tego z Himeji jest dosyc blisko do Kobe, no i do Osaki i Kyoto.

      Czy to tam twoj maz sie wybiera?
      • chiara76 Re: Himaji 04.01.05, 22:15
        widziałeś ten zamek? Wygląda wspaniale....ech, ja to MUSZĘ kiedyś zobaczyć...
      • aluniaaa Re: Himaji 05.01.05, 13:15
        Tak, zgadza się,to tam będą mieszkać,buduja specjalnie dla nich domy z
        apartamentami,a biedne dziewczyny wywoza na koniec miasta,tak zapobiegawczo czy
        jak?smile)Nie wiem,ale tak zadecydowali Japończycy,dla mnie to dziwne,bo jadą jako
        grupa,a rozdzielaja ich.
        A zamek oglądałam juz na róznych fotkach w sieci,dzięki Chiara za link,jak
        wpisuję w wyszikiwarkę Himeji to przewaznei znajduje tylko cos na temat tego zamku.
        No na pewno będzie to wielka przygoda zycia - cały ten wyjazd. Ale już kobieta z
        kadr,ktora niedawo wrcoila ze szkolenia postrzegała facetów,zeby wzieli ze soba
        jakies wiataminy,bo tamto jedzenei nei ma tyle wartosci odzywczych do jakich
        nasze polskie organizmy sa przyzwyczajone, i po 5 tygodnaich tamtego jedzenia
        zaczela poprostu mdlecsmile Moj maz oczywiscie nic nei chce brac,bo sobeoi poradzi
        jakos,ale chyab kupie jakies Centrum i właduję do walizki,a znajdzie jak się
        będzie rozpakowywalsmile
        • chiara76 centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 13:19
          poza tym, to zazdroszczę tego wyjazdu , jeszcze w takie piękne miejsce.
          • aluniaaa Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 13:27
            Sluchaj Chiara,a moze ,jesli pracujesz,zmienisz prace i zaczniesz pracowac w
            japońskiej firmiesmile)) czesto robia szkolenia i wysylaja swoich pracowników do
            siebie do krajusmile

            Nigyd bysmy sobei nie mogli pozwolic na taki wyjazd,sam przelot w obie strony
            ok. 6 tys Euro, a to jaka kase inwestuja w pracownika to glowa boli.Na nasze
            wychdozi okolo 60 tys zlotych z przelotem,transportem do i z
            pracy,zakwaterowanie,diety,koszt szkoelnia.
            Szok!

            Ala

            Dominik z mamą i tatą
            • chiara76 Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 13:31
              no, niestety, odpada ten pomysłsmile ale kto wie, może zacznę robić interesy z
              Japonią, a wtedy, nie wiadomosmile a poza tym, to kraj na pierwszym miejscu tych,
              które muszę zobaczyć!
              Acha, dowiedzcie się wcześniej, jak jest z wwozem leków, pewnie jakieś
              podstawowe Mąż Twój będzie chciał zabrać ze sobą, a nie wiem, jak oni reagują
              na granicach, lepiej się wywiedzieć, czy wszystkie leki można ze sobą wziąć,
              czy nie trzeba mieć jakichś tam poświadczeń od lekarzy itd itd.
              • aluniaaa Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 13:43
                odpukać,ale nei choruje,a to co będzie brał ze sobą to
                rutinoscorbin,calcium,aspirynę i te witaminki.Takie problemy bedą robili?
              • aluniaaa Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 13:43
                aa i te od bólu głowy od Goździkowej -etopirynasmile
                • chiara76 Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 13:47
                  nie wiem, lepiej się upewnić, ale sądzę, że takie chyba nie.
                  • aluniaaa Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 14:04
                    juz dalam znac i ma sie spytac ich opiekunki jak sparwy wygaldaja,w pon juz wylotsad

                    a tak na marginesie ja chyba bym nie dala rady tyle czasu w tak specyficznym
                    krajusmile

                    Ala

                    Dominik z mamą i tatą
                    • chiara76 Alu 05.01.05, 14:06
                      a jak w końcu zdecydowaliścue z telefonem?
                      • aluniaaa Re: Alu 05.01.05, 19:15
                        pozostaje net,czyli jakies komunikatory,a jesli chodiz o dzwonienie to tlenofon
                        wchdozi w gre:www.tlenofon.pl/index.php?dzial=jak
                • kapitankloss1 Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 15:01
                  Oj ,lepiej sprawdz bo mi kiedys mama cos wyslala z Kanady i dostalem telefon z
                  uzedu celnego ze jakis skladnik jest zabroniony i pytali sie co maja z tym
                  zrobic. Powiedzialem zeby to wywalili i przyslali reszte...i wszystko bylo OK.
            • pprzybyl Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 05.01.05, 23:17
              Ej, z tym przelotem cos bujasz - ja lecialem przed Christmasem, czyli w pik
              tajmie i bilety w KLM-ie kosztowaly nas tylko po 2,5 tys. ZLOTYCH, a pozniej
              znalezlismy jeszcze Lufthanse za 2,1. Dolar teraz tani, wiec bilety tanie. W
              zeszlym roku placilismy po 4 tys zl. (ale to przecie tez nie 6 tys euro).
              • aluniaaa Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 06.01.05, 10:06
                tydzien temu sparwdzal szwagier,moze on cos przeoczyl,ale nie sadze zeby bilety
                byly az tak tanie jak piszesz.
                Zreszta maz ma cala rozpiske na umowie,to ja jutro wroci to zerkne ile co kosztuje.
                • pprzybyl Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 06.01.05, 12:38
                  Nie ma co sadzić. Lecialem 21 grudnia, wracalem 4 stycznia. Bilety mam na
                  biurku. Z tym, że ja mówię o klasie ekonomicznej. Może Business tyle kosztuje...
                  • aluniaaa Re: centrum to dobry pomysł, wciśnij mu:) a tak 06.01.05, 13:51
                    smile mozliwesmile nie wiem
        • kapitankloss1 Re: Himaji 05.01.05, 15:21
          Hmmm...wysoki procent wilgotnosci tez robi swoje. Co do jedzenia to problem
          chyba bardziej polega na osobie. Tez mialem lekkie problemy ale to wychodzilo
          z tego ze bylem zajety, jadalem nie regularnie, i w dziwnych godzinach...zona
          wszystko poprawila i to Japonskim jedzeniem.
    • nekos Re: Himaji 23.01.05, 14:56
      aluniaaa, czy grupa z ktora pojechal maz jest juz w himaji?? czy sa jeszcze w
      tokio??
      • aluniaaa Re: Himaji 23.01.05, 15:15
        od czwartku wieczora sa w Himeji
        • nekos Re: Himaji 23.01.05, 15:18
          ok. bo bylem dzisiaj w tokio i spotkalem przez przypadek grupe polakow.
          pomyslalem sobie potem ze moze miedzy nimi byl twoj maz. no ale jak widac jest
          ich widocznie sporo tutaj.
          • aluniaaa Re: Himaji 23.01.05, 15:21
            smile mmm...juz myslalam,ze sie wybierasz do Himejismile
            • nekos Re: Himaji 23.01.05, 15:28
              pewnie kiedys sie wybiore.
              napisz nam cos jeszcze o wrazeniach meza. jak z tym jedzeniem?? smakuje mu??
              • aluniaaa Re: Himaji 23.01.05, 20:41
                ostatnio,jak pisalam, ciezko z rozmowa,ale z tego co mowil,to jedzonko bardzo mu
                smakuje,czasami nawet nie wie co je,ale zjada tosmile
                Sama jestem ciekawa jakich specjalow jzu probowal,moze pochwali sie niebawem w
                jednej z 15 minut rozmowyuncertain
                • peter2715626 Re: Himaji 23.01.05, 22:45
                  Napisz wiecej co on tam robi. To ciekawe.

                  Ja tez kiedys pracowalem w japonskiej firmie, ale mnie tylko raz na 10 dni
                  zabrali do siebie.
Pełna wersja