chiara76 05.01.05, 15:07 do kin wchodzi film Takeshi Kitano "Zatoichi". Mam nadzieję, że szybko się wykuruję, bo na to bym się przeszła. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kapitankloss1 Re: W kinach! 05.01.05, 15:08 ...no to troche goracago rosolku i ksiazka o Japoni i bedziesz zdrowa w pare minut. Odpowiedz Link
menelkir Re: W kinach! 05.01.05, 15:40 Tez sie wlasnie zastanawiam, w ktory dzien sie wybrac... Tym razem nie bede juz tak dlugo zwlekal jak z "Lalkami". Tekst popelniony na gazeta.pl a propos filmu: serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2476846.html Kilka bledow zdazyl juz ktos w komentarzach poprawic. Odpowiedz Link
chiara76 Re: W kinach! 05.01.05, 15:43 ja na "lalkach" nie byłam, w zeszłym roku chorowalam. Teraz też trochę, ale wtedy byłam strasznie długo chora i nie zdążyłam. Mam ochotę obejrzeć na spokojnie w domu szczerze mówiąc. Jak się Wybierzesz (pewnie wcześniej, niż my), to daj znać, jak Ci się podobało, ok? Odpowiedz Link
usanzu Re: W kinach! 10.01.05, 22:11 Chiara, koniecznie musisz obejrzec `Zatoichi`. Nawet, jesli nie masz pojecia o Kitano (ale pewnie masz)! Akcja wartka, z fajna muzyka, na koniec male zaskoczenie dla widza... Sporo dowcipu. A, jak to u Kitano, jest tez troche brutalnych scen, ale mniej, niz zwykle. Odpowiedz Link
menelkir Re: W kinach! 10.01.05, 22:17 A ja jednak jeszcze sie nie wybralem i najprawdopodobniej szybko tego nie zrobie, bo na razie "Zatoichi" jest u nas tylko w Silver Screen, a ogladanie filmow w hipermarketowej atmosferze i oparach popcornu mija sie dla mnie z celem. Odpowiedz Link
usanzu Re: W kinach! 10.01.05, 22:26 Albo moze popros, by Ci ktoz z Jp przywiozl/ przyslal kasete czy dvd. Warto obejrzec w odpowiedniej atmosferze, ale pociesze Cie, ze nie tylko w Polsce jedza popcorn w kinach. I odbieraja komorki... W Jp bylam nawet swiadkiem, jak sasiadka zajadala sie jakims zestawem z Kentucky Chicken. Odpowiedz Link
menelkir Re: W kinach! 10.01.05, 22:30 Na DVD mam od kogo pozyczyc, ale pierwszy raz chcialem obejrzec wlasnie w kinie, tylko ze nie w tym... Zdaje sie, ze wszystkie kina Helios akurat na ten film solidarnie sie wypiely, wiec chyba zaczekam na Charlie. Odpowiedz Link
chiara76 Re: W kinach! 10.01.05, 23:00 Mówisz, że warto? Jak tylko dojdę do siebie (na razie ciągle walczę z wirusem paskudą), to się wybiorę. Czy to zaskoczenie dla widza, to może chodzi o scenę stepowania? aaa, może mi się coś źle o uszy obiło. Odpowiedz Link
usanzu Re: W kinach! 11.01.05, 19:43 Jest scena stepowania, ale akurat nie to mialam na mysli. Zobacz, zobacz. Ciekawe, czy Ci sie spodoba. Odpowiedz Link
adam_am Re: W kinach! 13.01.05, 12:21 Byłem w poniedziałek w multikinie. Film warty obejrzenia. Nie wywołuje jednak jakichś specjalnych emocji czy przemyśleń. Ma zgrabnie przemyślaną koncepcję i realizację. Ciekawie pokazana obyczajowość kraju i zachowania postaci. A takiego filmu właśnie potrzebowałem. Odpowiedz Link
elagrubabela Re: W kinach! 14.01.05, 14:57 Czy w Polsce juz byl wyswietlany "Nobody knows" (nie wiem jaki ma lub bedzie miec polski tytul)? U nas dopiero zapowiadaja premiere ale w Polsce wiekszosc filmow nagrodzonych w Cannes 2004 chyba juz sie ukazala wiec jestem ciekawa czy ktos widzial i chce sie podzielic refleksjami. To jest skrot opisu tego filmu: "Nobody Knows tells of a family in Tokyo where four children live with their mother in a small apartment. All the children have different fathers, never been to school, and three are living in hiding from the landlord. One day, their mother decides to go away to look for her boyfriend, and leaves her eldest son Akira (Yagira Yuuya) a note and a little money to take care of his siblings in her temporary absence. But when the mother failed to return, the children are left to survive on their own, thus beginning their survival tale, one that nobody knows. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, Elka Odpowiedz Link
menelkir Re: W kinach! 23.05.05, 23:40 Specjalnie odkopalem ten watek, bo tak mi sie wydawalo, ze ktos o tym filmie pisal na forum... A ja obejrzalem wlasnie "Nobody Knows" pierwszy raz jakies 2 tygodnie temu, teraz po raz kolejny - i robi na mnie wrazenie naprawde wstrzasajace. Za pierwszym razem trudno bylo mi przestac o tym filmie myslec jeszcze dwa-trzy dni po obejrzeniu. Na pewno potrafi mocno "odidealizowac" niektore wyobrazenia o Japonii. Choc co ciekawe, pozyczylem juz film kilku znajomym osobom i chyba sposrod nich wlasnie akurat mnie az tak zdolowal; czulem sie po nim jakbym dostal czyms ciezkim po glowie, na innych nie zrobil az takiego wrazenia. Nie znajduje slow uznania dla rezysera, cala historie oglada sie zupelnie jak dokument... I ten fantastyczny chlopak grajacy Akire.... Rzeczywiscie nagroda w Cannes w pelni zasluzona. Zreszta w ogole dzieciaki rewelacyjne, chyba nigdy nie widzialem tak naturalnych malych aktorow. Nie wiem, czy "Nobody Knows" trafi w ogole do polskich kin, jezeli nie, to na pewno ze szkoda... Ja poki co probuje sciagnac "Maboroshi no hikari", wczesniejszy film tego samego rezysera, podobno tez swietny. Odpowiedz Link
adam_am Re: W kinach! 14.01.05, 15:12 może poza tematem. czy widzieliście lub pisaliście coś o filmie 'bojaźń i drżenie'? ostatnio był na hbo. o tłumaczce z belgii pracującej w japonii w firmie yumimoto, gdzie panuje niemalże terrorystyczny rygor pracy a bohaterka kończy jako sprzątaczka toalet. bardzo ciekawy. pozdrawiam. Odpowiedz Link
chiara76 Re: W kinach! 14.01.05, 15:50 no, przecież to jest pewnikiem ekranizacja "Z pokorą i Uniżeniem " Amelie Nothomb. Nie widziałam, książka rewelacyjna, oczywiście trzeba lubić jej specyficzny styl pisania ale polecam bardzo Odpowiedz Link
anpio Re: W kinach! 14.01.05, 15:57 Witam, najnowszy film autorstwa Takeshi Kitano miałem przyjemność obejrzeć w sobotę. "Miałem przyjemność" bo to dobry i wart obejrzenia film.Nie zdradzając zbyt wiele z zakamarków fabuły powiem tylko,że głównym bohaterem jest niewidomy masażysta podróżujący po Japonii w czasach samurajów. Jak łatwo się domyślić tytułowy Zatoichi oprócz umiejętności masażu perfekcyjnie zna też sztukę walki mieczem. Filmu tego długo nie mogłem zakwalifikować. Plakat reklamowy głosi, że film jest lepszy od "Kill Bill" tylko, że moim zdaniem tych filmów w ogóle nie wolno porównywać! Samurajski miecz to nie jest wystarczający łącznik! "Zatoichi" to film wciągający, ukazane w nim postacie często mają swoje małe lub duże tajemnice, które widz stopniowo odkrywa. Niestety nie jest to film dla dzieci lub osób, które źle reagują krew i "inne skutki wywoływane używaniem samurajskiego miecza"... Całość tej produkcji jawi mi się bardziej jako sztuka teatralna niż film, nie brak tu bowiem charakterystycznych muzycznych przerywników(niczym zmiana dekoracji), barwnych postaci drugoplanowych(jest np.obłakany człowiek ze wsi, któremu wydaję się, że jest wielkim wojownikiem), a fakt, że film jest kostiumowy tez robi swoje. Podsumowuąc: film oczywiście polecam, ale ja osobiście opuszczałem sale kinową z lekkim niedosytem. Ale i tak, jakby nie patrzeć film jest o niebo lepszy od "Ostatniego samuraja", który był "Hollywodzki" do bólu. Walk na miecze, krwi i "Japonii" w filmie pana Kitano nie brakuje, ale mnie za serce nie chwycił, a Was? www.justice-is-blind.com Odpowiedz Link
pprzybyl Re: W kinach! 16.01.05, 00:26 Nie wiedzialem, ze to sie tak nazywa, ale ogladalem. Sciagnalem to sobie eMulem wlasciwie nie sobie, a zonie, ale sam tez rzucilem okiem, bo niezle bylo. Najbardziej mi zapadla w pamiec scena jak gruby japoniec drze ryja na biedna, drobna francuzeczke, bo w toalecie zabraklo papieru, a ona nie zalozyla nowej rolki... Odpowiedz Link
pprzybyl Re: W kinach! 16.01.05, 00:28 Oczywiscie moj powyzszy post odnosi sie do filmu "bojaźń i drżenie" tudziez "z pokora i unizeniem", a nie zatoichi. A swoja droga - czy ktos wie, czym samuraje podcierali swe szanowne zadki? jakos w zadnym filmie nigdy takich scen nie pokazuja. skad czerpac qwiedze na ten temat Odpowiedz Link
elagrubabela Nobody knows 21.02.05, 21:20 Nikt nic nie napisal jak pytalam jakis czas temu o ten film, wiec nie wiem, czy byl w Polsce i Japonii juz tak dawno temu, ze nie ma o czym mowic, czy nikt inny go nie widzial... Ja widzialam. W sobote wieczorem 2 godziny 36 minut - sala pol-pelna ale nikt nie wyszedl w trakcie seansu. Bylo troche Japanese Canadians nawet z latoroslami. Film poczatkowo wydaje sie dlugasny i nudnawy ale w koncu czlowiek wciaga sie w jego specyficzny rytm i gdy sie konczy nie ma sie poczucia, ze to bylo az 2,5 godziny. Historia przedziwna - chetnie zadalabym pare konkretnych pytan mieszkancom Tokyo odnosnie niektorych faktow z tego filmu ale poczekam - moze ktos sie zglosi, ze tez widzial. Ogolnie - polecam, choc moze nie w jakims oszalalym zachwycie Elka Odpowiedz Link
chiara76 Re: Nobody knows 21.02.05, 21:37 Elu, ja nie widziałam, ale tak sobie myślę, że może wpisz się w wątek Arie , co prawda o filmach grozy pisze, ale myślę, że może jest szansa, że widział ten film. Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Nobody knows 22.02.05, 02:58 chiara76 napisała: > Elu, ja nie widziałam, ale tak sobie myślę, że może wpisz się w wątek Arie , co > prawda o filmach grozy pisze, ale myślę, że może jest szansa, że widział ten > film. Problem w tym, ze to w ogole nie jest film grozy - to dramat obyczajowy na dodatek ze spora iloscia zdjec z malo-atrakcyjnymi widoczkami Tokyo wiec ja nie wiem, czy Arie sie nie rozzlosci ("groznie") za zasmiecanie watku Aktor, ktory gral glowna role (lat 14) zdobyl glowna aktorska nagrode w Cannes 2004 wiec moze ten film bedzie w PL. Ja poczekam Dobranoc, Elka Odpowiedz Link
arie Re: Nobody knows 22.02.05, 12:09 Witam serdecznie Arie się nie rozzłości, bo nie leży to w jego naturze)). Filmu niestety nie widziałem, ale dodam, że nie jestem fanem tylko filmów grozy. Przyznam, że jestem miłośnikiem w ogóle kina wschodnioazjatyckiego, jak i filmów związanych z regionem (także filmy koreańskie) i nie tylko filmów grozy (lubie także dramaty filmy obyczajowe, ale także kino akcji) jakkolwiek Japonia jako kraj fascynuje mnie najbardziej. Zaczeło się to od "Shoguna" i trwa z róznymi przerwami spowodowanymi dostępnością do dziś dnia i trwać będzie). P.S. Zastanawiam się, że może byłoby lepiej założyć wątek ogólny o takich filmach (coś na kształt wątków z linkami czy newsami, ja niepotrzebnie zawęziłem swój wątek do filmów grozy, ale to tylko dlatego, że takie filmy lubie najbardziej), tylko ja nie chcę już zaśmiecać forum kolejnym wątkiem filmowym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
chiara76 Arie 22.02.05, 12:43 śmiało możesz otworzyć nowy wątek. W końcu PO TO JEST forum, żeby każdy znalazł tu miejsce dla siebie. I im więcej dyskusji, tym ciekawiej jest na forum. Mało tego, byłabym Ci nawet wdzięczna, gdybyś zajął się filmem na forum no i właśnie dodał tam linki itd. Więc jak tylko masz ochotę, to ...działaj Odpowiedz Link