agniecha_p1984
17.07.11, 12:04
Pomyślicie, że zwariowałam. Inni martwią się agresją psa do ludzi, a ja martwię się, że moja psica, aż za bardzo ufa ludziom.
Wiadomo, że suczki są większymi pieszczochami niż samce, ale odkąd podjęłam decyzje o zakupie psa to myślałam, że ona do swoich właścicieli będzie takim pieszczochem a nie do wszystkich.
Nie wiem czy to wynika z jej wieku - 11 miesięcy. Ale jakoś nie chcę mi się wierzyć, że psu samo minie.
Niektórzy ludzie są nieufni, jak widzą psicę biegnącą w ich kierunku, bądź do ich dziecka. Sama bym się bała.
Staram się zapewnić psicy porządne spacery (wybiegać, rzucanie piłki, kijków), nie tylko takie, że ona na smyczy. Oczywiście próbuje znajdować ustronne miejsca, ale na pustkowiu nie mieszkam, więc chcąc nie chcąc ludzie się przewijają.
Jak ją oduczyć biegania do ludzi, obskakiwania? Czasami potrafi z kilkunastometrowym wyprzedzeniem do kogoś biec, wołam ją do siebie, ale nie ma ochoty wracać.