kocię perskie

IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 07.10.02, 23:20
Od półtora miesiąca mam kotkę perską(pięcio miesięczną).Problem w tkwi w
tym,że kocię ignoruje kuwetę z piaskiem i muszę przyznać,jest coraz gorzej.
    • tusiaz Re: kocię perskie 08.10.02, 00:08
      Gość portalu: kamil napisał(a):

      > Od półtora miesiąca mam kotkę perską(pięcio miesięczną).Problem w tkwi w
      > tym,że kocię ignoruje kuwetę z piaskiem i muszę przyznać,jest coraz gorzej.

      Tia.... te koty mają charakterki...
      proponuję uzbroić się w cierpliwość,choć tak do końca nie wiadomo ,
      czy jakieś działania odniosą pozytywny skutek....
      Moja kotka chodziła owszem do kuwety ,ale jak miała dobry nastrój
      albo byliśmy dla niej szczególnie mili...
      Za byle co dostawaliśmy karę w postaci -wiadomo czego -,w roznych miejscach
      A tak na poważnie ,chrakter charakterem ,ale moze istnieć inna przyczyna
      • Gość: kamil Re: kocię perskie IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 08.10.02, 00:58
        Niezaprzeczalnie mają charakterki.Możliwe,że przestraszyła się malarzy i
        psa,który też kręcił się przez parę minut po salonie.Kociak zachował się
        dojrzale, ignorował "napastnika"i już.
        • Gość: kot Re: kocię perskie IP: *.mech.pw.edu.pl 08.10.02, 10:49
          Witaj Kamilu!
          Twoje kocię to już prawie dorosły kot, chociaż persy dojrzewają chyba wolniej,
          niż koty europejskie. Kotka powinna być przyzwyczajona do używania kuwety od
          dawna - przez poprzedniego właściciela.
          Twoja kotka może być chora, poczytaj na tym forum, było sporo na ten temat.
          Inny najbardziej prawdopodobny powód to koci protest przeciwko czemuś, np.
          zmianie miejsca i właściciela, koty silnie to przeżywają i głównie kotki
          protestują bardzo zdecydowanie, zwykle w opisany sposób. Radą na to jest
          stworzenie kotce takich warunków, aby poczuła się dobrze, musisz się po prostu
          więcej nią zajmować. Jest też możliwe, że mogła być hodowana bez kuwety, ludzie
          czasem trzymają kociaki na szmatach lub trocinach, jeśli możesz, zapytaj o to
          poprzedniego właściciela. Może też Twój żwirek jej nie odpowiada, jeśli jest
          np. perfumowany, a poprzednio takiego nie używała. Zmień żwirek, dodaj trochę
          używanego (zasikanego), pilnuj, żeby kotka zawsze miała kuwetę „pod ręką” ,
          może się przyzwyczai.
          Mój dorosły pers jest bardzo czysty i nigdy nie załatwia się poza kuwetę. Można
          się nieźle uśmiać, jak się przy tym gimnastykuje, aby sobie nie pobrudzić
          futerka, które ma bardzo długie.
          Pozdrawiam.
          • martaa2 Re: kocię perskie 08.10.02, 19:55
            Ja mam dwie koteczki perskie Pusię (6 lat) i Zuzannę ( 3,5 roku) i o ile ze
            starszą nigdy nie było żadnych problemów zawsze załatwiała się do kuwetki,toz
            młodszą mam niezłe przejścia.Przez pierwsze dwa lata robiła do kuwety,potem cos
            jej się przestawiło w główce i robi gdzie ma ochotę.A to w kuchni,a to w
            pokoju,czasem wejdzie do toalety gdzie stoi kuweta i zrobi obok.Już sama nie
            wiem co zrobić,próbowałam wszystkiego a to waleriany a to kocimiętki,efekt był
            taki,że Zuzka wytarzała się w kuwecie,a zrobiła gdzie indziej.
            Może ktoś wie,co ztym fantem zrobić?
            • tusiaz Re: kocię perskie 08.10.02, 21:55
              martaa2 napisała:

              > Ja mam dwie koteczki perskie Pusię (6 lat) i Zuzannę ( 3,5 roku) i o ile ze
              > starszą nigdy nie było żadnych problemów zawsze załatwiała się do kuwetki,toz
              > młodszą mam niezłe przejścia.Przez pierwsze dwa lata robiła do kuwety,potem
              cos
              >
              > jej się przestawiło w główce i robi gdzie ma ochotę.A to w kuchni,a to w
              > pokoju,czasem wejdzie do toalety gdzie stoi kuweta i zrobi obok.Już sama nie
              > wiem co zrobić,próbowałam wszystkiego a to waleriany a to kocimiętki,efekt
              był
              > taki,że Zuzka wytarzała się w kuwecie,a zrobiła gdzie indziej.
              > Może ktoś wie,co ztym fantem zrobić?

              Nie ma to jak wziąść sobie kota do domu .......... :))))
              ile to się człowiek nakombinuje....,aby takiemu pieszczuchowi było dobrze.
              Nawet jak nie załatwia potrzeb tam gdzie trzeba ,to zastanawiamy sie ...
              DLACZEGO ????????
              Miałam dwa persy -białego (kotka) i niebiesko dymnego(kocur).
              Kot był ułożony,natomiast kotka .....,książkę by można napisać...
              Teraz mam dachowce i nie mam z nimi problemów w tej materii.

              • Gość: m.pw Re: kocię perskie IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 10:42
                od kilku lat mam koty perskie i nie mam kłopotów. to chyba nie jest zwiąane z
                rasą, ale jak ktoś pisał z początkowym wychowaniem. Poza tym persy są troche
                mniej rozgarnięte i bardziej podatne na stresy. Moze to właśnie malarz lub pies
                był powodem lęku, albo coś kotkę boli, a może chce się wydać a mąż. W okresie
                rui mają różne fanaberie. Pozdrawiam M.
Pełna wersja