razlemongrass
18.07.09, 21:16
Może to głupkowate pytanie ale zapytam:)
Jak w temacie, Klementynka łapie na balkonie chrabąszcze, dumnie je
przynosi pod nogi, albo do łózka (fee), chwile się tym pobawi,
później wyrzucam robala przez balkon, ona znowu łapie i tak w kółko.
Ok:) Niestety zauważyłam ostatnio, że zanim zdążyłam wyrzucić
chrabąszcza, ona go pogryzła i zjadła! Zdarzyło się tak pare razy.
Powiedzcie czy to jest normalne i bezpieczne, owad ma chyba dosyć
gruba i twardą powłokę, czy nic nie stanie się kotce po zjedzeniu
tego? Dodam, że minęło parę dni i nic jej nie jest, chasa zadowolona
po balkonie, je normalnie (karmię ją;D).