wasil_ka 20.09.05, 13:03 Ratunku. Przy moim domu w murowanym śmietniku, na worku ze śmieciami siedzi sroka, która chyba jest chora. Nie ucieka, nie wychodzi z tamtąd. Co mam robić? Kogo wezwać? Sama nie wezmę jej w ręce - no coż, boję się. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marta_znawca Re: Ratunku-sroka 20.09.05, 13:12 Jest młoda????Kiedy ją zauwazylaz???? Widzialas inne sroki kolo niej????? Odpowiedz Link
haritka Re: Ratunku-sroka 20.09.05, 14:21 Czy to mloda sroka ? Jesli nie ma innych srok obok i ptak wyglada na chorego najlepiej oddac go do lokalnego ptasiego azylu. Ptaka bezpiecznie mozna zlapac zarzucajac na niego jakas lekka szmate - duza ,potem do kartonu i schroniska. Jesli chcesz leczyc srokew domu to wizyta u weterynarza i pamietaj Sroki przywiazuja sie do swoich opiekunow jak psy. Sama mam sroke od pisklaka w domu . W kazdym badz razie musisz jej pomoc.Skad jestes? Odpowiedz Link
wasil_ka Re: Ratunku-sroka 20.09.05, 15:28 Mieszkam w Warszawie na Natolinie, nie wiem czy sroka jest młoda, bo się kompletnie nie znam na tym, siedzi w śmietniku od wczoraj (chyba)- co jakiś czas pojawia się tam inna sroka. Gdzie ją zawieśc? Nie wiem co to jest ptasi azyl. Odpowiedz Link
marta_znawca Re: Niebierz jej!!!! 20.09.05, 20:07 Jak co kawalek przylatuje inna sroka to znaczy ze to jej rodzice!!!!!!!!!! Chociaz niewiem czy ona jest młoda... Ja już niewiem co zrobić. Jak ją wezmirz ją a będzie mloda to jej rodzice będom zrospaczeni!! Skoleji jak to ranna sroka to dobrze jak ją wezmierz. Może sprawdz czy jest ranna????? Odpowiedz Link
haritka jak siedzi w smietniku a nie w gniezdzie to cos 21.09.05, 08:49 Ja mialam podobna sytuacje, przez dwa dni mloda sroka byla poza gniazdem ( wypadla podczas paskudnej wichury. Tez radzono mi by jej nie brac ale w koncu nie wytrzymalam i pojechalam z nia do weterynarza. Okazalo sie ze ptak ma tzw "krecika" wirusowe zap. opn mozgowych- cos do tego podobne. Leczenie albo u nas labo w azylu( ale tam mieli nadmaiar ptakow, wiec wzielismy do domu) Dzisiaj sroka ma dwa lata i jest ulubiencem rodziny,swobodnie lata na zewnatrz domu ale na noc zawsze wraca do chaty, rzadzi psem i kotem tzn zawsze pierwsza je( lubi kocie amciu). Rozpoznaje sasiadow, krewnych nawet auta kojarzy ze znazjomymi, oczywiscie tez lubi blyskotki i nasladuje glosy ... A co do jej prawdziwych rodzicow to jej starzy od kilku lay maja u nas gniazdo wiec nasz Kuba nadal zyje w rodzinnych stronach. Kazdy musi sam zdecydowac czy czeka czy pomaga . Mlode sroki i tak opuszczaja rodzicow a jak ptak zdechnie bo nikt nie udzieli mu pomocy. Wiem ze niektorzy traktuja sroki jak szkodniki ale uwierzcie mi sroka to cudownie wesoly ptak a codzienne obserwowanie jego rytualow i charakteru jest nawieksza nagroda za bycie mamka. Odpowiedz Link
wrexham Re: jak siedzi w smietniku a nie w gniezdzie to 21.09.05, 10:57 fantastyczna historia!! az sie wierzyc nie chce!! mieszkasz na wsi? czy sroka wlatuje na 5 pietro codziennie na noc? )) pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
haritka Re: jak siedzi w smietniku a nie w gniezdzie to 22.09.05, 12:53 Mieszkam w centrum miasta(II pietro) przy duzym parku . Jak to bywa sa tez minusy zawsze otwarty lufcik ( czasami zimno) i no wrzaski Kuby bo sroka niezle potrafi nakrzyczec. Ale codzienne powitania ,taniec indianski z rozlozonymi skrzydlami, iskanie naszych glow , przewracanie srubek w skrzynce narzedziowej i inne sa warte wszelkiej pomocy. Znam jeszcze 3 rodziny z sroczym domownikiem i wszedzie jest podobnie a i bogaciej bo sroki przynosza rozne skarby. Odpowiedz Link