Dodaj do ulubionych

Do rodziców Brunonów

23.09.09, 11:00
Dzień dobry

Na początku września urodziłam syna, którego nazwaliśmy Bruno.
My z mężem odmieniamy to imię dodając w przypadkach zależnych element
tematyczny -on: Brunonem, Brunonie, Brunona itp.
Wtedy najczęściej znajomi przysłuchujący się nam pytają,
czy syn ma na imię Bruno czy Brunon. Ma na imię Bruno.

Wiele osób, nawet będących absolwentami filologii polskiej wink,
odmienia to imię w sposób prostszy, czyli Bruna, Brunem, Brunie.
Czy dopuszczalna jest odmiana tego typu?

Jak Wy odmieniacie to imię,
bo czytając wszelkie fora często spotykam się z tą drugą wersją
i przyznam, że mam wątpliwości co do poprawności?

Podobne pytanie zadałam na forum językowym i czekam na odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • pluskotka Re: Do rodziców Brunonów 23.09.09, 12:24
      A to nie jest tak, że Bruno odmienia się: Bruna, Brunem. A Brunon: Brunona,
      Brunonem?
      • olianka Re: Do rodziców Brunonów 23.09.09, 13:31
        pluskotka napisała:

        > A to nie jest tak, że Bruno odmienia się: Bruna, Brunem. A Brunon: Brunona,
        > Brunonem?

        Zarówno Bruno, jak i Brunon odmienia się: Brunona, Brunonem, Brunonowi.
    • gaudencja Re: Do rodziców Brunonów 24.09.09, 00:30
      Witaj!
      Oto garść (różnych) wyjaśnień:
      poradnia.pwn.pl/lista.php?id=2635
      poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7589
      poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9095
      poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5537
      Pozdrawiam,
      g.
    • ingutka mama Bruna 24.09.09, 10:10
      W linkach podanych przez Gaudencję znalazłam (na przykładzie Iwo,
      ale tak samo odmienia się Bruno):

      Możliwości są wobec tego trzy. (1) Imię Iwo może pozostawać nie
      odmieniane, i tak jest najczęściej w praktyce językowej. (2) Może
      być odmieniane w sposób tradycyjny, a powiedziałbym też „książkowy”
      (do Iwona, o Iwonie). (3) Wreszcie możemy traktować je jak inne
      polskie imiona zakończone na -o, odmieniając: do Iwa, o Iwie. Moim
      zdaniem najgorsze jest rozwiązanie pierwsze, najlepsze zaś –
      ostatnie. Tradycyjne formy odmiany są natomiast nacechowane, nie
      neutralne, co musimy mieć na uwadze, używając ich.


      Ja stosuję wyjście trzecie, najwygodniejsze, czyli Bruno, Bruna,
      Brunem. Taką też odmianę znalazłam m.in. w ostatnich wydaniu pisma
      Gaga (pismo dla rodziców), jedna z autorek, Sylwia Chutnik, mama
      Bruna.
    • magdmaz Re: Do rodziców Brunonów 24.09.09, 10:25
      Znajomi mają Bruna. Ano właśnie, nie napisałam "Brunona".
      1. Odmiana tradycyjna: Brunona, o Brunonie - jest godna utrwalania, ale i tak
      nie każdy będzie tego używał, bo:
      2. Dzieci w klasie (przedszkolu) automatycznie stwarzają formy: do Bruna, o
      Brunie - można je oczywiście za każdym razem poprawiać, ale wiele osób dorosłych
      też będzie tak automatycznie odmieniać. Poprawiać każdego?
      3. Bruno nosi nazwisko podobne do "Lass". Najczęściej mówi się "o Buno Lassie",
      mimo iż "o Brunonie Lassie" brzmi nieźle, ale "o Brunie Lassie" - fatalnie.
      Trzeba się pogodzić z faktem, że mały Bruno będzie się spotykał w życiu z
      wszystkimi formami odmiany.
    • abiela Re: Do rodziców Brunonów 17.10.09, 00:29
      Odmieniam klasycznie i Brunona i Hugona i Iwona, chyba że rodzic sobie
      inaczje życzy. Z tego powodu zrezygnowałam z tych imion, bo nie
      zniosłabym Bruna czy Huga nie mówiąc już że do białej gorączki
      doprowadziłoby mnie nie odmienianie w ogóle.
    • icca Re: Do rodziców Brunonów 17.10.09, 10:54
      A my właśnie odmieniamy Bruna, Brunie, Brunem bo ta forma po prostu nam się
      bardziej podoba i odróżnia od imienia Brunon. Nie obrażamy się jednak wink jak
      ktoś odmienia - Brunona i nie poprawiamy. Dziecko i tak rozumie, że o niego
      chodzi, mimo, że ma 3 latka, więc później chyba też nie będzie problemów.

      Bardzo chętnie poznam opinię specjalistów w tej sprawie, choć uważam, że język
      to żywa istota wink która się bez przerwy kształtuje, więc jeśli teraz to imię
      zacznie być częściej używane, a na to wygląda, pewnie bardziej osłuchamy się z
      jego odmianą.

      Na samą odmianę trudno się obrażać - taki mamy język i bardziej traktuję to
      zabawowo - ileż mamy możliwości w ramach jednego wyrazu wink.

      Ta sama sytuacja jest ze zdrobnieniami - my zdrabniamy Brunik, ale wiem, że
      niektórzy mówią Brunonek i też nie widzę problemu, tym bardziej, że należę do
      osób, które niemal codziennie wołają inaczej na moich domowników wink. Na
      szczęście i Bruno i mąż i pies przywykli i każdy wie o kogo chodzi (czasem sama
      się dziwię wink))).

      Pozdrawiam wszystkich Brunów/Brunonów/Bruników/Brunciów i ich bliskich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.