Dodaj do ulubionych

MÓJ osobisty nadmorski koszmarek...

10.06.12, 13:32
czyżby Julia została zdyskwalifikowana? właśnie jesteśmy nad morzem w dużym kurorcie, ja oczywiście nasłuchuję imion dzieciowych i co słyszę...? spotkałam już tu w ciągu tych kilku dni co najmniej sześć Nikolek! ze dwóch Krystianów i Brajana. smile o mamuniu! normalnie co druga dziewczynka w wieku lat trzech do sześciu to Nikolka! ich mamy zaś odznaczają się charakterystycznym dyskotekowym image....
Obserwuj wątek
    • niwius Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 14:45
      Ja już wolę Nikole niż Julie, których naprawdę szczerzenie cierpię...
      • anastazjaniebieska Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 15:02
        niwius napisał(a):

        > Ja już wolę Nikole niż Julie, których naprawdę szczerzenie cierpię...

        Ja wolę Julie - imie bardzo mi sie podoba ale oczywiscie jego popularnosc mi sie ie podoba smile. Jesli chodzi o Nikole to nie lubie tego imienia, wiec tym bardziej jego popularnosci.
    • paula.anna Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 15:43
      Podzielam zdanie na temat koszmaru wink
      Nikolki ni wzdęcia wyjątkowo nie lubię! Imię koszmarek dla mnie wink
      Julia bardziej mi się podobała, kiedyś, zanim zaczęła być tak popularna. Jednak pachnie mi klasyką i elegancją wink Choć urok pewnie bezpowrotnie straciła...

      A Brajana jeszcze nie spotkałam. Krystiana też nie kojarzę, za to Nikol (?) sporo uncertain
    • zabulin Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 16:32
      o mamuniu! normalnie co druga dziewczynka w wieku lat trzech do sześci
      > u to Nikolka! ich mamy zaś odznaczają się charakterystycznym dyskotekowym image



      A jaki image posiadają matki Ziemowitów? Okulary, kostium Solar i dwa doktoraty?

      Tak tylko pytam, bo potem moderacja "g" ma kłopoty żeby przypomnieć sobie, ze niektórzy się tu wyzłosliwiają na matki dzieci noszących pewne imiona.
      Wręcz zaprzeczy że takie sytuacje mają miejsce.

      Moderacja "g" na pewno nie zareaguje, więc sobie pozwalam ja.

      Nie, mój syn, nie ma na imię Brajan ani Krystian.
      A twoją uwagę o "charakterystycznym image dyskotekowym matek Nikoli, Brajanów i Krystianow" uwazam za żenujacą

      Gdy napiszę, ze dzieci o imieniu Alfons będa wyśmiewane, odzywa się krzyk, ze przez ludzi o ciasnych umysłach.
      Rozumiem, ze wyśmiewanie Nikoli jest przejawem szerokich horyzontów.

      Znów hipokryzja, brawo.
      • carmita80 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 17:00
        A co jest nie tak z tymi imionami, ze powoduja koszmarne doznania? Nie wiedzialam, ze Krystian tez nie dobry?
        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 17:59
          w sumie na wakacjach to kazda mam powinna reprezentowac dyskotekowy luz?? czy nie? no chyba ze nie kazsdej warunki na to pozwalaja to juz inna sprawatongue_out

          ja poznalam zaledwie 3 dziewczeta o imieniu Nikola(nie ejstem fanem tego imienia tak jak nie ejstem fanem imienia Katarzyna i Agnieszka) mamy dziewczynek nie mialy zadnej cechy wspolnej- ani wizualnej ani intelektulanej. nie udalo mi sie natkanc na Brajana, a Krystiana znalam jednego- jak bylam dzieckiem to sie wnim kochalamtongue_out...alem to bylo lata swietlne temu...

          a Ziemowit to bardzo fajne imie podoba mi siesmile choc pewnie ktos moglby zarzucic mu sztuczne zadecie i tzw. bulke przez bibulke...bo jak sie na sile analizuje imiona to potem wychodza takie plycizny jak to ze mamy nikolek to blachary tapeciary, a mamy ziemowitow chodza w okularach kostiumach z solara i maja dwa doktoraty...a to troche denne
          • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 19:09
            figa241 napisała:

            > w sumie na wakacjach to kazda mam powinna reprezentowac dyskotekowy luz??

            Yyyy, to co z moimi wakacjami jest nie tak? wink Jak się jedzie na zwiedzanie, w góry czy na rejs, to też trzeba dyskotekowo? Ja tam wolę jednak nie, zwłaszcza w krajach muzułmańskich.

            > imiona to potem wychodza takie plycizny jak to ze mamy nikolek to blachary tap
            > eciary, a mamy ziemowitow chodza w okularach kostiumach z solara i maja dwa dok
            > toraty...a to troche denne

            Rzeczywiście dziwaczne, zwłaszcza ten Solar jako synonim luksusu i pomysł dwóch doktoratów (kto kiedyś widział dwa doktoraty?).
            • zabulin [...] 10.06.12, 19:29
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 19:39
              gaudencja napisała:
              > Yyyy, to co z moimi wakacjami jest nie tak? wink Jak się jedzie na zwiedzanie, w
              > góry czy na rejs, to też trzeba dyskotekowo? Ja tam wolę jednak nie, zwłaszcza
              > w krajach muzułmańskich.
              >

              > Rzeczywiście dziwaczne, zwłaszcza ten Solar jako synonim luksusu i pomysł dwóch
              > doktoratów (kto kiedyś widział dwa doktoraty?).
              >

              Gaudencjo- wiesz przypadkiem czym jest swojego rodzaju ironia? jestem pewna ze wieszsmile

              ja sie tutaj delikatnie podpisze pod ktoras z dziewczyn na gorze(jestem tutaj nowa- ale tez zauwarzam taki dziwny terd panujacy na forum) jak jest nikola- to wiekszosc uwaza ze z patologii, jak jestr djonizy to rodzina elokwencka o szlacheckich korzeniach... a i nieznosze a wrecz mnie smieszy okreslenie "pretensjonalne" w odniesieniu do imienia....
              • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:16
                figa241 napisała:

                > gaudencja napisała:
                >
                > > Rzeczywiście dziwaczne, zwłaszcza ten Solar jako synonim luksusu i pomysł
                > dwóch
                > > doktoratów (kto kiedyś widział dwa doktoraty?).
                > >
                >
                > Gaudencjo- wiesz przypadkiem czym jest swojego rodzaju ironia? jestem pewna ze
                > wieszsmile

                To nie była ironia, tylko jakieś próby ośmieszenia czegoś przez osobę ani nie wiedzącą, co ośmiesza, ani jak to ośmieszyć. Stąd ten Solar i dwa doktoraty, i to w powiązaniu z imieniem, które akurat nie jest ani modne, ani w modnym obecnie - wśród środowisk z tradycjami lub z aspiracjami do posiadania tradycji - stylu.

                > owa- ale tez zauwarzam taki dziwny terd panujacy na forum) jak jest nikola- to
                > wiekszosc uwaza ze z patologii,

                Nie ma w tym wątku mowy o patologii, tylko o dyskotekowym guście. Ten drugi, jako żywo, nie jest równoznaczny z patologią społeczną.

                jak jestr djonizy to rodzina elokwencka o szlac
                > heckich korzeniach...

                Nie ma takiego słowa: "elokwencka".
              • chce_bobo Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:54
                błąd na błędzie, aż oczy bolą

                Nie ma imienia djonizy...
                • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 21:07
                  chce_bobo napisała:

                  > błąd na błędzie, aż oczy bolą
                  >
                  > Nie ma imienia djonizy...

                  bardzo przepraszam, przyznaje sie bez bicia robie bledy ortograficzne- niestety nic nieporadze choc sie staram sad
              • zabulin [...] 12.06.12, 14:21
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 19:42
              gaudencja napisała:

              >
              > kto kiedyś widział dwa doktoraty?).
              >

              Tak droga Gaudencjo mozna miec 2 doktoraty..mozna miec nawet 15- kwestia chciecia i predyspozycji...a czy widzialam...tak widuje codzienie
              • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:12
                Robienie 2 doktoratów jest nonsensowne z punktu widzenia kariery akademickiej i nie jest przyjęte w środowisku naukowym. Oczywiście, że można zrobić i dwa, i 15, tylko po co?
                • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:14
                  zeby potem na zlosc innym nazwac corke jessica???

                  smile
                  • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:20
                    To akurat z doktoratami nie ma nic wspólnego, tylko z gustem imienniczym. Wielu ludzi na forum stosuje kalki myślowe, które były aktualne może w latach międzywojennych, kiedy uzyskać wyższe wykształcenie i zrobić doktorat mogli nieliczni, ale teraz, wraz z upowszechnieniem się wyższego wykształcenia, straciły jakąkolwiek podstawę.
                  • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 21:13
                    figa241 napisała:

                    > zeby potem na zlosc innym nazwac corke jessica???
                    >
                    > smile

                    smile
                • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:27
                  gaudencja napisała:

                  > Robienie 2 doktoratów jest nonsensowne z punktu widzenia kariery akademickiej i
                  > nie jest przyjęte w środowisku naukowym. Oczywiście, że można zrobić i dwa, i
                  > 15, tylko po co?
                  >
                  zapewniam Cie Gaudencjo ze nie tylko srodowisko akademickie robi sobie doktoraty...zapewniam Cie tez ze posiadanie wiecej niz jednego doktoratu jest przyjete w srodowisku naukowym- bynajmniej tu gdzie mieszkam.
                  a po co robi sie 2 albo 15?? juz mowie - wyobrazmy sobie taka sytuacje jest sobie doktor inzynier od zaawansowanych technik laserowych....ale jest tez lekarzem...robi sobie doktorat z chirurgii laserowej...konstruuje lasery swiatlowodowe na swoj wlasny medyczny uzytek smile
                  pewnie ze moglby to robic bez tych dwoch doktoratow- ale prestiz teyz wazny nie???? smile
                  • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:36
                    figa241 napisała:
                    >
                    > zapewniam Cie Gaudencjo ze nie tylko srodowisko akademickie robi sobie doktorat
                    > y...zapewniam Cie tez ze posiadanie wiecej niz jednego doktoratu jest przyjete
                    > w srodowisku naukowym- bynajmniej tu gdzie mieszkam.

                    Być może jest jakaś osobliwość tam, gdzie mieszkasz. BTW, "bynajmniej" nie oznacza "przynajmniej".

                    > a po co robi sie 2 albo 15?? juz mowie - wyobrazmy sobie taka sytuacje jest sob
                    > ie doktor inzynier od zaawansowanych technik laserowych....ale jest tez lekarze
                    > m...robi sobie doktorat z chirurgii laserowej...konstruuje lasery swiatlowodowe
                    > na swoj wlasny medyczny uzytek smile

                    Informuję najuprzejmiej, że konstruowac laser można i bez robienia doktoratu, a temat jest idealny na interdyscyplinarną habilitację (w Polsce) lub na porządną, cytowaną publikację. Drugi doktorat jest postrzegany nie jako prestiż, ale jako marnowanie czasu, który można poświęcić na awans pionowy.
                    • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:45
                      alez oczywiscie ze mozna je konstruowac bez doktoratu- doktorat jhest tylko tytulem naukowym- zarowno jeden jak i 15 smile
                      jesli wiecej niz jeden nie jest postrzegany jako prestiz tylko marnowanie czasu niech i tak bedzie- na pocieszenie za zmarnowany czas pensja znacznie wzroslasmile

                      tak czy siak tematem sa imiona- a imiona jak juz slusznie zauwazylas sa kwestia gustu- a ten wiadomo bywa rozny- i BYNAJMNIEJ nie ma nic wspolnego z statusem spolecznym czy intelktualnym- i tylko tyle chcialam dodac do tegoz watku- takie jest moje zdanie smile
                      • annajustyna Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 21:43
                        Nie tytulem, a stopniem naukowym. Tytul to profesura.
                      • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 00:48
                        figa241 napisała:

                        > alez oczywiscie ze mozna je konstruowac bez doktoratu- doktorat jhest tylko tyt
                        > ulem naukowym-

                        Nie. Doktorat jest stopniem naukowym i raczej każdy, kto go ma, o tym wie.

                        > niech i tak bedzie- na pocieszenie za zmarnowany czas pensja znacznie wzrosla:

                        Mhm, urzekła mnie ta historia - jakiegoś tajemniczego obserwowanego z bliska podwójnego doktoratu, ktory jest "bynajmniej" tytułem naukowym.

                        > tak czy siak tematem sa imiona- a imiona jak juz slusznie zauwazylas sa kwestia
                        > gustu- a ten wiadomo bywa rozny- i BYNAJMNIEJ nie ma nic wspolnego z statusem
                        > spolecznym czy intelktualnym- i tylko tyle chcialam dodac do tegoz watku- takie
                        > jest moje zdanie smile

                        W dużej mierze nie ma, ale trochę jednak ma - powodem są mody środowiskowe, na które jednak jedni są bardziej wrażliwi, a inni mniej.
                        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 08:57
                          gaudencja napisała:

                          >
                          > Nie. Doktorat jest stopniem naukowym i raczej każdy, kto go ma, o tym wie.

                          moj blad- na szczescie to nie ja mam doktorat tongue_out


                          > Mhm, urzekła mnie ta historia - jakiegoś tajemniczego obserwowanego z bliska po
                          > dwójnego doktoratu, ktory jest "bynajmniej" tytułem naukowym.

                          smile owszem moj malzonek to urzekajacy czlowiek. bynajmniej tongue_out bardziej niz Ty


                          > W dużej mierze nie ma, ale trochę jednak ma - powodem są mody środowiskowe, na
                          > które jednak jedni są bardziej wrażliwi, a inni mniej.
                          >

                          uogolniasz...ale z modami srodowiskowymi sie zgodze, niestety to tez nic dobrego... mnie osobiscie bawi biegunowosc imiennicza panujaca w polscez jednej stroby vanessy wsadzane na dzin dobry pod skrzydla mlodocianych matek z utlenionymi wlosami ledwo po podstawowce z drugiej strony Marie Antoniny -napewno corki wyksztalconych rodzicow z wybitnym IQ. Imie moze sie komus podobac lub nie i tylko tak powinno byc rozpatrywane- uwazam ze na sile sie je upycha w srodowiska....a jesli mowa o wrazliwosci na dane mody- modna jest zarowno hanna, franciszek czy tez dionizy- przez i zeby nie bylo ze sie nie ucze na wytykanych bledach, jak i jesicci nikole, brajany, a takze emmy, leopoldy i inne....masz racje moda na dane imie panuje w okreslonych srodowiskach- wiec jak dla mnie wszyscy sa podatni na mode - jak tu kiedys napisala jedna z mam- zaluje ze nie przeczytalam tego forum wczesniej bo bym nadala inne imie- takie jakie jest popularne tutaj w srodowisku anonimowych pismiarek specy od niepretensjonalnych imion.

                          ps. Gaudencjo jak bedziesz na urlopie w polskich gorach pozdrow je od Figi- bardzo za nimi tesknismile
                          • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 19:46
                            figa241 napisała:

                            > czy tez dionizy- przez i zeby nie bylo ze sie nie ucze na wytykanych bledach,

                            Dionizy nie jest modny, ale skoro już jest przez "i", to może rozważysz też zastosowanie kropek od czasu do czasu? wink O cudzysłowach nie śmiem wspominać...
                            Góry pozdrowię, no i cieszę się, ze w Twoich oczach nie jestem konkurencją dla Twojego małżonka - to by dopiero było!
                            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 19:55
                              gaudencja napisała:
                              > to może rozważysz też zas
                              > tosowanie kropek od czasu do czasu? wink O cudzysłowach nie śmiem wspominać...
                              bede sie starac z calych sil Gaudencjo, (przecinek)

                              > Góry pozdrowię, no i cieszę się, ze w Twoich oczach nie jestem konkurencją dla
                              > Twojego małżonka - to by dopiero było!

                              ojeju alez w ogole mi nie chodzilo o "konkurencje" (cudzyslow) ,(przecinek) ale po kilku Twoich wpisach uznalam, (przed ze tez stawiamy przecinek) ze moj Malzonek jest bardziej "urzekajacy"(zas cudzyslow) od Ciebie- (myslnik) ale jestem malo obiektywna w tej kwestii smile . (kropka)

                              ps. dziekuje ze pozdrowisz gory smile
                              • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 20:00
                                figa241 napisała:

                                > ojeju alez w ogole mi nie chodzilo o "konkurencje" (cudzyslow) ,(przecinek) ale
                                > po kilku Twoich wpisach uznalam, (przed ze tez stawiamy przecinek) ze moj Mal
                                > zonek jest bardziej "urzekajacy"(zas cudzyslow) od Ciebie- (myslnik) ale jestem
                                > malo obiektywna w tej kwestii smile . (kropka)

                                Wiesz, mój małżonek znacznie lepiej pisze niż Ty, i nie chodzi tu tylko o ortografię, więc łatwiej się z nim rozmawia oraz koresponduje, ale nie wiem, czy wypada mi go aż tak chwalić publicznie wink
                                • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 20:19
                                  gaudencja napisała:
                                  >
                                  > Wiesz, mój małżonek znacznie lepiej pisze niż Ty, i nie chodzi tu tylko o ortog
                                  > rafię, więc łatwiej się z nim rozmawia oraz koresponduje, ale nie wiem, czy wyp
                                  > ada mi go aż tak chwalić publicznie wink

                                  Alez oczywiscie (przecinek), ze wypada! Tyle (przecinek) ze nikt nie mowil (przecinek??) ze bedzie latwotongue_out (jezor)
                                  ale ladniejszy niz ja napewno nie jest (taki zarcik)

                                  a jak ma na imie malzonek (znak zapytania)? pretensjonalnie (znak zapytania a nawet dwa)?? czy oryginalnie (pytajniki)?? czy moze o zgrozo zwyczajnie (zas pytajnik-tym razem jeden dla urozmaicenia mej ubogiej tresci)?
                                  • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 21:17
                                    Małżonek nosi imię, które w jego roczniku było wschodzące, a później bardzo popularne i należy do tych, które ja, młodsza od niego, od zawsze uważałam za śmiertelnie nudne wink Stuprocentowa klasyka, w mojej rodzinie powtarzało się wiele razy, m. in. nosił je jeden z moich praprapradziadków.

                                    Ale cóż, nie był dobierany pod kątem imienia wink
                                    • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 21:32
                                      gaudencja napisała:

                                      > Ale cóż, nie był dobierany pod kątem imienia wink

                                      powiem Ci Gaudencjo- a raczej napisze - ze szczerze mi ulzylo, bo gdybys jednak napisala co innego, wystraszylabym sie, ze trafilam na jakies fanatyczne forum moderowane przez fantyczne istoty smile
                                      ps. jak mi poszlo z przecinkami??
                                      • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 23:11
                                        figa241 napisała:

                                        > powiem Ci Gaudencjo- a raczej napisze - ze szczerze mi ulzylo, bo gdybys jednak
                                        > napisala co innego, wystraszylabym sie, ze trafilam na jakies fanatyczne forum

                                        Och, naprawdę? W takim razie lepiej wyluzuj, nie warto się narażać na takie stresy bez potrzeby. Zwykła lektura starych wątków i archiwum w zupełności by wystarczyła bez konieczności zadawania pytań kontrolnych i zastanawiania się, czy odpowiedź nie będzie straszna ;-]

                                        > ps. jak mi poszlo z przecinkami??

                                        Bardzo dobrze; doskwiera jedynie brak podziału na zdania ;->
                                        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 07:48

                                          >gaudencja napisała:

                                          >Zwykła lektura starych wątków i archiwum w zupełności by wyst
                                          > arczyła

                                          niestety nie mam, az tyle wolnego czasu dorga Gaudencjo, zeby penetrowac forum imiennicze- w przeciwienstwie do innych mam jeszcze sporo innych pasji. Mimo tego nieukrywm ostanio wchodze tutaj troszke czesciej, gdyz naprawde swietnie sie tutaj bawiesmile- zwlaszcza przy naszej rozmowiesmile


                                          Bede sie tez starac budowac zdania krotsze, dlugie zdania to przyzwyczajenia z innych jezykow obcych. Ale jesli bedziesz widziala znaczaca poprawe, bardzo Cie prosze pochwal mnie! Nie ma to jak metoda pozytywnych wzmocnien- coraz lepiej mi idzie- i maz patrzy na mnie jakby z wiekszym podziwembig_grin

                                          ps. troche mi sie udzielilo od WAS i ostanio jakby czescj nasluchuje imion, z tego nasluchiwania wychwycilam az 2 Nikole- obie sa Polkami (wrzucam je zatem do worka imion slowianskichsmile
                                          ps.2 dziewczynki byly obie z tatusiami nie z mamusiami- jeden tatus mial ok.190 cm wzrostu- i byl dosyc przystojnym panem w okularach korekcyjnych, a drugi mial dlugie krecone rude wlosy, piegi i ubrany byl w laniane spodniesmile czy to trend dyskotekowy???
                                          • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 19:06
                                            figa241 napisała:

                                            >
                                            > >gaudencja napisała:
                                            >
                                            > >Zwykła lektura starych wątków i archiwum w zupełności by wyst
                                            > > arczyła
                                            >
                                            > niestety nie mam, az tyle wolnego czasu dorga Gaudencjo, zeby penetrowac forum
                                            > imiennicze-

                                            A szkoda, bo jak się wchodzi na forum mające już jakąś historę (widzisz chyba, że nie zostało założone wczoraj), to uprzejmość wymaga, zeby poczytać je trochę, zanim się kaze stałym bywalcom tłumaczyć, ze nie są wielbłądami. Kiedyś do dobrego tonu należało czytanie grupy dyskusyjnej co najmniej miesiąc, zanim sie zabierze głos - ach, te dobre czasy, kiedy internet był nie az tak powszechny, ale za to standardy inne...

                                            > w przeciwienstwie do innych mam jeszcze sporo innych pasji.

                                            Bardzo szybko przekonałaś mnie, ze jesteś znacznie lepsza od stałych foremek, ze szczególnym uwzględnieniem mojej skromnej osoby, która jak wiadomo, nie ma żadnych pasji oprócz imion. Twoje powyższe zdanie utwierdziło mnie tylko w tym przeświadczeniu :-]

                                            > Bede sie tez starac budowac zdania krotsze, dlugie zdania to przyzwyczajenia z
                                            > innych jezykow obcych.

                                            Myślę, ze po prostu nie powinnas sie tak zaczytywać w Prouście, dobrze by Ci to zrobiło ;->
                                            Poza tym wyobraź sobie, ze znajomość języków w Polsce nie jest aż tak rzadkim zjawiskiem, żeby dało się obronić przed nami aż tak ryzykowną tezę jak ta, którą postawiłas powyżej.

                                            Ale jesli bedziesz widziala znaczaca poprawe, bardzo Cie
                                            > prosze pochwal mnie! Nie ma to jak metoda pozytywnych wzmocnien- coraz lepiej
                                            > mi idzie- i maz patrzy na mnie jakby z wiekszym podziwembig_grin

                                            Ciesze się - może w końcu skończy ten licencjat, jesli i jego podszkolisz big_grin

                                            > ps. troche mi sie udzielilo od WAS i ostanio jakby czescj nasluchuje imion, z t
                                            > ego nasluchiwania wychwycilam az 2 Nikole- obie sa Polkami (wrzucam je zatem do
                                            > worka imion slowianskichsmile

                                            Oooo, to pewne jakże miłe novum. Zawsze myslałam, że jest to imię greckie.
                                            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 19:23
                                              gaudencja napisała:
                                              >
                                              > A szkoda, bo jak się wchodzi na forum mające już jakąś historę (widzisz chyba,
                                              > że nie zostało założone wczoraj), to uprzejmość wymaga, zeby poczytać je trochę
                                              > , zanim się kaze stałym bywalcom tłumaczyć, ze nie są wielbłądami. Kiedyś do do
                                              > brego tonu należało czytanie grupy dyskusyjnej co najmniej miesiąc, zanim sie z
                                              > abierze głos - ach, te dobre czasy, kiedy internet był nie az tak powszechny, a
                                              > le za to standardy inne...

                                              Gaudencjo ja to forum poczytuje znacznie dluzej niz Ci sie wydaje ...
                                              ale wybacz ze nie przesledzilam wszystkich jego watkow.

                                              >
                                              > Bardzo szybko przekonałaś mnie, ze jesteś znacznie lepsza od stałych foremek, z
                                              > e szczególnym uwzględnieniem mojej skromnej osoby, która jak wiadomo, nie ma ża
                                              > dnych pasji oprócz imion. Twoje powyższe zdanie utwierdziło mnie tylko w tym pr
                                              > zeświadczeniu :-]
                                              >
                                              ale ja wcale tak nie twierdze....i nie napisalm nigdzie ze mam wiecej pasji od forumek na tym forum- to juz Twoja swawolna interpetacja. Szczegolnie sie tez nie skupiam na Tobie Gaudencjo bez przesadyzmowsmile a ile masz pasji to jest tylko i wylacznie Twoja sprawa nic mi do tego naprawdesmile

                                              > Poza tym wyobraź sobie, ze znajomość języków w Polsce nie jest aż tak rzadkim z
                                              > jawiskiem, żeby dało się obronić przed nami aż tak ryzykowną tezę jak ta, którą
                                              > postawiłas powyżej.
                                              >
                                              doskonale wiem ,ze nie jest rzadkim zajwiskiem- z czego bardzo sie ciesze smile a tez nie stawilam - napisalm tylko ze dlugie zdania konstruuje z przyzwyczajenia- sa charakterystyczne dla dwoch jezykow ktorymi dosyc czesto przychodzi mi sie poslugiwac- szczegolnie w pismie.

                                              > Ciesze się - może w końcu skończy ten licencjat, jesli i jego podszkolisz big_grin
                                              smile oby tongue_out


                                              >
                                              > Oooo, to pewne jakże miłe novum. Zawsze myslałam, że jest to imię greckie.
                                              >
                                              no cos Ty na grekow nie wygladali! a moze???? tongue_out
                                              • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 19:40
                                                figa241 napisała:

                                                > gaudencja napisała:
                                                > >
                                                > > A szkoda, bo jak się wchodzi na forum mające już jakąś historę (widzisz c
                                                > hyba,
                                                > > że nie zostało założone wczoraj), to uprzejmość wymaga, zeby poczytać je
                                                > trochę
                                                > > , zanim się kaze stałym bywalcom tłumaczyć, ze nie są wielbłądami. Kiedyś
                                                > do do
                                                > > brego tonu należało czytanie grupy dyskusyjnej co najmniej miesiąc, zanim
                                                > sie z
                                                > > abierze głos - ach, te dobre czasy, kiedy internet był nie az tak powszec
                                                > hny, a
                                                > > le za to standardy inne...
                                                >
                                                > Gaudencjo ja to forum poczytuje znacznie dluzej niz Ci sie wydaje ...
                                                > ale wybacz ze nie przesledzilam wszystkich jego watkow.
                                                [...]
                                                > > Oooo, to pewne jakże miłe novum. Zawsze myslałam, że jest to imię greckie
                                                > .
                                                > >
                                                > no cos Ty na grekow nie wygladali! a moze???? tongue_out

                                                Gdybyś rzeczywiście podczytywała forum długo, pewnie wiedziałabyś, o co mi chodzi. I na tym może byśmy skończyły wątek "narodowości" imion.
                                            • hawa.etc Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 19:07
                                              > Myślę, ze po prostu nie powinnas sie tak zaczytywać w Prouście, dobrze by Ci to
                                              > zrobiło ;->

                                              OT: Gaudencjo, jesteś po prostu okrutna big_grin
                                              • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 21:07
                                                Dziękuję wink
                                      • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:39
                                        mój był dobierany pod kątem imienia big_grin
                                        prawie wink
                                        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:46
                                          aneladgam napisała:

                                          > mój był dobierany pod kątem imienia big_grin
                                          > prawie wink

                                          aneladgam - i przeszedl mnie dreszcz niczym w 3 minucie dobrego horroru smile

                                          ps. czy ON o tym wie?? o zgrozo: P
                                          ps.na szczescie jak to mowia "prawie" robi wielka roznicesuspicious
                                          uff
                                          • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:49
                                            oczywiście, że wie!
                                            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:56
                                              aneladgam napisała:

                                              > oczywiście, że wie!

                                              alez adrenalina big_grin smile

                                          • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 19:09
                                            figa241 napisała:

                                            > ps.na szczescie jak to mowia "prawie" robi wielka roznicesuspicious

                                            No jasne - to przecież kluczowe, czy chodzi o nazwisko, czy o imię. Prawda, aneladgam? wink
                                            Nawiasem mówiąc, gdyby mój miał ośmieszające nazwisko i nie zgodził się na nadanie mojego nazwiska dzieciom, pewnikiem bym się na niego nie zdecydowała.
                                            • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 19:15
                                              temat na inne forum, ale ogólnie tak to mniej więcej wyglądało wink
                                              plus jeszcze to, że imię Marek chodziło za mną od najwcześniejszych lat, więc kto wie, czy to przypadek, czy autosugestia, że takiego wybrałam? wink
                                              • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 19:26
                                                Marek ma na imie moj tato smile
                                                podoba mi sie to imiesmile
                • zabulin Tak :-) 13.06.12, 21:00
                  Robienie 2 doktoratów jest nonsensowne z punktu widzenia kariery akademickiej i
                  > nie jest przyjęte w środowisku naukowym.


                  Tak, tak nonsensowe.
                  Ty tak powiedziałaś więc tak jest.
                  Dziękuję zę mi to uświadomiłaś o wszechwiedząca nie narzucająca swego zdania innym "królowo".

                  Bezsensowne bo ty tak uważasz. Dzięki ze oświeciłaś ciemną masę

                  Wystarczająco właże w ...żebyś nie skasowała?
      • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 18:04
        Zastanawiam się, w jakim celu odwiedzasz tę stronę, bo na pewno nie w celu pogłębiania własnej wiedzy. Jeśli jesteś frustrowana ( a wiedzę, że jesteś), to lepiej będzie jak wykupisz sobie karnet na siłownie lub wybierzesz się do SPA, ewentualnie do terapeuty, bo z Tobą jest coraz gorzej! Żenujące są te Twoje komentarze! Ciągle ta sama agresywna śpiewka w stylu „Ludzie wybierają dziwaczne imiona, dlatego, że chcą wybić się a mogą tylko tym, gdyż nie są inteligencji i nie posiadają charyzmy” , „Kasie, Asia, Ania będą/są inteligentne i naj naj naj, a np. Tekla, Dionizja będą tymi najgorszymi”. Nie potrafisz zrozumieć najprostszych rzeczy, przekręcasz wypowiedzi i widzisz to, czego nie ma. A jak już sobie coś ubzdurasz, to nie ma mocnych, by wytłumaczyć Ci to, że jesteś w błędzie. Liczysz się TY, TY, TY i tylko TY! A inni są tacy, siacy i owacy.
        Tępisz i krytykujesz innych za cechy (abstrahując od tego, czy dana osoba je posiada, czy też nie. A nawet jeśli ich nie posiadają, to i tak je znajdziesz, bo TY, TY i tylko TY!), które Ty sama posiadasz – jak to nazwiesz? Odpowiedz: HIPOKRYZJA i to w najczystszej postaci!
        • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 18:07
          Mój komentarz jest odpowiedzią na post zabulin.
          • zabulin Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 19:35
            Dizekujemy za twoj komentarz.
            Jak zwykle nic nie wnoszacy i obracający kota ogonem, ale zawsze jest.
            Dziękujemy
            • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:10
              I kto tu wykręca kota ogonem? Zabulinie, nie potrafisz przyjąć konstruktywnej krytyki. Prawda Cię boli.
        • zabulin Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 19:34
          czy słowa "charakterystyczny dyskotekowy image" są twoim zdaniem komplementem czy przeciwnie- zawierają złośliwość?
          Odpowiedz na pytanie?


          Przeszkadza wam że wchodze na forum, bo pisze prawdę o was hipokrytkach, co to nazywają dzieciaki ziemowitami, alfonsami i ludzi krytykujących te imiona nazywacie osobami o ciasnych głowach ( cóż za idiotyczny tekst- ciasne umysły jesli już chcecie)

          natomiast rodziców nikoli, brajanów już wolno wykpiwac nazwiązując nawet do charakterystycznego wygladu.
          To HIPOKRYZJA

          Może autorka rozjasni co znaczy "charakterystyczny dyskotekowy image" matek nikoli.

          I jak tez wygląda ona, matka ziemowita?
          Bo że piękniej i intelygentniej, w to nie watpię.
          • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:07
            zabulin napisała:

            > czy słowa "charakterystyczny dyskotekowy image" są twoim zdaniem komplementem c
            > zy przeciwnie- zawierają złośliwość?
            > Odpowiedz na pytanie?

            Wg mnie jest neutralne. Bo jeśli widzisz w tym stwierdzeniu cień złośliwości... no cóż świadczy to jedynie o tym, że masz problem z osobami, preferującymi ten styl.

            > Przeszkadza wam że wchodze na forum, bo pisze prawdę o was hipokrytkach,

            Chciałabyś, ale nie tędy droga, złotko. Przeszkadza nam Twoje chamstwo i Twój jad. Co do hipokryzji, to już pisałam, że jesteś hipokrytką do kwadratu i gdyby zorganizowano konkurs na największą hipokrytkę, miałabyś zapewnione pierwsze miejsce.

            co to
            > nazywają dzieciaki ziemowitami, alfonsami i ludzi krytykujących te imiona nazyw
            > acie osobami o ciasnych głowach ( cóż za idiotyczny tekst- ciasne umysły jesli
            > już chcecie)

            Przeczytaj swoje teksty, bo są one przykładami Twojej hipokryzji. Widzisz kogoś błędy, a ciągle zapominasz o swoich... Masz krótką pamięć, czy po prostu prawda boli? Bo co powiesz na swoje teksty w stylu; "osoby, które sobą nic nie reprezentują wybierają dziwaczne imiona, bo nie mogą inaczej się wybić" ?

            > natomiast rodziców nikoli, brajanów już wolno wykpiwac nazwiązując nawet do ch
            > arakterystycznego wygladu.

            Uważam, że wyolbrzymiasz. Domi nie napisała nic złego, stwierdziła tylko, że matki spotkanych Nikoli preferują specyficzny styl ubierania. I tyle. Ale Ty oczywiście musisz znaleźć swoje wymarzone drugie dno.

            > To HIPOKRYZJA

            "Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz."

            > Może autorka rozjasni co znaczy "charakterystyczny dyskotekowy image" matek nik
            > oli.
            > I jak tez wygląda ona, matka ziemowita?

            A Ty jak wyglądasz?

            I nie wykręcaj kota ogonem! Bo to kolejny przykład Twojej jakże wielkiej hipokryzji. Zarzucasz nam, że to my postępujemy w ten sposób, a z tego, co widzę uwielbiasz wykręcać kota ogonem...
            • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:22

              >
              > Uważam, że wyolbrzymiasz. Domi nie napisała nic złego, stwierdziła tylko, że ma
              > tki spotkanych Nikoli preferują specyficzny styl ubierania. I tyle. Ale Ty oczy
              > wiście musisz znaleźć swoje wymarzone drugie dno.
              >

              I jeszcze jedno. Osoby preferujące ten styl uważają go za niezwykle elegancki, piękny, modny - cud, miód i orzeszki w czekoladzie, a rzeczy w tym stylu noszą z prawdziwą dumą, więc w czym problem?
              • zabulin Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:13
                W tym, ze autorka piszac "charakterystyczny dyskotekowy wygląd" nie miala na mysli nic przyjemnego.

                Obie to wiemy i cokolwiek napiszesz, nic tego nie zmieni.
                Żeby to przyznac, musiałabyć mieć ciut odwagi cywilnej smile i mniej bezsensownego uporu.

                Coz, upor jest przypisywany osłom. Ciekawe dlaczego nie dziwi mnie, ze się upierasz.
                Niewinna uwaga. Nie mam nic zlego na mysli.

                Dokladnie jak autorka watku.

                • zabulin PS 12.06.12, 14:18
                  Poniże tekst domi, z którego jasno wynika że nie miała nic pozytywnego na mysli smile

                  Zapieraj się dalej.
                  Beton twardy musi byc smile
                  • ksiezna_pani1 Re: PS 12.06.12, 16:38
                    zabulin napisała:

                    > Poniże tekst domi, z którego jasno wynika że nie miała nic pozytywnego na mysli
                    > smile
                    >
                    > Zapieraj się dalej.
                    > Beton twardy musi byc smile


                    Nie zapieram się, bo nie muszę, pisze tylko, co uważam. nadal uważam, ze jest ono neutralne, przynajmniej wg mnie.
                • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 16:33
                  zabulin napisała:

                  > W tym, ze autorka piszac "charakterystyczny dyskotekowy wygląd" nie miala na my
                  > sli nic przyjemnego.
                  >
                  > Obie to wiemy i cokolwiek napiszesz, nic tego nie zmieni.

                  Ale to jest tylko stwierdzenie, wg mnie neutralne, a jesli wg Ciebie jest ono nieprzyjemne, to oznacza, że to Ty masz problem a nie ja. Jedni preferują styl boho, inni dyskotekowy, a jeszcze inni ubierają się w stylu lat 50. Styl jak styl.

                  > Żeby to przyznac, musiałaby mieć ciut odwagi cywilnej smile i mniej bezsensowne
                  > go uporu.

                  Ale do czego mam się niby przyznać? Czy mam się wyrzec tego, co tak naprawdę myślę w imię dobrego samopoczucia zabulin, tak? Kobieto, jestes niedorzeczna! Czy ja nie mam prawa do własnego zdania, bo wg Ciebie jest to dowód mojego tchórzostwa? Nie pisz mi o odwadze, bo za dużo przeszłam by jakaś zabulin pisała mi, że brakuje mi odwagi cywilnej. Czy Ty w ogóle zastanawiasz się nad tym, co piszesz? Na 100% nie. Piszesz o braku odwagi, hipokryzji i w ogóle o zepsuciu, a kim Ty w ogóle jesteś by innych ludzi oceniać? No kim jesteś? Jesteś tylko zepsutą osoba, która ubzdurała sobie, że jest lepsza od innych. Nie szanujesz ludzi, odbierasz im prawo do własnego zdania, bo w Twoim mniemaniu ludzie, którzy myślą/zgadzają się z Tobą są OK, a Ci co nie - dno.

                  > Coz, upor jest przypisywany osłom. Ciekawe dlaczego nie dziwi mnie, ze się upie
                  > rasz.

                  Zgadzam się, jesteś tego idealnym przykładem.

                  > Niewinna uwaga. Nie mam nic zlego na mysli.
                  >
                  > Dokladnie jak autorka watku.
                  >
                  • zabulin [...] 13.06.12, 20:48
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • zabulin [...] 12.06.12, 14:09
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • a_andzia28 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 19:49
      Nie, nie jestem fanką imion Nikola, czy Brajan. Ale szanuję czyjeś zdanie i upodobanie.
      Natomiast moim koszmarkiem jest imię Ziemowit.
      Ale nie zakładam o tym osobnego wątku i nie obrażam mam Ziemowitów. Niech sobie nazywają dzieci jak chcą.
      Czego i Tobie życzę.
    • twitti Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 20:03
      U nas tez na placu zabaw kroluja Nikolesmile mysle ze przebija po woli Julie, bo tych wcale duzo nie ma. Sporo tez Nadii, ale nie az tak duzo jak NIkoli. Mowie tu o warszawskim osiedlusmile
    • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 21:16
      abstrahując od mojego stosunku do imienia Nikola (dowolnej pisowni) i Brajan (jak poprzednio), nie podoba mi się uogólnienie, które zawarłaś w ostatnim zdaniu
      • dalenia Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 17.06.12, 09:34
        A ja właściwie mogę się podpisać pod Odwrotną Magdaleną smile
    • abiela Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 21:30
      Ja ostatnio będąc w Polsce natknęłam się na kilka Nikolii, do tegow szystkie były wołane jako Nikolka i na początku nie załapałam, że to o imię chodzi, bo słyszałam tylko "kolka"tongue_out
      • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 22:03
        o mamo ale dym wywołałam a rzadko na internet wchodzę bo głównie rozkoszujemy się powietrzem. nie miałam zamiaru nikogo obrażać i daleko mi do oceniania ludzi a także nie nazwałam w sumie dosłownie nikogo dresiarą ani blacharą, ale owe spotkane mamy Nikolek naprawdę były bardzo charakterystyczne i równie charakterystyczne miały słownictwo, którego nie będę przytaczać dlatego też pozwoliłam sobie na osobistą uwagę. teoretycznie Krystian nie byłby taki zły, ale brzmi tak mało Polsko w sumie i kojarzy się pewnie głównie z portugalskim piłkarzem. no w każdym razie mnie osobiście imię Nikola nieco drażni i nic na to nie poradzę. a są to moje osobiste odczucia jak dodaję. jest tyle pięknych imion i dlaczego aż tyle tej nowo mody słychać dookoła tego nie pojmuję.
        a nie wiem jakie są mamy Ziemowitów bo nie udało mi się jeszcze żadnej poznać osobiście chociaż bardzo bym chciała. smile ja jestem skromną, zwykłą osobą bez doktoratów no choć po studiach. smile
        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 10.06.12, 22:12
          domi_33 napisała:

          > o mamo ale dym wywołałam a rzadko na internet wchodzę bo głównie rozkoszujemy s
          > ię powietrzem. nie miałam zamiaru nikogo obrażać i daleko mi do oceniania ludzi
          > a także nie nazwałam w sumie dosłownie nikogo dresiarą ani blacharą, ale owe s
          > potkane mamy Nikolek naprawdę były bardzo charakterystyczne i równie charaktery
          > styczne miały słownictwo, którego nie będę przytaczać dlatego też pozwoliłam so
          > bie na osobistą uwagę. teoretycznie Krystian nie byłby taki zły, ale brzmi tak
          > mało Polsko w sumie i kojarzy się pewnie głównie z portugalskim piłkarzem. no w
          > każdym razie mnie osobiście imię Nikola nieco drażni i nic na to nie poradzę.
          > a są to moje osobiste odczucia jak dodaję. jest tyle pięknych imion i dlaczego
          > aż tyle tej nowo mody słychać dookoła tego nie pojmuję.
          > a nie wiem jakie są mamy Ziemowitów bo nie udało mi się jeszcze żadnej poznać o
          > sobiście chociaż bardzo bym chciała. smile ja jestem skromną, zwykłą osobą bez dok
          > toratów no choć po studiach. smile

          smile zawsze tak bylo i bedzie- zawsze sa imiona nowomodne w kazdej dekadzie- albo sie przyjumja albo nie...tak to juz jest- na cale szczescie jest ich tyle ze kazdy moze cos dla siebie znalezcsmile

          ale w sumie tak jak piszesz kazdy ma tez prawo do swoich odczuc....i faktycznie ton Twojej wypowiedzi nie byl niegrzeczny ani obrazajacysmile
          mam nadzieje ze barajany i nikole nie zepsuly wam urlopu- choc ich mamy jesli byly jak piszesz lekko wulgarne juz mogly smile
    • czarna.perla Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 10:44
      Czytam to forum regularnie ale rzadko się odzywam, tym razem jednak muszę.
      Zaznaczam jednak, że absolutnie nie jestem fanka Nikoli, Jessic, Kewinów i tym podobnych wynalazków.
      Bardzo ale to bardzo nie podoba mis sie to co napisałaś w ostatnim zdaniu, znam takie mamy Nikolek, które sa po studiach, imię po prostu im się podobało, nie czytaja tego forum i nie miały pojęcia, że to imie może być tak odbierane.
      Spotkanie kilku Nikoli i opisanie tego jako "koszmarek", wrzucenie ich matek do jednego wora świadczy moim zdaniem o braku kultury.

      P.S.
      W środę YCD wygrał Brian Poniatowski- chłopak inteligentny, sympatyczny,utalentowany.
      Zgodnie z tym co napisałas wcześniej chłopak powinien być synem małoletniej matki z
      marginesu społecznego.
      • immortalcfc Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 13:55
        też rzadko piszę a częściej czytam to forum, bo naprawdę jest ciekawe, ale w tym momencie muszę się odezwac i zgodzic z czarną.perłą.
        jestem siostrą Nikoli, która Nikolą została zanim to imię stało się tak popularne, zanim wszechobecny był internet i jestem pewna, że nawet teraz moja mama nie zdaje sobie sprawy z tego, że nazwała dziecko imieniem 'pretensjonalnym'(hehe).
        moim zdaniem przesadą jest ciągłe uogólnianie jak rodzice Nikoli i innych dzieci (tu: Krystian i Brajan) wyglądają czy się zachowują. moja mama ma wyższe wykształcenie i naprawdę daleko nam do patologii, a imię wybrali (razem z tatą) takie jak im się podobało.
        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 15:18
          immortalcfc napisał(a):
          > moim zdaniem przesadą jest ciągłe uogólnianie jak rodzice Nikoli i innych dziec
          > i (tu: Krystian i Brajan) wyglądają czy się zachowują. moja mama ma wyższe wyks
          > ztałcenie i naprawdę daleko nam do patologii, a imię wybrali (razem z tatą) tak
          > ie jak im się podobało.


          immortalcfc- ile masz doktoratow kochana-bo to jest chyba jedna z najmadrzejszych wypowiedzi na tym forumsmile imie moze sie komus podobac lub nie- a dorabianie do niego sztucznej ideologii traci prymitywizmem imo...
      • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 19:57
        czarna.perla napisała:

        > Bardzo ale to bardzo nie podoba mis sie to co napisałaś w ostatnim zdaniu, znam
        > takie mamy Nikolek, które sa po studiach, imię po prostu im się podobało, nie
        > czytaja tego forum i nie miały pojęcia, że to imie może być tak odbierane.

        Perło, bycie po studiach nie wyklucza upodobania do dyskotekowego image'u, a właśnie o tym pisała domi, nie o wykształceniu, wieku czy marginesie społecznym.

        wrzucenie ich matek do
        > jednego wora świadczy moim zdaniem o braku kultury.

        A jeśli się same wrzuciły świadomie ubierajac sie w dyskotekowy sposób? Zauważ, że nikt nie twierdzi, iż wszystkie mamy Nikoli się tak ubierają.
        Wczoraj jechałam windą ze śliczną młodą mamą, która miała śliczną córeczkę o imieniu Roksana. Obie były ubrane w całości na różowo. Czy teraz zostanę zlinczowana? Mogła to być oczywiście Ania albo Eleonora, ale była akurat Roksana. Matki nikt tak na siłę nie ubrał ani nie kazał ubierać na różowo dziecka. Różowy nie jest zły. Czekam na garść wrogich komentarzy :-]
    • anastazjaniebieska Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 15:36
      Jako nowy użytkownik tego forum mam zapewne niewielkie prawa, ale nie moge się jednak powstrzymac przed sformulowaniem swoich wnioskow.
      ( Od razu tez zaznaczam swoją " przynaleznosc " do grupy sympatykow tzw. zwyklych imion, ani tradycyjnych ani nowoczesnych, czyli nie przepadam ani za Jozefiną ani za Nikolą. )

      Post rozpoczynający wątek, rozpocząl dyskusję w ktorej, ku mojemu zdziwieniu, frakcja tradycyjna wykazuje się większa zjadliwoscią. Smutne to sad
    • olinininka Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 11.06.12, 20:21
      Każdy wybiera imię swojemu dziecku, które mu się podoba. To główna zasada którą powinni kierować się rodzice. Staram się nie oceniać nikogo przez pryzmat wybranego dziecku imienia, bo uważam, że ,,patologiczne" zachowanie może występować zarówno w rodzinie np. Nikoli, jak i np. Zosi, Aleksego. Właśnie przed chwilką oglądałam reportaż w Uwadze, w której matka dwójki dzieci (Aleksego i Ksawerego) zabiła swoje młodsze dziecko. Czytałam też podobny przypadek, ale życie straciła Nikola. Więc różnie to bywa. Są też porządne mamy i tatusiowie zarówno Nikoli, jak i Zosi jak i Aleksych. Więc nie ma co generalizować.
      • heca7 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 10:31
        Przyznam , że ostatnio nie robię takich spostrzeżeń bo odkąd spędziłam 2 tygodnie nad morzem gdzie ciągle lało , wyjeżdżam nad ciepłe morze wink Do Chorwacji. Nie mam więc możliwości spotykania dużej liczby polskich dzieci. W przedszkolu imiona mocno wymieszane. Wcale nie ma Nikolek i Brajanów ani Kewinów. Dominuje klasyka czyli Jan, Michał , Piotr, Paweł, Kacper, Jakub, Antoni, Franciszek, Mateusz, Maria, Pola, Anna , Róża, Edyta, Weronika, Wiktoria, Julia, Zuzanna, Alicja, Zofia, Maja. Nie widzę nawet przesytu Julii i Jakubów.
        • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:35
          dobra już koniec i basta, nie chciałam wywołać takiego dymu, napisałam wyraźnie że to mój osobisty koszmarek, nawet słowo 'mój' drukowanymi literami bo mnie osobiście strasznie te nowomodne, obco brzmiące imiona drażnią. ale nie chciałam wywołać aż takiej zadymy i rozumiem, że mogą być mamy Nikolek z profesurą w kieszeni ale akurat ja takich nie spotkałam.

          niniejszym chciałam prosić jako autorka o skasowanie wątku bo zszedł na tory, które nie były moim zamiarem. uncertain oczywiście niech każdy swoje dziecko nazywa jak chce a ja nie będę już tego komentować.
          • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:48
            kto wiatr sieje, zbiera burzę
            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 14:57
              aneladgam napisała:

              > kto wiatr sieje, zbiera burzę

              good one smile
              • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 16:17
                no to trochę jak o mnie przysłowie bo lubię ten owy wiatr siać, no ale nie lubię jak burza przybiera rozmiary nawałnicy. wink dlatego lepiej skasować wątek. zapomniałam, że tu na tym forum w sumie o gustach lepiej nie dyskutować bo jakaś atmosfera ostatnio nie sprzyjająca. smile
                • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 16:36
                  domi_33 napisała:

                  > no to trochę jak o mnie przysłowie bo lubię ten owy wiatr siać, no ale nie lubi
                  > ę jak burza przybiera rozmiary nawałnicy. wink dlatego lepiej skasować wątek. zap
                  > omniałam, że tu na tym forum w sumie o gustach lepiej nie dyskutować bo jakaś a
                  > tmosfera ostatnio nie sprzyjająca. smile


                  domi ale Ty sie nieprzejmuj- fajnie ze sie tutaj rozmawia, widac rozne poglady spostrzezenia- a ze ile ludzi tyle opinii- zawsze tak bylo jest i bedzie smile
                  • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 16:42
                    a ja jakoś tak mam dziwnie, że lubię siać burzę a potem się przejmuję. smile chyba pokocham miłością wielką wszystkie Nikolki, Dżesiki i Roksanki świata w ramach pokuty. smile
                    • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 12.06.12, 17:08
                      domi_33 napisała:

                      > chyba
                      > pokocham miłością wielką wszystkie Nikolki, Dżesiki i Roksanki świata w ramach
                      > pokuty. smile
                      i bardzo dobrze - bo wszystkie dzieci nasze sasmile
    • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 16:31
      przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać... skoro wątek nie skasowany. czekałam z dzieckiem na zupę w barze i dosiadła się jakaś kolonia czy coś podobnego (bo w końcu rok szkolny chyba jeszcze trwa?). i usłyszałam rozmowy i cztery imiona: Marcin, Sajmon, Alan i Brajan. ale już nic nie komentuję...................................................
      • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 16:53
        domi_33 napisała:

        >i usłyszałam rozmowy i cztery imion
        > a: Marcin, Sajmon, Alan i Brajan. ale już nic nie komentuję.............
        > ......................................

        tongue_out big_grin

        A kot SAJMONA tez byl???
        Marcin to chyba dosyc popularne imie- znam kilku nawetsmile
        Alan- nie potrafie sie do konca ustosunkowac do tego imienia- nie jest brzydkie, ale melodia jakby nie ta...w moim odczuciu za miekki
        Brajan-to imie nie podoba mi sie w ogole, i tez uwazam jest za malo meskie
      • a_andzia28 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 17:57
        domi_33 napisała:
        Marcin, Sajmon, Alan i Brajan. ale już nic nie komentuję.............
        > ......................................

        I mądrze, bo posypią się gromy wink
        Szczęśliwie, że ich matek nie było. Ależ one muszą wyglądać, a jak przeklinać!
        Marcin-spoko
        Alan i Brajan-też nie komentuję, ale kto co lubi
        A Sajmon to może Szymon po prostu?
    • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 19:01

      Tez jestem obecnie w kurorcie. Przechadzam sie z rodzina deptakiem...po jednej stronie muzyk gra na perkusji zrobionej z dwoch plastikowych wiader, naprzeciwko idzie rodzina z dziecmi, ktorych odcien skory rozni sie od koloru skory rodzicow, w dali dwoch mlodych mezczyzn trzymajacych sie za rece prowadzi psa, tuz obok dwie osoby siedzace na lawce zajete sa dyskusja: jedna ubrana w damska spodnice i bluzke okrywajaca pelny biust - jednakze twarz meska, widoczny zarost, jakkolwiek ogolony... obok mloda dziewczyna w letnim podkoszulku z plecami pokrytymi malowniczym tatuazem...

      W ktorym kurorcie to jest? Tam, gdzie mozna sie czuc bezpiecznie, bez obawy, ze jeden czlowiek napadnie drugiego czlowieka wylacznie za kolor ubrania, czy imie, ktore mu rodzice dali. Tam, gdzie mentalnosc ludzka i humanizm jest 500 lat do przodu w stosunku do tych, ktorzy w swym zacofaniu zgryzliwie wywyzszaja sie nad innymi z powodu imienia, lub rozowej bluzki.
      • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 19:25
        nadbor256- tez tam bywam czesto smile
        • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 20:02
          figa241 napisała:

          > nadbor256- tez tam bywam czesto smile

          Bardzo sie ciesze. Stworzmy zatem koalicje, ktora bedzie propagowac humanizm i tolerancje na miare 21 wieku, a zwalczac "inkwizycje" polujaca na ludzi, ktorych dzieci maja na imie Nikola czy Alan.
          • a_andzia28 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 20:05
            Dołączam się smile
            • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 22:33
              a_andzia28 napisała:

              > Dołączam się smile

              Oby nas bylo jak najwiecej; tolerancyjnych, zyczliwie nastawionych, ktorzy nie segreguja ludzi gdyz troszke sie roznia jeden od drugiego.
              • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 22:36
                nadbor256 napisał(a):

                >
                > Oby nas bylo jak najwiecej; tolerancyjnych, zyczliwie nastawionych, ktorzy nie
                > segreguja ludzi gdyz troszke sie roznia jeden od drugiego.


                HOUK!
          • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 20:25
            nadbor256 napisał(a):

            > figa241 napisała:
            >
            > > nadbor256- tez tam bywam czesto smile
            a zwalczac "inkwizycje" polujaca na ludzi, ktoryc
            > h dzieci maja na imie Nikola czy Alan.

            Uwierz mi, ze nikt nie urządza polowań na rodziców Nikol i Alanów...
            • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 21:49
              ksiezna_pani1 napisała:

              > nadbor256 napisał(a):
              >
              > a zwalczac "inkwizycje" polujaca na ludzi, ktoryc
              > > h dzieci maja na imie Nikola czy Alan.
              >
              > Uwierz mi, ze nikt nie urządza polowań na rodziców Nikol i Alanów...

              Oni Ci i tak nie uwierza i zawsze bedą wiedzieć lepiej :]
              • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 21:50
                gaudencja napisała:


                > Oni Ci i tak nie uwierza i zawsze bedą wiedzieć lepiej :]
                >

                Co racja, to racja. Gaudencjo, otrzymałaś moje wiadomości?
      • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 20:27
        nadbor256 napisał(a):

        w swym zacofaniu zgryzliwie wywyzszaja sie
        > nad innymi z powodu imienia, lub rozowej bluzki.

        Czy przypadkiem nie przesadzasz?
        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 20:47
          Naprawde warto powiedziec STOP stereotypom, uprzedzeniom i zasciankowemu mysleniu, WARTO rozszerzac swoje poglady, rozszerzac granice akceptacji- i naprawde da rade zrobic to nie wyzbywajac sie siebie samego, nieobrazajac, nieuogolniajac, i nie dzielac rzeczy , ludzi, nazw na lepsze i gorsze.
          To sprzyja lepszemu samopoczuciu, postrzeganiu swiata, a takze otwiera oczy na rozne barwy zycia.
          • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 20:55
            figa241 napisała:

            > Naprawde warto powiedziec STOP stereotypom, uprzedzeniom i zasciankowemu mysle
            > niu, WARTO rozszerzac swoje poglady, rozszerzac granice akceptacji- i naprawde
            > da rade zrobic to nie wyzbywajac sie siebie samego, nieobrazajac, nieuogolniaja
            > c, i nie dzielac rzeczy , ludzi, nazw na lepsze i gorsze.
            > To sprzyja lepszemu samopoczuciu, postrzeganiu swiata, a takze otwiera oczy na
            > rozne barwy zycia.


            Figa, ale Domi nie powiela stereotypów, opisała tylko to, co widziała. Nie napisała, ze wszystkie ubierają się w dyskotekowym stylu, tylko te, które spotkała.
            • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 21:15
              ksiezna_pani1 napisała:

              > Figa, ale Domi nie powiela stereotypów, opisała tylko to, co widziała. Nie napi
              > sała, ze wszystkie ubierają się w dyskotekowym stylu, tylko te, które spotkała.
              >
              >
              Ksiezno- to byl apel do forumek- nie do domi smile

              ps. ciekawe zatem dlaczemu np. nikt nie pisze postow o takiej tresci
              "jestem nad morzem i o zgrozo pelno tutaj malych Jozefin, Ann, Tomaszow i Tymoteuszow- i nie zgadniecie- ich matki przedstawiaja iscie dyskotekowy look."
              badz tez- "ich matki chodza zaczytujac sie w Homerze i studjujac ustroj polityczny panst balkanskich"
              takich uwag nie ma nigdzie- dlaczemu? bo duzo osob trzyma sie stereotypow....na dodatek to stereortypy niskich lotow.
              • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 21:23
                figa241 napisała:

                >
                > ps. ciekawe zatem dlaczemu np. nikt nie pisze postow o takiej tresci
                > "jestem nad morzem i o zgrozo pelno tutaj malych Jozefin, Ann, Tomaszow i Tymot
                > euszow- i nie zgadniecie- ich matki przedstawiaja iscie dyskotekowy look."


                Bo może ich nie widzi smile W dzisiejszych czasach jest znacznie mniej małych Ann, Tomaszów, nieco więcej Tymoteuszów i bardzo, bardzo mało Józefin.

                > badz tez- "ich matki chodza zaczytujac sie w Homerze i studjujac ustroj polityc
                > zny panst balkanskich"
                > takich uwag nie ma nigdzie- dlaczemu? bo duzo osob trzyma sie stereotypow....na
                > dodatek to stereortypy niskich lotow.

                Nie trzymam się stereotypów, ale trzeba przyznać, że NIEKTÓRE matki dzieci, które noszą tego typu imiona są bardzo, ale to bardzo specyficzne, przynajmniej te, które miałam okazje poznać.
              • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 15:17
                figa241 napisała:

                > ksiezna_pani1 napisała:
                >
                \
                >
                > ps. ciekawe zatem dlaczemu np. nikt nie pisze postow o takiej tresci
                > "jestem nad morzem i o zgrozo pelno tutaj malych Jozefin, Ann, Tomaszow i Tymot
                > euszow- i nie zgadniecie- ich matki przedstawiaja iscie dyskotekowy look."


                ba moje marzenie usłyszeć takie imiona, ba nawet dyskotekowy look by im uszedł płazem, tama bym była urzeczona. no głównie Józefiną czy Ludwiką albo Walerią. ale nic z tego, hlip. za to Anię wczoraj poznaliśmy. smile
          • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 22:34
            figa241 napisała:

            > Naprawde warto powiedziec STOP stereotypom, uprzedzeniom i zasciankowemu mysle
            > niu, WARTO rozszerzac swoje poglady, rozszerzac granice akceptacji- i naprawde
            > da rade zrobic to nie wyzbywajac sie siebie samego, nieobrazajac, nieuogolniaja
            > c, i nie dzielac rzeczy , ludzi, nazw na lepsze i gorsze.
            > To sprzyja lepszemu samopoczuciu, postrzeganiu swiata, a takze otwiera oczy na
            > rozne barwy zycia.



            Brawo!
      • anastazjaniebieska Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 21:15
        nadbor256 napisał(a):

        >

        >
        > W ktorym kurorcie to jest? Tam, gdzie mozna sie czuc bezpiecznie, bez obawy, ze
        > jeden czlowiek napadnie drugiego czlowieka wylacznie za kolor ubrania, czy imi
        > e, ktore mu rodzice dali. Tam, gdzie mentalnosc ludzka i humanizm jest 500 lat
        > do przodu w stosunku do tych, ktorzy w swym zacofaniu zgryzliwie wywyzszaja sie
        > nad innymi z powodu imienia, lub rozowej bluzki.


        BARDZO mi sie podoba klimat w tym wlasnie kurorcie, zazdroszczę ..................
        • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 22:36
          anastazjaniebieska napisał(a):


          > BARDZO mi sie podoba klimat w tym wlasnie kurorcie, zazdroszczę ..............
          > ....



          Wystarczy tworzyc taki klimat wokol siebie. Moze sie okazac zarazliwy.


      • saraanna Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 22:07
        Nadbor256-szkoda ,ze nie ma funkcji lubie to smile
        W kazdym razie masz racje i niestety nie zawsze wyzsze wyksztalcenie oznacza to ,ze ktos ma szerokie horyzonty,a tolerancja jest wlasnie tego wyrazem .Ludzie,ktorzy maja kompleksy,probuja sie dowartosciowac kosztem innych,niewazne czy jest to inny kolor skory,imie czy wyglad.Dla mnie jest to smutne niestety sad
        • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 22:18
          Oho! kolejny przystanek – kompleksy. Z całym szacunkiem, ale jesteście idealnym przykładem ludzi, którzy prosty tekst przerabiają na 1001 sposobów i którzy zawsze muszą znaleźć drugie dno. Tekst jest prosty, ale co niektórzy musieli dołożyć coś od siebie...
        • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 23:22
          saraanna napisała:

          > Nadbor256-szkoda ,ze nie ma funkcji lubie to smile
          > W kazdym razie masz racje i niestety nie zawsze wyzsze wyksztalcenie oznacza to
          > ,ze ktos ma szerokie horyzonty,a tolerancja jest wlasnie tego wyrazem .Ludzie,
          > ktorzy maja kompleksy,probuja sie dowartosciowac kosztem innych,niewazne czy je
          > st to inny kolor skory,imie czy wyglad.Dla mnie jest to smutne niestety sad



          Nie trzeba dlugo szukac, aby znalezc na tym forum opinie, w ktorych zademonstrowana jest pogarda, dla tych, ktorzy sa ubrani na rozowo, lub do dzieci majacych na imie Brajan, czy Dzesika (patologia).

          Temat imion jest tylko srodkiem do wyrazenia szyderstwa i nietolerancji do otaczajacych ich ludzi. ("...probuja sie dowartosciowac kosztem innych...")

          Wyzsze wyksztalcenie jest bardzo przydatne, jezeli ludzie zdolaja sie tam czegos nauczyc. Jezeli natomiast czlowiek nie potrafi sprostac sytuacji, kiedy ktos nosi rozowe spodnie, ciekawa jestem jak sobie poradzi tego typu osoba, gdy corka oglosi, ze jest lesbijka, lub syn przyprowadzi narzeczona z innego kregu kultury. Przypuszczam, ze wtedy problem z imieniem Nikola, lub rozowym ubraniem odejdzie w zapomnienie.
          • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 00:09
            nadbor256 napisała:

            > Nie trzeba dlugo szukac, aby znalezc na tym forum opinie, w ktorych zademonstro
            > wana jest pogarda, dla tych, ktorzy sa ubrani na rozowo,

            Nie trzeba daleko szukać na w tym poście, zeby znaleźć opinię, której celem jest wyrażanie pogardy wobec innych i demonstrowanie pseudowyższości moralnej, zupełnie bezpodstawnej jako prosta wyższość bez przyrostków. Przedmówczyni polecam uważną lekturę różnych postów, ale przedtem wyjęcie belki z oka, która przeszkadza w czytaniu, a wtedy może i kłopoty z rozumieniem nieco ustąpią.
    • zabulin [...] 13.06.12, 20:40
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • zabulin [...] 13.06.12, 20:52
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • zabulin [...] 13.06.12, 20:54
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ksiezna_pani1 Re: Kasujcie 13.06.12, 20:59
        zabulin napisała:

        > Dajecie mi tylko satysfakcję, ze tak bardzo się mnie boicie
        > i prawdy którą tu pisze, zakłamane hipokrytki

        Uwierz mi, ze nikt się Ciebie nie boi. A fragment "zakłamane hipokrytki" zachowaj dla siebie, bo co można powiedzieć o osobie, która nie ma odwagi przyznać się do własnych błędów i która próbuje swoje błędy przerzucić na innych? Zręcznie unikasz tematów dotyczących twoich grzeszków - o czym to świadczy? O Twoim tchórzostwie smile
        • ksiezna_pani1 Re: Kasujcie 13.06.12, 21:00
          Wiesz dlaczego moderacja usuwa Twoje komentarze? Bo jesteś bardzo agresywna.
          • zabulin Re: Kasujcie 13.06.12, 21:02
            Wiesz ze piszę tu pod innym nickiem i bezwstysnie właże wam w tyłek a wy się podniecacie ze gaudencja ma popleczników (pamiętny wątek o gaudencji) smile
            • ksiezna_pani1 Re: Kasujcie 13.06.12, 21:08
              zabulin napisała:

              > Wiesz ze piszę tu pod innym nickiem i bezwstysnie właże wam w tyłek a wy się p
              > odniecacie ze gaudencja ma popleczników (pamiętny wątek o gaudencji) smile


              Pozwolę sobie na odrobinę prywaty. Zabulin, ile masz lat? Czytając powyższy komentarz stwierdziłam, że góra 12. Niczym się nie podniecam, a dwulicowość może świadczyć o rozdwojeniu jaźni smile
              • zabulin Re: Kasujcie 13.06.12, 21:10
                Pozwol e sobie na odrobinę prywaty.


                twój nick świadczy o megalomaniii- ile ty masz lat że tak się dowartościowujesz?
                • ksiezna_pani1 Re: Kasujcie 13.06.12, 22:27
                  Nie rozśmieszaj mnie smile
          • zabulin Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:06
            Dlaczego moderacja nie usunęła posta księznej pani, w którym używa wobec mnie wyrazów brzydkich, a moje posty z wyrazami brzydkimi usuwa?

            Jak się nazywa takie postępowanie?
            Czy to uczciwe?

            Z góry dziękuję za rzetelną i prawdziwą odpowiedź>

            Pozdrawiam ciepło.

            Byłam grzeczna i czekam smile
            • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:12
              zabulin napisała:

              > Dlaczego moderacja nie usunęła posta księznej pani, w którym używa wobec mnie w
              > yrazów brzydkich, a moje posty z wyrazami brzydkimi usuwa?


              Widocznie twoje były większego kalibru wink A jakich brzydkich słów użyłam. Mniej trochę cywilnej odwagi i zacytuj też komentarze, do których się odnosiłam.


              > Jak się nazywa takie postępowanie?
              > Czy to uczciwe?

              A jak można nazwać osobę, która "źdźbło w oku bliźniego widzi, a belki w swoim nie dostrzega"?
              • zabulin Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:20
                Widocznie twoje były większego kalibru

                Były, bo nazwalam was po imienu- tak jak na to zasługujecie.

                A jakich brzydkich słów użyłam.

                Nazwałaś mnie "zepsutą osobą" i "niedorzeczną kobietą"

                W czym gorsze jest słowo hipokrytka od zepsutej osoby?
                ww niczym- po prostu na tym forum wam wolno obrażać, innym nie smile

                Mniej
                > trochę cywilnej odwagi i zacytuj też komentarze, do których się odnosiłam


                Nie ma potrzeby. Nie mam pretensji, ze mnie skasowano, bo wiem co napisałam.
                Mam pretensje, ze ja piszę o was "hipokrytki" i jestem kasowana, a ty mnie nazywasz "osoba zepsutą i nie jesteś kasowana?"

                Rozumiesz różnice?


                A jak można nazwać osobę, która "źdźbło w oku bliźniego widzi, a belki w swoim
                > nie dostrzega"?


                No, własnie księżna, jak mam was nazywać?
                Też sobie zadaję to pytanie.
                • oczyteczy Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:24
                  Zabulin masz pocztę chcę napisać do Ciebie na priv
                  • zabulin Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:06
                    napisz tutaj
                    • oczyteczy Re: Grzecznie pytam :-) 14.06.12, 08:19
                      To sprawa na priv i nie dotyczy tego wątku dlatego nie chcę na forum
                      załóż konto na gazecie (albo uaktywnij) to ja do Ciebie napiszę
                • olianka Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:28
                  Nie nazywałaś nas tylko hipokrytkami. I to nie Gaudencja cię kasuje.
                  • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:34
                    olianka napisała:

                    > Nie nazywałaś nas tylko hipokrytkami. I to nie Gaudencja cię kasuje.

                    Dokładnie.
                • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:33
                  Zabulinie, nie chce Ciebie urazić, ale myślę, ze powinnaś wybrać się na terapie. Nie raz to pisałam, ale widzisz tylko kogoś błędy, pamiętasz tylko kogoś niegrzeczne komentarze, natomiast siebie uważasz za nieskalaną złem osobę. Tak, uważam Ciebie za zepsutą osobę, bo; a) Kłamiesz, b) jesteś wielką hipokrytką, c) nie potrafisz przyznać się do własnych błędów. sama zapracowałaś na taka opinię.
                  • lilia1111 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:39
                    Ksiezna moze by tak na priva jezeli do kogs masz pretensje albo pokaz swoj prawdziwy nick ha hasmile
                    • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:42
                      O czym mówisz?
                      • lilia1111 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:44
                        Dobrze wiesz o co mic hodzi z nickiem.
                        czytac sie juz Was nie da i Zabulin ma racje jezeli chodzi o kasowanie watkow.
                        • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:45
                          lilia1111 napisała:

                          > Dobrze wiesz o co mic hodzi z nickiem.

                          O jaki nick?

                          > czytac sie juz Was nie da i Zabulin ma racje jezeli chodzi o kasowanie watkow.

                          Masz na myśli jej agresywne komentarze?
                          • lilia1111 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:47
                            ksiezna_pani1 napisała:

                            > lilia1111 napisała:
                            >
                            > > Dobrze wiesz o co mic hodzi z nickiem.
                            >
                            > O jaki nick?
                            >
                            > > czytac sie juz Was nie da i Zabulin ma racje jezeli chodzi o kasowanie wa
                            > tkow.
                            >
                            > Masz na myśli jej agresywne komentarze?
                            >
                            >
                            Wiesz co zawsze bedziesz szla w zaparte,Twoje komentarze sa jeszcze gorsze i bardziej agresywne.
                            • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:49
                              lilia1111 napisała:


                              > Wiesz co zawsze bedziesz szla w zaparte,Twoje komentarze sa jeszcze gorsze i ba
                              > rdziej agresywne.

                              zaparte, tylko grzecznie pytam się o co Ci chodzi? I gdzie w moich komentarzach widzisz agresje?
                              • lilia1111 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:51
                                Zabulinie, nie chce Ciebie urazić, ale myślę, ze powinnaś wybrać się na terapie. Nie raz to pisałam, ale widzisz tylko kogoś błędy, pamiętasz tylko kogoś niegrzeczne komentarze, natomiast siebie uważasz za nieskalaną złem osobę. Tak, uważam Ciebie za zepsutą osobę, bo; a) Kłamiesz, b) jesteś wielką hipokrytką, c) nie potrafisz przyznać się do własnych błędów. sama zapracowałaś na taka opinię.
                                a chocby tu ,takich przykladow byloby duzo wiecej ale dobrze wiem co mi odpiszesz,dlatego szkoda czasu mojego
                                • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:55
                                  Już nic od siebie napisać nie potrafisz? Oj niedobrze, niedobrze.
                                • froobek Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:55
                                  Chyba za głupia jestem na ten wątek... Uważasz, ze Księżna to Żabulin??
                                  • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:57
                                    froobek napisała:

                                    Uważasz, ze Księżna to Żabulin??

                                    Też czekam na to aż uchyli rąbka tajemnicy.
                                  • lilia1111 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 21:58
                                    froobek napisała:

                                    > Chyba za głupia jestem na ten wątek... Uważasz, ze Księżna to Żabulin??
                                    to pytanie do mnie?
                                    jezeli tak to nie wcale tak nie uwazam,zle mnie zrozumialas i tyle.
                                    Ksiezna wie o co mi chodziwink
                                    • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:01
                                      A o co mi chodzi, jeśli mogę wiedzieć?
                                  • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:00
                                    froobek napisała:

                                    > Chyba za głupia jestem na ten wątek... Uważasz, ze Księżna to Żabulin??

                                    o matko to sie probilosmile fascynujace jak telenowela brazylijska big_grin hihihihihihi
                                    • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:03
                                      figa241 napisała:

                                      > froobek napisała:

                                      >
                                      > o matko to sie probilosmile fascynujace jak telenowela brazylijska big_grin hihihihihihi

                                      Tak, kręcona w Argentynie z aktorami z Wenezueli.
                                      • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:05
                                        ksiezna_pani1 napisała:

                                        >
                                        > Tak, kręcona w Argentynie z aktorami z Wenezueli.
                                        >
                                        z Natalia Oreiro i Facundo Arana???
                                        • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:06
                                          nie no..czeski film...tongue_out
                                        • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:16
                                          figa241 napisała:


                                          > >
                                          > z Natalia Oreiro i Facundo Arana???

                                          Ją kojarzę, ale ona chyba jest piosenkarką...
                                          • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:22
                                            ksiezna_pani1 napisała:

                                            > Ją kojarzę, ale ona chyba jest piosenkarką...
                                            >
                                            tezsmile ale grala kiedys w takiej telenoweli Muñeca brava- zbuntowany Aniol - czy cosik, i jej ukochanym byl IVO- grany prze Facundo Aranesmile jak bylam mloda to ogladalambig_grin
                                            • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:23
                                              figa241 napisała:

                                              > >
                                              > tezsmile ale grala kiedys w takiej telenoweli Muñeca brava- zbuntowany Anio
                                              > l
                                              Miala na imie MILAGROS smile
                                            • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:24
                                              figa241 napisała:

                                              > ksiezna_pani1 napisała:

                                              > >
                                              > tezsmile ale grala kiedys w takiej telenoweli Muñeca brava- zbuntowany Anio
                                              > l - czy cosik, i jej ukochanym byl IVO- grany prze Facundo Aranesmile jak bylam ml
                                              > oda to ogladalambig_grin


                                              Niestety, ale nie kojarzę tego.
                                              • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:31
                                                I gdzie jest ten mój drugi nick?
                                              • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:32
                                                Moze w Polsce nie grali.
                                                Ale swojego czasu imie Ivo bardzo mi sie podobalo smile w sumie dlaje uwazam za calkiem przyjemne dla ucha smile
                                                • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:36
                                                  figa241 napisała:

                                                  > Moze w Polsce nie grali.
                                                  > Ale swojego czasu imie Ivo bardzo mi sie podobalo smile w sumie dlaje uwazam za ca
                                                  > lkiem przyjemne dla ucha smile

                                                  Nie wiem. Miałam założyć temat o kolejnym "dziwacznym" imieniu, ale mi się nie chce smile
                                                  • ksiezna_pani1 lilia1111 13.06.12, 23:40
                                                    czekam nadal na to aż zdradzisz ten sekret.
                                                  • ksiezna_pani1 Re: lilia1111 14.06.12, 11:38
                                                    ksiezna_pani1 napisała:

                                                    > czekam nadal na to aż zdradzisz ten sekret.

                                                    Pokażesz mi te agresywne komentarze i ten nick, z którego pisałam te komentarze? Gdyby faktycznie tak było, to już dawno napisałabyś co to za nick wink
                                                  • lilia1111 Re: lilia1111 14.06.12, 12:48
                                                    ksiezna_pani1 napisała:

                                                    > ksiezna_pani1 napisała:
                                                    >
                                                    > > czekam nadal na to aż zdradzisz ten sekret.
                                                    >
                                                    > Pokażesz mi te agresywne komentarze i ten nick, z którego pisałam te komentarze
                                                    > ? Gdyby faktycznie tak było, to już dawno napisałabyś co to za nick wink
                                                    >
                                                    >
                                                    Tak juz Ci podam nie doczekanie Twoje ,a agresywny komentarz podalam Ci jeden i tak nie potrzebnie bo oczywiscie wiadomo ze sie wyprzesz.Poszukaj sobie sama daleko nie trzeba szukac ja niestety nie mam tyle czasu co Ty na te forum.
                                                  • ksiezna_pani1 Re: lilia1111 14.06.12, 12:53
                                                    lilia1111 napisała:


                                                    > >
                                                    > Tak juz Ci podam nie doczekanie Twoje ,

                                                    No tak, można się było tego spodziewać... Baju, baju a będziemy wszyscy w raju wink

                                                    a agresywny komentarz podalam Ci jeden i
                                                    > tak nie potrzebnie bo oczywiscie wiadomo ze sie wyprzesz.

                                                    To nie był agresywny komentarz, tylko dobra rada. Jeśli ten komentarz był agresywny, to co można powiedzieć o tych autorstwa zabulina?

                                                    Poszukaj sobie sama d
                                                    > aleko nie trzeba szukac ja niestety nie mam tyle czasu co Ty na te forum.

                                                    Tak? A wczoraj siedziałaś do późna...
                                                  • gaudencja Re: Grzecznie pytam :-) 14.06.12, 01:20
                                                    ksiezna_pani1 napisała:

                                                    > Nie wiem. Miałam założyć temat o kolejnym "dziwacznym" imieniu, ale mi się nie
                                                    > chce smile

                                                    Nie dziwię Ci się. Mogłoby się po raz kolejny okazac, że rzadkich imion tolerancja nie obejmuje.
                                                  • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 14.06.12, 07:48
                                                    gaudencja napisała:

                                                    > Nie dziwię Ci się. Mogłoby się po raz kolejny okazac, że rzadkich imion toleran
                                                    > cja nie obejmuje.

                                                    ech Gaudencji jednak mnie przekonalassmile
                            • aneladgam Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:49
                              księżna ma tu jeszcze jakiś inny nick?
                • aneladgam Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:38
                  a kto to jest "my" i kto to jest "wy" na tym forum?
                  • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:42
                    aneladgam napisała:

                    > a kto to jest "my" i kto to jest "wy" na tym forum?

                    big_grin my- to one, wy- to my???? oder?
                    • aneladgam Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:44
                      nie no, bo nie wiem, w której grupie ja jestem, dlatego pytam o rozgraniczenie.
                      kasować nie mogę, mnie też raczej nie kasują (ze 2 razy może się zdarzyło), więc zupełnie neutralnie i bez podtekstów pytam zabulin co ma na myśli mówiąc "wam wolno kasować, was nie"
                      • aneladgam Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:44
                        zwłaszcza, że napisała to do księżnej, która kasować też nie może smile
                        • figa241 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:49
                          aneladgam napisała:

                          > zwłaszcza, że napisała to do księżnej, która kasować też nie może smile

                          ale Ksiezna cos wie o "my" pisala tak kilka razy w rozmowie ze mna- moze Zabulin do Niej napisala- zeby zasiegnac opinii??
                          napewno tak bylo smile
                          • aneladgam Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:50
                            ale ja nie wiem, dlatego pytam
                            • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 13.06.12, 22:54
                              wg zabulin świat dzieli się na zwolenników (wielbicieli) Gaudencji i przeciwników Gaudencji pod wezwaniem zabulin smile Oczywiście wg zabulin pierwsza grupa jest zepsuta do szpiku kości.
                          • gaudencja Re: Grzecznie pytam :-) 14.06.12, 01:19
                            figa241 napisała:

                            > ale Ksiezna cos wie o "my" pisala tak kilka razy w rozmowie ze mna- moze Zabuli
                            > n do Niej napisala- zeby zasiegnac opinii??
                            > napewno tak bylo smile

                            Jeśli "na pewno" (a nie mogę prześledzić wszystkich, jakże pasjonujących głosów w tej dyskusji), to zapewne chodzi o pluralis maiestatis. W końcu to księzna pani wink
                            • ksiezna_pani1 Re: Grzecznie pytam :-) 14.06.12, 15:41
                              gaudencja napisała:


                              , to zapewne chodzi o pluralis maiestatis. W końcu to księzna p
                              > ani wink
                              >

                              Oj tam, oj tam wink
        • zabulin Re: Kasujcie 13.06.12, 21:01
          A o waszej hipokryzji to, ze nie skasowała g twego posta w którym mnie wyzywasz, a moje posty z niepochlebnymi wyrażeniami o d razu sa kasowane smile

          Super, ze tak dobitnie udowadniacie swoje zakłamanie smile

          O to mi chodziło.
    • froobek Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 13.06.12, 21:00
      Oj, bo zaraz wszystkie słowo "dyskotekowy" wzięły za pejoratywne wink
      A dyskoteka to piękne miejsce, gra ładna muzyka, ludzie się spełniają w tańcu wink

      • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 15:25
        to ja chciałam tylko napisać, że 'zbuntowany anioł' leciał w Polsce bo jedna z moich koleżanek go oglądała więc i mi przypadło kilka odcinków w udziale gratis. i pamiętam Milagros. ale reszty imion jakoś nie bardzo, to chyba było dawno temu. smile
        uprzejmie donoszę, że ja posługuję się jednym nickiem na gazecie (tak na wszelki wypadek). ależ się to wącisko rozrosło. a ja naprawdę w sumie nie miałam złych intencji poza tym, że mi nie podobają się takie imiona. jestem bardziej w klimacie Józefin, Walerii i Ludwiki. smile a zmiana w sumie pod wpływem tego forum nastąpiła. choć imiona typu Alan, Brajan i Nikola nie podobały mi się nigdy. ale do tych imion retro i dawnych to tu zapałałam miłością o co wcześniej bym się nie podejrzewała. smile
        • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 15:36
          "uprzejmie donoszę, że ja posługuję się jednym nickiem na gazecie"

          Są tu osoby, które wiedzą "lepiej" np. taka Lilia. Lepiej nie pisz, że jakiś imion nie lubisz, bo osoby, które wiedzą "lepiej" mogą zarzucić Ci nietolerancje lub coś w tym stylu...
          • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 15:40
            już mi zarzuciły. smile no, ale cóż każdy ma prawo do własnego gustu i nawet możliwości wyrażenie tego publicznie. smile

            aaa a co do Marcina, którego wymieniłam wcześniej to właśnie chodziło mi i chciałam tu subtelnie podkreślić (ale nie wszyscy zrozumieli żaluzję wink), że to jedyne względnie 'tradycyjne' imię, które usłyszałam podczas spożywania zupki. wink reszta brzmiała 'obcojęzycznie' chociaż dzieci posługiwały się językiem polskim. big_grin
          • lilia1111 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 16:38
            ksiezna_pani1 napisała:

            > "uprzejmie donoszę, że ja posługuję się jednym nickiem na gazecie"
            >
            > Są tu osoby, które wiedzą "lepiej" np. taka Lilia. Lepiej nie pisz, że jakiś im
            > ion nie lubisz, bo osoby, które wiedzą "lepiej" mogą zarzucić Ci nietolerancje
            > lub coś w tym stylu...
            >donosic to wiesz mozesz komu a odemnie sie odczep,siedzisz caly dzien na forum i szukasz zwadysmile
            • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 17:16
              lilia1111 napisała:


              > >donosic to wiesz mozesz komu a ode mnie sie odczep,siedzisz caly dzien na f
              > orum i szukasz zwadysmile

              Ja tylko czekam aż wskażesz mi nick, pod którym pisze pełne agresji komentarze wink No, jak to mówią "dobry bajer nie jest zły" smile
              • lilia1111 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 17:58
                ksiezna_pani1 napisała:

                > lilia1111 napisała:
                >
                >
                > > >donosic to wiesz mozesz komu a ode mnie sie odczep,siedzisz caly dzi
                > en na f
                > > orum i szukasz zwadysmile
                >
                > Ja tylko czekam aż wskażesz mi nick, pod którym pisze pełne agresji komentarze
                > wink No, jak to mówią "dobry bajer nie jest zły" smile. pewnie smile bajer teraz jest w modzie a agresywne komentarze i piszesz pod swoim nickiem.Musialas mnie zle zrozumiec.Chodzilo mi o to ze naskakujesz na kogos a sama nie robisz lepiej.
                >
                • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 18:39

                  > jer teraz jest w modzie a agresywne komentarze i piszesz pod swoim nickiem.Musi
                  > alas mnie zle zrozumiec.Chodzilo mi o to ze naskakujesz na kogos a sama nie rob
                  > isz lepiej.
                  > >

                  Zle zrozumiałam, powiadasz? W takim razie wytłumacz mi, w jaki jeszcze inny sposób można zrozumieć to zdanie, cytuje: "albo pokaz swoj prawdziwy nick"?
                  Odnośnie mojego zachowania i "naskakiwania" na zabulin, to gdyby ta pani zachowywała się lepiej, to nie byłoby problemu. A tak, dostaje to na co zasłużyła. Jeśli moje komentarze są agresywne, to w takim razie co można powiedzieć o tych autorstwa zabulin? Jestem dobra, gdy ktoś jest dla mnie dobry.
            • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 22:27
              lilia1111 napisała:

              > ksiezna_pani1 napisała:
              >
              > > "uprzejmie donoszę, że ja posługuję się jednym nickiem na gazecie"
              > >
              > > Są tu osoby, które wiedzą "lepiej" np. taka Lilia. Lepiej nie pisz, że ja
              > kiś im
              > > ion nie lubisz, bo osoby, które wiedzą "lepiej" mogą zarzucić Ci nietoler
              > ancje
              > > lub coś w tym stylu...
              > >donosic to wiesz mozesz komu a odemnie sie odczep,siedzisz caly dzien na f
              > orum i szukasz zwadysmile

              Lilio, tnij cytaty i nie oznaczaj swoich wypowiedzi jako cytat.
    • akonita Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 20:27
      w moim miescie sa natomiast tylko Julie ,Natalie,Bartusie i KUbusie
      • domi_33 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 22:07
        a dziś ponieważ padało byliśmy w tzw. małpim gaju czyli zakrytym placu zabaw dla dzieci i do zacnego grona dołączył Gracjan... piękne imię. tongue_out
        • saraanna Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 22:23
          Jak bym miala chlopcow blizniakow ,to bym ich nazwala Gracjan i Ziemowit tongue_out Jak szalec,to szalec big_grin
        • aneladgam Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 14.06.12, 23:17
          mnie się akurat Gracjan wyjątkowo nie podoba, być może dlatego, że w naszej szkole był chłopczyk o tym imieniu, które w zestawieniu z nazwiskiem brzmiało po prostu fatalnie
          to była jedyna osoba o tym imieniu, którą poznałam, więc kiedy słyszę "Gracjan", to od razu echem odbija się całe to nieszczęśliwe zestawienie.
          • bohemiere Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 20:01
            Jakbyście znały Gracjana z mojej byłej szkoły (obecnie dorosły facet już) to imię Gracjan kojarzyłoby się wam wyłącznie źle. Ale takie pierwsze skojarzenie to nadal Roztocki dla mnie.

            Ja za to w zoo widziałam małą Roksankę ostatnio. Jak ja byłam mała to chciałam być Roksanką. Możecie się czepiać teraz wink
            • saraanna Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 22:20
              Bardzo czesto tak jest,ze dane imie kojarzy sie z konkretna osoba i czesto traci na wartosci.Gracjan tez mi sie kojarzy z Rostockim ,niestety.Na przyklad imie Ewa bylo wiele lat moim numerem 1,niestety po poznaniu kilku niefajnych osob o tym imieniu ,nie mialam odwagi nadac je corce smile
    • nadbor256 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 15:39
      Co innego robic liste imion, ktore sie podobaja i tych, ktore sie nie podobaja. Natomiast przytaczanie komentarzy, ze Nikola, Brajan i tym podobne imiona sa uzywane glownie przez rodziny z nizin spolecznych jest proba szyderczego segregowania ludzi. Wiadomo, ze w kazdym spoleczenstwie sa ludzie o nizszych i wyzszych osiagnieciach zawodowych, umyslowych, finansowych i kulturalnych, oraz byc moze moda na pewne imiona panuje bardziej wsrod pewnych warstw ludzi niz wsrod innych warstw. Jednakze uzywanie dyskusji o imionach do znecania sie nad ludzmi za ich ubior i ich styl zycia, gorzej swiadczy o tych, co te komentarze robia, niz o tych so sa niegustownie ubrani.

      Jesli chodzi o imie Jozefina, Zofia czy Krystyna – to te imiona same sie obronia, gdyz nie sa imionami nowomodnymi i nikt ich tutaj nie kojarzy ani z niska warstwa spoleczna, ani z matkami ubranymi zbyt kolorowo z opalona w solarium skora.

      To forum za bardzo sie boi krytyki. Poziom dyskusji by wzrosl, gdyby kazdy uczestnik byl przygotowany na poparcie swoich argumentow dorzeczna ewidencja, zamiast nic nie znaczacymi slowami typu: “...uwierz mi...”, czy tez: “... ale ona mowi prawde...”
      • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 16:39
        AMEN
      • ksiezna_pani1 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 16:47
        nadbor256 napisała:

        > Co innego robic liste imion, ktore sie podobaja i tych, ktore sie nie podobaja.

        Jakiś czas temu pewna wielbicielka imion tzw. "nowych" czułą się głęboko zraniona faktem iż nie lubimy tych imion. Nawet czuła się dyskryminowana.

        > Natomiast przytaczanie komentarzy, ze Nikola, Brajan i tym podobne imiona sa u
        > zywane glownie przez rodziny z nizin spolecznych jest proba szyderczego segrego
        > wania ludzi.

        A ile razy pojawiły pojawiły się takie komentarze?

        Wiadomo, ze w kazdym spoleczenstwie sa ludzie o nizszych i wyzszyc
        > h osiagnieciach zawodowych, umyslowych, finansowych i kulturalnych, oraz byc mo
        > ze moda na pewne imiona panuje bardziej wsrod pewnych warstw ludzi niz wsrod in
        > nych warstw. Jednakze uzywanie dyskusji o imionach do znecania sie nad ludzmi z
        > a ich ubior i ich styl zycia, gorzej swiadczy o tych, co te komentarze robia, n
        > iz o tych so sa niegustownie ubrani.

        Matko i Córko! Czy mówimy o "wszystko o imionach"? Ja tak, natomiast nie wiem o czym Ty mówisz. Najśmieszniejsze jest to, że Domi opisała tylko to, co widziała, nie napisała, że wszystkie wielbicieli tego typu imion preferują „dyskotekowy styl”. I tyle. Natomiast niektóre osoby musiały dodać coś od siebie, zaczęły na siłę szukać podtekstu tego „wspaniałego” drugiego dna.

        > Jesli chodzi o imie Jozefina, Zofia czy Krystyna – to te imiona same sie
        > obronia, gdyz nie sa imionami nowomodnymi i nikt ich tutaj nie kojarzy ani z n
        > iska warstwa spoleczna, ani z matkami ubranymi zbyt kolorowo z opalona w solari
        > um skora.
        >

        Nie do końca. Nieraz spotkałam się z opinią, że takie imiona wybierają osoby, które chcą w ten sposób zatuszować to, że pochodzą nie za ciekawego środowiska i że wierzą, że przy ich pomocy wybiją się ponad przeciętność, że poczują się jak osoby pochodzące z wyższych sfer. Pozwole sobie dodać kilka komentarzy; "swiadczy tylko o tym,jaka chcialabys byc,ale imiona w niczym tu nie pomoga,wiesniakowi zawsze sloma z butow wystaje,nawet jak ma wycudowane imie! Koniec,kropka.", "osoby wybierające stare imiona wyzej s*** niż du** mają",

        > To forum za bardzo sie boi krytyki.

        Nikt nie boi się krytyki, przynajmniej nie tej konstruktywnej.

        Poziom dyskusji by wzrosl, gdyby kazdy ucze
        > stnik byl przygotowany na poparcie swoich argumentow dorzeczna ewidencja, zamia
        > st nic nie znaczacymi slowami typu: “...uwierz mi...”, czy tez: &#
        > 8220;... ale ona mowi prawde...”

        Myślę, że i tak wysoki poziom woi wzrósłby jeszcze bardziej, gdyby pewna osoba nie pokusiłaby się o coś takiego; „Tam, gdzie mentalność ludzka i humanizm jest 500 lat do przodu w stosunku do tych, którzy w swym zacofaniu zgryźliwie wywyższają sie nad innymi z powodu imienia, lub różowej bluzki.” Ta osoba chciała wyjść na wielką zwolenniczkę tolerancji, osobę – że tak powiem –postępową i światłą, a wyszło jak wyszło – jako tako. Diabeł tkwi w szczegółach. Ktoś kiedyś powiedział, że u innych najlepiej widzimy te cechy, które sami posiadamy.

        Zaznaczam, że nie prowadzę krucjaty przeciwko Nikolom i "spółce".
        • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 18:53
          ksiezna_pani1 napisała:

          > Nie do końca. Nieraz spotkałam się z opinią, że takie imiona wybierają osoby, k
          > tóre chcą w ten sposób zatuszować to, że pochodzą nie za ciekawego środowiska i
          > że wierzą, że przy ich pomocy wybiją się ponad przeciętność, że poczują się ja
          > k osoby pochodzące z wyższych sfer. Pozwole sobie dodać kilka komentarzy; "swia
          > dczy tylko o tym,jaka chcialabys byc,ale imiona w niczym tu nie pomoga,wiesniak
          > owi zawsze sloma z butow wystaje,nawet jak ma wycudowane imie! Koniec,kropka.",
          > "osoby wybierające stare imiona wyzej s*** niż du** mają",

          Zadam Ci zatem pytanie Ksiezno- czy uwazasz, ze te komentarze sa na poziomie? uwazasz, ze takich porownan powinno sie uzywac w odniesieniu do imion?? Lub czegokolwiek innego??? odpowiem za Ciebie - bo to bylo pytanie retoryczne- komentarze takie jak te przytoczone powyzej, jak i w podobnym tonie wycelowane w jakiekolwiek inne imiona sa kometarzami pozbawionym klasy, poziomu podstaw dobrego smaku - takie komentarze, oraz takie postrzeganie imion powinno zniknac- nie tylko z tego forum.

          >
          > Nikt nie boi się krytyki, przynajmniej nie tej konstruktywnej.
          >
          Czy nie widzisz nic konstruktywnego w tym o czym piszemy? o tym aby nikogo nieobrazac, nie umniejszac, nieuogolniac i nieszufladkowac na podstawie IMIENIA?

          > Ktoś kiedyś powiedział, że u innych najlepiej widzimy te cechy,
          > które sami posiadamy.

          Mysle Ksiezno, ze to bardzo trafne podsumowanie.

          >
          > Zaznaczam, że nie prowadzę krucjaty przeciwko Nikolom i "spółce".
          >
          A przeciwko komu i czemu?
      • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 20:56
        nadbor256 napisała:

        > Co innego robic liste imion, ktore sie podobaja i tych, ktore sie nie podobaja.
        > Natomiast przytaczanie komentarzy, ze Nikola, Brajan i tym podobne imiona sa u
        > zywane glownie przez rodziny z nizin spolecznych jest proba szyderczego segrego
        > wania ludzi.

        No to zareaguj na ten komentarz pod tym komentarzem. Ja takiego już tu dawno nie widziałam; w ogóle mało kiedy się pisze o nizinach społecznych, poza takimi postami jak twój. Użyj wyszukiwarki, a sama się przekonasz.

        > nych warstw. Jednakze uzywanie dyskusji o imionach do znecania sie nad ludzmi z
        > a ich ubior i ich styl zycia,

        Bzdura, nikt się nad nikim nie znęca.

        > Jesli chodzi o imie Jozefina, Zofia czy Krystyna – to te imiona same sie
        > obronia, gdyz nie sa imionami nowomodnymi

        Również bzdura - nie są nowomodne, po piewsze, po drugie, nie obronią sie same. Zgugluj sobie jakikolwiek wątek o Józefinie, a zobaczysz, ile jest krytycznych, wręcz brutalnych komentarzy.

        i nikt ich tutaj nie kojarzy ani z n
        > iska warstwa spoleczna, ani z matkami ubranymi zbyt kolorowo z opalona w solari
        > um skora.

        Raczej nie, co nie oznacza, że po pierwsze, można sobie wyobrazić Józefinę i w takiej rodzinie, po drugie, forum to tylko forum, a real to co innego.

        > To forum za bardzo sie boi krytyki.

        Forum to mechanizm na gazecie i krytyki się nie boi. Ludzie na forum to także ty. Wypowiedzi na forum to także twoje wypowiedzi. Jeśli się boisz krytyki, mów za siebie. Tu nie ma etatowych i nieetatowych bywalców.

        Poziom dyskusji by wzrosl, gdyby kazdy ucze
        > stnik byl przygotowany na poparcie swoich argumentow dorzeczna ewidencja, zamia
        > st nic nie znaczacymi slowami typu: “...uwierz mi...”, czy tez: &#
        > 8220;... ale ona mowi prawde...”

        Zacznij od siebie, z tym zastrzeżeniem, ze ewidencję (czegokolwiek) możesz przechowywać u siebie w domu (btw, czym się różni ewidencja dorzeczna od niedorzecznej? niedorzeczna jest niekompletna? ma pomyloną numerację?).
    • gaudencja Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 20:44
      figa241 napisała:

      > Gaudencjo- mam wrazenie ze za kazdym razem sie zacietrzewiasz, jestes tutaj mod
      > eratorem- czy naprawde nie widzisz wpisow o zabarwieniu, o ktorym pisze Nadbor,
      > oraz wiele innych dziewczyn, w tym i ja?? nie widzisz,

      Nie widzę i uważam, że trzeba wykazać dużo złej woli, żeby je tak interpretować.

      > ps. a teraz taka osobista uwaga -Gaudencjo- uzywajac gornolotnego jezyka, jakim
      > czasem probujesz tutaj nas uraczyc, byc moze po to by pokazac nam wszystkim, z
      > e jestes ponad szalenie elokwentna-wypada naprawde infantylnie. widac to chocia
      > zby w krotkiej wymianie zdan pomiedzy Toba a Nadbor. Madrosc nie ujawnia sie w
      > wyrazach, a w tresci....

      Jeśli chodzi o powyższe, to jest to wyrażone tak nieskładnie i niegramatycznie (by nie powiedzieć, że niegramotnie), że nie widzę powodu, żeby sie wysilać w celu zrozumienia treści. Wybacz, ale trzeba wykazywać pewien poziom zrozumiałości wypowiedzi, żeby inni liczyli się z tym, co ma się do powiedzenia. W miarę poprawny język to nie jest żadna górnolotność; to jest po prostu poprawny język. Napisałam ci już dość dawno temu w tej sprawie mejla i mam nadzieję, że go przeczytasz.
      • figa241 Re: MÓJ osobisty nadmorski koszmarek... 15.06.12, 21:01
        Gaudencjo uprawiasz zawodowo ping ponga????

        ps. e-meila nie czytalam- ale w wolnej chwili rzuce okiem- boje sie tylko, ze nic nie zrozumiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.