Witam.
Zupelnie przypadkowo trafilam na to forum szukajac inspiracji do
pracy. Poczytalam niektore dyskusje z zaciekawieniem, inne ze
smutkiem niestety.
Uwazam, ze kazdy ma prawo do wlasnego zdania,a dobre wychowanie to
rzecz wielce cenna. Nie chce rowniez wymuszac na kimkolwiek zmiane
opinii, czy myslenia. Na szczescie kazdy jest choc troche innym
czlowiekiem. Chcialam tylko pokazac, ze sa 'dwie strony medalu'.
Ale do rzeczy.
Mam dwojke dzieci syna i corke. Corka ma na imie Vivian i o tym
wlasnie rzecz bedzie
Kazdy ma swoja rzeczywistosc i rozumiem, ze wiekszosc forumowiczow
zyje w Polsce, ja od wielu juz lat mieszkam po za granicami kraju, z
mezem obcokrajowcem. Dla mnie to imie nie jest wymyslne, czy jak
ktos napisal 'pretensjonalne', 'wydumane', bynajmniej. Kiedy lezalam
po porodzie w szpitalu lekarka miala tak na imie, znam kilka pan o
tym imieniu i czasem mysle, ze jest typowe

ale dla mojej
rzeczywistosci. Zgadzam sie, ze niektore imiona z polskimi
nazwiskami brzmia nieco dziwnie, czy smiesznie. I odwrotnie, polskie
imiona z obcymi nazwiskami wygladaja jak male dziwolagi. Nie jestem
rowniez zwolenniczka spolszczania obcych imion, ale i obcych wyrazow
i zapozyczen. Rozmawiajac jakis czas temu z mama
uslyszalam: "kochanie nasza mala wnusia ma w Polsce przegrane

"
Przyznam szczerze, ze nie znalam historii pana Wisniewskiego, ale
zostala mi ona po krotce przedstawiona. Zaczelam sie smiac, bo kto
by sie takimi rzeczami przejmowal, ale potem zaczelam sie nad tym
zastanawiac. Moja corka jezdzi do Polski do dziadkow, a jesli kiedys
zadecyduje, ze to bedzie jej miejsce na ziemi? Bedzie wysmiewana?
Nie, co za pomysl, trafi przeciez na madrych ludzi-witaj matczyna
naiwnosci.
Przeczytalam, ze imie Viviene to "porazka nowoczesnosci za wszelka
cene", albo, "ze jak dziecko pojdzie do szkoly, to po spytaniu jak
ma na imie mozna bedzie boki zrywac". Mysle, ze to jak dzieci
zachowuja sie w stosunku do innych w duzej mierze zalezy od rodzicow
i tego jak oni patrza na swiat, wiele zachowan wynosza z
domu.Zastanawiam sie, czy niekiedy agresywne wypowiedzi spowodowane
sa faktycznym stosunkiem do tegoz imienia, czy moze negatywnym
stosunkiem do wspomnianego pana?
Coz, nasza Vivian ma imie po babci mojego meza, przecudna osoba i
niesamowita historia imienia w tej rodzinie, w ktora wpisalam sie
ja, a teraz i moja corka.
Dlaczego to wszystko pisze? Nie chce nikogo przekonywac do tego
imienia, bo tak jak napisalam zyjemy w roznych rzeczywistosciach,
choc moja przeplata sie z polska rzeczywistoscia znacznie. Czasem
jednak nie wszystko jest takie proste jak nam sie wydaje.
Pozdrawiam wszystkich.