landknecht
29.06.10, 14:38
Od niedzielnej debaty sztaby zaczęły okładać się sztachetami. Bronek pokazał papier, było dementi, kontra, rekontra. Następnie Rostowski zarzucił Kaczyńskiemu, że nie odebrał Cameronowi rabatu, pamiątki -chyba- po Żelaznej Damie. Teraz się okazało, że sam Rostowski chwalił się -jest nagranie-, że był torysem.
Interesuję się polityką, śledzę kampanię, a nawet w niej biorę udział jako pismak forumowy. Ale powoli zaczynam mieć dość.