Dodaj do ulubionych

Krucyfiks, symbol upodlenia człowieka.

13.10.11, 16:26
Krucyfiks, to chrześcijański krzyż, który symbolizuje śmierć Jezusa, poprzez ukrzyżowanie.
Zatem jest dokładnie w stu procentach symbol bałwochwalstwa, ponieważ Jezus jest postacią fikcyjną, której to postaci pomysłodawcą, zatem tatusiem, był izraelski żyd Judasz Iszkariota.

Fakt, a tym samym dowód fikcyjności postaci Jezusa, jest niemożliwy do zaprzeczenia.

Dlatego też, religia Kościoła rzymsko-katolickiego, jest dokładnie religią bałwochwalczą, a wszyscy katolicy, w tym także poseł nomen omen Kłopotek, to bałwochwalcy.

BAŁWOCHWASTWO, to oddawanie czci boskiej, istotom, przedmiotom, zjawiskom, które nie są Istotami Boskimi.

Każde bałwochwalstwo, skutkuje UPODLENIEM CZŁOWIEKA, dlatego też, przestrzeganie religii katolickiej, skutkuje takim upodleniem.

Obecność krucyfiksu na ścianie sali Sejmu, jest dowodem, jakiej klasy poselska ciemnota, w tym poseł Kłopotek, para się w Polsce stanowieniem praw.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Krucyfiks, symbol upodlenia człowieka. 13.10.11, 16:44

      Jest postacią historyczną, którego istnienie potwierdza Józef Flawiusz (ur. ok. 37 po Chr.), żydowski kapłan jerozolimski. Potwierdzają jego istnienie, źródła nieprzychylne chrześcijaństwu i osobie Jezusa. Potwierdzają źródła rzymskie i chrześcijańskie naturalnie...
      • nehsa Re: Krucyfiks, symbol upodlenia człowieka. 13.10.11, 20:33
        W jedynej, nieskończenie racjonalnej Nauce, Która jest Nauką Jedynego Ojca, mamy podaną króciutką wiadomość: "Ojciec Mój aż dotąd pracuje, i Ja pracuję.",
        oznajmił Syn Ojca, czyli Drugi Bóg.

        Istnienie jednego Boga, wyklucza Nauka Ojca(Boga), a w ślad za Nauką Ojca, LOGIKA.

        Ludzie, co jest oczywiste, nie pracowali,nie pracują, i nie będą nigdy pracować.
        Ludzie zawsze współpracowali, i współpracują. Każdy czyn człowieka, jest dowodem współpracy.

        Każdy, z dwóch wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, współpracował, mało, był od ludzi zależny. Zatem nie mógł być, i nie był postacią historyczną, a Istotą Boską, nie był w żadnym wypadku.

        I to ten fakt, czyli fakt współpracy z ludźmi demaskuje Jezusa, jako mistyfikatora, postać fikcyjną, wymyśloną przez Judasza Iszkariotę.

        Oczywistym wnioskiem jest, że katolicyzm jest religią bałwochwalczą, czyli nauką-ideologią upodlającą człowieka, wyznawcę, katolika, chrześcijanina. Bo nakłania, a wręcz przymusza ludzi, do oddawania boskiej czci fikcyjnej postaci, żydowskiemu bożkowi.

        Dlatego krucyfiks, powinien być usunięty z sali obrad Sejmu.
        Przecież jest to kompromitacja dla wszystkich posłanek i posłów.

        Protesty medialnych najemników, np. w TVN-ie, czy głupawych posłów np. Kaczyńskiego, Niesiołowskiego, Kłopotka, oraz premiera, którzy optują za kontynuacją upodlania społeczeństwa, są haniebnym przykładem głupoty, i to prymitywnej, ordynarnej głupoty.

        NAUKA_OJCA
        • sz0k na przepustce z psychiatryka? n/txt 13.10.11, 20:39

          • janusz2_ To tylko fanka Palikota 13.10.11, 20:57
            sz0k napisał:
            Re: na przepustce z psychiatryka?

            To tylko fanka Palikota (tego, który był kiedyś wydawcą Ozonu).

            Tygodnik Ozon:
            "W lipcu 2005 właściciele tygodnika podjęli decyzję o zmianie redaktora naczelnego, którym został Grzegorz Górny, dotychczasowy redaktor naczelny "Frondy". Dotychczasowych wicenaczelnych zastąpili Robert Tekieli, niegdyś twórca "brulionu" i Tomasz P. Terlikowski, który w lutym 2006 roku zrezygnował z funkcji; jego miejsce zajął wówczas Rafał Geremek, który wcześniej pracował m.in. we "Wprost".
            Profil tygodnika zmienił się z liberalnego na konserwatywny. Publikowano w nim wiele artykułów krytycznych wobec takich zjawisk, jak aborcja, eutanazja i homoseksualizm, oceniając je zgodnie ze społecznym nauczaniem Kościoła."

            Wikipedia
            • sz0k Palikot to tragikomiczna persona... 13.10.11, 21:01
              Co potwierdzają tylko jego "wspomnienia" z dzieciństwa:
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,101071,10411814,O__o___Marian.html
              • g-48 Re: Palikot to tylko komiker! 13.10.11, 21:23
                Co potwierdzają tylko jego "wspomnienia" z dzieciństwa:
                Mial synek ciezkie dziecinstwo taj jak wszyscy politycy.
                • nehsa Re: Palikot to tylko komiker! 13.10.11, 21:50
                  Ani Herbert, ani ty, nie zdefiniowaliście sumienia.
                  • g-48 Re: Palikot to tylko komiker! 13.10.11, 22:52
                    Ani Herbert, ani ty, nie zdefiniowaliście sumienia.
                    Jak bedziesz mial sumienie w garsci to przyjdz do mnie to ci te sprawy wyjasnie.
                    • nehsa Re: Palikot to tylko komiker! 15.10.11, 08:04
                      g-48 napisał:

                      > Ani Herbert, ani ty, nie zdefiniowaliście sumienia.
                      > Jak bedziesz mial sumienie w garsci to przyjdz do mnie to ci te sprawy wyjasnie

                      ***Bądź wspaniałomyślny. Zamiast wyjaśniać, podaj definicje sumienia.
                      Ja, na forach podałem ją dawno.

                      Ps.
                      Ja, nie powoływałem się na Herberta.
              • nehsa Re: Palikot to tragikomiczna persona... 13.10.11, 21:49
                Na przykład: w jezuska.
              • andrzejg no,no 13.10.11, 22:18
                do Radia Maryja, ND i takich tam dochodzą Wysokie Obcasy....
                Dzięki za link.Palikot jet tam do bólu szczery.

                A.
                • wkkr plikot szczery 14.10.11, 07:44
                  to jest oksymoron.
              • krates-8 "uchylała kary, które ustalał ojciec" 13.10.11, 22:35
                takich popaprańców będzie więcej
                w miarę jak słabnie udział
                i zaangażowanie emocjonalne
                rodziców
                w wychowanie dzieci
            • nehsa Re: To tylko fanka Palikota 13.10.11, 21:48
              No to nie mogliście od razu napisać, że was dwóch, na tej przepustce jest.
          • nehsa Re: na przepustce z psychiatryka? n/txt 13.10.11, 21:47
            No to, nie zaszalej!
      • benek231 Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 14.10.11, 14:10


        forum.gazeta.pl/forum/w,13,314505,,Nieslubne_Dziecko_Swietego_Pawla.html?s=0

        No ale Tobie tu wlata a tam wylata smile
        • gini Re: Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 14.10.11, 14:22
          benek231 napisał:

          >
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/w,13,314505,,Nieslubne_Dziecko_Swietego_Pawla.html?s=0
          >
          > No ale Tobie tu wlata a tam wylata smile

          A co to ma do rzeczy?Fikcyjna niefikcyjna ludzie wierza i wszystko na ten temat.
          • benek231 Re: Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 14.10.11, 20:52
            gini napisała:

            > benek231 napisał:
            >
            > >
            > >
            > > forum.gazeta.pl/forum/w,13,314505,,Nieslubne_Dziecko_Swietego_Pawla.html?s=0
            > >
            > > No ale Tobie tu wlata a tam wylata smile
            >
            > A co to ma do rzeczy?Fikcyjna niefikcyjna ludzie wierza i wszystko na ten temat
            > .
            >
            *Owszem ma do rzeczy, gdy tylko zadac pytanie o autentycznosc postaci.

            A ludzie rzeczywiscie wierza w najprzerozniejsze debilizmy. smile
            • gini Re: Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 14.10.11, 22:37
              benek231 napisał:

              > gini napisała:
              >
              > > benek231 napisał:
              > >
              > > >
              > > >
              > > > forum.gazeta.pl/forum/w,13,314505,,Nieslubne_Dziecko_Swietego_Pawla.html?s=0
              > > >
              > > > No ale Tobie tu wlata a tam wylata smile
              > >
              > > A co to ma do rzeczy?Fikcyjna niefikcyjna ludzie wierza i wszystko na ten
              > temat
              > > .
              > >
              > *Owszem ma do rzeczy, gdy tylko zadac pytanie o autentycznosc postaci.
              >
              > A ludzie rzeczywiscie wierza w najprzerozniejsze debilizmy. smile

              A co Cie obchodzi w co kto wierzy?Ludzie wierzyli od zarania dziejow, widac wiekszosc tej wiary potrzebuje, a ten kto nie potrzebuje, nie powinien sie wtracac ,wszystko na ten temat.
              • benek231 Re: Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 14.10.11, 22:41
                gini napisała:

                >
                > A co Cie obchodzi w co kto wierzy?Ludzie wierzyli od zarania dziejow, widac wi
                > ekszosc tej wiary potrzebuje, a ten kto nie potrzebuje, nie powinien sie wtraca
                > c ,wszystko na ten temat.
                >
                >
                *Tak cieniutko? smile
                A jesli ktos usiluje narzucac mi swoja wiare - to co wtedy? Tez mam sie nie wtracac?
        • wikul Re: Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 14.10.11, 20:37
          Mylisz się.

          www.gotquestions.org/Polski/Jezus-zyl-naprawde.html
          • benek231 Re: Jezus to postac fikcyjna, Qwardianie :O) 15.10.11, 15:16
            wikul napisał:

            > Mylisz się.
            >
            > www.gotquestions.org/Polski/Jezus-zyl-naprawde.html
            >
            >
            *Spokoja glowa. Nie myle sie z cala pewnoscia. smile

            Jedna z ciekawostek:

            "Jeśli chodzi o pisma mówiące o życiu Jezusa Chrystusa, powinniśmy zaznaczyć, że w 70 roku naszej ery większość z nich została zniszczona."

            Jesli znany ksiegozbior Biblioteki Narodowej w 90% ulega zniszczeniu (np. wskutek pozaru), to o tym, ze spalila sie wiekszosc ksiegozbioru (90%) mozemy orzec na podstawie wielkosci uratowanej czesci (10%).
            Absurdem jednakze byloby stwierdzenie, ze wiekszosc ksiegozbioru ulegla zniszczeniu - w warunkach kompletnej niewiedzy nt. zasobow Biblioteki (gdy wiatr rozdmuchal juz popioly).

            Innymi slowy aby moc powiedziec, ze wiekszosc pism mowiacych o zyciu Jezusa ulegla zniszczeniu nalezy najpierw miec jakas wiedze o tych pismach, a takowej nie ma. To jest gdybanie przeznaczone dla wierzacych, ktorzy chwyca sie kazdej brzytwy.
            • wikul Re: Jezus to postac fikcyjna, 15.10.11, 16:35
              benek231 napisał:

              > Innymi slowy aby moc powiedziec, ze wiekszosc pism mowiacych o zyciu Jezusa ule
              > gla zniszczeniu nalezy najpierw miec jakas wiedze o tych pismach, a takowej nie
              > ma. To jest gdybanie przeznaczone dla wierzacych, ktorzy chwyca sie kazdej brz
              > ytwy.


              Mieszasz niepotrzebnie dwa porządki, faktografię z wiarą. Istnienia Jezusa nie podważają najpowżniejsi badacze tamtych czasów, wierzący i niewierzący. Podaj uczonych zdecydowanie kwestionujących istnienie Jezusa.
              Spór dotyczy "boskości" Jezusa. W kwestii wiary nie ma to jednak najmniejszego znaczenia.
              Albo ktoś w to wierzy albo nie.
              • nehsa Re: Jezus to postac fikcyjna, 15.10.11, 17:17
                Człowieku!
                Zasłuż sobie na miano przedstawiciela Homo sapiens, i bądź łaskaw przemyśleć to, co podałem w pierwszych postach. Ludzie współpracują zawsze. Istoty Boskie, NIGDY, nawet ze SOBĄ.
                Dlatego Jezus, jest śmieciem wyobraźni Judasza Iszkarioty, postacią fikcyjną, którą ówcześni, żydowscy nauczeni w piśmie, posłużyli się, jako mistyfikatorem.

                I dlatego krucyfiks, który symbolizuje śmierć śmiecia wyobraźni Judasza, jest przedmiotem bałwochwalczym, a jego obecność w Polskim Sejmie, jest dowodem upodlenia polskiego społeczeństwa. Tak ateistów, jak i katolickiej ciemnoty.
              • benek231 Re: Jezus to postac fikcyjna, 15.10.11, 21:43
                wikul napisał:
                >
                > Mieszasz niepotrzebnie dwa porządki, faktografię z wiarą. Istnienia Jezusa nie
                > podważają najpowżniejsi badacze tamtych czasów, wierzący i niewierzący. Podaj u
                > czonych zdecydowanie kwestionujących istnienie Jezusa.
                >
                *) Nie, ja zdecydowanie nic nie mieszam. Przytoczylem jedynie zdanie ze strony ktora mi poleciles, bym przekonal sie, ze Jezus naprawde istnial. Doczytalem tylko do tego zdania, na razie. Bo madrosc w nim zawarta zwalila mnie na podloge. Zdaniem autora, bowiem, wiadomo, ze wiekszosc materialow o Jezusie ulegla zniszczeniu, podczas gdy ludzkosc, jako taka, nie ma zadnych przeslanek by stwierdzic, ze takie materialy w ogole istnialy. Ja pisalem o wiedzy, niemniej to autor artykulu popisuje sie wiara w istnienie Jezusa, choc nie ma zadnych materialow na poparcie swych zapewniem. Sprzedaje wiec pic.

                Co do wspomnianych przez Ciebie najpowazniejszych badaczy to podaj moze jednego takiego powaznego, ktory wykazal, ze na poczatku naszej ery zyl w palestynie facet ktory slynal z chodzenia po wodzie, robienia stoliczku nakryj sie, i innych hokus pokus - facet ktory wskrzeszal do zycia zalatujace juz zwloki (polecam "Nieslubne dziecko swietego Pawla"). Obawiam sie, ze nie znajdziesz takiego powaznego uczonego.

                Spór dotyczy "boskości" Jezusa. W kwestii wiary nie ma to jednak najmniejszego
                > znaczenia.
                > Albo ktoś w to wierzy albo nie.
                >
                >
                *A tu kurat nie zabieram glosu, bo ktos moze sobie wierzyc w boskosc Kaczki Mandarynki, a mnie nic do tego.


      • al-kochol-8 Jozef Flawiusz 16.10.11, 01:29
        Jozef Flawiusz nie zauwazyl Jezusa, choc zauwazyl sekte z ktorej wywodzil sie Jezus, czyli Essenczykow, i poswiecil im duzo miejsca w Wojnie Zydowskiej. Wzmianki o Jezusie u Flawiusza, to pozniejsze dopiski mnichow-klamczuchow.
        • znow-marouder Potrzebujesz tu obecnosci swira Nehsy?/nt 16.10.11, 01:49
          • nehsa Re: Potrzebujesz tu obecnosci swira Nehsy?/nt 17.10.11, 16:54
            Nie zamierzałem zakotwiczać. Ale skoro mnie potraktowano z grubej rury, no to chciałem udowodnić, że chamem, to i ja potrafię być. Bo to łatwizna, a nie lubię wyzwań.

            Moje kolejne forum byłem zmuszony otworzyć ponownie, ale jest ono zamknięte, bo niczego mądrzejszego, nigdzie się nie doczytałem.
            • nehsa Re: Potrzebujesz tu obecnosci swira Nehsy?/nt 17.10.11, 22:53
              Może ktoś z Was oglądał dzisiejszy program Tomasz Lisa, na który Lis zaprosił swojego ojca Górzyńskiego. Było o krzyżu, o krucyfiksie.
              No i to jest coś w sam raz dla Was. Obie strony sporu, dysponowały argumentami, ale zabrakło najważniejszego, czyli tego, który Wam przedłożyłem.
            • znow.marouder Won, bo nogi z doopy powyrywam!/nt 18.10.11, 03:11
              • nehsa Re: Won, bo nogi z doopy powyrywam!/nt 18.10.11, 08:13
                I co ty, kolejny cepie chcesz?
                Wystękaj. To przynajmniej będę wiedział, dlaczego cuchniesz padliną.
    • jaceq Trąci mi to delikatnie gnozą manichejską, 13.10.11, 22:38
      tylko nie jest tak jak ona logiczne.
      • benek231 ?????????? 14.10.11, 02:19

        jaceq napisał:

        > tylko nie jest tak jak ona logiczne.
        >
        >
        *Najwyrazniej sadzisz, ze to istotne. Dlaczego?

        Z przyjemnoscia obejrzalem wywiad Kublik z Palikotem. Po prostu normalny czlowiek. W dodatku ma calkiem niezle poukladane pod czupryna - nie wydaje Ci sie?
        • jaceq Re: ?????????? 14.10.11, 08:09
          benek231 napisał:

          > *Najwyrazniej sadzisz, ze to istotne. Dlaczego?

          Dlaczego sądzisz, że ja sądzę, że to istotne?

          > Z przyjemnoscia obejrzalem wywiad Kublik z Palikotem. Po prostu normalny czlowi
          > ek. W dodatku ma calkiem niezle poukladane pod czupryna - nie wydaje Ci sie?

          Wydaje mi się. Tylko co to ma do sprawy? Palikot jest heretykiem?
    • benek231 Ten w Sejmie to symbol wyznaniowego :O) 13.10.11, 22:40
      panstwa.

      Pod artykulem o Kaczorze broniacym tego "krzyza" wpisalem sie wiec i ja:


      benek231
      godzinę temu Oceniono 3 razy 3

      Krzyze sa w kosciolach, w domach, przy drogach, na szyjach... To co jest w Sejmie, oraz na scianach innych budynkow publicznych, to ideologiczne gowno wyznaniowego panstwa.
      Zdjac to gowno ze sciany!

      Ktos musi kontynuowac tradycje, nonie?

      A sejmowy scienny wisielec splynie niedlugo po slinie smile

      • nehsa Re: Ten w Sejmie to symbol wyznaniowego :O) 13.10.11, 22:55
        Wyznaniowego państwa, czyli bałwochwalczego państwa.
    • cepekolodziej Co to za menda 14.10.11, 08:43

      fakto-mitowska się tutaj wywnętrza?

      A do Kocborowa nie łaska?
      • cepekolodziej Re: Co to za menda 14.10.11, 08:45

        Właściwie chodzi nie o jedną a dwie mendy. A dwie to o jedną za dużo.
      • ewa8a Re: Co to za menda 14.10.11, 09:23
        No popatrz, a w tym wątku :

        forum.gazeta.pl/forum/w,13,129686788,129686788,Z_tego_co_sie_zorientowalem_to_na_pana_Anne_.html

        wywnętrzał się inny zestaw dwóch mend.
        • cepekolodziej Re: Co to za menda 14.10.11, 09:52

          Porównujesz jedno z drugim?

          Dziwaczne.

          No nic, mniejsza, ale może pokażesz, gdzie jest podstawa porównania?
          • ewa8a Re: Co to za menda 14.10.11, 10:14
            cepekolodziej napisał:
            > No nic, mniejsza, ale może pokażesz, gdzie jest podstawa porównania?

            Dialogi na cztery nogi w wykonaniu dwóch mend :

            Przecież toto (zauważ, że używam celowo rodzaju nijakiego) się nie wypowie na żaden temat.
            Ono mi przypomina Ch...arską na owsikach.
            Ja rozumiem awersje w stosunku do Kosciola, ale zeby se az kastrata wybrac??!!
            Ono twierdzi, że będzie zawalczać o nową definicję rodziny.
            Tylko - że nie wiadomo, gdzie toto ma dupę?

            Rzeczywiście, te dwie sprawy są nieporównywalne. W jednej obraża się jakiś abstrakcyjny znak, w drugiej konkretną, żywą istotę. Ostatnia refleksja (ta o dupie) szczególnie interesująca.
            • cepekolodziej Re: Co to za menda 14.10.11, 11:14

              Każdy ma prawo wyciąć se to czy owo. Jego/jej sprawa.

              Ale żeby zmuszać innych do uznania, że ten czyn samookaleczenia ma znaczenie jako akt ideowo-politycznego wyzwolenia?

              Otóż nie ma. Ta osoba, wikłająca swoje wnuczęta w bałagan pojęciowy typu: "mój dziadek jest kobietą", przez fakt usunięcia jąder i penisa nie stała się kobietą. I nigdy nią nie zostanie.

              Drwiny z autoprezentacji tej niby kobiety są na miejscu. Bo jest czymś takim jak rewolucja 1917 roku, nazywana październikową a obchodzona w listopadzie. Po prostu chłopem bez jaj w rudej peruce.

              I niech z łaski swojej nie usiłuje walczyć w moim imieniu o wprowadzenie w Polsce "europejskiego modelu rodziny".

              Jasne, że nie wiadomo, gdzie toto ma dupę. Bo ono, mówiąc już bez poetyckich ogródek, samo nie wie, czym/kim jest, i co gdzie ma a czego nie ma.

              Ach, nosi biustonosz.
              • ewa8a Re: Co to za menda 14.10.11, 11:26
                Nie ma potrzeby, byś tłumaczył mi swoje stanowisko, nie ono jest tu istotne.
                Słowa :
                ,,Jasne, że nie wiadomo, gdzie toto ma dupę. Bo ono, mówiąc już bez poetyckich ogródek, samo nie wie, czym/kim jest, i co gdzie ma a czego nie ma. ''
                uznaję za kwintesencję twojej wypowiedzi.
                A skoro sam masz radykalne poglądy i potrafisz tak obrazowo je przedstawić, nie utyskuj, że inni też mają, tyle, że na inny temat.
                • cepekolodziej Re: Co to za menda 14.10.11, 11:31

                  Cieszę się, że uznałaś to za stanowisko.
            • jaceq Re: Co to za menda 14.10.11, 23:52
              ewa8a napisała:

              > Dialogi na cztery nogi w wykonaniu dwóch mend

              Zgadzam się, że jest to język typowy dla porozumiewania się pomiędzy sobą dwóch mend.
              Dlatego, wobec widocznej mendyzacji zwolenników nieomal wszystkich (SLD nie wyłączając) ugrupowań, zaskoczył (raczej pozytywnie) mnie głos Ludwika Dorna, na którym swego czasu tyle psów powiesiłem, że aż mi głupio.

              fronda.pl/news/czytaj/tytul/dorn:_pani_grodzkiej_nie_traktuje_jak_dziwadelka_16147
              • nehsa Re: Co to za mendy? 15.10.11, 07:57
                Ja, nie od dzisiaj, zgadzam się z poglądem, że w polskim społeczeństwie analfabeci funkcjonalni stanowią ponad jego połowę.
                Naiwnie ośmieliłem się przypuszczać, że na jednym z najstarszych for politycznych, takich matołków będzie mniej. Ale gdzie tam.

                Z waszych wpisów, kategorycznie wynika, że jesteście matołami w najlepszym matołowatym wydaniu. W odpowiedzi na moje wpisy, ze wszystkich waszych postów aż paruje głupota.
                • cepekolodziej Re: Co to za mendy? 15.10.11, 09:25
                  nehsa napisał:

                  > Ja, nie od dzisiaj, zgadzam się z poglądem, że w polskim społeczeństwie analfab
                  > eci funkcjonalni stanowią ponad jego połowę.
                  > Naiwnie ośmieliłem się przypuszczać, że na jednym z najstarszych for polityczny
                  > ch, takich matołków będzie mniej. Ale gdzie tam.
                  >
                  > Z waszych wpisów, kategorycznie wynika, że jesteście matołami w najlepszym mato
                  > łowatym wydaniu. W odpowiedzi na moje wpisy, ze wszystkich waszych postów aż pa
                  > ruje głupota.
                  >

                  To tylko uprawniona reakcja na mendoliczne fakto-mitomaństwo.

                  Spadaj, pajatzu.

                  PS. Nie pisze się, a nawet nie mówi "for". Spadaj ponownie, pajatzu.
                  • nehsa Re: Co to za mendy? 15.10.11, 10:11
                    Drogi Rodaku Cepiekołoldzieju!
                    Na pytanie: Co różni, rozpowszechnianą przeze mnie, Naukę OJCA, od pozostałej wiedzy?
                    Odpowiedzi, przed ponad dwoma tysiącami lat, udzielił Rzymski Setnik słowami:
                    "Panie! Nie jestem godzien abyś wszedł pod dach mój, ale tylko rzecz słowo, a bedzie uzdrowiony sługa mój."

                    Cepuniu!
                    Syn Ojca, Drugi Bóg, mówi, i zawsze dzieje się tak, jak mówi.
                    A potwierdzeniem wiarygodności tego, opisywanego faktu, musi być, i jest dziejąca się na naszych oczach rzeczywistość.
                    Przecież dzieje się dokładnie tak, jak mamy podane w Nauce Ojca.
                    Czego TY biedny Cepie, i Twoi znajomi nijak pojąć nie możecie. Na wszystkich forach.

                    Dla Ciebie cepie, nie ma różnicy pomiędzy PRACĄ, a współpracą. A w swej tępocie, jesteś przekonany, że ludzie pracują, ale tak nie jest.
                    O tym, że Jezus jest postacią fikcyjną, świadczą oczywiste różnice pomiędzy dwoma Jezusami obecnymi w Czterech Ewangeliach.
                    I nas ten temat "tyłolodzy" , i historycy napisali już tomy, ale tylko ja, podałem racjonalny, niemożliwy do zaprzeczenia dowód fikcyjności postaci Jezusa, dlatego też śmiecia wyobraźni Judasza Iszkarioty.
                    Tym oczywistym dowodem fikcyjności , bo faktem, jest właśnie, fakt współpracy Jezusa z ludźmi.

                    Od zbrodni Bogobójstwa, minęło ponad dwa tysiące lat, dla Ciebie Drogi Cepie, to za mało, abyś dotarł do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, a cóż dopiero, je zrozumiał.
                    Faktów, że dzieje się dokładnie tak, jak oznajmił nam w Nauce Ojca, Syn Ojca, też nie dostrzegasz, ale mogę je podać.
                    • cepekolodziej Re: Co to za mendy? 15.10.11, 10:21

                      Co to za bełkot?

                      Spadaj, pajatzu
                      • nehsa Re: Co to za mendy? 15.10.11, 15:34
                        Mylisz mnie cepie z twojem tatulem, jednokomórkowcu.
                      • gini Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 15:47
                        A skad sie toto co sie wabi nhesa wzielo sie tutaj?Po co ty z owym dyskutujesz?
                        Czasu szkoda na toto i klawiatury.

                        pozdrawiam
                        • nehsa Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 17:09
                          Ja, o tym wiem od dawna, dlatego z wami nie dyskutuje, bo i o czym?
                          • gini Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 17:30
                            nehsa napisał:

                            > Ja, o tym wiem od dawna, dlatego z wami nie dyskutuje, bo i o czym?

                            To po co tu przylazisz?Ktos cie tu zapraszal bezmozgowcu?
                            • nehsa Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 18:45
                              gini napisała:

                              > nehsa napisał:
                              >
                              > > Ja, o tym wiem od dawna, dlatego z wami nie dyskutuje, bo i o czym?
                              >
                              > To po co tu przylazisz?Ktos cie tu zapraszal bezmozgowcu?

                              ***Skarbnico Intelektu!
                              Zaproszenie otrzymałem od Waszej Wysokości CIEMNOTY.
                              Przecież widzisz - zwróciłem Wam uwagę na FAKT, że PRACA, to nie to samo, co współpraca.
                              Zaowocowała ta wiadomość, szałem cepa, i serią gołosłownych docinków.
                              • gini Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 19:02
                                nehsa napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > nehsa napisał:
                                > >
                                > > > Ja, o tym wiem od dawna, dlatego z wami nie dyskutuje, bo i o czym?
                                > >
                                > > To po co tu przylazisz?Ktos cie tu zapraszal bezmozgowcu?
                                >
                                > ***Skarbnico Intelektu!
                                > Zaproszenie otrzymałem od Waszej Wysokości CIEMNOTY.
                                > Przecież widzisz - zwróciłem Wam uwagę na FAKT, że PRACA, to nie to samo, co ws
                                > półpraca.
                                > Zaowocowała ta wiadomość, szałem cepa, i serią gołosłownych docinków.

                                Ale przeciez mowiles belkocie, ze nie masz o czym z ciemnota dyskutowac, to po co tu sie wywnetrzasz tluku.
                                Cep szalu dostal?Nie zauwazylam, wstrzachnal sie troche jak i ja bo rzadko kto lubi mendy.
                                Dobra za duzo juz czasu ci poswiecilam monologuj sobie dalej.
                                papatki
                                • nehsa Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 21:04
                                  Gini!
                                  Jeżeli ja,przedkładam przed Wasze bystre oczęta FAKTY, a Wy i Ty, twierdzicie w prostacki sposób, że jest to bełkot, to kim wy jesteście?
                                  Ale odpowiedzi nie jestem ciekaw, bo "wpadnem w kompleks niższości.


                                  NAUKA_OJCA
                                  • gini Re: Co to za mendy? cepie 15.10.11, 21:23
                                    nehsa napisał:

                                    > Gini!
                                    > Jeżeli ja,przedkładam przed Wasze bystre oczęta FAKTY, a Wy i Ty, twierd
                                    > zicie w prostacki sposób, że jest to bełkot, to kim wy jesteście?
                                    > Ale odpowiedzi nie jestem ciekaw, bo "wpadnem w kompleks niższości.
                                    >
                                    >
                                    > NAUKA_OJCA

                                    wsadz sobie swoje fakty razem z mitami w buty, moze bedziesz wyzszy bo madrzejszy napewno nie.
                                    bye
                                    • nehsa Re: Co to za mendy? cepie 17.10.11, 16:42
                                      gini m.in., napisała:
                                      "> wsadz sobie swoje fakty razem z mitami w buty, moze bedziesz wyzszy bo madrzejs
                                      > zy napewno nie.
                                      > bye "

                                      ***Fakty, które podaje, nie są moje. I tym faktom podporządkowani jesteśmy wszyscy.

                                      Ty, Biedulo, nie rozumiesz prostej jak cep, kwestii. Podobnie, nie rozumie jej, i cep.
                                      Jak współpracujemy, to jesteśmy współzależni od siebie, a skoro jesteśmy od siebie współzależni, to jesteśmy za siebie współodpowiedzialni.

                                      Co Ty tu na Aquanecie robisz?
                                      Bo usłyszeć ploty, można od każdego idioty.
                        • znow-marouder Za mna przylazlo z forum Spoleczenstwo:/ 15.10.11, 23:49
                          Tam takze glosi i prorokuje, poeb!
                          • jaceq Nie, nieee... 15.10.11, 23:58
                            Niech zapoda może jakiś jeden fakt. Pierwszy z brzega.
                            • znow-marouder Jak, nie, nieee, jak tak?! 16.10.11, 00:10
                              Mam tu linkowac do wypowiedzi poeba na FS?
                              • nehsa Re: Jak, nie, nieee, jak tak?! 18.10.11, 08:19
                                Linkuj kolejny cepie, do swoich wypowiedzi, które warto przeczytać?
                                Pochwal się. Ja podaje link do swojego forum.
                                • znowu.marouder Won, bauvanie a swirze!/nt 20.10.11, 23:34
              • ewa8a Do Jacka o Dornie 15.10.11, 19:34
                Nie za bardzo chce mi się wierzyć w szczerość intencji Dorna. Mam gdzieś zakodowane, że ten facet to szuja. Na onecie ten artykuł ukazał się pod innym tytułem ,,Grodzka będzie traktowana jak dziwadełko", a ja odniosłam wrażenie, że Dorn wyraża to, co bardzo wielu ludzi myśli, ale nie wypada im tego powiedzieć głośno.
                Słowa Dorna to zakamuflowana zachęta : nie tylko wy tak myślicie, dalej, ponabijajcie się trochę, jest nas więcej, ale ja tego absolutnie nie popieram, gdzieżby tam. Momentami jest bardzo rozsądny, wręcz ludzki, by za chwilę powiedzieć :,, bardziej zaszkodzi sprawie transseksualistów, niż im pomoże. Te sprawy powinny być załatwiane po cichu. Im mniej się o tym mówi, tym lepiej.’’, albo ,, Niestety nie widzi Pan poseł, że to nie media zagrażają Grodzkiej ale ona sam swoim zachowaniem i poglądami zagraża sama sobie i innym. (-)Postawienie jej w centrum debaty publicznej zrobi jej krzywdę.’’
                Ja czuję w tym fałsz i prymitywne zagranie socjotechniczne – pozorne solidaryzowanie z ofiarą i zniechęcanie jej, pod płaszczykiem troski o nią i jej dzieło.
                Może się mylę, ale takie mam odczucie.
                • jaceq Re: Do Jacka o Dornie 15.10.11, 19:40
                  Możesz mieć rację, choć mam nadzieję, że jej nie masz. Istotnie, fronda mogła polecieć manipulacyjką (wszak to "portal prześwięcony"), podobnie zresztą jak onet. Odredakcyjne trzy grosze mogą wskazywać, że Dorn taki saute był im na coś potrzebny.
    • ewa8a Re: Krucyfiks, symbol upodlenia człowieka. 14.10.11, 09:28
      Na temat krucyfiksu, jako symbolu upodlenia nie wypowiadam się. Ani mnie ten krucyfiks ziębi, ani parzy.
      Zgadzam się natomiast, że jego miejsce nie jest na sali sejmowej, w szkole, czy urzędzie.
      • cepekolodziej Zgoda --- 14.10.11, 09:57

        I ja się z tym w zasadzie zgadzam. Ale brzydzi mnie, kiedy wypełzają fakto-mitołowate jakieś mendy, skrzeczące, że to "symbol upodlenia", albo że to "gó... na ścianie".
        • ewa8a Re: Zgoda --- 14.10.11, 10:16
          Mnie bardziej brzydzą te drugie - skrzeczące :
          gdzie toto ma dupę?
        • nehsa Re: Zgoda --- 14.10.11, 20:24
          cepekolodziej napisał:
          ">
          > I ja się z tym w zasadzie zgadzam. Ale brzydzi mnie, kiedy wypełzają fakto-mito
          > łowate jakieś mendy, skrzeczące, że to "symbol upodlenia", albo że to "gó... na
          > ścianie".

          **Z tego, co po tobie zostaje tutaj, trafnie oddaje sens pierwszych liter twojego nicku, "cepe".
          • cepekolodziej Re: Zgoda --- 14.10.11, 20:52

            Spadaj, mendo
            • nehsa Re: Zgoda --- 14.10.11, 21:20
              Ja, ma m cepie jeszcze tę możliwość, co sam zauważasz patrząc w górę.
              Ty, już cepo-kiepie, już takiej możliwości nie masz.
              Pa!
    • hymenos Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dyskucić, 14.10.11, 10:23
      nehsa napisał:

      > Fakt, a tym samym dowód fikcyjności postaci Jezusa, jest niemożliwy do zaprz
      > eczenia.


      to z góry wiadomo, że krew się poleje a w przypadku, gdy przeciwnika dosięgnąć się nie da epitety latać będą we wszystkie strony. Tej bełkotliwej tezy, Nehsa, nie jesteś w stanie wykazać bez odwoływania się do religijnych dogmatów a to, że wiara ma różne oblicza jest oczywiste.
      • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 14.10.11, 20:31
        hymenos napisał:
        "> nehsa napisał:
        >
        > > Fakt, a tym samym dowód fikcyjności postaci Jezusa, jest niemożliwy do
        > zaprzeczenia.

        >
        > to z góry wiadomo, że krew się poleje a w przypadku, gdy przeciwnika dosięgnąć
        > się nie da epitety latać będą we wszystkie strony. Tej bełkotliwej tezy, Nehsa,
        > nie jesteś w stanie wykazać bez odwoływania się do religijnych dogmatów a to,
        > że wiara ma różne oblicza jest oczywiste. "

        **Nie doceniasz mnie, tak jak wszyscy na tych forach. Ale ponieważ jesteś pierwszym, który poważnie potraktował mojego "wstępniaka" w wątku, to mogę tę "bełkotliwą tezę", według Twojej oceny, udowodnić bez trudu. Ale, skoro jesteś tak pewien, mojego bełkotu, nie chcę Cię zanudzać dowodem.
        • cepekolodziej Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 14.10.11, 20:53

          Spadaj, mendo
          • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 15.10.11, 15:31
            Cepie!
            Nie myl mnie z twoim tatulem.
        • hymenos Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 18.10.11, 09:23
          nehsa napisał:

          > **Nie doceniasz mnie, tak jak wszyscy na tych forach. Ale ponieważ jesteś pierw
          > szym, który poważnie potraktował mojego "wstępniaka" w wątku, to mogę tę "bełk
          > otliwą tezę", według Twojej oceny, udowodnić bez trudu. Ale, skoro jeste
          > ś tak pewien, mojego bełkotu, nie chcę Cię zanudzać dowodem.

          Nie ma znaczenia czy cię doceniam czy też przeceniam. Sformułowanie jest bełkotliwe bo nie wynika z niego nic konkretnego. Nie wiem o jaki fakt chodzi ani też w jaki sposób miałoby to skutkować dowodem czy też jego obaleniem. Jedyną tezą jaką postawiłaś jest to "Jezus jest postacią fikcyjną, której to postaci pomysłodawcą, zatem tatusiem, był izraelski żyd Judasz Iszkariota. " Przepraszam bardzo, ale to nie jest fakt.
          • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 20.10.11, 20:51
            HYMENOSIE!
            FAKTEM JEST, ŻE POMYSŁODAWCĄ POSTACI JEZUSA, BYŁ JUDASZ ISZKARIOTA.
            • hymenos Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 22.10.11, 16:42
              nehsa napisał:

              > HYMENOSIE!
              > FAKTEM JEST, ŻE POMYSŁODAWCĄ POSTACI JEZUSA, BYŁ JUDASZ ISZKARIOTA.

              Przepraszam, ale to nie jest fakt, albo zupełnie inaczej rozumiemy pojęcie określenia "fakt". W odpowiedzi napiszę Ci, że pomysłodawcą postaci Robin Hooda był król Artur.
              • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 22.10.11, 22:50
                hymenos napisał:
                > nehsa napisał:
                >
                > > HYMENOSIE!
                > > FAKTEM JEST, ŻE POMYSŁODAWCĄ POSTACI JEZUSA, BYŁ JUDASZ ISZKARIOTA.
                >
                > Przepraszam, ale to nie jest fakt, albo zupełnie inaczej rozumiemy pojęcie określenia "fakt". W odpowiedzi napiszę Ci, że pomysłodawcą postaci Robin Hooda był król Artur.

                **Hymenosie!
                Świadectwami pisanymi Nauki Ojca(Dawcy Życia), Którą to Naukę oznajmił, tylko Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, są Cztery Ewangelie.
                Cztery Ewangelie, są zlepkiem świadectw pisanych przez DWIE GRUPY ŚWIADKÓW i AUTORÓW opisywanych w Ewangeliach wydarzeń.
                1./ Grupa świadków-AUTORÓW ŚWIADECTW WCZEŚNIEJSZYCH, to Uczniowie Syna Ojca, Światłości.
                2./ Grupa świadków-AUTORÓW świadectw późniejszych, to ówcześni żydowscy nauczeni w piśmie, czyli umiejący pisać.
                Byli to świadkowie sobie wrodzy. Tym większa wiarygodność opisanych faktów, które potwierdzili wspólnie.

                Co jest faktem?

                Faktem jest, że ludzie zawsze współpracują, na który to fakt, nie ma wpływu jakość ich czynów. Każdy czyn człowieka, jest dowodem współpracy sprawiedliwej, bądź niesprawiedliwej.

                A co robią Istoty Boskie?

                Dwie Istoty Boskie, co jest opisanym w Czterech Ewangeliach faktem, zawsze pracują, i nigdy z nikim nie współpracują. Ale to tylko opis faktu.

                Czy wymienionych w Czterech Ewangeliach dwóch Jezusów pracowało, czy też współpracowało?

                Każdy z wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, WSPÓŁPRACOWAŁ.
                Zatem żaden z wymienionych w Czterech Ewangeliach Jezusów, nie był Synem(Bogiem) Ojca(Boga), Światłością.

                Ew.św. Jana 12/46
                "Ja Światłość przyszedłem na świat, aby żaden, kto uwierzy we Mnie w ciemnościach nie został."

                W Czterech Ewangeliach mamy dwie informacje.
                1./ Wiadomość, że Istoty Boskie, Ojciec, i Syn Ojca pracują.
                2,/ Wiadomość, że dwie sztuki Jezusów współpracowały.

                Wniosek.
                Eksponowanie w Czterech Ewangeliach Jezusa, jako Istoty Boskiej, jako Syna-Boga Ojca-Boga, jest sprzeczne z wiedzą obecną w Czterech Ewangeliach, która wyklucza taką ewentualność.
                A skoro Jezus, wg.świadectw Czterech Ewangelii, nie mógł być Synem Ojca, a mimo to, jest w Ewangeliach tak eksponowany, to oznacza, że posłużono się nim, do zastąpienia w świadectwach pisanych Osoby Syna Ojca, Światłości, którą to mistyfikację potwierdzają inne treści w Ewangeliach.
                ----
                NAUKA OJCA
                • ewa8a Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 22.10.11, 22:58
                  Odwiedziłam Twoje forum. Dziwne to miejsce. Cztery wątki, a w nich dyskutuje jedna osoba : nehsa.
                • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 22.10.11, 23:02
                  A odnośnie sprawcy zgorszenia, podaje linki do krótkich postów.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129945831,Re_Sens_zgorszenia_wg_Nauki_Ojca_Cz_IV.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129948501,Re_Sprawca_zgorszenia_wg_Nauki_Ojca_Cz_V.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129948501,Re_Sprawca_zgorszenia_wg_Nauki_Ojca_Cz_V.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129977804,Re_Syn_czlowieczy_Cz_VII.html
                  • ewa8a Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 22.10.11, 23:07
                    Niestety, nie pogadasz ze mną na ten temat. Kompletnie się gubię w tych ojcach, synach, bogach, ewangeliach i gąszczu przecinków.
                    • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 23.10.11, 10:09
                      ewa8a napisała:
                      "> Niestety, nie pogadasz ze mną na ten temat. Kompletnie się gubię w tych ojcach,
                      > synach, bogach, ewangeliach i gąszczu przecinków.

                      ***Nie tacy, jak TY, gubią się od ponad dwóch tysięcy lat.
                      Okazuje się, że łatwiej jest opanować matematykę wyższą, niż doliczyć się Dwóch Istot Boskich. Chociaż jest to logiczny przymus.
                      A najtrudniej, jest dostrzedz fakt, że dzieje się dokładnie tak, jak w Nauce Ojca mówił Syn Ojca. To jest dla Was, nie do pojęcia, chociaż tak jest.
                      Dlatego moje forum jest zamknięte.
                      Ludzie mądrzy, i mądrzejsi ode mnie, skorygują sami popełnione przeze mnie błędy, jeżeli takowe popełniłem.
                      Opinie półgłówków, często z dodatkiem obłudy, niech sobie "mielą" w swoim własnym gronie.
                • znowu.marouder Co za smrodliwy beuckott!! Fuj!!/nt 23.10.11, 03:09
                  • nehsa Re: Co za smrodliwy beuckott!! Fuj!!/nt 23.10.11, 10:21
                    znowu.marouder!
                    Kliknąłem na: "Odpowiedz cytując", chcąc odpowiedzieć na twój post.
                    Niestety zero treści. Ale smród faktycznie od ciebie czuć.
                • hymenos Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 23.10.11, 11:24
                  nehsa napisał:

                  > Świadectwami pisanymi Nauki Ojca(Dawcy Życia), Którą to Naukę oznajmił, tylko S
                  > yn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, są Cztery Ewangelie.
                  > Cztery Ewangelie, są zlepkiem świadectw pisanych przez DWIE GRUPY ŚWIADKÓW i AU
                  > TORÓW opisywanych w Ewangeliach wydarzeń.
                  > 1./ Grupa świadków-AUTORÓW ŚWIADECTW WCZEŚNIEJSZYCH, to Uczniowie Syna O
                  > jca, Światłości.
                  > 2./ Grupa świadków-AUTORÓW świadectw późniejszych, to ówcześni żydowscy nauczen
                  > i w piśmie, czyli umiejący pisać.
                  > Byli to świadkowie sobie wrodzy. Tym większa wiarygodność opisanych faktów, któ
                  > re potwierdzili wspólnie.

                  No i wszystko jasne. Mylisz fakt z interpretacją. Posługujesz się własną interpretacją Ewangelii. Nie ty pierwsza, nie ty ostatnia. Ponieważ światłych interpretatorów Pisma Świętego żyły całe rzesze a i współcześnie nie ma jednej wersji tego o czym mówi Ewangelia niniejszym kończę dywagacje w tym temacie. Jestem w stanie sam przeczytać i zinterpretować zapisy biblijne.
                  • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 24.10.11, 08:12
                    Hymenosie!
                    forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129803487,,Fakty_swiadcza_o_pobycie_Syna_Ojca_wsrod_ludzi_.html?v=2
                    Jeżeli Syn Ojca, Stwórca, chce, aby tak się stało, to w tym celu posługuje się narzędziem, którym jest Jego słowo. I zawsze dzieje się dokładnie tak, jak mówi
                    Np.
                    Świadomie, nie powołuje się na cuda.
                    Jak oznajmił: "Niebo i ziemia przeminą...", okazało się w dwudziestym wieku, że ludzka nauka dostrzegła proces entropii materii.
                    Jak oznajmił: "Z ust twoich sadzę cię.", okazuje się, że dokładnie tak jest. Każde nasze słowo, posiada wartość sprawiedliwości, bądź niesprawiedliwości, która to wartość, wynika z faktu obowiązywania niezależnej od nas miary sprawiedliwości.

                    Dlatego na moim forum, podałem sprawdziany-testy wiarygodności świadectw pisanych Nauki Ojca.
                    Staram się zrobić wszystko, aby dotrzeć do wiarygodnych świadectw Nauki Ojca, którymi, co oczywiste, nie są Cztery Ewangelie.
                    • hymenos Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 25.10.11, 09:01
                      No nie da się do tego wszystkiego podejść poważnie. Proponuję minimum krytycyzmu wobec własnych przemyśleń. Zacznij od podstawowych deklaracji jakie zamieściłaś w zalinkowanym wątku:

                      W Czterech Ewangeliach, znajduje się sterta bredni i kłamstw, zatem ich autorami, nie mogli być, i nie byli, obrani przez Syna Ojca Uczniowie.

                      Fakty, potwierdzające sposób przyjścia Syna Ojca na świat.
                      Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, co wynika z opisów w Czterech Ewangeliach, przyszedł na świat, (...)


                      Jeśli ktoś stwierdza, że materiały na których się opiera to stek bzdur to niestety, ale potwierdzenia swoich tez musi szukać poza nimi.
                      • nehsa Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 25.10.11, 14:58
                        hymenos napisał:
                        "> No nie da się do tego wszystkiego podejść poważnie. Proponuję minimum krytycyzm
                        > u wobec własnych przemyśleń. Zacznij od podstawowych deklaracji jakie zamieściłaś w zalinkowanym wątku":
                        >
                        >" W Czterech Ewangeliach, znajduje się sterta bredni i kłamstw, zatem ich auto
                        > rami, nie mogli być, i nie byli, obrani przez Syna Ojca Uczniowie.
                        "

                        ***Z czego oczywisty wniosek, że zgodnie z faktami, autorami Czterech Ewangelii, nie są obrani przez Syna Ojca Uczniowie. Ano nie są.

                        i m.in., napisalem:
                        Fakty, potwierdzające sposób przyjścia Syna Ojca na świat.
                        "> Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ, co wynika z opisów w Czterech Ewangeliach, przyszedł na świat, (...)
                        "

                        ***Zgadza się. Przyszedł, czyli zmaterializował się. "A ono Słowo ciałem się stało."
                        Jakie fakty potwierdzają tę materializację?
                        fakt braku rodziców
                        fakt braku świadków narodzin
                        fakt braku jakichkolwiek danych o rodzinie
                        fakt braku jakichkolwiek materialnych śladów wcześniejszej bytności na ziemi.


                        Napisałem: "W Czterech Ewangeliach, znajduje się sterta bredni i kłamstw...".
                        A nie napisałem: Cztery Ewangelie są stertą bredni i kłamstw.

                        Ps.
                        Jestem, ten nehsa, a nie ta, nehsa.
                        • hymenos Re: Jak wyznawcy tej czy innej wiary zaczną dysku 25.10.11, 16:20
                          nehsa napisał:


                          > ***Z czego oczywisty wniosek, że zgodnie z faktami, autorami Czterech Ewangelii
                          > , nie są obrani przez Syna Ojca Uczniowie. Ano nie są.

                          Z tego nie wynika taki wniosek. No, może, o ile posługujemy się inną logiką.

                          >
                          > Napisałem: "W Czterech Ewangeliach, znajduje się sterta bredni i kłamstw
                          > ...".
                          > A nie napisałem: Cztery Ewangelie są stertą bredni i kłamstw.

                          Dyskredytacja materiału źródłowego jest oczywista. Ty będziesz decydował co jest brednią i kłamstwem a co najświętszą prawdą???? Na jakiej podstawie?
    • swiblowo Re: Krucyfiks, symbol upodlenia człowieka. 16.10.11, 00:43
      Kolejny "nawiedzony" talmudysta napisal post po wypaleniu fajki.
    • wikul Nesha, symbol upodlenia Europejczyka 18.10.11, 16:56
      ...Ludzie tacy jak ja mają kłopoty z deklaracją : "Ja-nie-mam-nic-wspólnego-z-
      Kosciołem-Katolickim" . Mam , i to jeszcze jak . Czy mi sie to podoba czy nie .
      A jakbym miała nie mieć ? Urodziłam się w krajobrazie pełnym kościołów ,
      klasztorów , Chrystusów . Madonn , świętych . Pierwszą melodią , jaką
      usłyszałam , przychodząc na świat , była muzyka dzwonów . Dzwonów katedry Santa Maria del Fiore , którą w Epoce Namiotu zagłuszało wycie muzeina . To w tej
      muzyce , w tym krajobrazie sie wychowałam . To przez tę muzykę i przez ten
      pejzaż , nauczyłam się , co to jest architektura , rzeźba , co to malarstwo ,
      sztuka . To przez ten Kościół (następnie odrzucony) , zaczęłam zadawać sobie
      pytanie , co to jest Dobro , co to jest Zło , na Boga ...
      ...Przy całym moim laicyzmie , przy całym moim ateizmie , jestem tak
      przesiąknięta kultura katolicką , że stanowi ona wręcz część mojego sposobu
      wyrażania się . O Boże , mój Boże , Dzięki Bogu , na Boga , Boże mój , Jezus
      Maria , Matko Przenajświętsza , Chrystus tu , Chrystus tam . Te słowa
      przychodzą mi do głowy tak spontanicznie , że nawet nie zauważam kiedy je
      wymawiam lub piszę . ...

      Oriana.Fallaci /fragment ks.Gniew i Duma/
      • nehsa Re: Nesha, symbol upodlenia Europejczyka 20.10.11, 21:10
        Wikul!
        Jeżeli coś piszę na forach, bywa, że strzelam gafy. Ale temat jest nieistotny.
        Jeżeli piszę, że chrześcijaństwo, jest religią bałwochwalczą, to tak jest.
        Jeżeli pisze, że Jezusy, bo jest ich dwóch, są żydowskimi bożkami, to tak jest.
        Jeżeli piszę, że bałwochwalstwo upodla wyznawców, to tak jest
        I jeżeli napisałem, że krucyfiks, który symbolizuje śmierć bożka Jezusa, jest znakiem upodlenia wyznawców religii chrześcijańskich, to tak jest.
        Bo fakty, są nieubłagane. Podałem je w tym wątku.

        Ja, nie rzucam kamieniami w jakiś tam kościółek, bo mi się zwyczajnie, NIE CHCE.
        I w moim mieszkaniu, wisi krzyż z UKRZYŻOWANYM, ale TYM UKRZYŻOWANYM, nie jest bożek Jezus.
        I na zakończenie. Nauka Jedynego Ojca, Którą oznajmił, tylko Syn Ojca, NIKT INNY, jest ponad religijnym i ponad politycznym uniwersalnym wzorcem międzyludzkiej współpracy, i jest na wskroś świecka. Wyklucza, funkcjonowanie religii.

        Uniwersalnym, czyli powszechnie obowiązującym, i powszechnie pożytecznym.





        ---
        • znowu.marouder Nehsa upodlony wlasnym swirem:)))) 20.10.11, 23:20
          nehsa napisał:

          > Wikul!
          > Jeżeli coś piszę na forach, bywa, że strzelam gafy. Ale temat jest nieistotny.
          > Jeżeli piszę, że chrześcijaństwo, jest religią bałwochwalczą, to tak jest.
          > Jeżeli pisze, że Jezusy, bo jest ich dwóch, są żydowskimi bożkami, to tak jest.
          > Jeżeli piszę, że bałwochwalstwo upodla wyznawców, to tak jest
          > I jeżeli napisałem, że krucyfiks, który symbolizuje śmierć bożka Jezusa, jest z
          > nakiem upodlenia wyznawców religii chrześcijańskich, to tak jest.
          > Bo fakty, są nieubłagane. Podałem je w tym wątku.
          >
          > Ja, nie rzucam kamieniami w jakiś tam kościółek, bo mi się zwyczajnie, NIE CHCE
          > .
          > I w moim mieszkaniu, wisi krzyż z UKRZYŻOWANYM, ale TYM UKRZYŻOWANYM, nie jest
          > bożek Jezus.
          > I na zakończenie. Nauka Jedynego Ojca, Którą oznajmił, tylko Syn Ojca, NIKT INN
          > Y, jest ponad religijnym i ponad politycznym uniwersalnym wzorcem międzyludzkie
          > j współpracy, i jest na wskroś świecka. Wyklucza, funkcjonowanie religii.
          > ]
          >
          > Uniwersalnym, czyli powszechnie obowiązującym, i powszechnie pożytecznym.
          • cepekolodziej Re: Nehsa upodlony wlasnym swirem:)))) 20.10.11, 23:30

            smile
        • wikul Re: Nesha, symbol upodlenia Europejczyka 23.10.11, 12:58
          nehsa napisał:

          > Wikul!
          > Jeżeli coś piszę na forach, bywa, że strzelam gafy. Ale temat jest nieistotny.
          > Jeżeli piszę, że chrześcijaństwo, jest religią bałwochwalczą, to tak jest.
          > Jeżeli pisze, że Jezusy, bo jest ich dwóch, są żydowskimi bożkami, to tak jest.
          > Jeżeli piszę, że bałwochwalstwo upodla wyznawców, to tak jest
          > I jeżeli napisałem, że krucyfiks, który symbolizuje śmierć bożka Jezusa, jest z
          > nakiem upodlenia wyznawców religii chrześcijańskich, to tak jest.
          > Bo fakty, są nieubłagane. Podałem je w tym wątku.


          Trudno dyskutować z kimś kto pisz że coś tak jest bo ja tak uważam.To nie są fakty tylko lista twoich przekonań nie popartych żadnymi dowodami. Twoje przekonanie że jak coś zwerbalizujesz na piśmie sytaje sie faktem, jest naiwne, dziciece i śmieszne.
          • nehsa Re: Nesha, symbol upodlenia Europejczyka 24.10.11, 09:48
            Wikul!
            Idąc Waszym tropem kontrargumentacji, to nie są faktami Starożytność, a nawet I Rzeczpospolita. Według Waszego rozumowania, takich faktów nie było, bo to, co było, nie jest faktem. Faktem jest to, co jest. Zatem faktem nie może być to, co było.

            Ale gdybyś mógł, to proszę, podaj konkretny przykład mojej, jak piszesz " naiwnej, dziecięcej werbalizacji", czyli przykład, że na piśmie uznałem za fakt, cokolwiek, co nie jest faktem.
            • wikul Re: Nesha, symbol upodlenia Europejczyka 26.10.11, 15:34
              nehsa napisał:

              > Wikul!
              > Idąc Waszym tropem kontrargumentacji, to nie są faktami Starożytność, a nawet I
              > Rzeczpospolita. Według Waszego rozumowania, takich faktów nie było, bo to, co
              > było, nie jest faktem. Faktem jest to, co jest. Zatem faktem nie może by
              > ć to, co było.
              >
              > Ale gdybyś mógł, to proszę, podaj konkretny przykład mojej, jak piszesz " naiwn
              > ej, dziecięcej werbalizacji", czyli przykład, że na piśmie uznałem za fakt,
              > cokolwiek, co nie jest faktem
              .


              Przestań dyskutować z własnymi urojeniami a spróbuj z tym o czym piszę. Jesus istniał naprawdę. Prowadzony spór dotyczy jego ewentualnej boskości i konsekwencji z tym związanych.

              ...Cztery Ewangelie - jako główne pośród wszystkich pism Nowego Testamentu - opisują życie Jezusa, Jego wybory, głoszenie Królestwa Bożego, cuda, zachowanie i naukę. Mówią o grupie osób, które Jezus stopniowo gromadzi i organizuje wokół siebie. Mowa jest tam więc o pierwszych chrześcijanach, którzy razem z Jezusem dokonują wielkich cudów (księga "Dzieje Apostolskie" opisuje losy chrześcijan po zmartwychwstaniu Chrystusa). Są to więc swego rodzaju cztery biografie Chrystusa, z których dwie napisane są przez Jego przyjaciół, towarzyszących Mu podczas całej Jego publicznej działalności - pozostałe zaś są oparte na relacjach naocznych świadków ...

              www.tajemnicamilosci.pl/t-r-u-d-n-e-p-y-t-a-n-i-a/czy-jezus-chrystus-istnial-naprawde.html

              www.kazdystudent.pl/a/innepisma.html

              P.S. W żadnym z twoich postów nie napotkałem na fakty potwierdzone jakimiś wiarygodnymi linkami. Bzdury pisane nawet nagrubszymi literami i głośno wykrzyczane przez ciebie nie staja sie przez to faktami.
              • nehsa Re: Nesha, symbol upodlenia Europejczyka 28.10.11, 07:41
                Wikul!

                Ja, to, co piszę, opieram na wiarygodnych świadectwach Nauki Ojca, faktach, i logice.
                A TY, oszukany człowieku, opierasz na dorobku zasranych, ludzkich autorytetów.
                I tego, co piszę, żaden autorytet, w tym i Ty, nie jest w stanie zdezawuować.
                forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,129890870,Re_Autorzy_klamstw_w_Ewangeliach_.html
                forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129803487,129806073,Re_Swiadectwa_przyjscia_Syna_Ojca_Cz_I.html
    • pro100 namolne te jehowici do urzygu 25.10.11, 09:44
      nehsa napisał:

      zamkniesz drzwi to przez komin włażą. kiedyś takich wpuściłem w czasie drobnej imprezki żeby zabawniej było. ale zaprawdę powiadam wam, że łatwiej z przekazem werbalnym do pijaka w delirce dotrzesz niż niźli do owych. uszy im zalutowali?
      • nehsa Re: namolne te jehowici do urzygu 25.10.11, 15:05
        pro100 napisał:
        "> nehsa napisał: "
        >
        > zamkniesz drzwi to przez komin włażą. kiedyś takich wpuściłem w czasie drobnej
        > imprezki żeby zabawniej było. ale zaprawdę powiadam wam, że łatwiej z przekazem
        > werbalnym do pijaka w delirce dotrzesz niż niźli do owych. uszy im zalutowali?

        **Synciu!
        Nauka Jedynego Ojca, jest jedyną, nieskończenie racjonalną we WSZECHŚWIECIE.
        Oznajmił Naukę Ojca-WOLNOŚCI, tylko Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.
        Jest to Nauka uniwersalna, czyli powszechnie, na twój użytek, podaję - WSZYSTKICH OBOWIĄZUJĄCA, i powszechnie - WSZYSTKIM POŻYTECZNA.
        Jest to Nauka, NA WSKROŚ ŚWIECKA.

        Zatem zrozum cebrze buraków, że z religią, nie ma nic wspólnego.
        • pro100 tatuńciu 25.10.11, 15:41
          nehsa napisał:

          > **Synciu!
          > Nauka Jedynego Ojca, jest jedyną, nieskończenie racjonalną we WSZECHŚWIECIE.
          > Oznajmił Naukę Ojca-WOLNOŚCI, tylko Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.
          > Jest to Nauka uniwersalna, czyli powszechnie, na twój użytek, podaję - WSZYSTKI
          > CH OBOWIĄZUJĄCA, i powszechnie - WSZYSTKIM POŻYTECZNA.
          > Jest to Nauka, NA WSKROŚ ŚWIECKA.
          >
          udowodnij, że te same poglądy ma cywilizacja w systemie aldebarana - na razie widzę jednego pultającego się jełopa, gdzie ta reszta wszystkich?

          > Zatem zrozum cebrze buraków, że z religią, nie ma nic wspólnego.
          i głęboko w to wierzysz
          • opornik4 Re: Prof. J. Weiler - wystąpienie 25.10.11, 18:50
            - Europa, która nie szanuje własnej tożsamości religijnej, nie będzie szanowała innych to fundamentalna część dziedzictwa Jana Pawła II - uważa prof. Joseph Weiler, dyrektor Global Law School na uniwersytecie w Nowym Jorku, wybitny amerykański specjalista prawa międzynarodowego, ortodoksyjny Żyd.
            Jego wystąpienie zostało odtworzone podczas podczas konferencji „Myśl europejska Jana Pawła II”, która odbyła się 19 października w Belwederze.

            Europa nie może odwrócić się od swoich wartości kulturowych. To prawda, jesteśmy tworami i dziedzicami rewolucji francuskiej, jesteśmy tworami i dziedzicami tradycji Aten, lecz także jesteśmy tworami i dziedzicami Jerozolimy i Rzymu, bez których tracimy całe swoje znaczenie.
            (...) Mówię te słowa jako praktykujący żyd. Taka jest Europa, a jestem przekonany, że wielu praktykujących muzułmanów odczuwa podobnie. Europa, która ma poszanowanie dla własnej tradycji chrześcijańskiej, własnej chrześcijańskiej tożsamości, jest w stanie także szanować inne tożsamości religijne. Europa, która nie szanuje własnej tożsamości, własnej kultury czy dziedzictwa religijnego, nie będzie szanowała innych. Takie jest właśnie głębokie przesłanie dla dalszej budowy Europy. Nie można mieć szacunku dla innych, o ile nie szanuje się siebie. I to jest fundamentalna część dziedzictwa Jana Pawła II, które winno pozostawać żywotnym elementem naszej dyskusji.

            Dziękuje. Raz jeszcze pragnę wyrazić żal, iż nie mogę być z Państwem osobiście, lecz w tym właśnie czasie obchodzimy prastare święto Sukkot i muszę być z moją rodziną tu, w Nowym Jorku. Życzę wszystkim Bożego błogosławieństwa. Dziękuję!
            • nehsa Re: Prof. J. Weiler - wystąpienie 27.10.11, 07:45
              Pienkne i wzrószajonce przemówienie Profesora.
              A dlaczego tak sobie myśli i mówi?

              forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,130081509,Re_Skutki_klamstw_zydowskich_Cz_VIII.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,130115897,Re_Skutki_katolicko_zydowskich_klamstw_Cz_IX.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,127763,129890644,130116567,Re_Katolicyzm_religia_upodlenia_czlowieka_Cz_X.html
              Bo opłaca się być pseudo-kosmopolitą.
        • znowu.marouder Spjordalaj stad, jednokomorkowcu!/nt 26.10.11, 00:52
          • nehsa Re: Spjordalaj stad, jednokomorkowcu!/nt 27.10.11, 07:49
            Beztreściowe posty, zawierające jedynie temat, potwierdzają fakt, że stoisz przed lustrem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka