Żądają dymisji kota z Downing Street. Premier szuka mu wymówek. Żądania dymisji czteroletniego Larry'ego pojawiły się, gdy podczas kolacji, wydanej przez Camerona na Downing Street dla kilku osobistości politycznych, zauważono mysz. Zaczęto się zastanawiać, czy Larry pełni swe obowiązki z należytą sumiennością, tym bardziej, że widziano go ostatnio w godzinach pracy w sąsiednim St. James's Park (Parku św. Jakuba), gdzie w domu parkowego strażnika mieszka podobno atrakcyjna kotka.
A tymczasem Alik jest chory na nerki. Czy ten stary satyr upija kota winem? Po leczeniu na Bemowie wrocil do domu i znow choroba powrocila. Chodza plotki, ze Alik byl wyzional ducha.
Prezesowi potrzebny pilnie nowy kot by go myszy nie pozarly jak jakiegos Popiela.
Z drugiej strony ktos kto kocha koty nie moze byc zly.
Alik