perla
23.07.12, 15:29
mnie to obojętne jest gdzie ktoś chce sobie mieszkać.
Emigracja to w zasadzie sponiewieranie się i obdarcie z godności, za wyjątkiem przypadku, że jest się dobrym piłkarzem.
Ale nie jest obojętny fakt, że emigranci mają nie zapłacone rachunki w starym kraju. Wszyscy zrzucaliśmy się na to aby taki miał szkołę, studia, lekarza, szczepienia, zasiłki, półdarmowe kolonie, etc. Bo to była inwestycja aby taki dorósł i zaczął dorzucać się do wspólnego kociołka, a nie zabrał tyłek i harował na Helmuta czy Murzyna w Ameryce dla kolorowych pudełek w sklepie.
Dlatego też, należy ich podliczyć i wystawić rachunek tym co są dłużej niż 5 lat za granicą. Łącznie z tymi co wyparli się polskiego obywatelstwa.
Wystawienie więc rachunku emigrantowi to nie problem. A jak się będzie wzdragał to nasłać komornika. Mamy podpisane umowy międzynarodowe i taka egzekucja jest możliwa. No i część z nich pozostawiło jakiś majątek w kraju, to im to można skonfiskować.
Bo nie może być tak, że ktoś się nażre w restauracji a potem wyjdzie nie płacąc rachunku właśnie.