Dodaj do ulubionych

Patrzymy na usta ....

13.11.18, 07:01
....przypadkowo zajrzałem do...."Modlitewnika..."

Suweren patrzy władzy na usta ... głownie z uwielbieniem. Forumowy politykier zauważa co innego . Otóż władcy budowanej IV RP nie biorą czynnego udziału w czasie spotkań religijnych. Modlą się "w myślach" ?
Nie. Forumowy troll uważa, że (prawdopodobnie) nie modlą się razem z wiernymi bo nie znają powszechnych modlitw a wstydzą się korzystać z Modlitewnika.
Tam (na str.16-18) - przy okazji - dowiedzieliby się jak wiele grzechów popełniają na co dzień, jak wiele cech i cnót niezbędnych katolikowi im potrzeba by mieli moralne prawo rządzić katolickim narodem.
Dla przykładu - cztery cechy główne (kardynalne) : ROZTROPNOŚĆ, SPRAWIEDLIWOŚĆ, UMIARKOWANIE, MĘSTWO.
Obowiązują też cechy główne: pokora, hojność, umiarkowanie, gorliwość i pracowitość, czystość, miłość.
Ostatnio w Sejmie o cechach tych zapomnieli liczni posłowie , w tym poseł Dominik Tarczyński - absolwent Prawa Kanonicznego i Administracji KUL. Miłości nie wykazał też sam najważniejszy poseł.
Obserwuj wątek
    • t_ete umiarkowanie 13.11.18, 10:15
      czuk1 napisał:

      > Dla przykładu - cztery cechy główne (kardynalne) : ROZTROPNOŚĆ, SPRAWIEDLIWOŚĆ,
      > UMIARKOWANIE, MĘSTWO.
      > Obowiązują też cechy główne: pokora, hojność, umiarkowanie, gorliwość i pracowi
      > tość, czystość, miłość.

      Wiesz Czuku - ja nie oczekuje od ludzi doskonalosci ale przydaloby sie wiecej umiarkowania . Tak ... taka 'angielska flegma', ktora nie feruje pospiesznych wyrokow i nie zatrzaskuje drzwi do rozmowy. Ommmmm ... smile

      Coz - i ja czasem 'trace nerwy'. Zdarza mi sie 'przyciac'. Ale staram sie mitygowac.

      tete
      • czuk1 Re: umiarkowanie 13.11.18, 12:57
        t_ete napisała: Wiesz Czuku - ja nie oczekuje od ludzi doskonalosci ale przydaloby sie wiecej umiarkowania . Tak ... taka 'angielska flegma', ktora nie feruje pospiesznych wyrokow i nie zatrzaskuje drzwi do rozmowy. Ommmmm ... smile Coz - i ja czasem 'trace nerwy'. Zdarza mi sie 'przyciac'. Ale staram sie mitygowac.

        Każdy człowiek jest inny . My, forumowicze mamy swoje charaktery, różnorodne osobowości i trudno żądać od nas posiadania wszelkich pozytywnych cnót. Tu też nie mamy mozliwości komuś zaszkodzić.
        Ale już od wybranych na zarządców , na naszych pełnomocników d/s zarządzania państwem, podobnie jak od każdego odpowiedzialnego pracownika wymaga się wiedzy, kwalifikacji i
        odpowiednich cech osobowościowych. Dobór na stanowiska kierownicze w państwie powinien uwzględniać posiadanie przez kandydatów pozytywnych, podstawowych cech osobowościowych. A te cechy które zalecane są katolikom w ich "Książeczce Modlitewnej " powinny być przez rządzących znane i przestrzegane; przecież są oni i dla obywateli wzorcami
        postępowania. wink
        • benek231 Re: umiarkowanie 13.11.18, 16:03
          czuk1 napisał:

          "...od każdego odpowiedzialnego pracownika wymaga się wiedzy, kwalifikacji i..."
          ***
          No to wez takiego Glinskiego, ministra od kultury, z bozej laski. Od ktorego, sadze, mozna by bylo wymagac jakiejs podsawowej wiedzy o UE, skoro zabiera on na jej temat glos.

          A powiedzialo mu sie, ze Unia jest za malo demokratyczna - wymaga demokratyzacji. Pomijam juz to, ze lepiej gdyby jego troska o demokracje bardziej dotyczyla Polski niz UE. Ale co tam - klero-faszysci tak juz maja, ze troszcza sie najbardziej o moralnosc innych.

          Facet na takim stolku powinien jednak wiedziec, ze UE to dobrowolne stowarzyszenie wielu panstw, ktore zasady stowarzyszania sie wypracowaly juz dosc dawno temu, glownie w celu realizacji szeregu ekonomicznych celow i przedsiewziec. I po to aby te cele osiagac panstwa stowarzyszone nie mogly sobie pozwolic na oparcie sie na wiekszosciowych zasadach demokratycznych. Z tego prostego powodu, ze UE wkrotce okazalaby sie takim samym fiaskiem jak Rzeczpospolita Szlachecka. Bo w byznesie nalezy kierowac sie przeslankami ekonomicznymi, w miejsce polegania na zasadzie wiekszosci, dzieki ktorej ciagle wygrywalaby biedniejsza wiekszosc, najpierw rujnujac bogatsza wiekszosc, a pozniej sama siebie.
          Dlatego wlasnie reguly unijnej gry sa jakie sa, czyli najsilniejsi maja, bo musza miec, najwiecej do powiedzenia. Z unijnego byznesu najwiecej wyciagaja wprawdzie najbogatsze panstwa, niemniej te panstwa najwiecej do tego byznesu wkladaja. Mniej zamozni wyciagaja jednak z Unii nieproporcjonalnie wiecej do wlasnego wkladu.
          A pan Glinski chcialby aby Polska z Litwa i dziesiatka innych slabych ekonomii miala szanse "demokratycznego" przeglosowywania takich Niemiec i Francji, no bo tak byloby demokratyczniej...
          Najwyrazniej nie wymagano od niego posiadania wiedzy.

          Bezsprzecznie, Czuku, jest to szczucie ciemnego ludu przeciwko Unii, bo przecietny czlowiek zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z tego co powyzej, przez co gotow jest popierac dazeni Glinskiego do dalszej demokratyzacji Unii, oraz oburzac sie na niedemokratyczne unijne porzadki.
          • czuk1 Re: umiarkowanie 13.11.18, 18:23
            benek231 napisał: No to wez takiego Glinskiego, ministra od kultury, z bozej laski. Od ktorego, sadze, mozna by bylo wymagac jakiejs podsawowej wiedzy o UE, skoro zabiera on na
            jej temat glos.
            Wylatkowo nieciekawy facet. Karierowicz, bez kręgosłupa. Mierny ale wierny. Podobny jest Gowin, choć lepiej manipuluje - pokazuje swoją "niby" odrębność i samodzielność kanapowej partii. A sługus JK ... nr 1. ...... zresztą nic nowego, takie partie utopijne (wokół jedynej) były w PRL.

            >..... lepiej gdyby jego troska o demokracje bardziej dotyczyla Polski niz UE.
            Przede wszystkim Polski. To jest jego zadanie. Do spraw unijnych jest min. Szymański. UE (przed minutami pisałem o tym na innym wątku)jest sprytnie pomyślana pod względem organizacyjnym. Po to by się szybko nie rozpadła. Nie może być państwem federalnym ale wiąże się silna unia państw europejskich tworzona jest przez nadrzędność sądownictwa i prawa (nad krajowym), system pomocy finansowej, wspólne umowy handlowe z dużymi partnerami na świecie, wspólną politykę zagraniczną, częściowo (na razie) przez wspólną walutę,...

            >I po to aby te cele osiagac panstwa stowarzyszone nie mogly sobie pozwolic na oparcie sie na wiekszosciowych zasadach demokratycznych..... Bo w byznesie nalezy kierowac sie przeslankami ekonomicznymi, w miejsce polegania na zasadzie wiekszosci, dzieki ktorej ciagle wygrywalaby biedniejsza wiekszosc , najpierw rujnujac bogatsza wiekszosc, a pozniej sama siebie.Dlatgo...(w UE) najsilniejsi maja, bo musza miec, najwiecej do powiedzenia. Z unijnego byznesu najwiecej wyciagaja wprawdzie najbogatsze panstwa, niemniej te panstwa najwiecej do tego byznesu wkladaja. Mniej zamozni wyciagaja jednak z Unii nieproporcjonalnie wiecej do wlasnego wkladu.
            Rozumiem, ze mamy na myśli uzyskiwanie przez państwa biedniejsze dużych korzyści materialnych, znacznie większych niż wnoszone wkłady. Te duże korzyści nie da się wyliczyć (są większe niż te wyliczane) bo składa się na nie - ochrona niejawnego know hau , brak granic, brak ceł , powiązania sieci drogowej, zintegrowana polityka gospodarcza i zagraniczna, częściowo wspólna waluta,.... Co do demokracji w UE to jest jej dużo (nieraz za dużo).
            A szczególnie tam gdzie w interesie większości państw UE konieczne jest podjecie ważnej dyrektywy a prawo unijne wymaga jednomyślności.


            > Bezsprzecznie, Czuku, jest to szczucie ciemnego ludu przeciwko Unii, bo przecietny czlowiek zazwyczaj nie zdaje sobie sprawy z tego co powyzej, przez co gotow jest popierac dazenie Glinskiego do dalszej demokratyzacji Unii, oraz oburzac sie na niedemokratyczne unijne porzadki.
            Kurcze. UE jest urządzona i funkcjonuje ściśle wg unijnego prawa. Nie ma tam szablonu demokracji, bo nie może być albo nie jest ta demokracja potrzebna- bo była by szkodliwa. Ale nie ma tez bezprawia. Oczywiście cała ta organizacja wymaga reform. A więc niech Polska wnosi konkretne propozycje reform a nie kwestionuje i krytykuje unijne postanowienia. A w ogóle niech nasze państwo zacznie od siebie. To jest..... przywróci to co przez 3 lata zostało zrujnowane.
            • benek231 Re: umiarkowanie wazna rzecz :O) 13.11.18, 18:51
              Wiesz, my tu od dawna wiemy, i bez pomocy Tuska, ze klero-faszysci - pomimo zapierania sie w zywy kamien - daza do wyjscia Polski z UE. A zapieraja sie, gdyz wiedza, ze przyznanie sie do powyzszego oznaczaloby ich koniec. Wiedza, ze polska opinia publiczna nie zaakceptuje wyjscia z Unii. Dlatego od trzech lat "rozmiekczaja skale, poprzez puszczanie przeroznych antyunijnych tekstow, rycie pod Unia, podkladanie werbalnych swin, itp. Wykazywal sie na tym polu Du*a, Morawiecki, Szydlo, Kaczynski, i cala reszta ich najwazniejszych pajacow. A teraz ten Glinski szczujacy przeciwko Unii, ze ta "cierpi na niedobor demokracji".

              Moim zdaniem klero-faszysci chca doprowadzic do takiego zniechecenia do Unii by w pewnym momencie mozna bylo z niej wyjsc - dlatego, ze ta Unia jest jaka jest i Polske traktuje niezwykle podle. By wowczas spoleczenstwo bylo juz tak zniechecone do UE i zaakceptowalo te decyzje, a nawet jej przyklasnelo.
              Podziekujmy za to biskupom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka