Dodaj do ulubionych

Locarno info dokument polski

14.08.21, 17:16
Od nocy w Locarno bo info, że coś.
Jest Grand Prix dla 'Balcony film".

FAJNIE!
Obserwuj wątek
        • felusiak1 Re: Locarno info dokument polski 14.08.21, 20:28
          Cieszymy się, ze twoj kolega odbył podroż do Locarno. Bedzie mogl mowić, ze jest bywaly w swiecie.
          Ale balkon nie wypalił. Nie zostal zauwazony.
          Nagrody zostaly juz ogloszone i balkonowy film żadnej nie dostal. Może niech pojedzie do Rosji, do Krasnojarska. Może tam zrozumieja co chcial powiedzieć.
    • jenisiej Przekażcie sobie znak pokoju. 14.08.21, 22:56
      Oboje macie trochę racji. Film nie dostał żadnej nagrody w oficjalnym konkursie, ale figuruje na samym końcu działu Niezależne jury i nagrody jako Grand Prix Semaine de la critique – Prix SRG SSR, cokolwiek te skróty znaczą. OK, 5000 CHF lepsze niż nic.

      Może ja też ustanowię Grand Prix Jenisieja w wysokości, powiedzmy, 100 PLN na jakimś ważnym festiwalu? Zawsze kochałem sztukę, a zwłaszcza młode artystki.

      A co tam GW wymyśliła - nie mam pojęcia, nie kupię abonamentu. Jako lojalny użyszkodnik forum tego w sporze GW - gazeta.pl stoję po właściwej stronie.

      wink
      • perla_roztocza Re: Przekażcie sobie znak pokoju. 15.08.21, 00:06
        jenisiej napisał:

        > Może ja też ustanowię Grand Prix Jenisieja w wysokości, powiedzmy, 100 PLN na j
        > akimś ważnym festiwalu? Zawsze kochałem sztukę, a zwłaszcza młode artystki.

        akurat Jeni mnie nie kręcą młode artystki, których jedynym osiągnięciem artystycznym jest to, że pokazały majtki.
        Natomiast poszukuję nowych biznesów i chętnie zapłacę np. 100 tys zł za napisanie profesjonalnego scenariusza filmowego na tematy o których opowiem właśnie.
        • jenisiej Perło, nie rozumiesz sztuki. 15.08.21, 04:43
          perla_roztocza napisał:
          akurat Jeni mnie nie kręcą młode artystki, których jedynym osiągnięciem artystycznym jest to, że pokazały majtki.

          Ja nie oceniam towaru po opakowaniu. Czy ja jestem jakiś dyktator mody, co bym się miał zachwycać krojem majtek? Mnie interesowały artystki, które ochoczo je zsuwały. Dla mojej osobistej Grand Prix.

          Ech, były czasy... Też mógłbym zainspirować jakieś dzieło, ze scenami niekoniecznie balkonowymi.

          Natomiast poszukuję nowych biznesów i chętnie zapłacę np. 100 tys zł za napisanie profesjonalnego scenariusza filmowego na tematy o których opowiem właśnie.

          Zdawało mi się, że bywałeś w okolicach łódzkiej Filmówki. Pytałeś tam?

          wink
          • zdradka21 Re: Perło, nie rozumiesz sztuki. 15.08.21, 09:11
            jenisiej napisał sygnaturkę-samochwałkę: To zbyt inteligentne teksty jak na XX i zbyt poprawnie napisane - ortografia, niemal brak literówek, bez chaosu, uporządkowane, czyste cytaty, interpunkcja, ogólna estetyka, dbałość o czytelność. Tego nie da się w jednej chwili nauczyć. Jenisiej? Kompletnie o nim zapomnialem. Moze byc Jeni.wink
            - Też o nim myślałem.

            Też podziwiam Twoją wzorcową sylwetkę wieloletniego forumowicza. Gratuluję.
            Uczulony jestem jednak na słowo "OBAJ" kiedy opisuje parę - kobietę i mężczyznę.
            Trudno mi uwierzyć, że idą oni jako OBAJ a nie OBOJE. smile
            Ja widzę ich - jak idą OBOJE. Może się mylę.
            OBIE (OBYDWIE) = K + K
            OBAJ (OBYDWAJ= M +M
            OBOJE (OBYDWOJE) = M + K, DZIECI

            filologpolski.blogspot.com/2013/12/cechy-roznicujace-liczebniki-zbiorowe.html
            pozdrawiam
            • zdradka21 Re: Perło, nie rozumiesz sztuki. 15.08.21, 11:04
              Napisałem szczerze na poście Jenisieja;
              > Też podziwiam Twoją wzorcową sylwetkę wieloletniego forumowicza. Gratuluję.

              Jednocześnie niepotrzebnie poruszyłem temat ogólny.
              Akurat Jenisieja poniższy wpis nie dotyczy, bo tu słowo OBAJ użyte jest poprawnie.
              To był taki wpis: :
              > Uczulony jestem [...]na słowo "OBAJ" kiedy opisuje parę - kobietę i mężczyznę.
              >no mi uwierzyć, że idą oni jako OBAJ a nie OBOJE. smile
              > Ja widzę ich - jak idą OBOJE. Może się mylę.
              > OBIE (OBYDWIE) = K + K
              > OBAJ (OBYDWAJ= M +M
              > OBOJE (OBYDWOJE) = M + K, DZIECI


              Przepraszam za to Jenisieja:
              i pozdrawiam
              • jenisiej Doceniam, tow. komisarzu. 15.08.21, 13:13
                Dajecie przykład pryncypialnej samokrytyki, którą powinniście częściej uprawiać na forum tym.

                A moja sygnaturka? To cytat z rozważań forumowych tuzów. Niekiedy pomaga zniechęcić forumowe trolle. Ale Was, jak widzę, nic nie zniechęca, choć już kilkakrotnie dałem Wam po nosie. Rozumiem, pamięć już nie ta.

                Korzystając z okazji też Was pozdrawiam.
                • zdradka21 Re: Doceniam, tow. komisarzu. 15.08.21, 14:28
                  jenisiej napisał: >..[...]... Ale Was, jak widzę, nic nie zniechęca, choć już kilkakrotnie dałem Wam po nosie. Rozumiem, pamięć już nie ta. Korzystając z okazji też Was pozdrawiam. [....]

                  To raczej chrześcijańskie i chłopskie usposobienie , tkwiące w genach.

          • perla_roztocza Re: Perło, nie rozumiesz sztuki. 15.08.21, 14:40
            jenisiej napisał:

            > Zdawało mi się, że bywałeś w okolicach łódzkiej Filmówki. Pytałeś tam?

            a widziałeś Jeni jakiś dobry scenariusz polski od 20 lat?
            A nagrody na festiwalach są, i owszem, bo trudno nie dać nagrody filmowi, w którym to polski chłop stawia na swym ornym polu macewy dla idei, a następnie idzie zamówić kombajn aby zerżnął pszenicę, która wyrosła wokół tych macew.
            Bareja by tego nie wymyślił, ale krytycy w zachwycie, a część widzów uwierzyło w te bzdety właśnie.
        • esteemiriam Re: Przekażcie sobie znak pokoju. 15.08.21, 10:27
          Ja ma dla Ciebie zajęcie, perła.
          jesienią masz podróż do Łodzi o której zostaniesz powiadomiony.
          Obecność obowiązkowa.
          Dwa dni temu swoją indolencja odpaliłeś sprawę.
          Czekała na mój podpis, jeszcze dawałam szanse.

          Obecnie, już zbyt późno. A twoimi interesami i biznesami od poniedziałku zajmie się CBA.

          Oto moja odpowiedź i możesz w to nie wierzyć, nawet lepiej dla sprawy.
          • perla_roztocza Re: Przekażcie sobie znak pokoju. 15.08.21, 13:58
            esteemiriam napisała:

            > A twoimi interesami i biznesami od poniedziałku zajmie się CBA.

            w takim razie bądź tak uprzejma i obudź mnie telefonicznie o 5:45 bo ta instytucja lubi odwiedzać o 6 rano.
            No i czemu taki słaby donos? A gdzie CBŚ, ABW, UOP, Policja, prokurator generalny i kontrwywiad?
            Ukłony właśnie.
      • esteemiriam Re: Przekażcie sobie znak pokoju. 15.08.21, 10:24
        Ale dajesz sobie jenijes sprawę, że bezzębne komentujesz?
        Bo w świecie dokumentalnego filmu, to jest istotna nagroda.
        To nie są Złote Lwy, Oscar, po prostu mała nagroda ale niezwykle istotna.

        Brak wiedzy, wyobrażenia o "czerwonym dywanie" (niektórzy z was są po prostu chorzy w tym temacie)
        studiowanie pudelków i innych pierdoletek, kończy się tym, ze - takie reakcje. To znaczy:
        nie czytacie o filmie kompletnie niczego, komentarz
        lepsze 500- CH niż nic jest poniżej pasa i śmieszny.

        Jeśli mała uśmiechy losu nie ucieszą, nie ucieszy nic.
        Mam wrażenia, że średnia wieku na forum tym to 65 plus i jednak straszne frustracje.
        Ze zestarzeliście się fatalnie, gorycz, jakaś, starcza złośliwość,
        no i jedna pisząca, kompletnie z pawilonu i pawilonu.

        Grono starców plus jedna pani Tete i idiota Łukasz.
        • t_ete Re: Przekażcie sobie znak pokoju. 15.08.21, 11:23
          esteemiriam napisała:

          > Jeśli mała uśmiechy losu nie ucieszą, nie ucieszy nic.
          > Mam wrażenia, że średnia wieku na forum tym to 65 plus i jednak straszne frustr
          > acje.
          > Ze zestarzeliście się fatalnie, gorycz, jakaś, starcza złośliwość,
          > no i jedna pisząca, kompletnie z pawilonu i pawilonu.
          > Grono starców plus jedna pani Tete i idiota Łukasz.

          Jak przewidywalas - oczywiscie bardzo mnie cieszy, ze w Locarno
          pojawily sie polskie filmy dokumentalne, ktore zostaly bardzo dobrze przyjete
          a jeden z nich - 'Balkon' - nagrodzony. To zawsze radosc smile

          Radosc z cudzego sukcesu wydaje mi sie naturalna.
          Tym wieksza im bardziej ceni sie i szanuje osobe, ktora
          sukces osiaga. Bo wtedy to taki troche 'wspolny' sukces.

          Sprobowalam wyobrazic sobie taka (jak w Twoim watku)
          sytuacje w realu ...

          No przeciez nikt - w Twoim domu, siedzac z Toba przy stole ze
          smakolykami i winem - nie pozwolilby sobie na tak chamskie komentarze.
          Nawet gdyby wyrazil inne zdanie ws. polskiej nagrody w Locarno,
          zrobilby to inaczej. Grzeczniej.

          Dlaczego na Aqua tak czesto sie zdarza, ze 'gosc w watku' - radosnie rechocac
          przewraca stol i jeszcze ma pretensje do gospodyni, ze nie nadaza ze sprzataniem
          talerzy z podlogi ?

          Nie wiem. Zagadka psychologiczna.


          tete
          • esteemiriam Re: Przekażcie sobie znak pokoju. 15.08.21, 14:50
            Tete,

            jestes jedyną osobą "piszącą ludzkim głosem" na forum tym.
            Zagadka jest, cudem i błogosławieństwem dla tych, którzy piszą 9i dla mnie)
            że w ogóle jeszcze chce Ci się napisać, odpowiedzieć, cierpliwie i spokojnie wytłumaczyć,
            coś, co kompletnie nie jest tu rozumiane.
            W tej moralnei i pod kazdym "innem względem" stajni Augiasza - wśród anonimowych pozornie szumowin
            bez wielkich słów
            Ty jedna - JESTEŚ.
            W Talmudzie napisano:: a gdzie nie ma człowieka, ty nim bądź.

            No i jesteś. i wiedziałam, że jedyną osobą, która spokojnie, pogodnie przyjmie
            wiadomośc, że zadziało sie cos ładnego, niewielkiego ale ładnego, to prawdopodobnie Ty -
            I to jest też dowód, że "wszystko może sie przytrafić" smile przynajmniej - wiele.

            Ale innym chciało sie wydobywać z czeluści netu informacje
            nawet o tym, jaka kwota jest nagrodą. Po co. I komentować jej wysokość.

            Jaka to "radocha" tak spaskudzić cos ładnego.Tylko w przypadku aqua mnie to nie rusza, ani nie wzrusza.

            I zdradze Ci (znam niestety kilku "bywalców" tego forum)
            - prywatnie i przy stole, cham pozostanie chamem.
            będzie się tylko fałszywie uśmiechał
            i myśląc, że jest "finezyjny i upojny" mówił
            moze SKONSUMUJESZ?

            upojnem belcanto smile
        • jenisiej Pani Tete, statuetki etc. 15.08.21, 13:05
          Miałem co najmniej dwukrotnie okoliczność wymiany poglądów z wychwalaną przez Ciebie Panią Tete w temacie sztuka, w tym filmowa. Jej gust artystyczny to szkoła niejakiej Carminy (mówi Ci coś ten nick?): muszki, wróżki i kwiatuszki. A w filmie kicz z Hollywood rodem. Bezczelnie sądzę, że mój gust jest bardziej wyrafinowany. Zresztą o scenach balkonowych też się dobrze wyraziłem, czyż nie?

          Ja nie chcę umniejszać sukcesu tego filmu, ale bawi mnie nazywanie tej małej, jak przyznajesz, nagrody Grand Prix festiwalu w Locarno. Pani z GW w czołówce, którą zdołałem przeczytać, pisze też o jakiejś statuetce. Really? To jest dopiero w stylu pudelkowych czerwonych dywanów.


          Miriam podsumowała:
          Grono starców plus jedna pani Tete i idiota Łukasz.

          Pozdrawiam serdecznie obie młode damy smile
    • jenisiej Prasa kłamie! 16.08.21, 00:56
      Łoziński nie dostał żadnej statuetki wbrew łgarstwom GW. Dostał tubę z dyplomem. Dyplom powiesi na ścianie, tubę wystawi na jakiejś aukcji charytatywnej. Nie wiadomo, czy w tubie był czek.

      Cała ceremonia sekcji Independent juries & awards głowy nie urywała. Pod namiotem zmieścili się jurorzy i nagrodzeni, tłum widzów nie szturmował.

      Ale gratulacje, panie Ł. Także za autopromocję.

      Trochę mi żal, że nie przeczytam recenzji pióra mego starego kumpla, Tadzia Sobolewskiego, ale tłumaczyłem wyżej: w obliczu wojny GW - gazeta.pl muszę zachować lojalność wobec portalu tego.
        • perla_roztocza Re: Prasa kłamie! 16.08.21, 17:57
          felusiak1 napisał:

          > W tubie jest papier z napisem "Nagroda".

          lepiej by było jakby tam pół litra włożyli.
          Przynajmniej jakaś korzyść.
          Ale w sumie to szkoda, że polscy filmowcy niczego na tych festiwalach nie zdobywają.
          Zawsze trzeba kibicować Polakom, tym bardziej, że te filmy robią za kasę podatników właśnie.
      • oleg3 Re: Prasa kłamie! 16.08.21, 15:42
        To, że prasa kłamie to oczywista oczywista oczywistość. Jak byłem młody powiadano, że w gazecie tylko dwie rubryki podają prawdziwe wiadomości (teraz to są newsy): sport i pogoda. Ten festiwal w L. podciągam pod sport. W końcu to rywalizacja prawie olimpijska: nie zwycięstwo lecz udział.

        Serdeczne podziękowania dla panów F. i J. za dociekliwość. Kłaniam się nisko za uświadomienie, że nawet informacje sportowe trzeba weryfikować.
          • perla_roztocza Re: Prasa kłamie! 16.08.21, 17:52
            xiazeluka napisała:

            > To zło trochę inaczej: w gazetach są informacje prawdziwe (sport), prawdopodobn
            > e (pogoda) i fałszywe (pozostałe).

            w prl-u był taki dowcip:
            - mówi Radio Wolna Europa, podajemy prawdziwe wyniki totolotka właśnie.
      • esteemiriam Re: Prasa kłamie! 16.08.21, 18:53
        Gratuluje "tuby z dyplomem". Ładnie wyglądał i fajnie mówił, miło było patrzeć i słuchać z jego Tatusiem obok smile
        Nie lubie Sobolewskiego. Ale masz Jenisej. dajmy na to, że jest we mnie ludzki odruch do troglodyty z tego forum, który niegdyś troglodytą - nie był. Może dlatego? A może dlatego, że spadł deszcz i burza...
        Przeczytaj biednego już, bo schorowanego Sobola.


        Nagrodzony w Locarno "Film balkonowy" Pawła Łozińskiego przychodzi w samą porę. Ludzki, uniwersalny, znajdzie odzew wszędzie, gdzie trafi. Jest jak szczepionka przeciwko obcości zagarniającej nas stopniowo, w skali ulicy, osiedla, kraju

        „Film balkonowy" Pawła Łozińskiego dostał w weekend Grand Prix sekcji Semaine de la Critique 74. festiwalu filmowego w Locarno.
        Ten dokument - realizowany jednoosobowo z balkonu pierwszego piętra, gdzie mieszka z rodziną Paweł Łoziński - nie jest reportażem społecznym. Łoziński filmuje defiladę ludzi dniem i nocą mijających jego furtkę. On ze swojego stanowiska zwraca się do starszej pani na wózku inwalidzkim: „Tu jestem, na górze! Co słychać?". Ona, pewnie sąsiadka, odzywa się do rymu: „Co słychać? Stara baba nie chce zdychać!"
        Cały świat, mówiący wieloma językami, sprowadzony tu do jednego króciutkiego odcinka ulicy. „Film balkonowy" jest prywatny, międzyludzki, ma coś z prozy Białoszewskiego, pana na Chamowie, który mieszkał niedaleko stąd, uprawiając swoją prozopoezję bliskiego kontaktu.
        "Film balkonowy": Muszę go tylko znaleźć
        Filmoznawca Piotr Pławuszewski, interpretator dokumentów Marcela i Pawła Łozińskich, w reportażu literackim z kręcenia „Filmu balkonowego" opublikowanym w „Kinie" opisywał swoje „świadkowanie". Ukryty na balkonie, niewidoczny z ulicy, godzinami obserwował łowy na ludzi. Miał wrażenie, jakby rzeczywistość przybliżała się. Manipulowanie mikrofonem kojarzyło mu się z połowem, ruchy Łozińskiego przypominały wędkowanie. W filmie kij mikrofonu zakończony białym pióropuszem wygląda jak dzida afrykańskiego szamana czy wojownika.
        Łoziński mówił do Pławuszewskiego wiosną 2020 roku:
        - Czuję, że na pewno jest tu gdzieś film. Muszę go tylko znaleźć.
        >> Co oglądać i czytać, czego słuchać? Podpowiadamy i inspirujemy. Zapisz się na nasz kulturalny newsletter.
        Pretekstem do rozmów z ludźmi jest pytanie o sens życia. Pytanie-pułapka. Odpowiedzi bywają poważne, wzruszające, przewrotne, czasem zagadkowe.
        Czytaj także:
        Od lat rozmawia z przechodniami pod blokiem. Jak ma się ludzkość obserwowana z balkonu na Saskiej Kępie?
        Człowiek stojący pod balkonem na chodniku jest jak model samego siebie. Czujemy, że jesteśmy gdzieś u źródeł fotografii i kina. Ten ludzki korowód jakby się nie kończył, ma swój rytm, swoją melodię jak z lekcji gry na pianinie, dochodzącej gdzieś z głębi miasta.
        Zmieniają się pory roku. Już zima, leży wyrzucona choinka. Dozorczyni pani Zofia zmiata śnieg tym samym ruchem co liście. I znów przechodzi przed kamerą para osiemdziesięciolatków, nie zwracających na nic uwagi, pogrążonych w rozmowie. Niosą razem wózek na zakupy. I znów rozmowna pani Jadwiga skarży się, że musi iść do lekarza. I tak jak przedtem droczyła się z reżyserem, teraz dopytuje: „Ale jutro pan będzie? Do jutra! A bientot!". „Pan Paweł pyta jeszcze o sens życia!". To już prawie koniec, ale nie puenta filmu, ona na czymś innym polega i nie da się wyrazić słowami.
        Dla Pawła Łozińskiego sens wiąże się z kamerą.
        Paweł Łoziński: Uwielbiam podsłuchiwać
        Czy jego celem artystycznym jest „sztuka bez sztuki", kojarzona z fotografiami Henri Cartier-Bressona i z dwudziestowieczną awangardą? Kiedy „rzeczywistość jest artystką" – jak mówił Białoszewski.
        Paweł Łoziński zaczął filmować swoje życie, a częścią tego życia byli starzy ludzie z jego własnego podwórka w dwóch filmach dokumentalnych, które były rewelacją roku 1999: „Taka historia" o dozorcy, panu Wiesiu i „Siostry" o dwóch sąsiadkach. W tym drugim w jakimś sensie samo życie podarowało reżyserowi film – zamknięty w jednej sekwencji, mistrzowsko zakończonej przez ulewę, a równocześnie był to dokument o wyrafinowanej dramaturgii, kojarzącej się ze sztukami Becketa. To pozwoliło mu uwierzyć w rzeczywistość i znaleźć własną drogę w kinie.

        Czytaj także:
        Paweł Łoziński, reżyser filmu "Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham": Zawsze poluję na uczucia
        - Uwielbiam podsłuchiwać - mówił wtedy „Gazecie" Paweł Łoziński - To nieładnie, ale jest na to sposób. Trzeba w filmie odkryć siebie. Pokazać, że się jest i słucha. Z kamerą na ramieniu prowadziłem z sąsiadami takie same rozmowy, jak wtedy, kiedy kamery nie miałem. To było wspaniałe doświadczenie - pełna wolność, jednoosobowa ekipa. Marzenie reżysera. Ale historia, którą filmowałem, okazała się doświadczeniem śmierci.
        Masz rodzinę, psa, pielęgnuj to
        „Film balkonowy" idzie dalej. Jest historią zbiorową, międzyludzką, dotyczącą konkretnych ludzi, a zarazem całego społeczeństwa. Łoziński staje się tu postacią niemal równorzędną. To również przechodnie pytają go o sens życia, skupiają się wokół niego i jego kamery. Jednak dzieli go od innych sam fakt balkonowego wyniesienia, co komuś kojarzy się z konfesjonałem.
        Oglądamy niekończącą się paradę postaci na scenie chodnika. Parada ludzkiego nieszczęścia i szczęścia, a także ludzkich błędów, przybierająca czasem, jak to w Polsce, kpiarską formę.
        Patchworkowa rodzina, jak nomadzi, szukająca swego miejsca.
        Wygnaniec z domu śpiący w samochodzie.
        Samotny, stary homoseksualista wspomina swoją miłość. Przeżył z partnerem 40 lat. Reżyser pyta: „Jak to zrobiliście?"
        „Mówiłem, że jest moim bratem".
        Kryminalista po wyjściu z więzienia mieszka na ulicy, przychodzi pod jego balkon nocą po pomoc. Opowiada, jak "zatracił wartości" i przestrzega reżysera: „Kochają cię, masz stabilizację życiową, rodzinę, psa, pielęgnuj to".
        Dużo w tym filmie przejawów solidarności mężczyzn.
        11 listopada pod balkonem pojawiają się narodowcy z flagami. Reżyser poprosił ich, żeby powiedzieli swoje credo: „Bóg, honor, ojczyzna. Trzeba płacić podatki, kochać bliźniego, a nie równouprawnienie i pedalstwo, przepraszam" – mówi ich przywódca.
        pewną drogę do zbawienia. Reżyser słucha grzecznie, a ona dziwi się, że można w ogóle być niewierzącym. Nie wie, że kamera potrafi rozgrzeszać i że w jej obiektywie wszyscy stanowią jedno.
        W Polsce zobaczymy go m.in. na 18. Festiwalu Millennium Docs Against Gravity, który zacznie się 3 września w siedmiu polskich miastach.
        • jenisiej Dzięki, Miriam, za odruch dobroci dla troglodyty. 16.08.21, 19:56
          Miriam napisała:
          Gratuluje "tuby z dyplomem". Ładnie wyglądał i fajnie mówił, miło było patrzeć i słuchać z jego Tatusiem oboksmile

          Nie znam ludzi, ale czy Paweł nie ma przypadkiem kompleksu Taty?

          Nie lubie Sobolewskiego. Ale masz Jenisej. dajmy na to, że jest we mnie ludzki odruch do troglodyty z tego forum, który niegdyś troglodytą - nie był. Może dlatego? A może dlatego, że spadł deszcz i burza...

          Grzmi i pada od godziny, ale deszcz nie zacina, więc siedzę przy otwartym oknie. Miło. Ja w Śródmieściu, a Ty?

          Przeczytaj biednego już, bo schorowanego Sobola.

          Tempus fugit. Wszyscy się starzejemy - prócz Ciebie i Pani Tete, rzecz jasna.

          Przeczytałem, dzięki. Wiele nowego dla mnie tam nie ma. To bardziej streszczenie niż krytyczna recenzja. No i Tadzinek musiał wspomnieć o Białoszewskim, z którym jego rodzina (z teściową na czele) była zaprzyjaźniona.

          Ad rem: wyczytałem, że film trwa 110 minut. Trochę mnie to niepokoi. Widziałaś całość?

          Do następnej sprzeczki.
          Serdeczności - troglodyta smile
          • esteemiriam Re: Dzięki, Miriam, za odruch dobroci 17.08.21, 00:31
            jenisiej napisał:

            > Miriam napisała:
            > Gratuluje "tuby z dyplomem". Ładnie wyglądał i fajnie mówił, miło było patrz
            > eć i słuchać z jego Tatusiem oboksmile

            >
            > Nie znam ludzi, ale czy Paweł nie ma przypadkiem kompleksu Taty?

            Myślę, że ma. Ale samodzielnie działa bardzo.
            "Ojciec i syn" i "Ojciec i syn w podróży"
            To miał być jeden film.
            >
            > Nie lubie Sobolewskiego. Ale masz Jenisej. dajmy na to, że jest we mnie ludz
            > ki odruch do troglodyty z tego forum, który niegdyś troglodytą - nie był. Może
            > dlatego? A może dlatego, że spadł deszcz i burza...

            >
            > Grzmi i pada od godziny, ale deszcz nie zacina, więc siedzę przy otwartym oknie
            > . Miło. Ja w Śródmieściu, a Ty?

            Stara Ochota
            >
            > Przeczytaj biednego już, bo schorowanego Sobola.
            >
            > Tempus fugit. Wszyscy się starzejemy - prócz Ciebie i Pani Tete, rzecz jasna.

            Lubię poczucie humoru smile rzecz jasna.
            >
            > Przeczytałem, dzięki. Wiele nowego dla mnie tam nie ma. To bardziej streszczeni
            > e niż krytyczna recenzja. No i Tadzinek musiał wspomnieć o Białoszewskim, z któ
            > rym jego rodzina (z teściową na czele) była zaprzyjaźniona.

            >
            > Ad rem: wyczytałem, że film trwa 110 minut. Trochę mnie to niepokoi. Widziałaś
            > całość?
            >

            Owszem


            > Do następnej sprzeczki.
            > Serdeczności - troglodyta smile


            serdeczności smile
    • boomerang mój film balkonowy 18.08.21, 08:28
      Też kręcę film balkonowy, na moim balkonie. Wysypuję tam nasiona do których przylatują ptaki. Kakadu i mniejsze papużki, a nawet magpaje czyli Magpies (coś w rodzaju polskich srok), które są co prawda mięsożerne, ale nasionami słonecznika nie gardzą. Ech, co tam się dzieje na balkonie. Pomyślałby ktoś że Kakadu, które są prawie wielkości gęsi tam rządzą, ale skąd. Rządzą malutkie papużki, wielkości jaskółek, tęczowe Lorikeet z soczysto zielonymi grzbietami, pomarańczowym i czerwonym podgardlem, żółtymi obrożami na szyi, śliwkowymi łebkami i czerwonymi dziubkami. Atakują skutecznie każdego ptaka, który im się zbliży do koryta. Zabawnie to wygląda, dwie małe kolorowe papużki jedzą, a siedem głodnych wielkich białych Kakadu siedzi na poręczy balkonu i czeka aż te dwie małe papużki nierozłączki się najedzą. Potrafią udziobać do krwi, a szybkie są jak język kameleona. Można je też udomowić i nauczyć mówić. W sklepach takie Lorikeet są po co najmniej 500$ za sztukę. Lorikeet są właściwie nektaro- czyli miodożerne, ale niektórymi nasionami też nie gardzą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka