Gość: Abaddon
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.07.01, 09:02
Niedawno odbyła się huczna feta z okazji 90 rocznicy urodzin Czesława Miłosza .
Pozwólcie , że dołączając do wielbicieli talentu pozwolę sobie zacytować mniej
znany , przynajmniej szerokiemu gronu , wiersz dostojnego jubilata . Wiersz
powstał w Lwowie w roku 1939 .
Runą i spłoną w łunach pożarów
Wieże kościelne , krzyże ofiarne
I w bezpowrotnym zginie szlaku
Z lechickiej ziemi orzeł Polaków
Sława i wielkość wodza Stalina
Nigdy jak słońce nie zginą
Bo go jak orłów prowadzą do gniazda
Partia i Kremla płonąca gwiazda
Na ziemskim globie flagi czerwone
Będą na chwałę grały jak dzwony
Armia Czerwona i wódz jej Stalin
Odwiecznych wrogów zniszczy i spali
Zmieni się jak węgiel w spaliny
Naród polski , jej córy i syny
Wiara i każdy krzyż na mogile
Zginą w ogniu , prochu i pyle
Jeżeli takich ludzi czci się dzisiaj to znaczy , że Polska jest już tylko na
mapie .