hasz0 08.09.05, 13:08 Do roboty a nie pisac na Aquanecie! Nie głosowało się za moja radą - wyrażana podobno "bełkotem". Nie chodzi się na lekcje Hasza? A nie idzcie Wy na wybory - bo po co? Sami tez się wybiorą! No nie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaceq Cześć haszu 08.09.05, 20:55 > A nie idzcie Wy na wybory - bo po co? > Sami tez się wybiorą! No nie? Co Ty tak z tymi wyborami ostatnio? Sami to się wybierają, ale Lepry, Hatki i Jarosze, jakoś tak już jest. No nie? No to nie można zostać w domu. No nie? _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: Cześć haszu Fajnie że się odezwałeś 08.09.05, 21:03 mam od jutra 32*C max 24*C min woda 27*C odlegl 30 m www.weatheronline.co.uk/euroaaz.htm na wybory zdążę (ledwo) Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq No to fajnie masz 08.09.05, 21:14 Ja też, tyle że woda tylko 20*C i ze 100 km będzie. Ale za to podobno o 1 dzień dłużej, niż u Ciebie. No i wóda tylko 7*C. Twoje Zdrowie! _____________________________ "Bóg. Ojczyzna. Honorarium." Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: No to fajnie masz Nawzajem plaża za daleko/n 27.09.05, 10:05 Jacqu winien jestem Ci relacje post factum. Holota z wyjatkiem wezwanej przez magistra zomormo nie poszła... i od razu zrobiło się mniej koszmarnie. Czyli mój apel na Forum w pełni wypełnił pełnię atrybucji przepełnionej niepełnosprawnością indolencji polactwa pospolitego. Co do plaży nie leżakowałem ani pół sec wsród prawdziwej €€€tłuszczy€€€€ położonej ciasno na ciasno ustawionych w równych rzędach i kolumnach leżakach - w odstepach szerokości jednej butelki z wodą na pety i drugiej z piwem lub cocacolą. Ponieważ 0,001% jednak pływało (wliczajac bannanowe, parasailingowe, scuterowe, nartowodne, włóczowleco-materacowo-trzepakowe itp) prostopaDLE do linii brzegu zmuszony byłem do pływania w poprzek daleko od krzykliwego biznes-wypoczynku w poblizu bojek. Nie opłacało się wracać około kilometra (w Side dno jest płytkie na taką odległość) pływałem dwa kilometry od portu do bojek parasailingu Ali-Baby i z powrotem dwa razy. Zabierało mi to w zależności od fali (nie ustępowałem nawet 3 metrowych, gorsze były te niskie i krótkie podobnie jak w życiu z ludźmi) 1,5 do 2 godzin. A ponieważ doba ma 24 h takich cykli miesciło się 3 do 4. Reszta oprócz 2 Polaków i mojej żony (ona nauczyła mnie zycia w wodzie) baseniarzy pilnowała skrupulatnego wypełniania przez personel zawartej w trybie ALL INCLUSIVE warunków umowy nad mikroskopijnym basenie-patelni otoczonej murami z czterech stron aby zasłonić wszelkie naturalne widoki, jakimi to upajałem się wsród słonych żrących oczy i usta fal. Młodzież biznesowa pomimo mych namów i przykładu rezygnowała po kilkunastu sec nie pomnąc, że trzeba 3 dni na aklimatyzację i uodpornienie. Potem jest juz FAN_A_TASTYCZNIE!!!!!!!!!!!! Woleli zjadać MNIEJSZYCH BRACI i chlać zimne drinki popijając Efeskim Piwem łudząc się, że cień parasola i leżak z brudnym materacem to rozkosz - widziałęm to w ich oczach gdy z przerazeniem spoglądali na zmarzniete ciała panstwa Haszów wracające w porze zachodzącego słońca. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pacyniarz #-u ta opowieść brzmi przygnębiająco. 27.09.05, 10:18 Kto Cię tak tam katował??? Trenowałeś do triathlonu czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 "Kto Cię tak tam katował?"pytała żona "baseniarza" 27.09.05, 11:16 wypisz wymaluj - tak właśnie pytała. Kiedys po kilku drinkach wstała z leżaka, wybiegła parę kroków za bramę i obok serwujacego nam "gozlenie" lub kebab(-p... na prawo "p" na lewo Side "b") krzyczała za nami - "Panie Tadeuszu!!! toz to jest TERRORYZM!!!!!!! Nie wiedziała bidula, jak cudownie się czuje człowiek wyrwany z okowów cywilizacji i przywrócony żywiołowm natury przez zanurzenenie w otmetach żywiołów z poczuciem, że czas po prostu nie istnieje - co fizyka odkryła z takim trudem i niedowierzaniem... A gdybys mnie zobaczył po wyjsciu spod prysznica i po natarciu olejkami zahartowanej całą tablicą Mendelejewa darmowej apteki - skóry w prawdziwym, niezakłamanym tańcu-mieszańcu Żywiole Ducha i Ciała wzbudzającym niekłamany zachwyt w oczach 19 -to do góra 23 -letnich przedstawiecielek wszelakich ras nieszwargocacych ale parlajacych jakże miłym memu sercu języczkiem francuskim od Maroka, Algierii, Pakistanu po przez Haiti, Bali po wyspy Tonga i zapomniałem Rosa czy cóś koło Madagaskaru!!!! w otchłani Odpowiedz Link Zgłoś
haszo Re: "Kto Cię tak tam katował?"pytała żona "baseni 27.09.05, 20:11 mógłbys pawianie darować sobie te "graficzne" fajerwerki , chyba że przepisł ci to psychiatra Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Hasz zmienil nick na: Wszyscy 27.09.05, 21:26 Czy kogos obchodza warunki stawiane przez #szyscy? Ja ich nie znam i niespecjalniem ich ciekaw. Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat Pamietasz To o Szlachetny i co pisałeś? 31.08.2005 28.09.05, 09:20 Od 1 stycznia 2005 r. kończącego kadencję Bogusława Nizieńskiego zastąpi sędzia Włodzimierz Olszewski. ____________To koniec lustracji w Polsce.________________________________ Jako przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa w latach 1998 - 2000 Olszewski sprzeciwiał się powołaniu Sądu Lustracyjnego, a w 1992 r. zatwierdził stalinowski wyrok na żołnierza Drugiej Konspiracji. Decyzja prof. Gardockiego nie podlega zaskarżeniu, tak samo, jak nieodwołalny był wybór pierwszego Rzecznika Interesu Publicznego - Bogusława Nizieńskiego przez ówczesnego I prezesa Sądu Najwyższego, prof. Adama Strzembosza. Szczególnie zwraca uwagę, że Olszewski został mianowany już teraz, podczas gdy funkcję obejmie dopiero za pół roku. Niewykluczone jednak, że wówczas lewica nie będzie już rządzić. Należało zawczasu zadbać o obsadzenie stanowiska RIP właściwą osobą. Co obecnie robi Włodzimierz Olszewski? Jest jednym z grona 11 członków Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, określanych mianem jedenastu sprawiedliwych. Został wybrany przez poprzedni Sejm, głosami SLD, PSL i UW. Słuszny wyrok... Przyjrzyjmy się dokładniej życiorysowi Włodzimierza Olszewskiego. Urodził się w 1941 r. Po zakończeniu studiów prawniczych pracował w sądzie powiatowym, a następnie wojewódzkim w Krakowie. Od 1984 r., kiedy zrzekł się stanowiska sędziego, przeniósł się do adwokatury. Do sądownictwa wrócił w 1990 r. i szybko awansował. Najpierw został powołany na stanowisko przewodniczącego Wydziału II Karnego Sądu Apelacyjnego w Krakowie, w 1994 r. wybrano go do Krajowej Rady Sądownictwa, by dwa lata później zostać jej wiceprzewodniczącym, a w 1998 r. przewodniczącym. Jego niechęć do powołania Sądu Lustracyjnego spowodowała, że w sejmowym głosowaniu jego kandydatura na członka Kolegium IPN nie zyskała poparcia wielu posłów AW"S". Akcjonariusze - jak się wydaje - nie wiedzieli wówczas o innym fakcie z jego życiorysu. Okazuje się bowiem, że blokowanie procesu lustracji to tylko jeden z elementów działalności sędziego Włodzimierza Olszewskiego po 1989 r. Najbardziej interesujący jest okres jego pracy w krakowskim Sądzie Apelacyjnym, a szczególnie podpis pod jednym wyrokiem. W głębi nocy stalinowskiej - 22 września 1953 r. Jan Peciak został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie na 15 lat więzienia (wyrok odsiedział do ostatniego dnia; w tym samym 1953 r. komuniści powiesili gen. Fieldorfa). 40 lat później, już w niepodległej III RP - 24 czerwca 1992 r. Włodzimierz Olszewski, jako przewodniczący składu sędziowskiego S.A. odmówił stwierdzenia nieważności wyroku na Peciaka (cztery miesiące wcześniej prośbę skazanego oddalił Sąd Wojewódzki w Nowym Sączu). Tym samym sędzia Olszewski zatwierdził stalinowski wyrok, przyznając, że Jan Peciak słusznie spędził w więzieniu 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: No to fajnie masz Nawzajem plaża za daleko/n 29.09.05, 00:53 hasz0 napisał: > Jacqu winien jestem Ci relacje post factum. Dzięki Ci haszu za interesującą relację z dedykacją. Jako, że latoś nie dane mi było użyć wakacji, z tym większą przyjemnością, dzięki relacji, mogłem sobie powspominać swoją wyprawę do Achajów sprzed 11 lat, 20-letnim VW transporterem, specjalnie na tę okazję nabytym, który mało-co nie zdechł w Rodopach, a który świetnie służył nam za cały hotel. Plany były wtedy ambitne (przez Termopile, Teby, Maraton do Koryntu), ale skończyło się na Salonikach, Górze Athos (dokąd jacqowej oczywiście nie wpuścili), bo wykończyło nas finansowo po drodze polowanie bułgarskiej MO (odtąd uważam, że Bazyli II zwany Bułgarobójcą to był bardzo mądry i przewidujący cesarz) i kasy nie stykło nam na ropę. Oczywiście było nurkowanie, w zatoce Termajskiej, z maską i tzw. fajką, co objawiało potem się m.in. i tym, że np. w trakcie posiłku, ni z tego ni z owego zatoki nurka oddawały na talerz porcję słonej wody w sposób przez nurka absolutnie niekontrolowany, za to dość regularnie. Dziwię Ci się trochę tylko, żeś płukał grzeszne ciało pod prysznicami, bo nam na każdym kroku się znowu dziwili potomcy Tezeusza i pukali w czoło, że tyle kasy wywalamy po to tylko, by czym prędzej zmyć z siebie dobrodziejstwo morskiej soli. Braci naszych mniejszych jadałem również, nabytych na targu o 6 rano i popijałem dionizosowym atrybutem nabywanym po 6 baksów za 5 litrów, bez oglądania się czy pora odpowiednia, czy to już pić wypada, czy też może jeszcze nie wypada. W latach następnych, jako że stwierdziliśmy, że nie ma tam którędy jeżdzić (bo to albo się człek na Milosevićia zupaków napatoczy, albo na albańskie bunkry, albo western ze stróżami bułgarskiego i rumuńskiego prawa odbębni), pozostał Adriatyk i trasy wiedeńsko-budapesztańskie, takoż we wrześniu. Ale wrócić trzeba będzie i z tych Termopil też jakoś wrócić, być może "na", być może "z". A Ty którędyś jeździł, ciekawym? najserdeczniej pozdrawiam, j. Pamiętaj, nie dowierzaj darom, które przynoszą Danaowie. _____________________________ Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia" Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ____________________Aleś mnie zahaczył o Termopile 29.09.05, 11:02 Ales mnie zahaczył. No nie mogę... Napiszę najlepiej od razu na gorąco bo natłok wspomnień już za chwilę wywoła syndrom przymierzania się do wielkich porządków na Św. Nigdy. Hellada z ogladana oczyma wyobrażni 9-latka, Hellenowie i Achajowie, Sparta, Leonidas i Termopile do których skręciłem na kacu po Dafne w pokorynckim upale Solon, Tyrani, Teby falanga, hoplici, milicjades, Troja i Koń Trojanski Odyseja i Cyklopy i nieodparcie ponętne Muzy contra Penelopa, prawo Drakona, i Kreta z Heriaklonem ["Iraklio"]i hotelem z nazwiskiem naszego „Lato”, Ikar Olimp i... Wielki napis przed Atenami (gdy wracałem z Peloponezu zwykłym Fiatem125)z naszym nazwiskiem na niebie hellenskim, widoczny z kilkudziesięciu kilometrów skłonił nas (czyt.mnie)do całodobowego świetowania na przedmieściach Aten w Dafne! Niezwykle surrealistyczne jak z bajki, niezpomniane przez panstwa Haszow przeżycia na Święcie Wina w Dafne jakze realistycznie zilustrowały nam tu na ziemi boski nektar "Ambrozję" co dawał bogom greckim nieśmiertelność, młodość i piękno. 150 Drachm za pamiatkowy puchar i HEJA darmowe picie i zabawa!!Wyspy z różnie grajacymi orkiestrami. Beczki poziomo stawiane co kilkaset metrów z innej winnicy i innym zaskakującym bukietem i smakiem, te tańce ze splecionymi ramionami i szoł Hasza! Gdy zatańczyłem "pokazówkę" z żoną euforia ogarnęła damska część tubylców i do rana nie mogłem się opedzić od młodych Greczynek pragnacych przezyć nieznane im doswiadczenie tanca z mężczyzną mhhheh...stare arachaiczne dzieje z czasów powstania alfabetu greckiego, którego to znajomościa ostatni bodaj raz w zyciu imponowałem swej połowicy (nie było prawie napisów po łacinie)! zniszcone 1200 lat p.n.e Mykeny z Nestorem, Korynt oglądany w upale 46*C a i tak kojarzył mi się ze śłubem wrocławskiej prostytutki Szarlotty z biznesmanem ze Szwecji 1972 – 3? W Monopolu ze względu ma długie suknie upiete pod szyja z wycietym ekranem od mostka po szyję. Smak życia wody w takim upale gdy wszystkie ziemskie wynalazki sklejają język z podniebieniem!!!!!!!!! Na nic agresywny, rozpustny marketing... Gen. Metaxos i ten zakup 8,5 kg Metaxy w JEDNEJ butelce mieszczącej się na tylnym siedzeniu Malucha (moja 1-sza wyprawa w pobliż eSalonik) wprawił w dzika wesołośc wszsytkich kolejnych celników od Bułgarów, Jugoli, Rumunów, Węgrów ino Czesi (juz wtedy jezdziłem zakosami przez granice) ... a w ogóle cała historia Grecji przywodzi na myśl nasze dzieje okupacyjne, powstańcze, emigracyjne, przypieczetowane wielkim śladem naszego bohatera którego pomnika trudno szukac w Polsce. Zagadka dla młodych Któż to Taki?... jakaż szkoda, że alianci.. STOOOOOOP hasz!!! stop mówię... A była to jedna z wielu wyprawa haszystów na Macedonię, Helladę, czy Kretę. Bywało że podziwialiśmy Kanał Koryncki z dołu ze statku podczas miesięcznego bajkowo-rajskiego Rejsu po Morzu Śródantycznokulturowym, użalajac się nad niewolnicza pracą budowniczych, których każdy krok i każdy uchwyt ręki zaznaczony był odpowiednio wykutym wpierw otworem w wysokiej pionowej scianie w równych pionowych, dwumetrowych rzędach. Bywało, że to samo, w innych latach, ogladaliśmy z góry - dziwiąc się, że wielkie jak mrówkowce statki i promy wyglądają jak zapałki wetkniete w głeboka gliniana szparę...Korinthiakos Kolpos Bywało, ze się jechało zdezelowanym klimatyzowanym autokarem z Patra po rejsie przez Ptriakos Kolpos z Ankony wielkim promem, SPEEDIII czy STARIII (musiałbym odszukac zdjęć) tym samym, który zatonał po roku w trakcie meczu Anglia Grecja zderzajac się z ... wyspą. Widzę ich ostatnie chwile...tak samo rak wczesniej, włocząc się tam gdzie nikt normalny nie zagląda na 11 pietrze, na mostku kapitańskim ogladałem z kapitanem i nawigatorem podobny mecz futbolowy rycząc wniebogłosy po kazdej sytuacji aż Neptun ogłuchł. Wyspy greckie to osobny rozdział. Noce na plażach pod Salonikami i wizyty w Salonikach... futerka z kołnierzem z płd Ameryk ...??? długi czarny włos zdobny srebrno-siwym przetkaniemi nastroszony kołnierz w wyśnionionej nieprawdopodobnej egzotycznej barwie z innego zwierza, zwiewne z kimonowymi ... dla Haszowej szyte na poczekaniu wypijałem tylko dwa piwa i fertig. Innym razem Caterini i Olimp i.. A jeszcze innym Korynt i Peloponez Fiatem125p. Ateny autem. Ateny metrem z portu Pireus do Monastiraki pod Acropolis. Tavros. Innym jeszcze razem przygoda z babcią marynarza, który raz w życiu był w Gdańsku i koniecznie chciał bym z nia porozmawiał. Mówiła jakim starym paramacedńskim. Chleb, woda, itp. Cos tam się dogadałem na werandzie popijajac Metaxę i mrożona kawę z pianką – mogę taka zrobić w 30 sec!!! Tego postu nigdy nie skończę bo wypraw przez Lwów, Tarnopol, Czortków..i dalej to moje Wielkie Wczorajsze Przemytnicze Odyseje Poltyczno-Kulturowo-Romantyczne których niezbywalny stresujacy i trudny ale szokująco surrealistyczny urok nigdy już se ne vrati. Te wojny celne...te podejścia, manewry, atak raz na tej granicy a raz na innej. Raz na tym przejsciu od Austrii a raz od Rumunii. Nie zapomnę gdy jak idioci pojechalismy Hondą we trzech (prowadziłem ja od Wiednia do Grecji czy Turcji z nieukrywana satysfakcją bo wiedenski Polak miał niegdys warsztat samochodowy i uparł się na jazdę Fiatem z silnikiem poloneza i 5 biegowa skrzynią) Jemu ta jazda z załadowanym w niemożebny sposób autem wraz pasażerką dawała większą radochę niż mnie jego superhiperelectronicmaxpowerHondą) z Rumunii do Jugosławii po jakies drobiazgi z szaszetką i butelką Coli. Reszta aut i żon ostała się na campingu. Powrót 3 mężczyzn w podkoszulkach i szartach horror wobec którego przewrót Ceaucescou to pryszcz! Port Aleksandria i Kair pociagiem z dworca...Południe Hiszpanii i pólnoc z Madrytem. Prado i Francisco Goya, Velazquez + wszyscy z barokiem do impresji włącznie. Barcelona i Boniek i kręcone wieże Gaudiego. Portugalia i jakby komunistyczna oblepiona czerwonymi plakatami Lizbona. Uliczki Amsterdamu. Kopenhaga i szaok stuardessy na wodolocie do Malmoe.. Haga. Luksemburg. Szwajcaria i widoki z Grenoble a znów Włochy o Boże..noc w Monte Carlo a Francja a Loara zamki Sekwana Paryż ah ten Paryż a msza gdy Hasz najbardziej uros=czystym a i dźwięcznym tembrem (starsze i młodsze parafianki zażadały - głosił Ewangelię tam gdzie Mickiewicz, Louvre a znów Muzea warykańskie i sufit w sykstyński, rzeżby i płotna szlakiem Anioła i Mistrza Mistrzów z loży redcross. A wycieczki z najdłuższej plazy Rimini do najmniejszego panstwa na gorze z podróbkami nawet likierów ah ta skleroza, Monte Casino Genova po powodzi a w Wenecji ileż to razy i ten najdroższe dwa drinki za 100 $ za komuny! Ah Europo! Witaj mi we wpomnieniach miłych a tak różnych od twego dzisiejszego oblicza jakie tuskowo ukazujesz ojczyznie mej w polityce. Paryż Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ____________________Aleś mnie zahaczył? Czyzby? 29.09.05, 11:48 hasz0 napisał: > 2. 21-katek Cygan pokonał w USA w programowaniu na czas 15.000 konkurentów Nie jest to Twoje #szyscy osiagniecie wiec sie nie chwal. Dotychczas w "na czas" brylowali od dziesieciolatek Izraelczycy. Ale swiat sie tym nie przejmowal. Tacy stachanowcy nie sprawdzali sie w produkcji. Zbyt czesto w wieku 25-lat trafiali do psychuszek. A kapitalista liczy na dluzsze profity bez oplacania kas chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 1-sza próba łaczności po zabnowaniu cenzora II RP 30.09.05, 19:43 nie złamałem regulaminu w najmniejszym stopniu zapytałem niewinnie czy jakaś partia poprze jakiegoś kandydata dla obrony jakichś tajemnic i cóż wraca 1968 - "prasa kłamie" Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 To parodia wolnej prasy nie wolno nawet zapytac 01.10.05, 09:46 czy SLD poprze Tuska w drugiej turze gdy im to podpowie strach o lustracje i deomunizacje BANował mnie do wpól do drugiej w nocy cenzor III Rp. Tu formiarze w 70 % popieraja Tuska a w 15 % Kaczynskiego rece opadają ile esbecji! Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 1-szy raz kliknąłęm na kosz na wredny post i nic! 01.10.05, 09:49 Tak wybiórcza sama siebie zabiła! Najdelikatniejsze pytania - BAN! Kosz na najbardzie wulgane i wredne oszczerstwa - NIC Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: To parodia wolnej prasy nie wolno nawet zapy 01.10.05, 09:49 hasz0 napisał: > czy SLD poprze Tuska w drugiej turze gdy > im to podpowie strach o lustracje i deomunizacje > > BANował mnie do wpól do drugiej w nocy cenzor III Rp. Napisałem wątek - usuneli po minucie. > > Tu formiarze w 70 % popieraja Tuska a w 15 % Kaczynskiego > rece opadają ile esbecji! > Z tą esbecja pijesz do tych 15 %? Najlepiej jakby wybory rozstrzygnęły sie w I turze i najlepiej jakby wygrał Tusk A. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg to jest cecha demokracji 01.10.05, 10:40 władza jest wygranych czy w dyktaturze jest lepiej? a w monarchi? A. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Nikt się nie wyrywa. No to dla ułatwienia... 01.10.05, 18:20 > Zagadka dla młodych Któż to Taki?... jakaż szkoda, że alianci.. Chodzi Ci zapewne o ten pomnik w Salonikach: grecja.home.pl/galeria/varias/pomnik.jpg _____________________________ Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia" Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 Nikt się nie...dla ułatwienia/No patrioci pardon 02.10.05, 08:08 nacjonaliści, nuże... Nie samym chlebem świnia koryto bogaci! Odpowiedz Link Zgłoś