Zdążyłem!
Przecież Ty też masz dzisiaj virtualne imieniny
(Mam nadzieję, że ten post nie świadczy o tym, że mi się real z virtualem
pop......)
Najlepsze życzenia
Sam
Ps. Dla Ciebie też mam przypowieść de Mello:
Kiedy Mistrz jako młody chłopiec chodził do szkoły, jeden z jego kolegów
traktował go z wytrwałym okrucieństwem.
eraz już dorosły i pełen skruchy przybył do klasztoru, gdzie przyjęto go z
otwartymi ramionami.
Kiedyś wspomniał o swoim dawnym okrucieństwie, lecz wydawało się, że Mistrz w
ogóle sobie tego nie przypomina.
Gość spytał: "Czyżbys zapomniał"
Na to Mistrz odparł: "Wyraźnie pamiętam jak o tym zapominałem" I obaj
wybuchnęli niewinnym śmiechem.
pps. Wznawiamy wątek o cenzurze?