Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu

05.02.03, 13:34
Podżegacze wojenni oraz ci, którzy im wierzą, lansują tezę, że
niezaatakowanie TERAZ Iraku jest równoważne z polityką ustępstw wobec Hitlera
przed 2 wojną światową. Otóż analogia jest fałszywa. Hitlera wcale nie trzeba
było atakować. Wystarczyło nie ustępować wobec jego żądań i stawić opór
ekspansji. W tej sprawie istotnie nie należało się cofać przed ryzykiem
wojny. Ale byłaby to wojna obronna a nie napastnicza. Analogia z Europą lat
30 XX wieku jest NIE teraz, ale po inwazji Iraku na Kuwejt. Wtedy wspólnota
międzynarodowa zareagowała właściwie, agresji nie można było pozostawić bez
odpowiedzi.
Ale obecnie przywoływanie Hitlera jest zwykłym wciskaniem kitu. Kogo bowiem
zaatakował Irak od czasu wojny w Zatoce ? Komu stawia żądania takie jak
Hitler Czechosłowacji i kto nawołuje do ulegania jakimś żądaniom irackim ?
Odpowiedź jest oczywista.
Cała więc "historyczna" argumentacja podżegaczy wojennych jest manipulacją
obliczoną na hisstoryczną nieświadomość odbiorców tej prymitywnej retoryki
propagandowej.
    • Gość: Tomasz Co Ci mówi "prowokacja gliwicka"? IP: *.ibch.poznan.pl 05.02.03, 13:53
      Takie porównania to jedynie zabieg propagandowy. Póki
      co to Ameryka chce napaść Irak, a nie odwrotnie. Hitler
      także potrzebował pretekstu, stąd "prowokacja gliwicka",
      mająca na celu pokazać że agresorem jest Polska, a Niemcy
      się tylko bronią.

      Dlatego porównanie Busha do Hitlera jest w tym względzie
      uzasadnione. Warto pamietać, że w 39 r Hitler mógł być postrzegany
      jako agresor, ale jeszcze nie ludobójca.
      • indris Tyle co "arsenał u ks. Popiełuszki" 05.02.03, 14:02
        W roku 1984 SB "znalazła" w mieszkaniu ks. Popiełuszki niezły arsenał. Ciekaw
        jestem, czy Bush wykorzysta tych fachowców. do znalezisk w Iraku.
      • Gość: kapitalizm Re: Co Ci mówi 'prowokacja gliwicka'? IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 16:49
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Takie porównania to jedynie zabieg propagandowy. Póki
        > co to Ameryka chce napaść Irak, a nie odwrotnie. Hitler
        > także potrzebował pretekstu, stąd "prowokacja gliwicka",
        > mająca na celu pokazać że agresorem jest Polska, a Niemcy
        > się tylko bronią.
        >
        > Dlatego porównanie Busha do Hitlera jest w tym względzie
        > uzasadnione. Warto pamietać, że w 39 r Hitler mógł być postrzegany
        > jako agresor, ale jeszcze nie ludobójca.

        Hitler przed 39r. tak jak Husajn obecnie mordowal cala opozycje!
        Czy Bush rzeczywiscie mordowal swoja opozycje?
        Niektorzy mowia, ze tak. Jesli tez w to wierzysz to zapewne wierzysz we
        wszystko co propaganda Ci poda.
        Pamietacie te nasze partyjne wiece przeciwko amerykanskiemu 'imperializmowi' -
        lezka sie kreci!
        Widzac dzis te resztki towarzyszy protestujacych przeciwko 'amerykanskiemu
        imperializmowi' - serce me cieszy sie, ze jest ich juz tak malo.
        • Gość: Tomasz Re: Co Ci mówi 'prowokacja gliwicka'? IP: *.ibch.poznan.pl 06.02.03, 10:44
          Hitler przed 39 r nie musiał mordować opozycji, gdyż miał takie poparcie
          że opozycja niczego dokonać nie mogła. On jedynie powsadzał niektórych osobników
          dla postrachu do Dachau. Był to wówczas obóz nastawiony na "reedukację", cos takiego jak
          nasza Bereza Kartuska.
          Saddam w tym względzie bardziej przypomina Stalina, na którym się zresztą wzoruje- zobaczymy
          jak skutecznie.
          Poza tym dusktutujemy tutaj o "pretekstach", a w tym względzie istnieje podobieństwo
          pomiedzy Bushem i Hitlerem- Bush chce (Hitler chciał) doprowadzić do wojny bez względu
          na wiarygodnosć swoich dowodów. Czy sądzisz, że "prowokacja gliwicka" była aż tak "przekonywująca"
          że opinia publiczna dała się na nią nabrać?
          Wojna z Irakiem została już postanowiona i nie ma od niej odwrotu. I nie chodzi w niej
          o braki w demokracji w Iraku. Podobnie było latem 39 r.
          • Gość: kapitalizm Re: Co Ci mówi 'prowokacja gliwicka'? IP: *.proxy.aol.com 07.02.03, 01:15
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > Hitler przed 39 r nie musiał mordować opozycji, gdyż miał takie poparcie
            > że opozycja niczego dokonać nie mogła. On jedynie powsadzał niektórych
            osobnikó
            > w
            > dla postrachu do Dachau.

            Zapomniales o obozach smierci przed wojna?
            Opozycje wyrznal przed 39


            Był to wówczas obóz nastawiony na "reedukację", cos ta
            > kiego jak
            > nasza Bereza Kartuska.
            > Saddam w tym względzie bardziej przypomina Stalina, na którym się zresztą
            wzor
            > uje- zobaczymy
            > jak skutecznie.
            > Poza tym dusktutujemy tutaj o "pretekstach", a w tym względzie istnieje
            podobie
            > ństwo
            > pomiedzy Bushem i Hitlerem- Bush chce (Hitler chciał) doprowadzić do wojny
            bez
            > względu
            > na wiarygodnosć swoich dowodów.

            Zle porownanie Hitler napadal na wolna Polske, Irak nie jest wolnym krajem i
            moralnie kazdy moze napasc na Husajna.
            Tak jak kazdy ma moralne prawo do zaatakowania bandziorow terroryzujacych ludzi
            na osiedlu. Szczegolnie gdy nie ma w miescie policji a 'intelektualisci' wokolo
            chca swietego spokoju i pertraktowac z chuliganami.
            Tchorze zawsze znajda wymowke, zeby nic nie zrobic.
            Dla mnie jest to sprawa moralna i nie rozumie po co USA szuka pretekstu.


            Czy sądzisz, że "prowokacja gliwicka" była aż t
            > ak "przekonywująca"
            > że opinia publiczna dała się na nią nabrać?
            > Wojna z Irakiem została już postanowiona i nie ma od niej odwrotu. I nie
            chodzi
            > w niej
            > o braki w demokracji w Iraku. Podobnie było latem 39 r.
            • Gość: Tomasz Re: Co Ci mówi 'prowokacja gliwicka'? IP: *.ibch.poznan.pl 07.02.03, 19:53
              Rozumiem że siedzisz w namiocie i czyscisz karabin, a moze pucujesz
              lufe swego tanka.
          • Gość: J.K. TOMASZ.. Kilka powaznych pytan... IP: 192.120.171.* 07.02.03, 17:08
            1. Czy Twoje "ibch" - to moze Instytut Badan Chemicznych...?
            jesli tak, to jako chemik vitam chemika...

            2. Hitler... Z pewnoscia mocarstwa zachodnie w latach 1933-35,
            co nie co, zaniedbaly...
            Bo zbagatelizowaly...
            Mein Kampf - uwazano po prostu za "rojenia chorego umyslu"..
            A w latach 1938-39 bylo juz troche pozno, by te bledy (zaniedbania) odrobic...

            3. Powtarzam po raz 100-ny.. W wojnie z Irakiem, nie chodzi o Irak...
            Tylko o to, aby nastepnym dyktatorkom na tym Swiecie, nie przychodzily
            do glowy rozne glupie pomysly, np. posiadania broni "A"

            4. Nie mysl, ze jestem pewny efektow tej akcji...
            Nie... Ale mam nadzieje..
            • Gość: Tomasz Chemikiem nie jestem... IP: *.ibch.poznan.pl 07.02.03, 20:07
              Interesuję się historą na tyle, żeby wiedzieć że nie należy oceniać
              ludzi, którzy działali w przeszłosci w oparciu o wiedzę jaką mamy teraz. Dlatego nie jest
              dla mnie takie proste i jednoznaczne kto i jakie błędy popełnił przed
              39 r. Pewnym jest jednak, że do wojny doszło w wyniku działania
              nie tylko Hitlera, czy Stalina, ale także innych państw.

              Co do motywów Amerykanów, to nie sądzę żeby chodziło im o to żeby
              zapobiec posiadania przez dyktatorów broni jądrowej. Dlaczego miałoby
              im na tym zależeć, czy przeszkadza im ta bron w Pakistanie- przecież to
              nie jest kwitnąca demokracja. Tak samo, niewiele zrobią z Koreą, która
              taką broń posiada (w odróżnienia od Saddama).
    • Gość: Alex Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu IP: 195.94.196.* 05.02.03, 14:45
      Porównywanie kogokolwiek do Hitlera jest "nośne" propagandowo, Stalin był
      zbrodniarzem bodaj czy nie większym (jeśli można porównywać). Natomiast
      przyrównanie Putina czy Busha do Stalina nie wywołuje takiego efektu.
      Metoda "porównań" służy wyłącznie wyeliminowaniu oponentów, bo kto będzie
      bronił Hitlera.
    • eliot Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu 05.02.03, 15:08
      Tak! Tak! Przecież Pan Kanclerz doszedł do władzy dzieki demokratycznym
      wyborom, a Saddam normalnie - wycinając w pień konkurentów...
      wink))
    • Gość: felusiak Co za stek bzdur IP: *.nyc.rr.com 05.02.03, 15:21
      indris napisal takie oto zdanie: "Otóż analogia jest fałszywa. Hitlera wcale
      nie trzeba było atakować. Wystarczyło nie ustępować wobec jego żądań i stawić
      opór ekspansji."
      Kiedy Hitler wkroczyl do zdemilitaryzowanej Alzacji nalezalo mu sie
      przeciwstawic. Jak ? Zwyczajnie. Sprzeciwic sie w ostrych slowach i tupnac
      nozka kilka razy. A gdyby to nie poskutkowalo zbesztac na forum Ligi Narodow i
      jeszcze raz tupnac nozka, tym razem mocniej. A jakby to nie przynioslo efektu
      to przestac do niego rozmawiac. Inne wyjscie to natychmiastowy atak w celu
      wymuszenia pozadanego efektu.
      Kiedy w 1938 roku Hitler zazadal Sudetow nalezalo mu sie przeciwstawic. Jak ?
      Zwyczajnie. Sprzeciwic sie w ostrych slowach i tupnac nozka kilka razy. A
      gdyby to nie poskutkowalo zbesztac na forum Ligi Narodow i jeszcze raz tupnac
      nozka, tym razem mocniej. A jakby to nie przynioslo efektu to przestac do
      niego rozmawiac. Inne wyjscie to natychmiastowy atak w celu wymuszenia
      pozadanego efektu.
      Kiedy w 1939 roku zazadal korytarza nalezalo mu sie przeciwstawic. Jak ?
      Zwyczajnie. Sprzeciwic sie w ostrych slowach i tupnac nozka kilka razy. A
      gdyby to nie poskutkowalo zbesztac na forum Ligi Narodow i jeszcze raz tupnac
      nozka, tym razem mocniej. A jakby to nie przynioslo efektu to przestac do
      niego rozmawiac. Inne wyjscie to natychmiastowy atak w celu wymuszenia
      pozadanego efektu.
      indris z ubolewaniem stwierdzam, ze twoje rozumienie perspektywy historycznej
      jest mniej niz zadowalajace. Trzy z dwoma minusami za dobre checi.
      • Gość: babariba stek bzdur - zgadza się, tylko adres inny IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 15:26
        do jakiego kraju wkraczał Saddam w ciągu ostatnich 13 lat???
        a może do jakiegoś się wybiera aktualnie? - Zapewne masz takie wiadomości?...
        ostatnio BBC opublikowała tajny raport brytyjskiego wywiadu dementujący
        twierdzenia o powiązaniach Bagdadu z al-Quaidą. I co?
        premier Blair powiedział w Izbie Gmin, że wie lepiej...
        *********************************************************************
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > indris napisal takie oto zdanie: "Otóż analogia jest fałszywa. Hitlera wcale
        > nie trzeba było atakować. Wystarczyło nie ustępować wobec jego żądań i stawić
        > opór ekspansji."
        > Kiedy Hitler wkroczyl do zdemilitaryzowanej Alzacji nalezalo mu sie
        > przeciwstawic. Jak ? Zwyczajnie. Sprzeciwic sie w ostrych slowach i tupnac
        > nozka kilka razy. A gdyby to nie poskutkowalo zbesztac na forum Ligi Narodow
        i
        > jeszcze raz tupnac nozka, tym razem mocniej. A jakby to nie przynioslo efektu
        > to przestac do niego rozmawiac. Inne wyjscie to natychmiastowy atak w celu
        > wymuszenia pozadanego efektu.
        > Kiedy w 1938 roku Hitler zazadal Sudetow nalezalo mu sie przeciwstawic. Jak ?
        > Zwyczajnie. Sprzeciwic sie w ostrych slowach i tupnac nozka kilka razy. A
        > gdyby to nie poskutkowalo zbesztac na forum Ligi Narodow i jeszcze raz tupnac
        > nozka, tym razem mocniej. A jakby to nie przynioslo efektu to przestac do
        > niego rozmawiac. Inne wyjscie to natychmiastowy atak w celu wymuszenia
        > pozadanego efektu.
        > Kiedy w 1939 roku zazadal korytarza nalezalo mu sie przeciwstawic. Jak ?
        > Zwyczajnie. Sprzeciwic sie w ostrych slowach i tupnac nozka kilka razy. A
        > gdyby to nie poskutkowalo zbesztac na forum Ligi Narodow i jeszcze raz tupnac
        > nozka, tym razem mocniej. A jakby to nie przynioslo efektu to przestac do
        > niego rozmawiac. Inne wyjscie to natychmiastowy atak w celu wymuszenia
        > pozadanego efektu.
        > indris z ubolewaniem stwierdzam, ze twoje rozumienie perspektywy historycznej
        > jest mniej niz zadowalajace. Trzy z dwoma minusami za dobre checi.
        >
        • Gość: felusiak Re: stek bzdur - zgadza się, tylko adres inny IP: *.nyc.rr.com 05.02.03, 15:34
          Twoja odpowiedz jest nie na temat.
          Pytanie brzmi: W jaki sposob nalezalo stawic Hitlerowi opor nie uciekajac sie
          do uzycia sily?
          • Gość: kapitalizm Re: stek bzdur - zgadza się, tylko adres inny IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 17:39
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Twoja odpowiedz jest nie na temat.
            > Pytanie brzmi: W jaki sposob nalezalo stawic Hitlerowi opor nie uciekajac sie
            > do uzycia sily?

            Moralne potepienie opini swiatowej jest b. wazne.
            Tak jak nie bylo go przed II wojna tak nie ma go teraz.
            Nie tylko nie ma wiecow przeciwko Husajnowi, sa confused ludzie popierajacy go.
            Husajn liczy na tzw. 'useful idiots' w Europie.
        • Gość: gomez Re: stek bzdur - zgadza się, tylko adres inny IP: *.solutions.net.pl / *.solutions.net.pl 05.02.03, 15:35
          jakby nie patrzec to nie mamy w Iraku nic do roboty,no moze jedynie powinnismy
          walczyc o fotel szefa nato dla naszego kochanego prezydenta
        • Gość: kapitalizm Re: stek bzdur - zgadza się, tylko adres inny IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 16:53
          Nie zastosowal sie do warunkow kapitulacji!
          Poczytaj chocby ostatnie rozolucje ONZ - przeciez sa tez dostepne w jez.
          polskim.
          Nie badz naiwny - mysl krytycznie!
      • indris Informacje historyczne 05.02.03, 15:51
        Hitler nigdy nie wkraczał do zdemilitaryzowanej Alzacji. Alzacja była jak
        najbardziej zmilitaryzowana, bo obsadzona przez wojsko francuskie. Hitler
        wkroczył do Nadrenii, która zresztą po okupacji francuskiej wybrała w
        plebiscycie przynależność do Niemiec. Ale, jeżeli było to pogwałceniem traktatu
        to należało odpowiedzieć zbrojnie. Właśnie: odpowiedzieć.
        Podobnie w Monachium wystarczało nie godzić się na żądania Niemiec i również
        odpowiedzieć zbrojnie, gdyby Niemcy jednak wkroczyły do Czechosłowacji.
        Pisałem chyba wyraźnie że nie aprobuję polityki ustępstw ("appeasement" jak
        wtedy mówiono) wobec bezczelności. Ale obecnie Irak nie wysuwa ŻADNYCH żądań w
        przybliżeniu choćby porównywalnych z żądaniami Hitlera z lat 30 XX wieku. Więc
        GDZIE miałaby być owa analogia Husajn - Hitler ?
    • Gość: Tomasz Bush jako "wczesny" Hitler... IP: *.ibch.poznan.pl 05.02.03, 15:42
      Zachowanie Busha przypomina Hitlera w pierwszych stadiach agresji,
      kiedymiało miejsce zajęcie Austrii czy Czech. Były to agresje skierowane
      przeciwko suwerennym krajom, ale nie dochodziło jeszcze wówczas
      do rozlewu krwi. To miało miejsce dopiero później w czasie napasci na
      Polskę i w następnych latach.

      Wygląda na to, że wojna z Irakiem jest nieunikniona- Amerykanie zbyt wiele
      już w nią "zainwestowali", żeby teraz jak nigdy nic się wycofywać.
      Nie ulega też wątpliwosci, że obecnie "piłka" jest po stronie Saddama, na
      którego się naciska żeby ustąpił. Takie rozwiązanie byłoby najbardziej
      po mysli Amerykanów, z wyjątkiem może paru generałów, którzy mają
      nadzieje wypróbować swoje nowe bronie.

      Podobno Saddam w młodosci przeczytał biografię Józefa Stalina. Niewątpliwie
      w jego działaniu można się doszukać znaczących podobieństw- owej
      mieszaniny szaleństwa i racjonalnosci. Jeżeli rzeczywiscie zrozumiał na
      czym polegał jego fenomen to Amerykanom może nie być tak łatwo w Iraku,
      a na ponoszenie dużych strat nie są przygotowani.
    • Gość: Maniek Niektorzy porownuja Busha do Führera IP: *.14.vie.surfer.at 05.02.03, 16:06
      Niektorzy porownuja Busha do Hitlera. Patrz:
      www.bushwatch.net/bushfuhrer.htm

    • Gość: kapitalizm Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 16:34
      indris napisał:

      > Podżegacze wojenni oraz ci, którzy im wierzą, lansują tezę, że
      > niezaatakowanie TERAZ Iraku jest równoważne z polityką ustępstw wobec Hitlera
      > przed 2 wojną światową. Otóż analogia jest fałszywa. Hitlera wcale nie trzeba
      > było atakować. Wystarczyło nie ustępować wobec jego żądań i stawić opór
      > ekspansji. W tej sprawie istotnie nie należało się cofać przed ryzykiem
      > wojny. Ale byłaby to wojna obronna a nie napastnicza. Analogia z Europą lat
      > 30 XX wieku jest NIE teraz, ale po inwazji Iraku na Kuwejt. Wtedy wspólnota
      > międzynarodowa zareagowała właściwie, agresji nie można było pozostawić bez
      > odpowiedzi.
      > Ale obecnie przywoływanie Hitlera jest zwykłym wciskaniem kitu. Kogo bowiem
      > zaatakował Irak od czasu wojny w Zatoce ? Komu stawia żądania takie jak
      > Hitler Czechosłowacji i kto nawołuje do ulegania jakimś żądaniom irackim ?
      > Odpowiedź jest oczywista.
      > Cała więc "historyczna" argumentacja podżegaczy wojennych jest manipulacją
      > obliczoną na hisstoryczną nieświadomość odbiorców tej prymitywnej retoryki
      > propagandowej.

      Wszystko poplatales.
      To wlasnie dlatego, ze USA nie naciskalo na Lige Narodow i opozycja opini
      swiata przeciwko Hitlerowi byla b. mala, doszlo do II wojny. Byly rowniez silne
      glosy za dyplomacja(Chamberlaine).

      Nie zapominaj, ze 12 lat temu bylo podobnie i USA miala wielkie opory ze strony
      ONZ, w koncu zgodzili sie na interwencje ale bez usuniecia Husajna.

      Zgadza sie gdyby opinia swiata byla ostro zdecydowana przeciwko Husajnowi, nie
      moglby on wiele zrobic. Tylko gdzie masz te ogromne protesty i wiece przeciwko
      Husajnowi?

      Tak jak Hitler mial Chamberlaina tak Husajn ma Chiraka i Schroedera.

      Nie zapominaj, ze gdyby nie zdecydowana postawa USA ONZ wogole by nie
      sprzeciwialo sie Husajnowi - w koncu wiekszosc czlonkow ONZ to kraje
      socjalistyczne lub calkowicie tyranskie.
      j.
      • Gość: Alex W pełni popieram IP: 195.94.196.* 05.02.03, 16:45
        wszystkie kraje, które nie poprą (dostatecznie szybko) pomysłów G.W.Busha, są
        tak naprawdę dyktaturami (ciemniaków?), zacofanymi Bantustanami lub podobnymi.
        Dlatego należy bezzwłocznie udać się na wiec wyrażający nasze poparcie i dać
        zdecydowany odpór prowokatorom występującym równiez na tym forum.
        A powiedzenie, iż wszystkimu są winni Żydzi i cykliści zamieniamy, wszystkiemu
        winni są poganiacze wielbłądów i jurysprudencja.
      • indris Jeszcze raz o różnicach 05.02.03, 16:46
        Chamberlain USTĘPOWAŁ żądaniom Hitlera, co skończyło się tak jak skończyło. O
        ile wiem, Irak NIE STAWIA obecnie żadnych żądań. Mówienie o "zagrożeniu" ze
        strony Iraku jest pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia. Traktuje się je
        pseudopoważnie TYLKO dlatego, że mówi to Wielki Kowboj. Spróbujmy sobie
        wyobrazić, że w USA prezydentem jest jakiś rozsądny człowiek, a o zagrożeniu
        przez Irak zaczyna wrzeszczeć i mobilizowac świat do wojny... np Polska. A
        przecież Polska leży BLIŻEJ Iraku niż Stany Zjednoczone, więc na atak iracki
        powinna być bardziej narażona. Odnoszę czasem wrażenie, że gdyby Bush zaczął
        lansowac inną tabliczkę mnożenia, to tz znalazłby sojuszników.
        • Gość: kapitalizm Re: Jeszcze raz o różnicach IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 17:14
          indris napisał:

          > Chamberlain USTĘPOWAŁ żądaniom Hitlera, co skończyło się tak jak skończyło. O
          > ile wiem, Irak NIE STAWIA obecnie żadnych żądań. Mówienie o "zagrożeniu" ze
          > strony Iraku jest pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia. Traktuje się je
          > pseudopoważnie TYLKO dlatego, że mówi to Wielki Kowboj. Spróbujmy sobie
          > wyobrazić, że w USA prezydentem jest jakiś rozsądny człowiek, a o zagrożeniu
          > przez Irak zaczyna wrzeszczeć i mobilizowac świat do wojny... np Polska. A
          > przecież Polska leży BLIŻEJ Iraku niż Stany Zjednoczone, więc na atak iracki
          > powinna być bardziej narażona. Odnoszę czasem wrażenie, że gdyby Bush zaczął
          > lansowac inną tabliczkę mnożenia, to tz znalazłby sojuszników.

          Nie udowodnil, ze pozbyl sie broni masowego razenia.
          Jaki jeszcze dowod potrzebny?
          • Gość: Alex Re: Jeszcze raz o różnicach IP: 195.94.196.* 05.02.03, 17:22
            Bo niby jak ma udowodnić, udowodnij, że nie masz w domu lotniskowca, jeśli nie
            to dostaniesz po ryju. (od Dablju rzecz jasna)
            • Gość: kapitalizm Re: Jeszcze raz o różnicach IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 17:31
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > Bo niby jak ma udowodnić, udowodnij, że nie masz w domu lotniskowca, jeśli
              nie
              > to dostaniesz po ryju. (od Dablju rzecz jasna)

              Sorry, ale takie byly warunki kapitulacji.
              Calkowite rozbrojenie.
              Poczytaj raporty ONZ - chyba sa dostepne po polsku.
              Zadaj sobie troche wysilku - myslenie nie boli!
    • Gość: felusiak pytanko do indrisa IP: *.nyc.rr.com 05.02.03, 19:05
      indris napisal:"Spróbujmy sobie wyobrazić, że w USA prezydentem jest jakiś
      rozsądny człowiek, a o zagrożeniu przez Irak zaczyna wrzeszczeć i mobilizowac
      świat do wojny... ".
      Pytanie brzmi: Czy Clinton to rozsadny czlowiek?
      • indris Odpowiedź 05.02.03, 19:34
        Straciłem go ostatnio z oczu, więc trudno mi ocenić.
    • Gość: Widz Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu IP: *.acn.pl 05.02.03, 20:13
      mam taką roboczą hipotezę na użytek tego wątku:
      1. Otóż jego założyciel ma niewątpliwe korzenie intelektualne zanurzone
      w "notatniku agitatora" (było coś takiego)z lat wczesnego PRL'u ale to nie jego
      wina, był młody;
      2. Niechęć do gospodarki rynkowej, Ameryki itp - demonstrowana kopnsekwentnie
      na forum jest jednak świeższej daty - marzył o wyjeździe do tego USA, aby tam
      pracować przy azbeście (z braku innych kwalifikacji) ale nie dostł wizy:
      3. Skończył tedy trzydniowy kurs obsługi PC-ta i teraz zajmuje się robieniem za
      lewicowego intelektualystę na forum. A z czego żyje? Z pieprzenia głupot się
      człek wyżywi!!!??

      W
      • indris "Logika"... 05.02.03, 20:18
        ...na poziomie Colina Powella. Bez gratulacji.
        • Gość: Widz Re: 'Logika'... IP: *.acn.pl 06.02.03, 09:36
          indris napisał:

          > ...na poziomie Colina Powella. Bez gratulacji.

          he, he to byłby niezasłużony komplement. Nawet z mojej strony to był
          nienajlepszy popis logiki, a do Powella mi daleko pod każdym względem (in minus
          oczywiście). Nie mówiąc nawet o "poziomach" na których lewitują jacyś tam
          lewacy plączący się po forum.....

          W.
    • Gość: felusiak Re: Odpowiedz IP: *.nyc.rr.com 07.02.03, 05:14
      Trudno sie dyskutuje. Pytajac czy Clinton to twoim zdaniem rozsadny czlowiek
      mialem na mysli czy byl rozsadny bedac prezydentem.
      Przemowienie Clintona z 16 grudnia 1998 roku.
      www.newsmax.com/articles/?a=1998/12/17/70745
      • indris Re: Odpowiedz 07.02.03, 13:26
        Prawdę mówiąc, nie pamiętam tamtej sprawy. Ale chyba było to bombardowanie
        określonych celów a nie inwazja na kraj. A to jednak zasadnicza różnica.
    • Gość: jr Re: jedyna roznica IP: 203.129.132.* 07.02.03, 05:59
      jedyna roznica:
      aby zdobyc europe hitler potrzebowal 2 lat, obecnie aby zdobyc polwysep arabski
      saddam potrzebuje 2 godzin aby wystrzelic rakiety z bronia BC i moze nastepne 2
      tygodnie by spalic zwloki pozabijanych...
      chcesz ryzykowac i dac mu wolna reke, czekac az wysadzi palac kultury???
      • indris Więcej różnic 07.02.03, 13:36
        Hitlerowi USTĘPOWANO przez kilka lat (NAdrenia, Austria, Sudety,
        Czechosłowacja). Husajnowi - słusznie - nie ustępowano, a za inwazję na Kuwejt
        dostał - też jak najsłuszniej - stosowną nauczkę. I jest absolutnie pewne, dla
        niego również, że gdyby znów zaatakował, to znów dostałby nauczkę. Ale Husajn
        ani żadnego państwa przez ostatnie 12 lat nie zaatakował, ale nawet nie wysuwał
        żadnych roszczeń analogicznych do żądań Hitlera.
        Można oczywiście twierdzić że Husajn jest szaleńcem, który nie liczy się ze
        skutkami swoich działań nawet dla siebie. Taka tezę lansowali wczoraj w
        telewizji pp Rotfeld i Petelicki. Ale tej tezie zaprzecza rzecywistość: gdyby
        Husajn miał mentalność kamikadze (jak samobójcy z Al Kaidy np), to w ciągu 12
        lat już dawno by się ona objawiła. Jeżeli nie zaatakował przez 12 lat, to niby
        dlaczego miałby to zrobić teraz albo za rok ?
    • spector1 Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu 07.02.03, 16:37
      1) 1901 WILHELM CONRAD RÖNTGEN

      2) 1909 CARL FERDINAND BRAUN
      contributions to the development of wireless telegraphy.

      3) 1911 WILHELM WIEN
      discoveries regarding the laws governing the radiation of heat.

      4) 1914 MAX VON LAUE discovery of the diffraction of X-rays by crystals.

      5) 1918 MAX KARL ERNST LUDWIG PLANCK
      advancement of Physics by his discovery of energy quanta.

      6) 1919 ALBERT EINSTEIN
      Theoretical Physics, and especially for his discovery of the law of
      the photoelectric effect.
      Residence: Germany and Switzerland
      Affiliation: Kaiser-WilhelmInstitut now Max-Planck-Institut für Physik, Berlin

      7) 1925 JAMES FRANCK and GUSTAV HERTZ
      discovery of the laws governing the impact of an electron upon an atom.

      8) 1932 WERNER HEISENBERG
      creation of quantum mechanics, the application of which has, inter
      alia, led to the discovery of the allotropic forms of hydrogen.

      9) 1943 OTTO STERN
      development of the molecular ray method and his discovery of the
      magnetic moment of the proton.


      Iraq 1993-2003 ????????????????????????

      Finance: Hjalmar Schacht
      Hitler appointed Hjalmar Schacht as first President of the Reichsbank (1934)
      and then as Economic Minister (1935).Financial expert,financial wizard.

      Finance,Iraq ?????????

      Zwolennicy wojny,znudzeni holywoodzka produkcja, szykuja sie na relacje
      w wydaniu CNN.Gdy im przypadkowo cos p... TV zniknie wraz z ich buda,
      jedynym ich zyczeniem przed ich koncem bedzie "gdybym chociaz wiedzial
      co sie stalo...".
      Propaganda nawet w wydaniu miernot z GW dziala. B.czesto wielu cytuje ich
      w swoich postach znizajac sie do ich poziomu.Dno.


      The Nuclear Bomb Hoax: Imad Khadduri
      Former Iraqi nuclear scientist
      YellowTimes.org Guest Columnist (Canada)
      [Imad Khadduri has a MSc in Physics from the University of Michigan (United
      States) and a PhD in Nuclear Reactor Technology from the University of
      Birmingham (United Kingdom). Khadduri worked with the Iraqi Atomic Energy
      Commission from 1968 until 1998. He was able to leave Iraq in late 1998 with
      his family. He now teaches and works as a network administrator in Toronto,
      Canada. He has been interviewed by the Toronto Star, Reuters, and various other
      news agencies in regards to his knowledge of the Iraqi nuclear program. This
      article was originally printed in YellowTimes.org.]




    • watto Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu 07.02.03, 18:14
      Tylko kompletni idioci i Rumsfeld mogą opowiadać, że Husseina można porównać do
      Hitlera.
      Po pierwsze Hussein już nie żyje, po drugie Irak nikomu na zewnątrz nie zagraża.
      • Gość: Widz Re: Husajn jest od Hitlera groźniejszy. IP: *.acn.pl 07.02.03, 19:39
        watto napisał:

        > Tylko kompletni idioci i Rumsfeld mogą opowiadać, że Husseina można porównać
        do
        >
        > Hitlera.
        > Po pierwsze Hussein już nie żyje, po drugie Irak nikomu na zewnątrz nie
        zagraża
        > .

        Nawet (co nie jest OCZYWISCIE prawdą) zagrażął tylko mieszkańcom Iraku - co
        konsekwentnie czyni od lat - to jest wystarczającym powodem do okupacji i
        dehusseinizacji. Byłem tam , mam tam przyjacł, normalnych ludzi, trepie.

        W
        • watto Husajn od Hitlera groźniejszy. W drugim świecie. 11.02.03, 18:59

          > Nawet (co nie jest OCZYWISCIE prawdą) zagrażął tylko mieszkańcom Iraku - co
          > konsekwentnie czyni od lat - to jest wystarczającym powodem do okupacji i
          > dehusseinizacji. Byłem tam , mam tam przyjacł, normalnych ludzi, trepie.

          Widzę, że słowo "trepie" jest w twoim srodowisku zwrotem grzecznosiowym.
          Tak wiec.. Trepie.
          Jeżeli masz jakis znajomych u Arabów (poza agentami CIA), to powinienes
          wiedzieć, że od dawna podejrzewają, że Husajn nie żyje (nie byłem tam, ale
          czasem czytam ich anglojęzyczne strony). Powinienes zauważyć kompletne
          niepodobienstwo sobowtórów do oryginału sprzed 10 lat.

          A jaki to sposób rządzący Irakiem zagrażają Irakijczykom?
          Bush i jego banda zagraża im w sposób wiekszy. Chyba Aziz nie zamierza zrzucać
          bomby na ich głowy...

          A rządzący zawsze stwarzają jakies zagrożenie dla rządzonych.
          Pod Bushem np. tysiące osób siedziało w wiezeniach bez prawa do obrony i bez
          postawienia zarzutów. Z groźbą tortur od FBI.
          • orionek Pytanie do forumowiczów 12.02.03, 12:30
            Popieram tezę INDRISA.
            Dodam jeszcze, że są zwiastuny szans na uniknięcie wojny. Ropa (o którą w tym
            chodzi) ma szansę dostać się pod połączony protektorat Francji i Angli. Były o
            tym jakieś wzmianki w TV, szczegółów nie pamiętam, bo mnie ten temat nadmiernie
            nie interesuje.

            Chciałbym jednak Szanownym Forumowiczom zwrócić uwagę na podnoszony w tym wątku
            problem pretekstów, których technika zawsze polega na wyolbrzymianiu źdźbła do
            rozmiarów pnia baobabu.

            I tak np USA przeżyły jakoś i bez nadmiernych stresów zagrożenie sovieckie - te
            megatony wycelowane we wszyskie miasta Ameryki..
            A tu jakiś Arab z jakąś niedorobioną bombą, bez nośników dolatujących na
            antypody ma być tak groźny że trzeba wojny!?

            I jeszcze: Film o zawaleniu WTC każdy widział wiele razy.
            Jak te wieże równo usiadły!!
            Zupełnie jak na filmach z pokazem demolingu.
            W której to sztuce o powodzeniu operacji decyduje zachowanie precyzji w
            symetrycznym zniszczeniu w jednym momencie podpór konstrukcji budynku z jednego
            wybranego odpowiednio poziomu. Gdy zachowana jest symetria resztę załatwia
            grawitacja i oglądamy efekt w postaci majestatycznego zsuwania się całego
            budynku pionowo w dół.
            Tak jak WTC.
            Brak symetrii niszczenia podpór musi doprowadzić do majestatycznego
            przewrócenia się budynku w stronę, po której podpory zawaliły się prędzej...

            Może więc forumowicze wyjaśnią mi, jak można działaniem narzędzia jakim jest
            sterowany przez samobójcę samolot wywołać idealnie symetryczny pożar, który po
            kilkudziesiątkach minut w tym samym ułamku sekundy zniszczy na raz wszystkie
            podpory?? I że ten szczęśliwy traf powtórzy się dwukrotnie??

            Piszę "szczęśliwy traf", bo zakłócenie symetrii i synchronizacji musiałoby
            spowodować majestatyczny upadek w stronę, po której podpory poddałyby się
            pierwsze. I mogłoby dojść do zawalenia wielu wieżowców jak w efekcie domina...

            pzdr
            ORION

            • Gość: Alex Re: Pytanie do forumowiczów IP: 195.94.196.* 12.02.03, 17:27
              Odpowiedź jest bardzo prosta, wysoka temperatura (powstała w wyniku szybkiego
              spalenia się dużej ilości paliwa) osłabiła konstrukcję kondygnacji objętych
              pożarem, czyli stal osiągneła stan plastyczności, ponieważ uderzenie samolotu
              spowodowało zmianę (w stosunku do projektowanego) stanu obciążeń, plastyczna
              stal nie przenosiła naprężeń rozciągających. Upadający strop + ciężar samolotu
              (obciążenie dynamiczne) spowodowało obciążenie znacznie większe niż
              dopuszczalne. Uderzenie samolotu nie spowodowało zniszczenia ponieważ każdy
              budynek musi wytrzymać obciążenie wiatrem (znaczne w tym przypadku).
              • orionek Re: Pytanie do forumowiczów 12.02.03, 17:49
                Pięknie!
                Nie wątpię że pożar wywołuje osłabienie konstrukcji.
                Ale żeby wszystkie podpory w obrębie kondygnacji zmiękły jednocześnie - w
                ułamku sekundy?
                ORION
              • watto Re: Pytanie do forumowiczów 12.02.03, 19:00
                Odpowiedz zawsze jest prosta, jak sie w cos wierzy, albo bardzo chce w jakis
                sposób wytłumaczyć.
                Architekci, którzy projektowali budynki byli co najmniej zdziwieni ich
                zawaleniem sie .

                Na jednym zdjęciu widać, jak czesc budynku przechyla sie i spada na bok (mam to
                zdjęcie), ale dziwnym sposobem reszta poszła w dół. Bajanie o zawalaniu sie
                pietra na pietro można wcisnąć dzieciom w szkole.
                Swiadkowie widzieli błyski wybuchów (lub czegoś innego).


                Poza tym zapewne wytłumaczysz dziwny krater po zawaleniu sie sie budynku nr 7
                tym, że budynek był cieżki i po zawaleniu sie wybił dziurę w ziemi.
                smile
                Wszystko jest proste i wszystko da sie wytłumaczyć.
                Dlaczego jabłko spada? Bo jest grawitacja. A co to jest grawitacja i dlaczego
                jest?... Itd...
                Różnych ludzi zadawalają odpowiedzi na różnym poziomie.
    • Gość: . Re: Husajn a Hitler czyli wciskanie kitu IP: 204.52.178.* 12.02.03, 17:53
      test

      <b>test</b>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja