Dodaj do ulubionych

___________"Le Soir" contra Kaczyński

30.08.06, 16:18
nareszcie nie muszę sam prostować bzdur, wygłaszanych na łamach tego pisma i
znajdujących natychmiasyowy aplauz znacznej części rodzimych pismaków jak i
akceptację podlizujacych się Unii niby to nas reprezentujących polityków.

Mam po raz pierwszy premiera, za którego nie muszę
się wstydzić w czasie konferencji prasowej
po spotkaniu z Komisją Europejską.

Pewnie już niektórzy wiedzą z jakiego formatu politykiem mają do czynienia.
Obserwuj wątek
    • rycho7 kieszonkowego 30.08.06, 16:47
      hasz0 napisał:

      > Pewnie już niektórzy wiedzą z jakiego formatu politykiem mają do czynienia.

      Napoleon. Maja takich pelne oddzialy.
    • rycho7 Hasz to sie czesze byle czym 30.08.06, 16:54
      hasz0 napisał:

      > Mam po raz pierwszy premiera

      Kazdy ma to na co zasluzyl.
    • rycho7 Zawisza: domniemanie legalnosci SS 30.08.06, 17:51
      Obserwowanie ratlerkow spuszczonych z lancucha jest przezabawne.

      Pisuarowy prominent wydukal o "domniemaniu legalnosci organow panstwa". Tworzy
      w ten sposob nowa swiecka tradycje. Dotychczasowa mowila wyraznie, ze
      funkcjonariuszom panstwowym wolno tylko to co jest prawem dozwolone. Absolutnie
      zadnego domniemania. Domniemanie powino takze dotyczyc struktury partyjnej
      jakim bylo SS. Na tym domniemaniu powinien oprzec wyrokowanie Trybunal
      Norymberski.

      Hasz pokazuje swoj szacunek do swojego premiera cieszac sie z jego wystepu w
      roli ratlerka antykomunistyczno-anty-"Le Soir".
      • hasz0 Dalej 30.08.06, 19:31
        Rychu, nie żałuj sobie.

        Oglądałem już w kilku programach mniej subtelne komentarze dziennikarek,
        dziennikarzy i polityków lewicy postkomunistycznej. Zaprawdę powiadam Ci
        nie zasłużyłem na Mazowieckiego,Cimoszewicza, Suchocką, Pawlaka, Oleksego,
        Millera, Belkę...a nawet przemawiającego po angielsku jak Marcinkiewicza

        Kaczyński po polsku mówił tam to czego, od niego oczekiwałem
        a nie to czego oczekiwali jego przeciwnicy, że będzie móił po angielsku to co
        chcą usłyszeć zachodni dziennikarze i politycy.


        • rycho7 polska racja stanu 30.08.06, 20:36
          hasz0 napisał:

          > Kaczyński po polsku mówił tam to czego, od niego oczekiwałem

          Ja to Haszu doskonale rozumiem. Nie zabronie Ci odmrazania sobie uszu. A
          dlaczego tego nie warto robic na pewno Ci nie wyjasnie bo nie masz zamiaru
          sluchac. Wielbisz swoj slowotok.
          • hasz0 Re: polska racja stanu 30.08.06, 21:25
            jesli taki wizjoner jak Ty odradza inwestorom
            Polskę to czas kupić nauszniki sobie i im
            • rycho7 wiedza a nie wizjonerstwo 31.08.06, 09:27
              hasz0 napisał:

              > to czas kupić nauszniki sobie i im

              Najwieksze nieodkryte zloza ropy naftowej znajduja sie na polnocnych wybrzezach
              Federacji Rosyjskiej. Zaden rozsadny czlowiek nie odmrozi sobie uszu. Bedzie
              odpowiednio ubrany a nie w haszowych nausznikach.
        • dachs Re: Dalej 31.08.06, 07:01
          hasz0 napisał:

          > Kaczyński po polsku mówił tam to czego, od niego oczekiwałem
          > a nie to czego oczekiwali jego przeciwnicy, że będzie móił po angielsku to co
          > chcą usłyszeć zachodni dziennikarze i politycy.

          Haszu,
          po angielsku też można mówić to, czego oczekujesz, ...jak sie zna angielski. smile))
          • snajper55 Re: Dalej 31.08.06, 17:37
            dachs napisał:

            > Haszu,
            > po angielsku też można mówić to, czego oczekujesz, ...jak sie zna angiel
            > ski. smile))

            Skoro rozmawiał z Barroso w cztery oczy, to pewnie się już nauczył. Chyba,że na
            migi rozmawiali. wink)

            S.
        • wojtek_blankietowy Re: Dalej 31.08.06, 08:15
          hasz0 napisał:
          > Kaczyński po polsku mówił tam to czego, od niego oczekiwałem
          > a nie to czego oczekiwali jego przeciwnicy, że będzie móił po angielsku to co
          > chcą usłyszeć zachodni dziennikarze i politycy.

          Haszu to jest sztuka. Z wady zrobic zalete.
          Facet jest nieukiem nie znajacym angielskiego a ty piejesz z zachwytu ze to
          plus. A jak pierdnie w towarzystwie powiesz ze pokazuje polskie swojskie
          zapachy rozpowszechniajac polskosc?
          Mam nadzieje ze te rzady prawicy faszystowskiej skoncza sie jak najszybciej.
          • hasz0 Może masz rację ale sam widzisz 31.08.06, 08:58
            jak rządy prawdziwych pachnących elit, znających jezyki,
            ekonomię, kształceni na Zachodzie a nie w polskich "wyksztłciuchach"
            mających świetne kontakty polityczne za granicą, sukcesy, dobrą opinię w mediach
            itd. nie potafią nie tylko utrzymać władzy efektami reform, negocjacjami
            ale po wygranych wyborach wziąć połowę władzy i to w okresie dobrej
            koniunktury (po wejściu do UE - o czym sami mnie przekonywali!!!!!)

            - stać ich JEDYNIE na wkładanie kija w szprychy
            i donosy na polski rząd za granicę.

            Jaki to dało efekt dla nas sam usłyszałeś od dziennikarzy zagranicznych.
            A jak komentują pozytywną w końcu wizytę - posłuchaj Rokity i Tuska.


            • babariba-babariba a gdzie to niby kaczki wykszałcone zostały... 31.08.06, 09:06
              ...na trzydniowych 'podpolnych' kursach, czy na porządnych polskich
              (PRL-owskich) uniwersytetach???
              • hasz0 Oni tak ale ja 31.08.06, 09:18
                w poniemieckich murach przez przedwojennych polskich profesorów
                lwowskich uczelni.
                • rycho7 zrodlo haszowych kompleksikow 31.08.06, 09:32
                  hasz0 napisał:

                  > w poniemieckich murach przez przedwojennych polskich profesorów
                  > lwowskich uczelni.

                  Faktycznie to wiele wyjasnia.
            • andrzejg Re: Może masz rację ale sam widzisz 31.08.06, 10:12
              hasz0 napisał:

              > jak rządy prawdziwych pachnących elit, znających jezyki,
              > ekonomię, kształceni na Zachodzie a nie w polskich "wyksztłciuchach"
              > mających świetne kontakty polityczne za granicą, sukcesy, dobrą opinię w mediach itd. nie potafią nie tylko utrzymać władzy efektami reform, negocjacjami
              > ale po wygranych wyborach wziąć połowę władzy i to w okresie dobrej
              > koniunktury (po wejściu do UE - o czym sami mnie przekonywali!!!!!)
              >
              > - stać ich JEDYNIE na wkładanie kija w szprychy
              > i donosy na polski rząd za granicę.
              >
              > Jaki to dało efekt dla nas sam usłyszałeś od dziennikarzy zagranicznych.
              > A jak komentują pozytywną w końcu wizytę - posłuchaj Rokity i Tuska.
              >
              >

              Znów chwalisz poprzednie 17 lat
              Choc tyle dobrego z wygranej PiSu, że wielu krytyków naszego wejscia do UE
              zacznie nagle pisac peany na cześć tego zdarzenia.Wam trzeba przewodnika -
              w wierze kapłana, w polityce wodza i wtedy działacie jak nalezy

              A.
              • hasz0 Wy? 31.08.06, 10:28
                Do zadnej riposty się nie odnosicie, tylko jakieś mantry o
                wodzu (bolszewicko-hitlerowskie) wedle schematu-wzorca z
                GW - juz mnie te urojenia znudziły.

                Rychu wizjoner też nie załapał czyja prezydentura i premierowanie
                doprowadziły do wystawienia Polski na wszelkie szantaże energetyczne.




                • hasz0 Jednak Wy a nie ja 31.08.06, 11:01
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46500710&a=47794833
                  • andrzejg Wam,wam Haszu 31.08.06, 16:45
                    i nie chodziło mi o towarzysza, tylko WAS
                    wszystkich zwolenników Kaczolandu

                    jak to było???
                    ein Volk,ein Reich,zwei Katschoren?

                    A.
                • rycho7 Chrobry i smuta 31.08.06, 11:42
                  hasz0 napisał:

                  > Rychu wizjoner też nie załapał czyja prezydentura i premierowanie
                  > doprowadziły do wystawienia Polski na wszelkie szantaże energetyczne.

                  Ty Haszu widzisz wszystko w swojej kompleksikowej perspektywie. Ja inaczej,
                  uwazam, ze zaczal Chrobry a dokonczyli polaczkowie nie potrafiac utrzymac
                  wladzy na moskiewskim Kremlu. Lenistwo i chciejstwo ponad wszystko.

                  Wspolczesnie to mozemy sobie smiesznie podrygiwac na sznurkach marionetek.
                • babariba-babariba jeżeli haszu ktoś ma za zasługę swoją to, że... 31.08.06, 15:37
                  ...języków obcych nie posiada, to dla mnie neptek jest to, dupek, kaczka i niech
                  'spieprza dziadu'.
                  Ja niespecjalnie jestem w językach naumiony, ale wcale się tym nie chwalę.
                  Kaczki natomiast - obie doktory praw - co najmniej dwa razy musiały zdawać
                  językowe egzaminy.
                  Raz zaczynając studia ZA KOMUNY smile)), a potem ZA KOMUNY smile): doktorskie egzaminy
                  zaliczając.
                  Jak im z tego nic nie zostało...
                  A może 'niesłuszny' dziś politycznie język perfekcyjnie poznali i dzisiaj się do
                  niego nie przyznają???
    • andrzejg skuteczność Kaczolandu 31.08.06, 12:02
      "Komentator zauważa jednocześnie, że "z nieistniejącą minister spraw zagranicznych, bez ministra spraw europejskich i od pewnego czasu bez stałego przedstawiciela przy Unii Europejskiej (poprzedni odszedł, nowy nie został mianowany i szybko nie będzie) Polska Kaczyńskiego nie zadaje sobie trudu, by wyposażyć się w podstawowe środki obrony własnych interesów i idei"."
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3586049.html
      Podważ to


      Cos mi się wydaje,że pochwaliłem go na podstawie minek i skorupki
      a jajo śmierdzi
      A.
      A.
      • hasz0 ___________Skuteczność Targowiczan a nie katolandu 31.08.06, 20:08
        Zważ na fakt, iż pisałem ten post TUZ (może minutę)
        PO SPOTKANIU i przemówieniu premiera Kaczyńskiego.

        I NIC NIE wiedziałem co napisze "Le Soir" - ale z treści mej korespondencji
        z 1999 roku z tą redakcją - intuicja mnie. jak sam widzisz, nie zawiodła!

        Znamienne jest, że Ty zarzucający mi uleganie "wodzowstwu"
        i "księżulkom" a nie sobie - Ty - po przeczytaniu artykułu z najbardziej
        antypolskiego dziennika w Europie - porzucasz swoje odczucia i zmieniasz
        opinię wyrobioną na podstawie tego, co sam słyszałeś i widziałeś
        - na przygotowane uprzednio przez list do prezydenta byłych ministrów, przez
        ataki medialne, przez oświadczenia przywódcy srodowiska zielonych, parady gejów
        i saryry komunistów; perfidnie dyskredytujące polski rząd ataki medialne
        najbardziej zajadłych wrogów Polski.

        Obniżanie pozycji Polski na arenie mdznarodowej to robota Targowicy.
        • rycho7 Skuteczność Targowiczan czy odrzuconych? 31.08.06, 23:24
          hasz0 napisał:

          > Obniżanie pozycji Polski na arenie mdznarodowej to robota Targowicy.

          Targowica to Ci ktorzy maja czelnosc nie na kolanach przed Haszem i reszta
          pisuaru. Jestem jednym z dumnych Targowiczan, folksdojcz potomek Targowiczan.
        • andrzejg Re: ___________Skuteczność Targowiczan a nie kato 01.09.06, 04:20
          1.Napisałem Kaczolandu, a nie katolandu...niby drobnostka, niby nic
          ale różnica chyba zasadnicza.Stawiasz znak równosci pomiędzy kaczolandem
          i katolandem?

          2.A kto to są ci targowiczanie?Konkretnie, bez skrótów myslowych


          Nie wiem czy zauważyłeś, ale z tych wszystkich agresywnych fragmentów
          wybrałem ten z konkretnymi zarzutami:


          "Komentator zauważa jednocześnie, że "z nieistniejącą minister spraw zagranicznych, bez ministra spraw europejskich i od pewnego
          czasu bez stałego przedstawiciela przy Unii Europejskiej (poprzedni odszedł, nowy nie został mianowany i szybko nie będzie) Polska
          Kaczyńskiego nie zadaje sobie trudu, by wyposażyć się w podstawowe środki obrony własnych interesów i idei"."

          Mógłbyś się odnieść do tych rewelacji bez histerycznej retoryki?
          Masz jakąś taką dziwną manierę.Chciałbys czytać tylko pochlebne recenzje.
          Ja na miejscu rządzących sięgałbym po najbardziej wrogą prasę, bo na podstawie
          opinii pochlebców i włazidupców nie miałbym jasnego oglądu rzeczywistości.
          Należy w takich wypowiedziach oddzielić ziarno od plew i wiedzieć swoje.
          Nie zmieniłem swojego zdania.J.Kaczyński wypadł dobrze, ale cytowany przeze
          mnie fragment dotyczy działania naszych władz, a nie wystepów przed kamerami
          na konferencji prasowej. Potrafisz powiedzieć cos rzeczowego na temat wakatów
          na tych stanowiskach?

          A.
          • andrzejg z tym ,że Fotyga nie istnieje 01.09.06, 04:22
            na arenie międzynarodowej też się nie zgadzasz?
            Pokaż jej konkretne działania poza wysłaniem kolejnych Polaków na wojnę?

            A.
    • andrzejg w USA też krzywo patrzą na Kaczorland 01.09.06, 07:44
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3587654.html
      Prezydent George Bush nie chce się spotkać z premierem Kaczyńskim. Polscy dyplomaci stają na głowie, by do prestiżowego spotkania w Białym Domu jednak doszło.

      i cytat wypowiedzi forumowicza

      "Tak jak kiedyś, wrogów mamy za miedzą, a niepewnych przyjaciół za wodą. Jest
      to wspaniały sukces dyplomacji IV RP."

      A.
      • hasz0 w USA też krzywo patrzą na Kaczorland 03.09.06, 20:32
        Histeria kontr-PiS-owa i nic więcej.
        Eksport politycznych konfliktów wewnętrznych przyniósł
        na razie tylko takie "domyślne rewelacje" jak cytujesz.





        • andrzejg Re: w USA też krzywo patrzą na Kaczorland 04.09.06, 07:30
          No i jak?
          Wyżebrał juz ten uscisk dłoni ze zdjęciem?

          Kurna....nawet nie mogę napisać,że będzie miał co wnukom pokazywać
          Może i dobrze,że takie geny nie są przekazane dalej

          A.
    • wikul Re: ___________"Le Soir" contra Kaczyński 05.09.06, 21:45
      hasz0 napisał:

      > nareszcie nie muszę sam prostować bzdur, wygłaszanych na łamach tego pisma i
      > znajdujących natychmiasyowy aplauz znacznej części rodzimych pismaków jak i
      > akceptację podlizujacych się Unii niby to nas reprezentujących polityków.
      >
      > Mam po raz pierwszy premiera, za którego nie muszę
      > się wstydzić w czasie konferencji prasowej
      > po spotkaniu z Komisją Europejską.
      >
      > Pewnie już niektórzy wiedzą z jakiego formatu politykiem mają do czynienia.


      Brawo ! Masz nagrodę z ulubionym formatem !
      img221.imageshack.us/my.php?image=wadca1eq.swf
      • hasz0 Oj Wikul, Wikul... 06.09.06, 11:13
        W dobranym towarzystwie się znalazłeś:

        www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=922
        • andrzejg 160km / h na polskich drogach???? 06.09.06, 11:21
          i kto to mówi?
          Ten co prawo ma na ustach...

          Rozumiem,ze naga cięzka , ale 160??? na jednopasmówce???

          Dostał mandat i punkty za przekroczenie szybkości?
          Czy to tez wina ukladu?

          A.
          • pozarski Re: 160km / h na polskich drogach???? 06.09.06, 11:38
            To byli czasy!Tylko dzieki niemieckiej solidnej robocie wyszedl calo.
            • andrzejg Re: 160km / h na polskich drogach???? 06.09.06, 11:56
              i dlaczego to taka złosc na Niemców go bierze
              Dzięki nim zyje - mozna powiedzieć

              A.
              • pozarski Re: 160km / h na polskich drogach???? 06.09.06, 12:08
                Dokladnie tak.
          • hasz0 Re: 160km / h na polskich drogach???? 06.09.06, 11:40
            Wtedy Andrzejku sam jechałem 180km/h na trasie z Lublina do Cieszyna by jeszcze
            przez parę granic zdążyć, wyjeżdżając rano, na imprezkę przed wieczorem.
            No od Radomia do Piotrkowa zwolniłem do 150 km/h (zakręty!).

            Ale wtedy nie było tylu wariatów na drogach smile same syreny,
            warszawy, trabanty, wartburgi, fiaty i polonezy

            O Układzie i dlaczego wiele lat temu w 1993 przestałem
            najpierw kupować GW a w parę lat później GP poczytaj tu
            www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=411
            jeszcze nie wierzysz w układ
            postkomuna, esbecja, mafia i ta część opozycji - co broni do upadłego
            Okragłego Stołu?
            • hasz0 Przede wszystkim gospodarka prawo sprawiedliwość 06.09.06, 11:45
              i wolny rynek same przyjdą!

              Byle nie "szkalować" autorytetów
              ...prawdą!

            • andrzejg o takich mam wyrobione zdanie 06.09.06, 11:58
              drogowi mordercy albo samobójcy (zaleznie jak im sie trafi)
              Nie chcę rżnąc grzeczniaczka, ale 150..czy 180 km/h na polskich drogach
              to normalna głupota i nieodpowiedzialność

              A.
            • andrzejg nie wierzę w OGÓLNY układ 06.09.06, 11:59
              układy i układziki są i będą - teraz też

              Czy zauważyłeś jak prywatyzacja w tym roku kuleje?
              Czy zauwazyłeś zapowiedzi,że jednak w przyszłym roku ruszą z prywatyzacją do przodu?

              A teraz podedukuj i zgadnij dlaczego?

              A.
              • hasz0 nie wierzę w OGÓLNY układ??? 06.09.06, 12:36
                drogowi mordercy albo samobójcy (zaleznie jak im sie trafi)
                Nie chcę rżnąc grzeczniaczka, ale 150..czy 180 km/h na polskich drogach
                to normalna głupota i nieodpowiedzialność

                HASZCZ#########:
                jesli pazerni, głupi i nieodpowiedzialni siedzą za kierownicą obojętnie czy to
                samochodu czy budowy autstrad lub polskich reform to mamy taki sam efekt
                o jakim piszesz; - mordercy albo samobójcy!

                I dlatego np. we Wrocławiu do dziś nie ma obwodnicy
                a Hasz od 1999 wybudował Ci juz dwie eleganckie ulice!
                I teraz jeździ sobie bm najwyżej 130 km/h!
                Tekst z )/96, sierpień 1996 roku:
                Grupy interesu zaciemniają powiązania osobowo-kapitałowe przedstwawiając
                egoistyczne cele jako interes społeczny. Dlaczego stworzono nowe prawo, i nowy
                organ, a nie po prostu zbudowano autostrad w ramach istniejącego systemu
                prawa? "Spec ustawa" z 27.10.94 o autostradach płatnych. Po co koniecznie
                trzeba było pozbyć się istniejącego prawa i powoływać sztab ludzi?

                Do 1992 r. budowy autostrad prowadziła Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych.
                6.4.92 decyzją ministra transportu nr 72 powołano Agencję do spraw budowy
                autostrad. Ciekawe, że decyzja ministra nie była publikowana. Efekty prac
                Agencji, czas jej istnienia i koszty funkcjonowania są już dziś znane. Dlaczego
                za rządów H.Suchockiej i W.Pawlaka zmieniono znów koncepcję budowy
                autostrad? "AUTOSTRADY POLSKIE", CZYLI STRUKTURA RYNKOWA
                14.9.93 zawiązuje się spółka akcyjna "Autostrady Polskie". Tworzy ją minister
                transportu, który 11.10.93 przekazuje na jej konto 20 mld zł, bez
                rejestrowanego pełnomocnictwa. Pieniądze te wyjęto z budżetu, ze środków
                przeznaczonych na budowę i utrzymanie dróg. Wyjął je minister odpowiedzialny de
                nomine za stan dróg.Ukonstytuował się Zarząd i Rada Nadzorcza. Nazwiska
                członków mówią wiele o ówczesnym układzie politycznym. Aby ocalić od
                zapomnienia: Zarząd: Mirosław Warzęchowski, Wojciech Finelski, Mirosław Grelik,
                Rada Nadzorcza: prezes - Henryk Goryszewski, członkowie - Witold Chodakiewicz,
                Ryszard Pazura, Henryk Ruder, Renata Sochacka, Wojciech Suchorzewski, Waldemar
                Szajewski. Już 10.11.93 ta wyczerpująca działalność została wstrzymana. Zmienił
                się rząd i nowy minister transportu życzył sobie rozwiązania spółki. W czasie
                jej trudnej do ustalenia "działalności" na koszty jej utrzymania wydatkowano z
                naszych pieniędzy na wynagrodzenia 1.832 mln zł, z tego dla Rady Nadzorczej -
                1.146 mln zł. Spółka zapłaciła wysoki popiwek, ZUS, czynsze i - mimo że nie
                miała żadnego majątku poza umieszczonymi na koncie 20 mld zł, jej likwidacja
                trwała ok. 10 miesięcy i kosztowała 1 mld 387 mln zł. Sam likwidator pobrał
                308,5 mln zł + ekwiwalent za urlop - 60,4 mln zł, choć trudno zrozumieć za co.
                Ponad wymienione koszty obsługi, spółka dorobiła się strat - 43.250.250 zł.
                Wszystkie informacje pochodzą z jedynego dostępnego źródła, tj. rejestru
                sądowego spółek. Z załączonych tam dokumentów wynika, że przyczyną strat spółki
                było: niepodjęcie działalności gospodarczej i popiwek (wg likwidatora Wojciecha
                Finelskiego). Oznacza to, że spółka nie robiła absolutnie nic, natomiast na swą
                pasożytniczą egzystencję wydatkowała olbrzymie sumy, tak brakujące w
                transporcie.

                To są wstępne koszty budowy autostrad - jedyne, które można zbadać w jawnym
                rejestrze spółek. Jakie są koszty funkcjonowania Agencji jako jednostki
                budżetowej, można się tylko domyślać. Jeżeli struktura gospodarcza - spółka,
                powołana dla osiągnięcia zysku, w ogóle nie działając kosztowała tak wiele, to
                jakie są koszty nietrafnych decyzji podejmowanych przez organ społecznie nie
                kontrolowany?
                Na podstawie krótkiego żywota S.A. Autostrady Polskie można prześledzić
                mechanizm i cel istnienia spółek Skarbu Państwa. Powstała struktura pozorna,
                rzekomo gospodarcza, w rzeczywistości administracyjna synekura. Trwała do
                odejścia rządu, który ją powołał. Likwidowała się długo i kosztownie. Sama
                sobie ustaliła wynagrodzenia na podstawie oświadczenia ministra transportu.
                Była kompletnie nieodpowiedzialna. Wykorzystanie szyldu prawa handlowego jest
                szczególnie perfidne. Zakłada ono bowiem równość podmiotów ekonomicznych, wolną
                grę w drodze do zysku, ryzyko straty. Żaden z tych elementów przy wyposażonej z
                budżetu i nieodpowiedzialnej za straty S.A. Autostrady Polskie nie wchodził w
                rachubę. Powoływanie takich spółek narusza nie tylko nasz majątek, ale obraża i
                deprecjonuje porządek prawny. Jak można mieć zaufanie do poczynań decydentów i
                wierzyć, że aktualny twór powołany jako trzeci, w tym samym celu - budowy i
                eksploatacji autostrad, będzie odbiegać od swych poprzedników?


                • andrzejg Re: nie wierzę w OGÓLNY układ??? 06.09.06, 13:18
                  hasz0 napisał:

                  > I dlatego np. we Wrocławiu do dziś nie ma obwodnicy
                  > a Hasz od 1999 wybudował Ci juz dwie eleganckie ulice!
                  > I teraz jeździ sobie bm najwyżej 130 km/h!

                  mało brakowało, a Marcinkiewicz w zeszłym roku nie dałby całej kwoty na
                  obwodnice i sprawa by się znów przeciągnęła. Czy w tym roku PiS da z
                  budżetu kolejne pieniądze, czy zablokuje ta inwestycję, aby przypadkiem
                  Dutkiewicz nie robił sobie punktów?

                  Nie pekaj.
                  W przyszłym roku PiS odda 6 km autostrad.

                  A.
    • andrzejg Haszku! Masz tu opis rzeczywistości IV RP 06.09.06, 17:22
      wiadomosci.onet.pl/1399065,11,item.html
      "Po erze wolności i solidarności nadeszła era podłości" - powiedziała Zyta Gilowska po wyjściu z Sądu Lustracyjnego, który wydał wyrok w jej sprawie. Nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy wróci do rządu.
      • hasz0 Era podłości nadeszła teraz? 07.09.06, 12:06
        To jakieś novum.
        Pani Zyta nie znała stanu polskiego sądownictwa?
        Nie widziała nic na czyje polecenia ferowały wyroki
        "niezawisłe" sądy?
        Ile lat ciagną się sprawy?

        Ile sprawiedliwych wyroków uzyskali zwykli obywatele, których nie stać na
        takich adwokatów i którzy nie mają takich możliwości przyspieszenia swej sprawy?

        Nie wie, ze sama była obsłużona w specjalnym, ekspresowym tempie
        mając za sobą przychylne opinie najwyższych notabli?

        Nie słyszała bidulka jak postrzegany jest Ziobro przez środowisko prawnicze?
        I jaki jest stan egzekucji niespójnego i zagmatwanego, stanowionego na rzecz
        tych co nie chcieli lustracji i dekomunizacji.
        Nie wie, a szkoda, co znaczy odciągać tak długo lustrację by zabrali się za nią
        młodsi, nie znajacy tamtych czasów i tamtych realiów.
        Powinna dać na mszę i podziękować Opatrzności za tę ostatnią szansę w ostatniej
        chwili a nie obracać kota ogonem.
        • andrzejg coraz ciekawiej 08.09.06, 12:27
          wiem ,że procesujesz się o swoje prawa i masz pewien wgląd na
          funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.Masz prawo do złości.
          Odmawiasz tego prawa Zycie?


          Mamy jeszcze ciekawszy rodzynek
          Lech Kaczyński podważa wyrok sądu i wypomina przeszłosć sędziny
          Powiedz mi Haszu.Czy w rządzie i otoczeniu nie ma ludzi o podobnej
          przeszłości , chociazby wspomne Kryże.Powiedz mi kim był ojciec
          Kaczyńskih.Cóz on takiego wykładał?

          A.
      • babariba-babariba równi i równiejsi 07.09.06, 14:42
        Równi irówniejsi
        Józef Oleksy, były premier:
        – Atmosfera nacisku medialnego musiała poskutkować. Mnie to nie było dane. W
        moim procesie lustracyjnym przez całe 7 lat panowała medialna psychoza, że wyrok
        ma być na „nie”. Przypomnę, że pod wpływem nacisku mediów zmieniono nawet dwóch
        sędziów ze składu orzekającego pod pozorem, że rzekomo mogliby być mi życzliwi.
        Pani Gilowska miała specjalny parasol władzy politycznej i mediów, czego jej
        gratuluję, bo nie zmieniłem zdania, iż ta lustracja to jest histeria
        polityczno-historyczna, której ofiarami padają pojedyncze osoby. Poza tym teczka
        pani Gilowskiej została zniszczona. Nie wiemy, jakby te wszystkie argumenty
        wyglądały, gdyby zawartość tej teczki była znana. Moja teczka wojskowa cały czas
        była dostępna i kolejne sądy nie interpretowały wątpliwości na korzyść
        lustrowanego, tylko wręcz odwrotnie. Wszelkie wyjaśnienia świadków zostały
        uznane za niewiarygodne, bo były życzliwe dla lustrowanego. W przypadku pani
        Gilowskiej już przedwczoraj słyszałem, że jej uniewinnienie od zarzutu
        współpracy jest poza dyskusją.
        Sędzia ta sama, nie taka sama
        ***
        Co Pan myślał słuchając ustnego uzasadnienia wyroku uniewinniającego Zytę
        Gilowską? – spytaliśmy mecenasa Wojciecha Tomczyka.
        – Moja refleksja była nieco nostalgiczna. W końcu ja także broniłem w głośnych
        procesach poszlakowych. Gdyby, myślałem sobie, sędzia Anczykowski z Kielc tak
        samo wszelkie wątpliwości przesądzał na korzyść oskarżonego, to Zbigniew Sobotka
        mógłby cieszyć się dziś opinią człowieka niekaranego. Przecież proces przeciwko
        Sobotce polegał na ocenie prawie wyłącznie poszlak. Jest wyłączną zasługą
        sędziego, że z dużym trudem i samozaparciem poskładał je w koślawą, moim
        zdaniem, całość.
        Słuchając pani sędzi Mojkowskiej zastanawiałem się też, czy to ta sama sędzia
        Mojkowska, która bezwzględnie i bezdyskusyjnie oceniała dowody w sprawie
        lustracyjnej Józefa Oleksego. Bo w sprawie pani Gilowskiej pokazała nieco inną
        twarz. Była to twarz surowej nauczycielki napominającej lekkomyślną uczennicę,
        wytykającej jej liczne przewinienia, ale przecież nierelegującej jej z klasy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka