Gość: tomasz
IP: *.teol.lu.se
28.03.03, 18:10
Gwoli scislosci: to nie jest wojna napastnicza, lecz prewencyjna. Lecz w
moich oczach problem nie jest lingwistyczny,lecz etyczny. Ta wojna nie
zostala zaaprobowana przez Rade Stala ONZ, a zatem jest to wojna nie tylko
nieusprawiedliwiona, lecz nielegalna. I tutaj powstaje najwiekszy problem.
Mamy bowiem do czynienia z arogancja zbudowana na pieniadzu, dbajaca o wlasny
interes, ktora nie ma granic rozsadku i to jest przerazajace. Co wiecej
polski rzad kupuje amerykanskie samoloty, przez co oslabia Unie, od ktorej
jednak jednoczesnie zada ogromnych pieniedzy. O co tutaj chodzi? I znowu
odbieraja nas na Zachodzie jak dziadow.