Dodaj do ulubionych

Islamscy menele

06.05.07, 19:52
nie są zachwyceni rozwojem wypadków.

Gratulacje - Panie Prezydencie, a Unia Europejska może zacznie mieć więcej
sensu.

___________


Jako szef MSW prowadził restrykcyjną politykę imigracyjną i ostrą walkę z
przestępczością.

Kwestie bezpieczeństwa stały się dla niego priorytetem. Ostrą krytykę,
głównie środowisk imigranckich i lewicy, wzbudziły komentarze Sarkozy'ego w
trakcie jesiennych zamieszek na przedmieściach Paryża w 2005 roku, kiedy
nazwał mieszkańców tych rejonów "menelami".

Przywódca UMP angażuje się w sprawy Unii Europejskiej, m.in. w zeszłym roku
zaproponował, aby najpierw negocjować minitraktat unijny - który zostałby
przyjęty już w 2008 r., za francuskiego przewodnictwa w UE - a dopiero po
2009 r., po wyborach do Parlamentu Europejskiego, rozpocząć prace nad dużym
traktatem.

Sarkozy uważa, że UE nie powinna się opierać tylko na Francji i Niemczech
jako politycznej sile napędowej, lecz na grupie sześciu największych krajów -
Francji, Niemczech, W. Brytanii, Włoszech, Hiszpanii i Polsce. Jego zdaniem
dla Turcji nie ma miejsca w Unii.

Często określany jest jako polityk o "atlantyckich poglądach", choć
sprzeciwiał się amerykańskiej interwencji w Iraku. Wielokrotnie apelował o
naprawę stosunków między Paryżem i Waszyngtonem [gazeta.pl]
Obserwuj wątek
    • danus01 Re: Islamscy menele 06.05.07, 21:55
      sen.dzia.li napisał:

      > Sarkozy uważa, że UE nie powinna się opierać tylko na Francji i Niemczech
      > jako politycznej sile napędowej, lecz na grupie sześciu największych krajów -
      > Francji, Niemczech, W. Brytanii, Włoszech, Hiszpanii i Polsce. Jego zdaniem
      > dla Turcji nie ma miejsca w Unii.
      >

      jesli i Polska ma byc w grupie tych 6-ciu, to jak okresli polskich
      wyksztalciuchow i polskich dziadow? wyobraza sobie wspolprace z polskimi
      lzeelitami?
      • nick.kertiz Re: Islamscy menele 06.05.07, 22:17
        Jeśli zagraniczny polityk jest na tyle wnikliwym obserwatorem, by dostrzec
        takie drobiazgi językowe naszego obozu rządzącego, to i tak nie przykłada do
        tego większej wagi. Nowy prezydent będzie dobrze współpracował z obecną polską
        centroprawicą u władzy, a jeszcze lepiej zrozumie się niedługo z
        prawdopodobnymi ich następcami o odcieniu bardziej liberalnym. W rządy w Polsce
        koalicji S.brona-LiD po wyborach nie bardzo wierzę, więc nie widzę problemu.

        Dzisiejszy wynik to naprawdę dobra wiadomość dla Francuzów i nie tylko dla nich.
        • danus01 Re: Islamscy menele 06.05.07, 22:29
          nick.kertiz napisał:

          > Jeśli zagraniczny polityk jest na tyle wnikliwym obserwatorem, by dostrzec
          > takie drobiazgi językowe naszego obozu rządzącego, to i tak nie przykłada do
          > tego większej wagi.

          chyba sobie zartujesz
          przeciez nie pisalam o "drobiazgach jezykowych",choc tak je zobrazowalam.

          >Nowy prezydent będzie dobrze współpracował z obecną polską
          > centroprawicą u władzy,

          a czy poprzedni prezydent Francji nie wspolpracowal dobrze?
          jeszcze gdybys mi wyszczegolnil efekty tej dobrej wspolpracy bylabym ci
          wdzieczna

          > a jeszcze lepiej zrozumie się niedługo z
          > prawdopodobnymi ich następcami o odcieniu bardziej liberalnym.

          niedlugo?
          jeszcze dwa lata zaniechania niezbednych reform w Polsce nazywasz "niedlugo"?
          toz to beda straty nie do odrobienia przez nastepne rzady.
          pis nawet po 2 latach nie zejdzie ze sceny politycznej

          > W rządy w Polsce
          >
          > koalicji S.brona-LiD po wyborach nie bardzo wierzę, więc nie widzę problemu.

          grunt to mocna wiara
          moge tylko pozazdroscic

          >
          > Dzisiejszy wynik to naprawdę dobra wiadomość dla Francuzów i nie tylko dla
          nich
          > .

          a z tym akurat zgadzam sie calkowicie
          • sen.dzia.li Kręcące się koła 06.05.07, 23:42
            > > Jeśli zagraniczny polityk jest na tyle wnikliwym obserwatorem, by dostrze
            > c
            > > takie drobiazgi językowe naszego obozu rządzącego, to i tak nie przykłada
            > do
            > > tego większej wagi.

            > chyba sobie zartujesz
            > przeciez nie pisalam o "drobiazgach jezykowych",choc tak je zobrazowalam.

            > >Nowy prezydent będzie dobrze współpracował z obecną polską
            > > centroprawicą u władzy,
            >
            > a czy poprzedni prezydent Francji nie wspolpracowal dobrze?
            > jeszcze gdybys mi wyszczegolnil efekty tej dobrej wspolpracy bylabym ci
            > wdzieczna

            czyrak i kaczki to obiekty mało efektywne. niemniej klimat między nimi nie był
            specjalnie zły


            > > a jeszcze lepiej zrozumie się niedługo z
            > > prawdopodobnymi ich następcami o odcieniu bardziej liberalnym.

            > niedlugo?
            > jeszcze dwa lata zaniechania niezbednych reform w Polsce nazywasz "niedlugo"?
            > toz to beda straty nie do odrobienia przez nastepne rzady.
            > pis nawet po 2 latach nie zejdzie ze sceny politycznej


            Widzisz, ja za najgorszy polski rząd po roku 1989 uznaję rząd BB.
            Buzka/Balcerowicza. To właśnie byli ci reformatorzy. Im mniej kaczki z lepperem
            i giertychem będą reformować, im więcej zaniechają - tym lepiej.

            Z perspektywy czasu za najlepsze uważam rządy j. k. bieleckiego i olszewskiego.
            Bo nie zauważyłem z ich strony jakiejś szczegolnie szkodliwej działalności.
            Uważam, że w praktyce państwo jest absolutnie niezbędne, zniesienie państwa to
            lewacka mrzonka, niemniej jednak rząd dla mieszkańców państwa jest w równym
            stopniu problemem, co rozwiązaniem problemów. A i to w dobrym wariancie, bo
            gorzej byc łatwo może. Krotkie rzady bieleckiego i olszewskiego to był mały
            problem. Małe piwo. Z perspektywy czasu - do kupienia i wypicia.




            > > W rządy w Polsce
            > >
            > > koalicji S.brona-LiD po wyborach nie bardzo wierzę, więc nie widzę proble
            > mu.

            > grunt to mocna wiara
            > moge tylko pozazdroscic

            Naprawdę sądzisz, że realne jest spełnienie obu warunkow:
            1. kleska i PO i PiS
            2. chęć wzajemna LiD i s.brony do koalicji i rządzenia?

            Bardziej możliwe wydają mi sie obecnie różne inne warianty. Np. wygrywa i
            rządzi LiD razem z czymś w rodzaju "frakcji palikota". Nie twierdzę że to jest
            prawdopodobne, jedynie że znacznie bardziej możliwe niż to, w co (podtrzymuję
            naturalnie) nie wierzę

            > > Dzisiejszy wynik to naprawdę dobra wiadomość dla Francuzów i nie tylko dl
            > a
            > nich.

            > a z tym akurat zgadzam sie calkowicie

            to dobrze, bo to kwestia główna. Polityczna, nie politologiczna.
            • danus01 Re: Kręcące się koła 07.05.07, 09:06
              sen.dzia.li napisał:

              > Im mniej kaczki z lepperem
              >
              > i giertychem będą reformować, im więcej zaniechają - tym lepiej.
              >

              z tym stwierdzeniem,zgadzam sie calkowicie,co jednak nie znaczy ze nie sa
              potrzebne dalsze reformy zwlaszcza w zakresie wydatkow publicznych i podatkow.
              i to mialam na mysli piszac,ze dalsze utrzymywanie sie tej koalicji przy wladzy
              to niepowetowane straty dla nas wszystkich
    • benek231 Re: Islamscy menele? Ciekawe. 06.05.07, 23:21
      sen.dzia.li napisał:

      Dzisiejszy wynik to naprawdę dobra wiadomość dla Francuzów i nie tylko dla
      nich.

      ==
      Tak to ujales jakby do tej pory rzadzil socjalista i liberal zarazem, a wiec
      Sarkozy pojawil sie w charakterze swiezego powiewu.

      Pozyjemy to zobaczym, albowiem menele czy nie menele, islamska mniejszosc
      etniczna uskarza sei na dyskryminowanie pod wieloma wzgledami, przy czym memele
      ci stanowia grupe liczebnie wystarcajaco silna by spowodowac jeszcze
      powazniejsza zawirowania niz za IV Republiki.
      • sen.dzia.li Re: Islamscy menele? Ciekawe. 06.05.07, 23:54
        benek231 napisał:

        > sen.dzia.li napisał:
        >
        > Dzisiejszy wynik to naprawdę dobra wiadomość dla Francuzów i nie tylko dla
        > nich.
        >
        > ==
        > Tak to ujales jakby do tej pory rzadzil socjalista i liberal zarazem, a wiec
        > Sarkozy pojawil sie w charakterze swiezego powiewu.
        >
        > Pozyjemy to zobaczym, albowiem menele czy nie menele, islamska mniejszosc
        > etniczna uskarza sei na dyskryminowanie pod wieloma wzgledami, przy czym
        memele
        > ci stanowia grupe liczebnie wystarcajaco silna by spowodowac jeszcze
        > powazniejsza zawirowania niz za IV Republiki.


        Rządził czyrak. Sarkozy dusil sie w tym układzie. W wyborach prezydenckich
        poparł kiedyś Balladura, nie czyraka! Nie mial nazbyt mocnej pozycji w układzie
        rządzącym, jedynie próbował cos zdziałać. Obecnie będzie autentycznym
        decydentem.

        Sarkozy wpatruje się w dobre strony Ameryki, a w swojej katolickiej szkole z
        lekcji religii uciekał : ) więc spoko

        Dlaczego do Ameryki nie wpuszczacie motłochu, a w Europie ma się on mieścić bez
        problemu?

        Oczywiście teoretycznie można sobie imaginować znacznie lepszego polityka. W
        praktyce - jak na Francję - jest szokująco sensowny. To moze oznaczać sporo dla
        całej Europy.
        • benek231 Re: Islamscy menele? Ciekawe. 07.05.07, 00:30
          Powiadasz, ze uciekal z lekcji religii... Ciekawe. Wrogi stosunek do
          reprodukcyjnych praw kobiet jakos mu sie jednak utrwalil. Jakie zatem znaczenie
          ma jego wagarowanie(?) Dla mnie stosunek do legalnosci aborcji jest testem na
          wiarygodnsc czlowieka - Sarkozy odpada wiec. Skresla sie sam.

          "Sarkozy wpatruje się w dobre strony Ameryki..." - nie bardzo wiem co chcesz
          przez to powiedziec, niemniej takze Niemcy zmienili podejscie. Wczesniej jedni i
          drudzy byli przeciwko interwencji Stanow w Iraku bo upatrywali w tym mozliwosci
          podpompowania wlasnej relatywnej 'power'. W ustapieniu wtedy Stanow upatrywali
          mozliwosci zaangazowania sie samemu w regionie. Nie wyszlo, Stany wyjda chyba z
          tego calo i z lapa na Irackiej ropie, wiec koniecznosc zmiany podejscia wydaje
          sie oczywista. Slaby dolar oznacza tez niekorzystny dla Europy bilans platniczy,
          wiec...
          Co to oznacza dla Polski - chyba wiadomo: konkurencje o wzgledy USA. Zgadnij
          tylko kto bedzie bardziej laskawym okiem postrzegany w Waszyngtonie...

          Co do islamskiej mniejszosci, natomiast, to w mocy pozostaje wszystko to co
          powiedzialem wczesniej. Popyskowal sobie kandydat dla efektu, zyskal w oczach
          zwolennikow "wziecia tego twarda reka", a teraz wszystko pozostanie po staremu.
          Z powodow wylozonych powyzej.

          Zapraszam do "watku o sadystach i masochistkach" artykul Graff godzien jest
          przedyskutowania.



          • nick.kertiz Test na wiarygodność człowieka 07.05.07, 00:55
            > ma jego wagarowanie(?) Dla mnie stosunek do legalnosci aborcji jest testem na
            > wiarygodnsc czlowieka - Sarkozy odpada wiec. Skresla sie sam.



            Ja nic nie wiedziałem. Nie uznaję tego za testu na dostateczne człowieczeństwo
            (ani naczelnego kryterium w polityce), więc nie sprawdzałem wcześniej. Muszę
            jednak powiedzieć, że niespecjalnie rażą mnie poglądy w tej sprawie busza
            juniora i historycznego już regana.

            Nic nie wiedzałem, więc od razu chciałem się upewnić wrzucając "sarkozy"
            i "aborcji" w wyszukiware

            i wynik mnie bardzo zadowolił!


            bo pierwszy od góry link, jaki sie pokazał, dał to:


            >>Grimaux jest przekonany, że drugą turę wygra Sarkozy dzięki głosom
            centrolewicowego Bayrou, co będzie dodatkową barierą dla nowego prezydenta we
            wszelkich próbach przechodzenia na prawo. - "Myślę, że Nicolas Sarkozy tak
            naprawdę nie ma na to ochoty. W jego ekipie bardzo aktywnie działa Simon Veil,
            która w 1975 r. była inicjatorką ustawy o przerywaniu ciąży. W niedzielę
            wieczorem była ona główną obrończynią programu kandydata UMP w studiach
            wszystkich głównych kanałów telewizyjnych. Wiele wskazuje na to, że mimo swoich
            70 lat otrzyma ona stanowisko ministerialne w przypadku zwycięstwa Sarkozy'ego,
            a jej obecność w rządzie będzie gwarancją trwania ustawy zezwalającej na
            zabijanie dzieci poczętych" - podkreśla pisarz<<

            [www.piotrskarga.pl, za: "Nasz Dziennik"]


            I oby "pisarz" się nie mylił : )
            • benek231 Re: Test na wiarygodność człowieka 07.05.07, 01:08
              O pogladach Sarkozego na dopuszczalnosc aborcji wyczytalem w GW, ale moze cos mi
              sei pokickalo. W tym co mowisz nie widze jednak proby podwazenia opinii o samym
              Sarkozym. W zamian mowisz o liberalnej minister w jego rzadzie.
              Francja to nie polska i tam niespodzianki kaczynskie i giertychowskie nie
              przejda. Niemniej w sprzyjajacych okolicznosciach Sarkozy moglby okazac sie owym
              jezyczkiem u wagi.
              Poniewaz wymieniles Busha wiec Ci powiem, ze moja nieufnosc do niego, z powodu
              wrogosci dla praw kobiet, okazala sie uzasadniona.
              Podobnie z Reaganem, ktorego ciekawe czasy wyniosly tam gdzie sie znalazl. On
              naprawde nie musial bardzo sie starac - wystarczylo, ze dla publiki operowal
              tanimi sloganami (gdy nie drzemal akurat).
              • nick.kertiz Zwolennik praw kobiet we francuskich realiach 07.05.07, 01:26
                to ktoś, kto ośmieli państwowy system represji do wzięcia za mordę damskich
                bokserów z islamskich dzielnic. A jeśli jeszcze nie ma obywatelstwa, to na
                przykład deportacja damskiego boksera : )


                dalsze wyniki mojego wyszukiwania:


                >>Nie zmienia to faktu, że przed wyborami zdobyła się na publiczne wyznanie
                wiary - akt równie ważny, jak odważny. Wśród francuskich socjalistów nie brak
                co prawda osób wierzących (m. in. były przewodniczący Komisji Europejskiej
                Jacques Delors czy były premier Lionel Jospin, protestant), ale rzadko mówią
                one otwarcie o swej religijności. Pani Royal przyznała zaś w "La Vie",
                że "pewne wartości, które nosi w sobie, zawdzięcza wychowaniu katolickiemu".


                Katolik - obrońca laickości

                Credo francuskiego "praktykującego katolika, obrońcy laickości" ogłosił
                Francois Bayrou. - Chodzę na mszę, modlę się.

                [...]

                Jedynym politykiem, który przekonaniom religijnym nadał rangę programu
                prezydenckiego, jest Philippe de Villiers, kandydat narodowo-katolickiego Ruchu
                na rzecz Francji (ok. 1 proc. poparcia). Potwierdził, że jest
                przeciwny "klonowaniu, eugenice, aborcji, eutanazji i homoseksualizmowi i nie
                godzi się na islamizację społeczeństwa".<<

                [www.rzeczpospolita]
                • benek231 Re: Zwolennik praw kobiet we francuskich realiach 07.05.07, 02:38
                  to ktoś, kto ośmieli państwowy system represji do wzięcia za mordę damskich
                  > bokserów z islamskich dzielnic. A jeśli jeszcze nie ma obywatelstwa, to na
                  > przykład deportacja damskiego boksera : )
                  ==
                  Niewatpliwie jest sporo slusznosci w tym co mowisz niemnie mnie chodzi o
                  reprodukcyjne prawa kobiet, ktore wprawdzie we Francji nie sa teraz zagrozone,
                  niemniej zagraza im kazdy przeciwnik dopuszczalnosci aborcji na zadanie.

                  Byc moze Royal sprobowalaby wplynac na Kaczki i reszte oszolomow. Przy Sarkozym
                  polskie oszolomy moga czuc sie pewniej. Przeciwnik reprodukcyjnych praw kobiet
                  to pewien nieciekawy stan umyslu ktory dyskwalifikuje osobe jako istote bedaca w
                  stanie myslec i rozumiec.

                  • nick.kertiz Bbbbbbbbbbb 07.05.07, 03:07
                    By być uczciwym, muszę przyznać, że rzeczywiście znalazłem w necie i coś
                    takiego:
                    ________

                    (06-01-2005)
                    Prezydent Francji Jacques Chirac po raz kolejny potwierdził swoje stanowsko
                    wobec utrzymania rozdziału Kościoła od państwa. Na specjalnym zebraniu przyjął
                    on przedstawicieli głównych religii kraju.
                    Prezydent podkreślił, iż ustawa z 1905 roku należy do najistotniejszych
                    osiągnięć Republiki Francuskiej. Tym samym nawiązał do toczącej się we Francji
                    dyskusji wywołanej książką przewodniczącego Unii na rzecz Ruchu Ludowego,
                    Nicolasa Sarkozy. Lider partii wyraził w niej swoje poparcie dla projektu
                    reform w kraju, które polegać mają na możliwości dotowania z budżetu państwa
                    budowy obiektów sakralnych
                    __________

                    Sarkozy oczywiście jest konserwatystą, przy którym oszołomy nie będą tak
                    spięte. Książka sprzed kilku lat z pewnością nie oddaje jego postawy w
                    zakończonej właśnie kampanii wyborczej. Oby jednak takiego religijnego
                    konserwatyzmu nie próbował ożywić w swojej rzeczywistej polityce.
                    • benek231 Re: ???????????? :O) 07.05.07, 05:03
                      Po upadku bloku sowieckiego przekonany bylem, ze Stany beda musialy odchodzic od
                      panstwa opiekunczego. W Azji rosla bardzo grozna konkurencja ktorej panstwo
                      socjalistyczne nie mogloby sprostac. Wkrotce Stany aczely przycinac tu i owdzie
                      wydatki a za Busha zerwaly z socjalistycznymi zwiazkami panstwa z ekonomia. Ta
                      ostatnia zaczela nabierac wigoru.
                      W tym samym czasie Europa dumnie obnosila sie ze swymi socjalistycznymi
                      osiagnieciami. Na tych forach juz piec lat temu wyrazalem opinie, ze juz
                      niedlugo i Europa bedzie musiala zerwac z aktualnym modelem - przykre to ale
                      konieczne jesli chce sie byc konkurencyjnym. Teraz widac, ze rozszerzenie rynku,
                      majace byc srodkiem ratowania socjalizmu, nie przynioslo spodziewanych efektow.
                      Sarkozy stawia na likwidowanie panstwa opiekunczego - realia sa okrutne. Albo
                      dostosujesz sie albo odpadasz. Wkrotce i polski socjalizm dostanie po lbie.

                      Widze, ze nie masz ochoty na pogadanie sobie o artykule Graff...
              • sen.dzia.li Wolna aborcja to część naszej cywilizacji 08.05.07, 04:54
                > W tym co mowisz nie widze jednak proby podwazenia opinii o samym
                > Sarkozym. W zamian mowisz o liberalnej minister w jego rzadzie.
                > Francja to nie polska i tam niespodzianki kaczynskie i giertychowskie nie
                > przejda. Niemniej w sprzyjajacych okolicznosciach Sarkozy moglby okazac sie
                owy
                > m
                > jezyczkiem u wagi.


                OK, to powinno rozwiać wątpliwości:


                __________________________

                W tym czasie wszystko rozgrywa, kierując się sondażami. Jesienią 2005 roku
                budzi emocje, gdy nazywa buntującą się młodzież z kolorowych
                przedmieść "kanaliami" i doradza by "oczyścić" trudne dzielnice. W oczach wielu
                staje się rasistą. On jednak kalkuluje: biała Francja nie lubi imigrantów i
                kupi ten język, a zamieszki jeszcze bardziej wzmogą antyimigranckie nastroje.
                Kilka miesięcy później równie kunktatorsko zachowa się w czasie lewicowych
                protestów przeciwko liberalizacji rynku pracy dla młodych. Najpierw pokaże się
                jako twardy policjant, rozpędzając strajkującą Sorbonę. Ale gdy zobaczy, że
                większość Francuzów popiera strajkujących, nagle stanie się pojednawczy. Jak
                będzie chciał odgrywać konserwatystę, potępi ustawę o rozdziale Kościoła od
                państwa, ale gdy będzie walczył o elektorat lewicy, powie, że "wolna aborcja to
                część naszej cywilizacji".

                [Jakub Kumoch, www.dziennik.pl]
                __________________________
                • benek231 Re: Wolna aborcja to część naszej cywilizacji 08.05.07, 05:29
                  Kunktatorstwo to cecha dosc powszechna u politykow, a czasem - wydawac by sie
                  moglo - niezbedna by moc jako polityk funkcjonowac. Sama umiejetnosc godzenia
                  sprzecznosci wymaga zdolnosci mediacyjnych zacierajacych niejednokrotnie granice
                  powszechnie uznanej przyzwoitosci. Nieporozumieniem jest wiec oczekiwanie po
                  polityku niezlomnosci pogladow i postaw, bo od tego wlasnie jest polityk by (za
                  nas) chadzal na kompromisy i (dla nas) osiagal cele nieosiagalne inaczej.

                  Mnie chodzi jednak o jasnosc umyslu ktorej oczekuje po czlowieku. Nie po
                  polityku, nie po mezu stanu, ale po prostu - po czlowieku. Oczekuje dojrzalosci
                  intelektualnej i konkretnego stanu umyslu ktory nie przedlozy "dobra" zycia
                  komorkowego nad dobro kobiety - zwlaszcza cierpiacej.

                  Pisalem o tym wczesniej:

                  "Przeciwnik reprodukcyjnych praw kobiet to pewien nieciekawy stan umyslu ktory
                  dyskwalifikuje osobe jako istote po ktorej oczekiwalbym umiejetnosci myslenia i
                  rozumienia" (ta wersja jest poprawniejsza).

                  Gdy wiec mam do czynienia z czlowiekiem o wlasciwym stanie umyslu, to raczej nie
                  musze obawiac sie jego mozliwych kunktatorskich ciagotek. On nie pojdzie na
                  latwizne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka