Gość: Slon
IP: *.jwri.osaka-u.ac.jp
01.08.01, 02:10
Gen. Anders okreslil wybuch Powstania Warszawskiego jako zbrodniczy czyn kadry
dowodczej AK, ktory po wojnie powinien byc osadzony z cala surowoscia prawa
wojennego.
Do dzisiaj nikt nie odwazyl sie powiedzic publicznie o tej zbrodniczej decyzji,
jaka doprowadzila do zaglady wspanialej mlodziezy Polskiej i pomogla komunistom
zaprowadzic "porzadek" na wzor stalinowski.
Czeslaw Milosz i wielu intelektualistow, swiadkow tamtych wydarzen dali
wlasciwia ocene moralna tego wydarzenia. Za "komuny" mowilismy o Powstaniu
tylko dobrze, bo to godzilo w owczesny system. Dzisiaj, po wyzwoleniu w 1989,
mozemy chyba odbrazowic to wydarzenie historyczne.
Kto bedzie tym odwaznym i powie o glupocie i braku
odpowiedzialnosci "Dowodztwa" AK?
Kto powie o tragedii tysiecy ludzi zasypanych i zmarlych pod gruzami domow bez
pomocy? Kto powie o tragedii tysiecy ludzi ciaganych po obozach calej Europy w
wyniku "sukcesow" powstania?
Gdzie sa historycy odwazni i krytyczni?