hasz0 31.07.09, 22:26 beta.prezydent.pl/ ########################################################## Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hasz0 _?________ 31.07.09, 22:36 "Neyli Jasiewicz, stryjenka, w okresie miedzy wojennym był lekarzem na dworze króla Rumunii. Czyż to nie potwierdza skąd byli Jasiewiczowie vel Jasiewiczowie? Inna sprawa - Kaczyński twierdzi, ze Jasiewiczowie byli dobrymi znajomymi Józefa Becka, ministra Spraw Zagranicznych. W tym miejscu trzeba zaakcentować, ze Józef Beck był Żydem rumuńskiej prowinencji (zresztą zmarł w Rumuni, rzekomo – jak podają sami Kaczyńscy- na rekach Neyli Jasiewicz) kalwińskiego wyznania." Rodzina Józefa Becka miała wywodzić się (według rodzinnej tradycji) od Bartholomeusa Becka, flandryjskiego marynarza, który pod koniec XVI wieku znalazł się w służbie polskiej (m.in. z rozkazu króla Stefana Batorego miał dowodzić desantem na Elbląg opanowany przez gdańskich kupców)[1]. Podczas II wojny światowej Niemcy podejrzewali, że Józef Beck ma żydowskie korzenie. Uzyskali informacje, że jego rzekomi żydowscy krewni mieszkają w Białej Podlaskiej. Gubernator Hans Frank polecił nawet bibliotece w tym mieście wydać wszelkie niezbędne dokumenty dotyczące domniemanej rodziny Becka. Ostatecznie niemieckie podejrzenia okazały się nieuzasadnione[2]. Dziadek Becka – Józef – był naczelnikiem poczty, a ojciec (również Józef) – prawnikiem[3]. Ten ostatni, zapisujący swoje nazwisko w spolszczonej formie ("Bek"), za działalność w tajnych organizacjach niepodległościowych i związkach pracowniczych został przez władze rosyjskie skazany na dwa lata więzienia. Odebrano mu również prawo do wykonywania zawodu. Matką Józefa Becka była Bronisława Łuczkowska (córka Jana i Julii z Halickich, pochodziła z rodziny unickiej). Po narodzinach syna Józef Bek wyprowadził się z rodziną z Warszawy do Rygi, gdzie mieszkali przez trzy lata. Przyszły minister został ochrzczony 20 listopada 1896 r. w cerkwi prawosławnej w Warszawie (przeszło 2 lata po narodzinach) przez popa Grzegorza Wachramiejewa, jego ojcem chrzestnym był student Politechniki Ryskiej Nikanor Merkow [4]. Następnie, nie chcąc, aby władze carskie zmusiły rodzinę do przyjęcia prawosławia, osiedliła się ona we Lwowie, a później w Limanowej. W księdze chrztów w tamtejszej parafii rzymskokatolickiej widnieje wpis chrztu Józefa Becka z czerwca 1900 r. Jest on równoznaczny z przyjęciem chłopca na łono Kościoła rzymskokatolickiego[5]. W Limanowej Józef Bek pracował jako sekretarz Wydziału Powiatowego, został również dyrektorem lokalnej kasy samopomocy. Jego syn uczył się w V Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie. W tym czasie powrócił do tradycyjnej formy nazwiska rodowego – "Beck". Po zdaniu matury w 1912 roku, został studentem Politechniki Lwowskiej, na wydziale budowy maszyn. Uczęszczał tam jednak tylko rok. Potem uczył się w Akademii Handlu Zagranicznego w Wiedniu[6]. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 jak zwykle głupota Anglii i Francji doprowadziła d 31.07.09, 22:51 Stosunki polsko-brytyjskie długo były nikłe i w ogóle raczej chłodne od zakończenia wojny i narodzin Drugiej Rzeczpospolitej. Postawę taką przyjmowali poniekąd automatycznie; żelazna zasada brytyjskiej polityki zagranicznej zasada balance, of power, czyli równowagi sił w Europie powodowała zwracanie się zawsze przeciw temu z państw kontynentu, które swą potęgą wysuwały się przed inne. Dlatego natychmiast po wojnie z Niemcami wygranej aliansem z Francją w obawie przed nadmiernym dla nich rozrostem potęgi i znaczenia Francji rozpoczęli Brytyjczycy politykę wspierania Niemiec przeciw dotychczasowej aliantce. Polska zaś z perspektywy Londynu stanowiła tylko jeden z elementów umacniających siłę Francji. Piłsudski uznał już wcześniej, że zaznaczyła się przewaga polityczna Londynu nad Paryżem, że niczego Francuzi nie zrobią bez Brytyjczyków i że wobec tego Polska w polityce zagranicznej szerszej skali musi koniecznie szukać kontaktów z Wielką Brytanią. Problemowi remilitaryzacji Niemiec poświęcona była konferencja brytyjsko-francusko-włoska, jaka w dniach 11 do14 kwietnia odbywała się we włoskim uzdrowisku Stresa nad Lago Maggiare. Przysięgano tam obronę niepodległości Austrii zgodzono się na konieczności dozbrojenia tejże Austrii a także Bułgarii i Węgier. Ostatnia to była próba utrzymania jedności aliantów z pierwszej wojny. Degrengolada brytyjskiej myśli politycznej potęgowała, co gorsza degrengoladę francuskiej myśli politycznej. Tak dwa główne mocarstwa świata szły ochoczo ku ruinie wlokąc ze sobą konstelację pomniejszych wciąż ufnych sojuszników. Na sesji Ligi Narodów w Genewie 16 kwietnia Beck wygłosił przemówienie, w którym stwierdził, że uchwalenie jakiegoś nowego paragrafu sanacyjnego nie wzmoże bezpieczeństwa Europy skoro nie stosuje się paragrafów już poprzednio uchwalonych. Krótko wcześniej rozesłał do wszystkich polskich placówek dyplomatycznych instrukcje, w których powiadał: „Dzisiejsza rola międzynarodowa Polski zmusza rząd polski do zajęcia w Radzie Ligi Narodów wyrażonego stanowiska w sprawie polityki europejskiej. Na tle płynnego i zmiennego stanowiska mocarstw ujawnionego jeszcze raz w Stresie pragnę podkreślić zdecydowaną i niezmienną linię polityki polskiej. Polega na rozbudowaniu pokoju Wschodniej Europy przez stabilizację stosunków Polski z jej wielkimi sąsiadami.” Krótko mówiąc rozdawał kuksańce zarówno mocarstwom alianckim za rezolucję uchwaloną w Stresie jak i Niemcom. Było to, więc wystąpienie na poziomie rzeczywiście mocarstwowym. Aktualny minister spraw zagranicznych Francji Laval 2 maja 1935 roku podpisał w Paryżu z Litwinowem Francusko-radziecki pakt wzajemnej pomocy z punktu widzenia interesów polskich bardzo korzystnie zwłaszcza ze względu na protokół podpisania i jego art., 4 z którego wynika, że na wypadek konfliktu polsko-rosyjskiego Francja nie może dać pomocy Rosji. Laval przybył do Polski 10 maja liczył na audiencję u Piłsudskiego. Już do niej nie doszło W dniu przybycia francuskiego ministra Marszałek dogorywał. Umarł 12 maja późnym wieczorem. Zwołana bezzwłocznie Rada Ministrów obradowała do północy. Prezydent Mościcki podpisał natychmiast nominację gen. Śmigłego-Rydza na Generalnego Inspektora Sił zbrojnych to jest Naczelnego Wodza w razie wojny. Tak wykonana została ostatnia wola zmarłego. 18 Maja odbyły się uroczystości pogrzebowe w Krakowie. Na czele delegacji niemieckiej przysłanej na pogrzeb znajdował się Goring, delegacji francuskiej przewodniczył w zasadzie sławny marszałek Petain. Ciało zmarłego złożono w krypcie Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Na spotkaniu z Lavalem bardzo zależało Goringowi. Los miał ich wkrótce znacznie zbliżyć. W jedenaście lat później Goring jako skazany w procesie norymberskim zbrodniarz wojenny uszedł szubienicy popełniając samobójstwo; dokładnie rok wcześniej we Francji powieszono Lavala jako zdrajcę ojczyzny. W Krakowie Goring oświadczył Lavalowi, że Trzecia Rzesza nie Żywi najmniejszych pretensji do Alzacji i Lotaryngii. Co mogło przyjść Beckowi ze wspomagania zabiegów Goringa? Prawdziwie porozumienie francusko-niemieckie gdyby do niego doszło bez wątpienia utrącałoby Polskę i spychałoby na margines jakiejkolwiek szerszej gry politycznej. 18 Czerwca 1935 roku podpisany został brytyjsko-niemiecki układ morski stanowiący ruinę kolejnego punktu traktatu wersalskiego umożliwiający Niemcom legalną rozbudowę wielkiej marynarki wojennej skali do Rogal Navy jak 35 do 100z rezygnacją wprawdzie niemiecką z budowania lotniskowców. 3 lipca Beck udał się do Berlina z audiencją u Hitlera. Hitler zaczął od tego, że w historii Europy nazbyt często powtarzały się te same błędy Terytorium europejskie nie nadaje się już wielkich wojen mniej więcej co pięćdziesiąt lat przesuwa się pewne granice o kilka kilometrów. Hitler zakończył przemówienie wyrażając nadzieję, że jasno wykazał Beckowi, iż jego sposób ujmowania polityki, jaką będzie stosował wobec Polski nie jest wynikiem taktycznej koniunktury, lecz podstawowym założeniem, jakie sobie wyrobił, jeśli chodzi przyszłość Niemiec. 3 Października 1935 roku wojska włoskie wtargnęły z Erytrei do Etiopii. 7 Października Liga Narodów uznała Włochy za agresora zalecając następnie zastosowanie przeciw niemu sankcji gospodarczych. Polskiego Ministra Spraw Zagranicznych Etiopia nic nie obchodziła. Z Włochami zamierzał nie tylko utrzymywać, ale i rozwijać możliwie najlepsze stosunki widząc w Mussolinim dyktatora nieprzyjaznego Hitlerowi; uważał słusznie, że dobre stosunki z Niemcami, o które dbał teraz pilnie będą tym lepsze im więcej będzie mieć za sobą kontrpartnerów Hitlera. Beck utrzymywał oczywiście stronę Mussoliniego raczej chciał trzymać. Były poważne utrudnienia. Po sesji genewskiej, podczas której 6 września omawiano całkiem bezpłodnie narastającą kolizję etiopską zwrócił się bardzo szczerze do Edena. Zdawał sobie sprawę, że jeżeli tym razem Liga nie spełni swego zadania nie będzie w przyszłości tarczą dla jego kraju. Tak się też stało-pisał Eden wypowiedź Becka. Na przyjęciu w ambasadzie włoskiej w dniu 2 października po wielkiej mowie Mussoliniego i w przeddzień rozpoczęcia inwazji ambasador włoski w Warszawie Bastianini gorąco dziękował Szembekowi za postawę rządu polskiego i oświadczył, że Włochy nigdy tego nie zapomną. Był Beck jednym z najruchliwszych i najbardziej podróżujących ministrów spraw zagranicznych swej epoki. Wyprawa do Helsinek po powrocie z Berlina uważał za jeden z elementów przeciwważących ZSRR i spodziewał się wzajemności w podobnej ocenie. Finowie tym razem okazali dużą oględność licząc wyraźnie na oparcie bardziej w ich pojęciu stabilne przede wszystkim skandynawskie i ewentualnie brytyjskie. Titulescu MSZ Rumunii dążył do ściślejszego traktatowego ułożenia stosunków ze ZSRR i w rozmowach nie tylko prywatnych dawał wyraz dużej abominacji do Becka. Pamiętał jak obszedł się Beck z Rumunami w okresie zawierania polsko-radzieckiego paktu o nieagresji. Król Karol jak powiadano był obezwładniony przez swe otoczenie ulegając wpływom posła radzieckiego. Poseł polski w Bukareszcie Mirosław Arciszewski z aprobatą swego szefa niemal otwarcie zwalczał Titulescu i utrzymywał ścisłe kontakty z różnymi ugrupowaniami opozycyjnymi. Jeden z ich głównych przedstawicieli szef partii młodych liberałów Gheorghe Brataniu w pierwszych dniach października przybył potajemnie do Warszawy. W Bukareszcie obawiano się najpoważniej sprzężenia polsko-niemiecko-węgierskiego, które mogło być dla Rumunii bardzo groźne ze względu na wciąż przypominane pretensje węgierskiego Siedmiogrodu i Brataniu zamierzał uzyskać wyraźne w tej sprawie polskie zaprzeczenie. Miało mu posłużyć do ostrego ataku na politykę Titulescu, który obierał kierunek w stronę Moskwy szermując groźbą zerwania przez Polskę sojuszu polsko- rumuńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _____żebyśmy takich dziś mieli choćiaż jak Beck... 31.07.09, 22:52 www.sciaga.pl/tekst/66702-67-jozef_beck_biografia Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _________Gdyby oddał Gdańsk z Hutą Lenina i Wałęsą 31.07.09, 23:14 nie musielibyśmy wzniecać tylu nieudanych powstań 1946 Nie i WiN 1956 1968 1970 1976 1980-81 i 1989 czy przegranego w 1992 i w 2007 ... portalwiedzy.onet.pl/25278,,,,podziemie_polityczne_i_zbrojne_w_polsce_w_latach_1944_1948,haslo.html Odpowiedz Link Zgłoś
nutka.pl Re: _________Gdyby oddał Gdańsk z Hutą Lenina i W 01.08.09, 09:02 ja bym jeszcze lekka reka dorzucila Nowa Hute,te ktora zatruwala Krakow.dodalabym tez jakies Psie Pola pod Gnieznem...a co tam-mnie nie zal ich Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 stocznia Lenina byłaby niemiecka i oni by dopłacal 01.08.09, 20:36 ali nam teraz do znaszych statków.....a nie odwrotnie. IQ=? Odpowiedz Link Zgłoś