Dodaj do ulubionych

______Beta-Prezydent.....i co nie jest nowoczesny?

31.07.09, 22:26

beta.prezydent.pl/

##########################################################

https://beta.prezydent.pl/
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: ______Beta-Prezydent.....i co nie jest nowocz 31.07.09, 22:27
      http://beta.prezydent.pl/gfx/prezydent/pl/defaultgalerie/227/204/1/m1
429717303.jpg
      • hasz0 Re: ______Beta-Prezydent.....i co nie jest nowocz 31.07.09, 22:29
        http://beta.prezydent.pl/gfx/prezydent/pl/defaultgalerie/227/203/1/m1
307856240.jpg
        http://beta.prezydent.pl/gfx/prezydent/pl/defaultgalerie/227/203/1/m1
307856240.jpg
    • 0_brother zionc 31.07.09, 22:29
      www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm
      • hasz0 _?________ 31.07.09, 22:36
        "Neyli Jasiewicz, stryjenka, w okresie miedzy wojennym był lekarzem
        na dworze króla Rumunii. Czyż to nie potwierdza skąd byli
        Jasiewiczowie vel Jasiewiczowie? Inna sprawa - Kaczyński twierdzi,
        ze Jasiewiczowie byli dobrymi znajomymi Józefa Becka, ministra Spraw
        Zagranicznych. W tym miejscu trzeba zaakcentować, ze Józef Beck był
        Żydem rumuńskiej prowinencji (zresztą zmarł w Rumuni, rzekomo – jak
        podają sami Kaczyńscy- na rekach Neyli Jasiewicz) kalwińskiego
        wyznania."

        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4f/J_Beck.jpg
        Rodzina Józefa Becka miała wywodzić się (według rodzinnej tradycji)
        od Bartholomeusa Becka, flandryjskiego marynarza, który pod koniec
        XVI wieku znalazł się w służbie polskiej (m.in. z rozkazu króla
        Stefana Batorego miał dowodzić desantem na Elbląg opanowany przez
        gdańskich kupców)[1].

        Podczas II wojny światowej Niemcy podejrzewali, że Józef Beck ma
        żydowskie korzenie. Uzyskali informacje, że jego rzekomi żydowscy
        krewni mieszkają w Białej Podlaskiej. Gubernator Hans Frank polecił
        nawet bibliotece w tym mieście wydać wszelkie niezbędne dokumenty
        dotyczące domniemanej rodziny Becka. Ostatecznie niemieckie
        podejrzenia okazały się nieuzasadnione[2].

        Dziadek Becka – Józef – był naczelnikiem poczty, a ojciec (również
        Józef) – prawnikiem[3]. Ten ostatni, zapisujący swoje nazwisko w
        spolszczonej formie ("Bek"), za działalność w tajnych organizacjach
        niepodległościowych i związkach pracowniczych został przez władze
        rosyjskie skazany na dwa lata więzienia. Odebrano mu również prawo
        do wykonywania zawodu. Matką Józefa Becka była Bronisława Łuczkowska
        (córka Jana i Julii z Halickich, pochodziła z rodziny unickiej). Po
        narodzinach syna Józef Bek wyprowadził się z rodziną z Warszawy do
        Rygi, gdzie mieszkali przez trzy lata. Przyszły minister został
        ochrzczony 20 listopada 1896 r. w cerkwi prawosławnej w Warszawie
        (przeszło 2 lata po narodzinach) przez popa Grzegorza Wachramiejewa,
        jego ojcem chrzestnym był student Politechniki Ryskiej Nikanor Merkow
        [4].

        Następnie, nie chcąc, aby władze carskie zmusiły rodzinę do
        przyjęcia prawosławia, osiedliła się ona we Lwowie, a później w
        Limanowej. W księdze chrztów w tamtejszej parafii rzymskokatolickiej
        widnieje wpis chrztu Józefa Becka z czerwca 1900 r. Jest on
        równoznaczny z przyjęciem chłopca na łono Kościoła
        rzymskokatolickiego[5]. W Limanowej Józef Bek pracował jako
        sekretarz Wydziału Powiatowego, został również dyrektorem lokalnej
        kasy samopomocy. Jego syn uczył się w V Liceum Ogólnokształcącym w
        Krakowie. W tym czasie powrócił do tradycyjnej formy nazwiska
        rodowego – "Beck". Po zdaniu matury w 1912 roku, został studentem
        Politechniki Lwowskiej, na wydziale budowy maszyn. Uczęszczał tam
        jednak tylko rok. Potem uczył się w Akademii Handlu Zagranicznego w
        Wiedniu[6].
        • hasz0 jak zwykle głupota Anglii i Francji doprowadziła d 31.07.09, 22:51

          Stosunki polsko-brytyjskie długo były nikłe i w ogóle raczej chłodne
          od zakończenia wojny i narodzin Drugiej Rzeczpospolitej. Postawę
          taką przyjmowali poniekąd automatycznie; żelazna zasada brytyjskiej
          polityki zagranicznej zasada balance, of power, czyli równowagi sił
          w Europie powodowała zwracanie się zawsze przeciw temu z państw
          kontynentu, które swą potęgą wysuwały się przed inne. Dlatego
          natychmiast po wojnie z Niemcami wygranej aliansem z Francją w
          obawie przed nadmiernym dla nich rozrostem potęgi i znaczenia
          Francji rozpoczęli Brytyjczycy politykę wspierania Niemiec przeciw
          dotychczasowej aliantce. Polska zaś z perspektywy Londynu stanowiła
          tylko jeden z elementów umacniających siłę Francji. Piłsudski uznał
          już wcześniej, że zaznaczyła się przewaga polityczna Londynu nad
          Paryżem, że niczego Francuzi nie zrobią bez Brytyjczyków i że wobec
          tego Polska w polityce zagranicznej szerszej skali musi koniecznie
          szukać kontaktów z Wielką Brytanią. Problemowi remilitaryzacji
          Niemiec poświęcona była konferencja brytyjsko-francusko-włoska, jaka
          w dniach 11 do14 kwietnia odbywała się we włoskim uzdrowisku Stresa
          nad Lago Maggiare. Przysięgano tam obronę niepodległości Austrii
          zgodzono się na konieczności dozbrojenia tejże Austrii a także
          Bułgarii i Węgier. Ostatnia to była próba utrzymania jedności
          aliantów z pierwszej wojny. Degrengolada brytyjskiej myśli
          politycznej potęgowała, co gorsza degrengoladę francuskiej myśli
          politycznej. Tak dwa główne mocarstwa świata szły ochoczo ku ruinie
          wlokąc ze sobą konstelację pomniejszych wciąż ufnych sojuszników. Na
          sesji Ligi Narodów w Genewie 16 kwietnia Beck wygłosił przemówienie,
          w którym stwierdził, że uchwalenie jakiegoś nowego paragrafu
          sanacyjnego nie wzmoże bezpieczeństwa Europy skoro nie stosuje się
          paragrafów już poprzednio uchwalonych. Krótko wcześniej rozesłał do
          wszystkich polskich placówek dyplomatycznych instrukcje, w których
          powiadał: „Dzisiejsza rola międzynarodowa Polski zmusza rząd polski
          do zajęcia w Radzie Ligi Narodów wyrażonego stanowiska w sprawie
          polityki europejskiej. Na tle płynnego i zmiennego stanowiska
          mocarstw ujawnionego jeszcze raz w Stresie pragnę podkreślić
          zdecydowaną i niezmienną linię polityki polskiej. Polega na
          rozbudowaniu pokoju Wschodniej Europy przez stabilizację stosunków
          Polski z jej wielkimi sąsiadami.” Krótko mówiąc rozdawał kuksańce
          zarówno mocarstwom alianckim za rezolucję uchwaloną w Stresie jak i
          Niemcom. Było to, więc wystąpienie na poziomie rzeczywiście
          mocarstwowym. Aktualny minister spraw zagranicznych Francji Laval 2
          maja 1935 roku podpisał w Paryżu z Litwinowem Francusko-radziecki
          pakt wzajemnej pomocy z punktu widzenia interesów polskich bardzo
          korzystnie zwłaszcza ze względu na protokół podpisania i jego art.,
          4 z którego wynika, że na wypadek konfliktu polsko-rosyjskiego
          Francja nie może dać pomocy Rosji. Laval przybył do Polski 10 maja
          liczył na audiencję u Piłsudskiego. Już do niej nie doszło W dniu
          przybycia francuskiego ministra Marszałek dogorywał. Umarł 12 maja
          późnym wieczorem.
          Zwołana bezzwłocznie Rada Ministrów obradowała do północy. Prezydent
          Mościcki podpisał natychmiast nominację gen. Śmigłego-Rydza na
          Generalnego Inspektora Sił zbrojnych to jest Naczelnego Wodza w
          razie wojny. Tak wykonana została ostatnia wola zmarłego. 18 Maja
          odbyły się uroczystości pogrzebowe w Krakowie. Na czele delegacji
          niemieckiej przysłanej na pogrzeb znajdował się Goring, delegacji
          francuskiej przewodniczył w zasadzie sławny marszałek Petain. Ciało
          zmarłego złożono w krypcie Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Na spotkaniu
          z Lavalem bardzo zależało Goringowi. Los miał ich wkrótce znacznie
          zbliżyć. W jedenaście lat później Goring jako skazany w procesie
          norymberskim zbrodniarz wojenny uszedł szubienicy popełniając
          samobójstwo; dokładnie rok wcześniej we Francji powieszono Lavala
          jako zdrajcę ojczyzny. W Krakowie Goring oświadczył Lavalowi, że
          Trzecia Rzesza nie Żywi najmniejszych pretensji do Alzacji i
          Lotaryngii. Co mogło przyjść Beckowi ze wspomagania zabiegów
          Goringa? Prawdziwie porozumienie francusko-niemieckie gdyby do niego
          doszło bez wątpienia utrącałoby Polskę i spychałoby na margines
          jakiejkolwiek szerszej gry politycznej. 18 Czerwca 1935 roku
          podpisany został brytyjsko-niemiecki układ morski stanowiący ruinę
          kolejnego punktu traktatu wersalskiego umożliwiający Niemcom legalną
          rozbudowę wielkiej marynarki wojennej skali do Rogal Navy jak 35 do
          100z rezygnacją wprawdzie niemiecką z budowania lotniskowców.
          3 lipca Beck udał się do Berlina z audiencją u Hitlera. Hitler
          zaczął od tego, że w historii Europy nazbyt często powtarzały się te
          same błędy Terytorium europejskie nie nadaje się już wielkich wojen
          mniej więcej co pięćdziesiąt lat przesuwa się pewne granice o kilka
          kilometrów. Hitler zakończył przemówienie wyrażając nadzieję, że
          jasno wykazał Beckowi, iż jego sposób ujmowania polityki, jaką
          będzie stosował wobec Polski nie jest wynikiem taktycznej
          koniunktury, lecz podstawowym założeniem, jakie sobie wyrobił, jeśli
          chodzi przyszłość Niemiec. 3 Października 1935 roku wojska włoskie
          wtargnęły z Erytrei do Etiopii. 7 Października Liga Narodów uznała
          Włochy za agresora zalecając następnie zastosowanie przeciw niemu
          sankcji gospodarczych. Polskiego Ministra Spraw Zagranicznych
          Etiopia nic nie obchodziła. Z Włochami zamierzał nie tylko
          utrzymywać, ale i rozwijać możliwie najlepsze stosunki widząc w
          Mussolinim dyktatora nieprzyjaznego Hitlerowi; uważał słusznie, że
          dobre stosunki z Niemcami, o które dbał teraz pilnie będą tym lepsze
          im więcej będzie mieć za sobą kontrpartnerów Hitlera. Beck
          utrzymywał oczywiście stronę Mussoliniego raczej chciał trzymać.
          Były poważne utrudnienia. Po sesji genewskiej, podczas której 6
          września omawiano całkiem bezpłodnie narastającą kolizję etiopską
          zwrócił się bardzo szczerze do Edena. Zdawał sobie sprawę, że jeżeli
          tym razem Liga nie spełni swego zadania nie będzie w przyszłości
          tarczą dla jego kraju. Tak się też stało-pisał Eden wypowiedź Becka.
          Na przyjęciu w ambasadzie włoskiej w dniu 2 października po wielkiej
          mowie Mussoliniego i w przeddzień rozpoczęcia inwazji ambasador
          włoski w Warszawie Bastianini gorąco dziękował Szembekowi za postawę
          rządu polskiego i oświadczył, że Włochy nigdy tego nie zapomną. Był
          Beck jednym z najruchliwszych i najbardziej podróżujących ministrów
          spraw zagranicznych swej epoki. Wyprawa do Helsinek po powrocie z
          Berlina uważał za jeden z elementów przeciwważących ZSRR i
          spodziewał się wzajemności w podobnej ocenie. Finowie tym razem
          okazali dużą oględność licząc wyraźnie na oparcie bardziej w ich
          pojęciu stabilne przede wszystkim skandynawskie i ewentualnie
          brytyjskie. Titulescu MSZ Rumunii dążył do ściślejszego traktatowego
          ułożenia stosunków ze ZSRR i w rozmowach nie tylko prywatnych dawał
          wyraz dużej abominacji do Becka. Pamiętał jak obszedł się Beck z
          Rumunami w okresie zawierania polsko-radzieckiego paktu o
          nieagresji. Król Karol jak powiadano był obezwładniony przez swe
          otoczenie ulegając wpływom posła radzieckiego. Poseł polski w
          Bukareszcie Mirosław Arciszewski z aprobatą swego szefa niemal
          otwarcie zwalczał Titulescu i utrzymywał ścisłe kontakty z różnymi
          ugrupowaniami opozycyjnymi. Jeden z ich głównych przedstawicieli
          szef partii młodych liberałów Gheorghe Brataniu w pierwszych dniach
          października przybył potajemnie do Warszawy. W Bukareszcie obawiano
          się najpoważniej sprzężenia polsko-niemiecko-węgierskiego, które
          mogło być dla Rumunii bardzo groźne ze względu na wciąż przypominane
          pretensje węgierskiego Siedmiogrodu i Brataniu zamierzał uzyskać
          wyraźne w tej sprawie polskie zaprzeczenie. Miało mu posłużyć do
          ostrego ataku na politykę Titulescu, który obierał kierunek w stronę
          Moskwy szermując groźbą zerwania przez Polskę sojuszu polsko-
          rumuńskiego
          • hasz0 _____żebyśmy takich dziś mieli choćiaż jak Beck... 31.07.09, 22:52

            www.sciaga.pl/tekst/66702-67-jozef_beck_biografia
            • hasz0 _________Gdyby oddał Gdańsk z Hutą Lenina i Wałęsą 31.07.09, 23:14
              nie musielibyśmy wzniecać tylu nieudanych powstań 1946 Nie i WiN
              1956 1968 1970 1976 1980-81 i 1989 czy przegranego w 1992
              i w 2007 ...
              portalwiedzy.onet.pl/25278,,,,podziemie_polityczne_i_zbrojne_w_polsce_w_latach_1944_1948,haslo.html
              • nutka.pl Re: _________Gdyby oddał Gdańsk z Hutą Lenina i W 01.08.09, 09:02
                ja bym jeszcze lekka reka dorzucila Nowa Hute,te ktora zatruwala
                Krakow.dodalabym tez jakies Psie Pola pod Gnieznem...a co tam-mnie
                nie zal ich
                • hasz0 stocznia Lenina byłaby niemiecka i oni by dopłacal 01.08.09, 20:36
                  ali nam teraz do znaszych statków.....a nie odwrotnie.

                  IQ=?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka