Dodaj do ulubionych

czy Polska istniała w 1939-45?

02.09.09, 11:54
to a propo twierdzeń Mannego w wątku Olega, że nie istniała.
Formalnie nie istniała, niemniej istniały instytucje, które zapewniały
ciągłość państwa. Był rząd w Londynie, była armia, co prawda tajna, ale była.
PP miała również sądownictwo, z tym, że nie było więziennictwa, więc wyrok
skazujący w praktyce oznaczał karę śmierci. Istniało również szkolnictwo
według programów nauczania II RP. Szkolnictwo tajne, ale wydające dyplomy
ukończenia szkoły.
W ogóle tajne szkolnictwo to nasz największy sukces w 2wś. Nauczyciele, którym
nikt nie płacił, skrzyknęli młodzież i kontynuowali szkołę polską. I to na
różnych poziomach, w tym i szkoły wyższe, czy seminaria duchowne, vide Jan
Paweł II.
Nauczyciele II RP wygrali tą wojnę mimo, że ryzykowali głową. W Warszawie się
nie udało, ale w innych miastach jak najbardziej. Organizując system
szkolnictwa odciągali młodzież od szaleńczych pomysłów rzucenia się z kijem na
uzbrojonych po zęby Niemców właśnie.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 12:05
      perla napisał:
      > Formalnie nie istniała, niemniej istniały instytucje, które zapewniały
      > ciągłość państwa.
      Czy formalnie nie istniała? To kwestia zastosowanego kryterium. Jeżeli za warunek istnienia państwa uznamy posiadanie terytorium, na którym to państwo sprawuje suwerenną władzę, to nie istniała. Jeżeli zastosujemy kryterium uznania międzynarodowego (przez inne państwa) to istniała.

      Inną sprawą jest odpowiedzialność za zdarzenia zaszłe na utraconym przez państwo terytorium. Tu odpowiedzialność spada na państwo, które efektywnie kontroluje dane terytorium. Istnienie "państwa podziemnego" niczego tu nie zmienia, bo ta namiastka państwa ani nie kontrolowała tego terytorium ani -tym bardziej- nie sprawowała na na nim suwerennej władzy.
      • perla Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 12:12
        istnieje jeszcze kryterium tzw. świadomości społecznej. A ta świadomość
        identyfikowała ich, że są w Polsce. Co prawda podbitej, ale jednak w Polsce
        właśnie.
        • oleg3 Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 12:24
          perla napisał:

          > istnieje jeszcze kryterium tzw. świadomości społecznej. A ta świadomość
          > identyfikowała ich, że są w Polsce. Co prawda podbitej, ale jednak w Polsce
          > właśnie.

          Skojarzyło mi się, niezupełnie na temat wątku. Idzie o często spotykany wpis w PRL-owskim dowodzie osobistym: urodzony (powiedzmy) Lwów (ZSRR). Wywoływało to oburzenie. Panie ja urodziłem się w Polsce.
          • pozarski Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 12:26
            Moj stary tak mial i w szwedzkim paszporcie szwedzioly to powtorzyly,choc sie
            stary bronil.wink
        • manny-jestem Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 14:36
          Polska swiadomosc narodowa istniela calkiem dobrze takze przez 123 lata
          rozbiorow. Czy uwazasz ze istniala wtedy Polska?
          • oleg3 Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 15:04
            manny-jestem napisał:

            > Polska swiadomosc narodowa istniela calkiem dobrze takze przez 123 lata
            > rozbiorow. Czy uwazasz ze istniala wtedy Polska?

            "Polska" to pojęcie nieprecyzyjne, wieloznaczne.
            Cytat
            Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy

            W tym kontekście wolałbym operować terminem "państwo polskie". I przez te 123 lata niewoli istniały w różnych okresach kadłubowe twory, które można zakwalifikować jako "państwo polskie". Ostatni taki twór Rzeczpospolita Krakowska został zlikwidowany w 1846.
      • rycho7 istnienie panstwa kurdyjskiego? 02.09.09, 12:23
        oleg3 napisał:

        > ta namiastka państwa ani nie kontrolowała tego terytorium ani -tym
        > bardziej- nie sprawowała na na nim suwerennej władzy.

        Wspopczesne pojecie panstwa nie pozwala na pokretna ekwilibrystyke.

        Gdyby pozwalalo to nastepcy chorwackiego wojewody-krola Tomislawa powinni scigac
        za zdrade Prawdziwych Polakow. On byl dowodca stepowego zwiazku plemiennego
        Sarmatow wladajacych nad Europa Srodkowa i Wschodnia. Nie interesowalo go
        nadmiernie terytorium ale suwerenna wladze faktycznie posiadal.

        Mamy wspolczesnie kazusy Kosowa, Abchzji i Osetii (Poludniowej i Polnocnej). Co
        zmienia istnienie w Gruzji podziemnego panstwa Osetynskiego? Ma wspaniale
        szkolnictwo w jezyku gruzinskim, jedynym przadziwym jezykiem Osetynczykow
        Poludniowych. Polnocni cus kompinuja.
        • oleg3 Re: istnienie panstwa kurdyjskiego? 02.09.09, 12:26
          Cześć Rycho.

          Na pewno ze mną polemizujesz?
          • rycho7 Re: istnienie panstwa kurdyjskiego? 02.09.09, 13:14
            oleg3 napisał:

            > Na pewno ze mną polemizujesz?

            Bez watpienia nie bede przeciez polemizowal z Pierdla przed wieprzami (nami?).

            Ostatnio (po raz kolejny) zastanawialem sie nad "definicja" jezyka. Najbardziej
            mi sie podoba taka, ktora mowi, ze jezyk moze byc jedynie wtedy gdy jest armia,
            ktora broni tego jezyka. W Osetii taka armia sie pojawila. Na Zaolziu sprawe
            zalatwila policja, z obu stron rzeki inna lecz nigdzie nie slaska.

            Jezyk bawarski zniknal wraz z bawarska armia.
            • oleg3 Re: istnienie panstwa kurdyjskiego? 02.09.09, 13:21
              rycho7 napisał:

              > Jezyk bawarski zniknal wraz z bawarska armia.
              Ale łacina przetrwała po upadku Romy coś koło tysiąca lat. smile
              • rycho7 Re: istnienie panstwa kurdyjskiego? 02.09.09, 13:46
                oleg3 napisał:

                > Ale łacina przetrwała po upadku Romy coś koło tysiąca lat. smile

                Ja z pewnym dystansem pokazuje definicje, ktora jest najmniejszym zlem. Poniewaz
                kazda definicja jest zla.

                Powstanie panstw zwiazane bylo z ustanowieniem wlasnosci terytorium. Z kolei
                feudalne przywiazanie ludzi do ziemi spowodowalo zmniejszenie migracji. Ludzie
                maja tendencje do roznicowania sie. Migracje sluzyly ujednolicaniu. Panstwa
                STWORZYLY wiec narody i jezyki. Obywatele Polski sa Polakami, mowia po polsku i
                sa katolikami. Chocby byli Lemkami (potomkami koczowniczych Wolochow), mowiacymi
                w jezyku lemkowskim i wyznajacymi prawoslawie. Gorale (potomkowie koczowniczych
                Wolochow) mowia z kolei jakos dziwnie po polsku i sa katolikami, w odroznieniu
                od mieszkancow regionu Valazsko (hanacki?) sila odwodzonych od protestanctwa.

                Pewna prowokacja bylo przywolanie jezyka osetynskiego, ostatniego wspolczesnie w
                Europie jezyka z grupy sarmackich. Sa to jezyki z czasow stepowych zwiazkow
                plemiennych, wiec przedpanstwowych. W tamtych czasach ludzie bez wiekszych
                problemow zmieniali jezyki i mieszali je. Jezyki slowianskie zawieraja w polowie
                slownictwo iranskie, czyli przywiezione do nas z Afganistanu przez Sarmatow.
                Sarmaci prawdopodobnie szybko sie slowianizowali bo Slowianie szybko przeimowli
                od Sarmatow ich slownictwo. Kto kogo? Kozak Tatarzyna?

                Problemem jest to, ze jezyki nie przepadaja bezpowrotnie. Ewoluluja lub sa
                asymilowane. Wspolczesny rymunski jest jezykiem Wolochow, ktorzy 1500 lat temu
                oddzielali Slowian od Italczykow. Stad nasza nazwa Wlochow na Italczykow. Wlosi
                pasterze alpejscy zostali wyparci w Karpaty i miejscowo zasymilowani.

                Z tego, ze jakis etnos ma swoja organizacje i nawet sily zbrojne nie wynika
                jeszcze istnienie jego panstwa. Panstwo na emigracji lub podziemne to falszywki
                sluzb specjalnych. Rownie dobrze Hewra kasiarzy ma panstwo od Lizbony do
                Wladywostoku.

                Powstanie Warszawskie bylo proba stworzenia panstwa metoda spalonej ziemi. Ze
                skutkiem wiadomym. Winne une.
                • oleg3 Re: istnienie panstwa kurdyjskiego? 02.09.09, 14:01
                  rycho7 napisał:

                  > Panstwa STWORZYLY wiec narody i jezyki
                  Zgadzam się.

                  > Panstwo na emigracji lub podziemne to falszywki
                  > sluzb specjalnych.

                  Może łagodniej: fikcja prawna. Przejściowo możliwa, w dłuższej perspektywie
                  zmienia się w operetkę.
      • jaceq Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 23:14
        oleg3 napisał:

        > za warunek istnienia państwa uznamy posiadanie terytorium

        Tu znowu kwestia definicji. Jeżeli np. ukradną nim rower, którego potem użyją do
        np. obrobienia kantoru, to w świetle prawa nigdy nie przestałem być posiadaczem
        tego roweru, natomiast "oni" przez jakiś czas byli (bezprawnie) jego
        tymczasowymi użytkownikami. Dlatego też wymieniony rower, jako narzędzie
        przestępstwa, nie zostanie zarekwirowany, tylko po postępowaniu dowodowym,
        zwrócony prawowitemu użytkownikowi, czyli mnie. Kradzież czegoś nie oznacza
        przejęcia "w posiadanie" tegoż, tylko co najwyżej "w użytkowanie".
        • jaceq ukradną nim rower 02.09.09, 23:16
          ukradną mi rower, w/być.
    • bywszy1 Re: czy Polska istniała w 1939-45?+ 02.09.09, 13:20

      Najwazniejsza instytucje wymienic zapomniales:policje!
      • janusz2_ Re: czy Polska istniała w 1939-45?+ 02.09.09, 13:24
        bywszy1 napisał:

        >
        > Najwazniejsza instytucje wymienic zapomniales:policje!

        Masz na myśli policję w gettcie?
      • perla masz rację 02.09.09, 13:26
        bohaterska polska policja granatowa również wskazywała na kontynuację państwa
        polskiego.
        No i jeszcze strażacy ogniowi właśnie.
      • cyniol Re: czy Polska istniała w 1939-45?+ 02.09.09, 13:27
        bywszy1 napisał:

        >
        > Najwazniejsza instytucje wymienic zapomniales:policje!

        Faktycznie zaomnial o Judenordnungdienst,(dosłownie żydowska służba porządkowa
        lub policja żydowska, tzw. OD-mani) to w okresie II wojny światowej podległe
        częściowo Judenratom kolaborujące z nazistowskimi Niemcami żydowskie jednostki
        policyjne wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych.
        Wykorzystywano je do rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz w
        akcjach deportacyjnych.
        pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst
        • perla różnica między policją żydowską a granatową 02.09.09, 13:32
          polega głównie na tym, że większość granatowych pracowała dla PP.
          Oczywiście byli i kolaboranci i zdrajcy.
          Natomiast nic nie wiadomo jest aby policja żydowska pracowała dla PP właśnie.
          • bywszy1 Re: różnica między policją żydowską a granatową+ 02.09.09, 15:12
            oczywiscie,ze byla roznica.
            Granatowa w dupe dawala Polakom,a szczegolnie tym zydowskim.
            Gettowa Prawdziwkow sie nie czepiala.


            a jezeli granatowa dla PP pracowala,to tym bardziej powinniscie mnie
            podziekowac.
            Bo o niej wspomnialem,a ty o niej zapomniales.
            Bochaterow nalezy czcic.
            A moglbys jakas linka rzucic na temat jej postawy patryotycznej?
            • perla Re: różnica między policją żydowską a granatową+ 02.09.09, 15:21
              bywszy1 napisał:

              > A moglbys jakas linka rzucic na temat jej postawy patryotycznej?

              "Według różnych źródeł 25-30% policjantów było członkami lub współpracownikami
              podziemia, głównie Armii Krajowej. Pośrednio potwierdzają to raporty oficerów
              niemieckiej Ordnungspolizei. O tym, jak ograniczone było zaufanie władz
              okupacyjnych do Policji Polskiej świadczy fakt, że żaden z trzech stopni alarmu
              przewidzianych przez okupanta na wypadek powstania w Warszawie nie przewidywał
              użycia PP. Przeciwnie, w trzecim stopniu alarmu Niemcy zakładali aresztowanie i
              rozbrojenie całej PP, a nawet jej fizyczną likwidację.
              Od wiosny 1940 roku zaczęto tworzyć w PP konspiracyjne struktury. Utworzono
              tajny sztab oraz kaptowano do współpracy funkcjonariuszy wszystkich szczebli.
              Tworzono całe "struktury poziome" - w każdym większym komisariacie istniała
              tajna organizacja, a w mniejszych i w prowincjonalnych posterunkach starano się
              mieć "zaufanych" podoficerów i oficerów."


              • pozarski Re: różnica między policją żydowską a granatową+ 02.09.09, 19:33
                Bzdura,pierdla. Max 6%. Wszystko juz dawno obliczone,dodane i odjete. Nie musisz
                sie wysilac.wink))
    • perla Rzeczpospolita Józefowska 02.09.09, 14:00
      ten termin dotyczy wydarzeń z 43 na Zamojszczyźnie. Wydarzeń chyba nigdzie nie
      notowanych w okupowanej Polsce.
      Przyszli partyzanci i wyrzucili Niemców i założyli państwo polskie z jego władzą
      i strukturami. A miasteczko Józefów nazwali "Rzeczpospolitą Józefowską". Trwało
      to kilka tygodni bo potem Niemcy znów przyszli i wyrzucili partyzantów, ale
      faktem jest, że było to polskie państwo przez te kilka tygodni właśnie.
    • bywszy1 Re: czy Polska istniała w 1939-45?+ 02.09.09, 15:01

      dlaczego wspominacie o policji gettowej?
      czyzby ona byla na zoldzie panstwa polskiego?
      Jezeli tak,to czuje sie dumny.
      • bywszy1 Re: czy Polska istniała w 1939-45?+ 02.09.09, 15:13
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,99741366,99750998,Re_roznica_miedzy_policja_zydowska_a_granatowa_.html
      • cyniol Re: czy Polska istniała w 1939-45?+ 02.09.09, 15:27
        bywszy1 napisał:

        >
        > dlaczego wspominacie o policji gettowej?
        > czyzby ona byla na zoldzie panstwa polskiego?
        > Jezeli tak,to czuje sie dumny.
        >
        Powod dumy zydowskiej, skrzetnie ukrywanysmile

        Nikt dotąd prawie nie wspomniał o takim " zdawałoby się " niewiarygodnym fakcie,
        że działała wewnątrz getta dość duża grupa żydowskich szmalcowników.

        Czyhali oni na Polaków nielegalnie przedostających się z pomocą do getta, aby
        wymusić od nich okup. Tymi szmalcownikami byli głównie żydowscy szmuglerzy,
        wśród których dominowali tragarze, oraz " działający z nimi w zmowie " niektórzy
        żydowscy policjanci.

        Obstawiali oni gmachy Sądów, mury i różne przejścia do getta. Zdarzały się
        wypadki wydawania tych Polaków Niemcom, gdy nie mieli się oni czym wykupić. Np.
        Jan Nowakowski szmuglujący do getta na polecenie ojca prasę PPR (Polskiej Partii
        Robotniczej), żywność, czasem amunicję, został złapany przez policje żydowską i
        wydany Niemcom. Było to na początku kwietnia 1943 roku. Żandarm Niemiecki
        widząc, że jest to 14 letnie dziecko ulitował się, skrzyczał go i kopniakiem
        wyrzucił za bramę. Prawie nic nie wiadomo do dziś o "Żagwi", za wyjątkiem tego,
        że istniała i że kilku zdrajców zastrzelono.

        Na tych kartach autor ograniczy się jedynie do opisu walki z "Żagwią" i z
        kolaborantami, prowadzonej przez ŻZW przy udziale oficerów OW-KB. Szczegóły tych
        wydarzeń są dotychczas nieznane zupełnie (jest hasło w wielkiej encyklopedii).

        Kolaboracja i zdrada wśród Żydów, przybrała większe rozmiary z chwilą zamknięcia
        getta i powołania do życia żydowskiej policji porządkowej. Na o wiele wyższym
        szczeblu zdrady własnego narodu, stali żydowscy agenci gestapo, jedna ich
        siedziba znajdowała się przy Leszno 14, gdzie szefami byli Kohn i Heller
        (zausznicy Karla Brandta) a druga przy Leszno 13. Tą drugą placówką dowodził
        Gancweich i kpt. Dawid Sternfeld. Leszno 14 zakamuflowane było jako
        przedsiębiorstwo przemysłowe m.in. ich były tramwaje konne zwane konhellerkami,
        zaś Leszno 13 jako placówka policji przemysłowej występującej pod różnymi
        nazwami np. Urząd do Walki z Lichwą i Spekulacją, albo Urząd Kontroli Miar i
        Wag, Oddział Rzemiosła i Handlu, Biuro Kontroli Plakatów, Oddział Pracy
        Przymusowej a nawet Pogotowie Ratunkowe i inne. Według naszej obserwacji,
        specjalnie ożywioną, szeroką i szkodliwa działalność prowadziła ta ostatnia,
        zwana popularnie "trzynastką". Spośród specjalnie dobranego elementu z
        "trzynastki", i osobistych agentów Brandta, powstała w końcu 1940 roku
        organizacja "Żagiew".

        Organizacja ta dostała zadanie penetrowania wszystkich przejawów życia w getcie,
        z agendami gminy włącznie. Miała obserwować szczególnie akcję zorganizowanego
        szmuglu, by w ten sposób rozpoznać źródła polskiej pomocy dla getta i tą drogą
        dojść do organizacji konspiracyjnych, wspierających getto. Autor był bodajże
        pierwszym, który zwrócił uwagę na działalność Sternfelda i "Żagwi". (...)

        jedwabne.blox.pl/2006/11/Tadeusz-Bednarczyk-Policja-zydowska-i-Zarzad.html



        • bywszy1 Re:cyniole+ 02.09.09, 18:01
          sadzac po dlugosci twej wypowiedzi,ktorej tekst wyglada na przez
          ciebie ukradzioby,znowuz nie miales czasu na zarobienie dla zupki
          twych zglodniawych umorusanych dzieciakow.

          Dzieki tobie i tobie podobnych,jestesmy dobrze uswiadomieni co do
          bezecenstw zydowskiej policji wszelkiej masci.
          Wiec niema co sie na tym dalej rozwodzic-sprawa jest jasna i nie
          wymaga dalszych wyjasnien.Wklad twoj w tej materii jest bezcenny i
          nie wymaga dalszych wyjasnien.Mysle,ze jest wyczerpujacy!
          Chyba,ze sam uwazasz,ze sie wyjasniasz w bardzo mglisty sposob.

          Moj skromny wklad w tym poscie?
          Pozwolilem sobie wspomniec o bochtardkim policyjnym ramieniu PP.
          Jak wiedomo,panstwo bez policji nie istnieje.
          Jak zdazylismy zauwazyc,na terenie PPistnialy dwie policj:
          Getowa i Granatowa!
          Czy obydwie prezentowaly PP?
          Czy Getowa?
          Czy Granatowa?
          Oto jest pytanie.
          Czy Getowa wraz z zydowskimi szmalcownikami sluzyla PP?
          Czy Granatowa wraz z patryotycznymi szmalcownikami niezydowskiego
          pochodzenia sluzyla PP?
          Z watku tego wynika,ze pierwszenstwo w tym przypadku nalezy oddac
          tej kolorowej.
          Wiec,nastalo nieporozumienie,ze policja ta nie zostala wyliczona jako
          organ PP.
    • vicky17 Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 15:29
      bardzo trudne i kontrowersyjne to twoje pytanie jest.
      spytaj kazdego polaka,ktory wojne przezyl czy to byla POLSKA wlasnie.
      1.czy na terenie POLSKI byl i dzialal legalnie wybrany rzad
      2.czy dzialo prawo
      3.czy obywatele byli wolni i mieli prawo do egzystencji w swoim panstwie
      4.czy dzialaly wszystkie struktury panstwa umozliwiajace zycie w nim
      etc,etc.

      nie bardzo rozumiem dlaczego ktos uwaza wojne za cos normalnego,na tyle
      normalnego,ze nie widzi iz z chwila jej wybuchu panstwo podbite znika,co nie
      oznacza ,ze ludzie znikaja razem z nim.
      w stanie wojennym wrog narzuca brutanie SWOJE prawo,co czyni niestety podbite
      panstwo zalezne od niego a nie wolne.
      kazdy kto uzurpuje sobie prawo do tego by jeszcze krytykowac podbitych,ze czegos
      nie zrobili drugim jest sam chory mentalnie,podobnie do tych,ktorzy wojny
      zaczynaja i wojnami sie rozkoszuja.
    • d_nutki Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 18:19
      Perla,ty sie pytasz? przeciez sam od razu odpowiadasz,ze istnialo
      Podziemne Panstwo Polskie,ktore mialo swoj rzad,armie i
      szkolnictwo,nadawalo rangi wojskowe i odznaczenia i mialo swoj
      wywiad oraz lokaty bankowe by wyplacac pensje swoim urzednikom.
      wszystko co potrzeba posiadalo.moze wspolczesnie ukryte w podziemiu
      Panstwo Palestynskie wzorowalo sie na Podziemnym Panstwie Polskim?
      tylko te metody...chyba inne,chyba...
    • qwardian Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 20:41
      Pookupacyjne władze przyjęły koncepcję kontynuacji państwa i jej
      decyzje świadczą o pewnej ciągłości z Generalna Gubernią. Odpowiedź
      więc nie jest jednoznaczna. Być może w takiej sytuacji wywodzi się
      wniosek, że na jakimkolwiek terytorium, lepsze jest prawo niż jego
      brak....
    • awuk Re: czy Polska istniała w 1939-45? 02.09.09, 23:02
      Wg mnie tak, chociaz jej terytorium bylo okupowane. Podobnie
      przecież było w innych europejskich państwach. Nie słyszałem żeby
      ktoś kwestionował istnienie Francji, Belgii, Danii itp. Istniały
      również przedstawicielstwa dyplomatyczne na terytoriach których
      suwerenną władzę posiadał polski rząd na uchodźctwie. Nawet
      terytorium okretu to terytorium państawa właściciela.
      P.S. A armia była nie tylko tajna, była i legalna tylko że na
      terytorium innych państw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka