perla
02.09.09, 11:54
to a propo twierdzeń Mannego w wątku Olega, że nie istniała.
Formalnie nie istniała, niemniej istniały instytucje, które zapewniały
ciągłość państwa. Był rząd w Londynie, była armia, co prawda tajna, ale była.
PP miała również sądownictwo, z tym, że nie było więziennictwa, więc wyrok
skazujący w praktyce oznaczał karę śmierci. Istniało również szkolnictwo
według programów nauczania II RP. Szkolnictwo tajne, ale wydające dyplomy
ukończenia szkoły.
W ogóle tajne szkolnictwo to nasz największy sukces w 2wś. Nauczyciele, którym
nikt nie płacił, skrzyknęli młodzież i kontynuowali szkołę polską. I to na
różnych poziomach, w tym i szkoły wyższe, czy seminaria duchowne, vide Jan
Paweł II.
Nauczyciele II RP wygrali tą wojnę mimo, że ryzykowali głową. W Warszawie się
nie udało, ale w innych miastach jak najbardziej. Organizując system
szkolnictwa odciągali młodzież od szaleńczych pomysłów rzucenia się z kijem na
uzbrojonych po zęby Niemców właśnie.