Dodaj do ulubionych

Powróżę

25.02.09, 01:57
Witajcie!

Od kilku lat wróżę z kart Tarota i LeNormand.
Podkreślam że nie jestem komercyjną wróżką, wróżę dlatego ponieważ lubię to robić i chcę pomagać.
Opłata symboliczna 5 złotych jest tylko żeby uniknąć osób niepoważnych, przez które mogę nie mieć czasu dla innych.
Nie jest to wielka rzecz, ale wydaje mi się że sama konieczność wpłaty odstraszy idących po najmniejszej linii oporu...

kontakt: berkanna@gazeta.pl
Moja ministrona: www.berkanna.eu.interia.pl
Obserwuj wątek
    • dociekliwa20 Re: Powróżę 25.02.09, 18:22
      Witam! Zdumiewa Pani wielkoduszność! W czasach, gdy dla wielu, każda
      chwila to pieniądz a proza życia jest dość bezwzględna, poświęca
      Pani swój czas za "symboliczną opłatą" (przekazem opiewającym na
      tak "drobną" kwotę). Jaka szkoda, że nie podaje Pani bardziej
      precyzyjnych namiarów, jak np. nr telefonu... Rozumiem, że
      wystawienie fakturki za wykonaną usługę, nie jest najmniejszym
      kłopotem? Chyba, że działa Pani w ramach stowarzyszenia lub
      fundacji, zarejestrowanej w Krajowym Rejestrze Sądowym - i wówczas
      ta "skromna opłata" zasila, skrupulatnie rozliczane konto darowizn?
      Nie sądzę bowiem, żeby ktoś o tak pojemnym sercu, nie dbał o interes
      i dobro fiscusa... W oczekiwaniu na post z bliższymi namiarami -
      pozdrawiam. D.
      • berkanna Re: Powróżę 25.02.09, 20:46
        Czy sądzi pani że wróżąc za grosze prowadzę działalność gospodarczą i daję faktury? Gdyby tak było niestety opłaty sięgałyby stu złotych i więcej.
        Wróżę bo lubię, nie traktuję wróżenia jako sposób zarabiania. Gdybym chciała zarabiać opłata byłaby dużo wyższa.
        Nie wiem czy wie pani o istnieniu progów podatkowych. Z pięcioma złotymi za wróżbę jako osoba fizyczna rocznie nie przekraczam dolnej granicy 3091 zł i jestem zwolniona z podatku.


        Jedni chętni płacą inni nie, zdecydowałam się prosić o dobrowolną opłatę 5 złotych aby odsiać natrętów, którzy chcą powróżyc dla zabicia nudy. Z tych samych przyczyn nie podaję nigdzie numeru telefonu. Dwa maile i gadu gadu wystarczą jeśli komuś zależy.
        Pozdrawiam
        Anna Berk
        • dociekliwa20 Re: Powróżę 25.02.09, 23:37
          Witam ponownie. Pyta mnie Pani "czy sądzę,że wróżąc za grosze,
          prowadzi Pani działalność gospodarczą i daje faktury"... Otóż sądze,
          że ogłaszając się jako Ktoś, kto gotów jest świadczyć konkretną
          usługę, za ustaloną opłatą, czyni to Pani, mając świadomość
          wszelkich następstw płynących z tego faktu. Jednym z nich jest
          możliwość i gotowość - nie "obdarowania" a wystawienia na życzenie
          klienta rachunku bądź faktury. Stanowi to przecież pewnego rodzaju
          rękojmie, gwarancje rzetelności i uczciwości. Nie, "nie sądzę", ale
          jestem głęboko przekonana o tym - zresztą zgodnie z literą prawa, iż
          od każdej zarobionej zarobionej złotówki, należy opłacić podatek.
          Droga Pani, zapewniam, iż donośniej niż może się Pani
          spodziewać "słyszałam o istnieniu progów podatkowych"... z
          przykrością jednak stwierdzam, że ich istota daleka jest od
          przyjętej i zaprezentowanej przez Panią w ostatnim poście
          interpretacji. Kwota 3091 zł., to kwota DOCHODU, od której podatek
          wynosi 'zero'- inaczej mówiąc nie zachodzi, ale co jest elementarne,
          kwota ta W SKALI CAŁEGO ROKU PODATKOWEGO, dotyczy WSZYSTKICH
          (skumulowanych) uzysknych przez nas dochodów. Życzyłabym Pani, aby
          mogła należeć do tych szczęśliwców, którzy to robią, czynią
          wyłącznie dlatego, że lubią i mają komfort robienia tego "za nic". W
          przypadku posiadania innych dochodów, ową "symboliczną opłatę",
          która, co dodam w tym miejscu zupełnie marginalnie, pomnożona przez
          odpowiednią ilość "natrętów", może uczynić sumę niebagatelną, należy
          połączyć z innymi dochodami...
          Sama ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, nie zwalnia
          natomiast nikogo, kto podejmuje działania wskazujące na wykonywanie
          czynności zarobkowych (już nawet sam zamiar takich działań), od
          dopełnienia wszelkich formalności, zgłoszeń, BEZ WZGLĘDU NA REZULTAT-
          uzyskanie dochodu. To sprawa ważka - o tym w końcu rozmawiamy,
          jednakże wtórna wobec podatku, wszak o samym już podatku mówimy od
          momentu pojawienia się dochodu, zgodnie z powyżej przytoczonymi
          regulami. To tyle a'propos tego "co sądzę"... Byłabym wdzięczna,
          gdyby zechciała Pani jednoznacznie określić, uściślić ,
          czy "konieczność wpłaty", "drobna opłata" (o których mowa w
          pierwszym poście), jest dla Pani tożsamym z "dobrowolną opłatą". Dla
          mnie to się wyklucza, ale chyba się pogubiłam... robi Pani to co
          lubi, tylko tu pozwolę sobie na drobną refleksję... Hm, jak wiedzieć
          zwracając się do Pani, kiedy zasłużyć można automatycznie na
          miano "natręta idącego po najmniejszej linii oporu", a kiedy liczyć
          można na to, co Pani zgodnie z deklaracją lubi najbardziej -
          powróżenie z uwagą i włożonym w to sercem ?
          Kończąc dodam, że przemawia przeze mnie wyłącznie szeroko pojęta
          odpowiedzialność i troska, bowiem samo nie podawanie dokładnych
          namiarów, posługiwanie się nickiem, czy mailem naprawde nie sprawia,
          że pozostajemy anonimowi. Pozdrawiam. D.
          • berkanna Re: Powróżę 26.02.09, 00:58
            Proszę pani, znam swoje prawo. Dość w tym temacie, Pani nie jest upoważniona
            zaglądać mi do portfela, nie jest Pani sprawą jakie są moje dochody, nie będe
            też Pani tłumaczyła z czego i jak żyję.
            Nie wystawiam faktur- nie podoba się, więc prosze iść do kogoś kto to zrobi, ale
            prosze się nie oszukiwać że rachunek jest gwarancją rzetelności i serca
            włożonego w odpowiedź.

            Pani nie chodzi o moją pomoc za darmo czy za pieniądze, z fakturą czy bez. Pani
            pisze ze złosci i niskich pobudek. Atakując mnie wyładowuje Pani swoją
            frustrację więc prosze nie mydlić nikomu oczu "szeroko pojętą uczciwością i
            troską". Gdyby była w Pani jakakolwiek uczciwość i troska pomyślałaby Pani "o,
            dobrze ze są jeszcze niekomercyjne wrózki, miło że ktoś chce robic coś dobrego
            za pół darmo".

            Pozdrawiam
            Anna Berk
            • dociekliwa20 Re: Powróżę 27.02.09, 22:55
              Witam. "Uderz w stół a nożyce się odezwą"... Zastanawia mnie, co
              Panią tak ubodło? Prawda w oczy? Utwierdzam się w przekonaniu, że
              jednak moja troska z powodów wielu (rozwinę tę kwestię poniżej),
              jest całkowicie uzasadniona. Czytając Pani słowa, staje się
              oczywistym, że nie zna Pani ani swoich praw (o OBOWIĄZKACH nie
              wspominając), ani prawa podatkowego w elemwntarnym choćby zakresie.
              Zapewniam, że wdając się z Panią w tę polemikę, dobrze wiem do czego
              jestem upoważniona...I nie jest to kwestią zaglądania do portwela,
              czy też oczekiwania oświadczeń co do tego "jak Pani żyje", bo to nie
              obchodzi mnie w ogóle. Z całym szacunkiem, ale sama Pani sobie
              przeczy, motając sie w tłumaczeniach - w kolejnych postach. Zarzuca
              mi Pani złość... Owszem złości mnie i jestem bezkoimpromisowa wobec
              każdej nielegalnej formy działalności. Z nas obu to nie ja jestem
              sfrustrowana. Frustracją nazywa Pani troskę o poszanowanie i
              respektowanie prawa oraz o powszechne płacenie podatków?? Nie ja
              też "mydlę ludziom oczy", szukając chętnych do nabicia w butelkę za
              symboliczną opłatą - za jedyne 5 złotych! Rozumiem, że to w tym
              miejscu mamy do czynienia z przejawem wysokich pobudek jakie Panią
              powodują? Uznaje Pani za "atak" moją wypowiedź, ale nazywając rzeczy
              po imieniu w iostocie, to Pani próbuje atakować moją osobę i
              wyładowuje agresję pod moim adresem - przypomnę: "nie podoba sie,
              więc proszę iśc do kogoś...". Atak bezbolesny, bo BARDZO "się nie
              podoba"! Tylko przed czym tak zajadle próbuje się Pani bronić, skoro
              wszystko jest w najlepszym porządku? Używa Pani w odniesieniu do
              mojej osoby sformulowania "gdyby była w Pani jakakolwiek
              uczciwość"... Droga Pani a co to jest "jakakolwiek uczciwość"?
              Uczciwość, to uczciwość, tak jak np. "darmo" to "darmo" a nie
              jakieś "pół darmo". W tym miejscu pozwolę sobie uczynić pewną
              dygresję. Otóż , jeśli już usiłuje mnie Pani cytowac, prosze to
              robić dokładnie i rzetelnie a nie lepić moich słów w wygodny dla
              siebie, niezgodny z użytymi przeze mnie sformulowaniami konglomerat.
              Nie pisałam o "szeroko pojętej uczciwości i trosce". Ucziwość - o
              czym mowa powyżej - to uczciwość. Mówiąc o "szeroko pojętej trosce"
              miałam na myśli wszystkich potęcjalnyh chętnych do naciągnięcia,
              innych uczciwie płacących podatki od każdego uzyskanego grosza -
              choćby ubogich rencistów, wreszcie Panią samą, wobec kompletnej
              ignorancji i braku poszanowania obowiązujących zgodnie z literą
              prawa reguł, a także nasze państwo, które nigdy nie będzie krajem
              dostatnim, jeśli istniało będzie przyzwolenie na istnienie szarej
              strefy. Zastanawiam się, czy Pani naprawdę nie rozumioe moich
              intencji, czy tylko udaje... Rzeczą oczywistą jest, że sam rachunek
              czy faktura nie jest gwarantem rzetelności. Jednakże możliwośc jej
              wystawienia, na życzenie klienta jest gwarancja legalności.
              Istotnie "nie chodzi mi o żadną pomoc z fakturą , czy bez". Wszelkim
              lewiznom, mówię stanowczo NIE!! Nie jestem hipokrytką, więc nie
              usłyszy Pani ode mnie "o dobrze,że są jeszcze niekomercyjne wróżki,
              miło, że ktoś chce robić coś dobrego za pół darmo". Nie znajduję w
              tym niczego dobrego. Nie wyrzucę choćby połowy złotółwki, na to co
              nielegalne. Inna rzecz, ze nie chciałabym zyskać miana natręta
              ponosząc "skromną opłatę - wynoszącą jedyne 5 złotych". Nie mam nic
              przeciw samemu wróżeniu, o ile osoba, która to robi zna się na
              rzeczy i czyni to l e g a l n i e. Wolałabym zapłacić i 100 złotych
              komuś, kto zarobkuje szanujac prawo, niż złotówkę komuś, kto pod
              maską pseudocharytatywności skrywa "darmową, bezinteresowną pomoc".
              Więcej jest w tym komercji, niż sama Pani widzi a taka interpretacja
              świadczy wyłącznie o podwójnej moralności. Tylko złotówka pomnożona
              przez setki, może tysiące- uczyni krocie. Zgodzę się z Panią
              wreszcie - "dość w tym temacie"! A na pewno w tym miejscu...
              Bezprzedmiotowa staje się ta dyskusja, w obliczu tego, iż w swoich
              kolejnych postach nie odnosi sie Pani do żadnej merytorycznej
              podnoszonej przeze mnie kwestii. Co więcej zdaje się Pani, nie
              zdawać sobie sprawy z oczywistych moich intencji, a co bardziej
              prawdopodobne "idzie w zaparte". Szkoda czasu na najgrzeczniejszą
              nawet w formie "pyskówkę". Na nic czcze wywody. Znam prawo i
              wynikające teraz z niego moje powinności... Powodzenia. D.
              • ifyso Re: Powróżę 06.03.09, 14:34
                portwel - pisze się portfel
                potęcjalny - pisze sie potencjalny...
                Proponuję dociekliwej atakującej pouczyc sie ortografii...

                Berkanno - nie warto sie przejmować atakami...psy szczekają a
                karawana jedzie dalej...niech więc sobie ujadają a Ty rób swoje.
                • dociekliwa20 Re: Powróżę 06.03.09, 22:56
                  Witam - istotnie w moją "wypowiedź" w pośpiechu wkradł się błąd.
                  Jeśli, jednak ktoś zaleca mi "poduczenie się", proponuje aby sam
                  najpierw przeszedł gruntowne szkolenie w pokrewnym temacie. Otóż
                  nie "pisze się" a "jest napisane" lub "winno być napisane"... nic
                  samo się nie pisze.
                  Przejmować się jest jednak czym. I to nie tylko tym, iż ... nie
                  brakuje jak widzę zwolenników "moralności kota podwórkowego". Słowem
                  wzystkie chwyty dozwolone? Oj, nie!
                  Pozdrawiam - D.
                  • ifyso Re: Powróżę 07.03.09, 08:43
                    a czy Twoje ukochane państwo/rząd i tworzone przez niego prawo sa
                    wobec obywateli w porządku? Na co sa nasze podatki przeznaczane? Jak
                    wykorzystywane? Jest wiele, wiele przykłądów na to, że nasze
                    pieniądze są marnotrawione, na wojne w Afganistanie także... Warto z
                    drugiej strony spojrzeć na ten temat.
                    To niedoskonali ludzie tworzą prawo. W ustawach aż sie roi od
                    niedopowiedzień, logicznych błędów w rozumowaniu...

                    Wystarczy iśc do państwowej placówki zdrowia, szpitala...czekać
                    kilka miesiący do lekarza specjalisty...

                    Ja się wściekam, gdy muszę zapłącić podatek. Wściekam się i płacę,
                    te moje pieniądze, cięzko zarobione ida w wielkiej części na
                    zmarnowanie...i na wojnę...nie oszukujmy się, to my społeczeństwo
                    utrzymujemy jednoski polskie w Afganistanie. I nikt nas o zgode nie
                    pyta...a ja nie chce sponsorować wojny...
                    Każda moneta ma zatem dwie strony.
                    Zmieniając temat - mam tak samo jak Berkana prawo wróżyć,wypowiadać
                    się...a oceny innych - a kimże są, by oceniac drugiego
                    człowieka..nie traćmy na to energii.
                    Wybacz za atak "ortograficzny", pracuję nad swoją złośliwością i
                    ciętym językiem, nie zawsze wyhamuję...;-). Atak rodzi atak, a tak
                    nie powinno być. Pozdrawiam
    • anula52 Re: Powróżę 06.07.10, 08:00
      Anno czy jeszcze wróżysz przez maila? próbowałam do Ciebie napisać ale oba
      adresy są niedostępne :(
    • ludmisia234 Re: Powróżę 01.06.14, 16:02
      ostatnio wróżyła mi sara i jestem zadowolona, dużo się sprawdziło , ponadto także wiele wskazówek na przyszłość od niej otrzymałam, podaję Ci do niej kontakt : kobietamag@interia.pl
    • slodziuniazycia Re: Powróżę 14.11.14, 12:58
      mogę polecic wam sprawdzona przeze mnie już mnie wróżkę sarę, wszystko mi się sprawdza się,a takze potrafi pomóc w ciężkich chwilach, zostawia, wam adres email do niej :kobietamag@interia.pl ;)
    • majkiwhite Re: Powróżę 03.11.22, 21:04
      To ciekawe
    • majkiwhite Re: Powróżę 03.11.22, 21:46
      Ile osób o to pyta
    • majkiwhite Re: Powróżę 04.11.22, 16:18
      jak sobie poradzić ?
    • kalinkarysdyg12 Re: Powróżę 20.03.23, 22:38
      Mnie pomogła Sara,bardzo konkretna,rzeczowa,bez zbędnych pytań szybko opisała sytuację faktycznie jaka jest dając później różne pomocne alternatywy, dzięki którym stanęłam w końcu na nogi,email do niej -kobietamag@interia.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka