Dodaj do ulubionych

do mango,tommis

15.02.06, 07:43
co u Was slychac. Wasze problemy (czytaj objawy) są najbliższe moim więc
dlatego Was wywołałam do odpowiedzi.:-)
Jak sie czujecie? psychicznie,fizycznie?

U mnie huśtwka nastrojów. Parę dni kiedy sie czuję rewelacyjnie bo sama umiem
sobie poradzić z myślami,nie boję się biegunki,nie panikuje. Jestem
wyluzowana i wtedy jestem święcie przekonana ze to juz koniec moich problemów.

Potem znów dół i panika od samego rana. Boję się jechać do pracy
autobusem,boję się siedziec w pracy.

Zauwazylam ze cały dzien wtedy jak sie tak boję chodzę i spinam
(podswiadomie) brzuch jakby to miało powstrzymać ewentualną biegunkę. Po
calym takim dniu jak jestem w domu to czuję wręcz ból miesni brzucha.

Poza tym jestem zmeczona psychicznie. Moje myslenie w czasie takich gorszych
dni obraca sie tylko wokół tego czy te burkniecie w brzuchu czy cos podobnego
to zwiastun biegunki.

Poza tym caly czas loperamid pod ręką.

Pod tylko 1 względem jest od 3 miesiecy lepiej. Przestalam tak jak wczesniej
na kazdy moj strach zapobiegawczo brac loperamid.
Powiedzialam sobie ze loperamid moge zazyc jak faktycznie bedzie biegunka a
nie zapobiegawczo.
Oczywiscie nigdzie sie nie ruszam bez loperamidu.Moj talizman :-(
Obserwuj wątek
    • hipix Re: do mango,tommis 15.02.06, 18:04
      cześć
      Widzisz nie jesteś sama, ja też tak reaguję jak ty tzn. jak coś się w brzuchu
      dzieje to czekam na biegunkę. Nerwy wtedy zaczynają robić swoje i kończy się to
      różnie. Czasami też łykam loperamid zapobiegawczo, ale jak dużo można go brać ?.
      Mam lepsze i gorsze dni, czasem jest super ( wystarczy 2-3 dni lepszego
      samopoczucia i człowiek zapomina jak to jest nieraz kiepsko, myśi się że może
      to już koniec dolegliwości ale zaraz go sprowadza na ziemię )a czasem jest dół
      że dna nie widać. U mnie ibs przebiega etapami, mam taki okres że codziennie
      rano międz 6-7 rano biegnę do wc w wiadomym celu ( jak się obudzę to odrazu
      przelewa mi się w brzuchu ). Następnie po jakimś czasie, ranne biegi do wc
      mijają a potrafi dopaść mnie po południu. Gdy minie i to ( tydzień dwa ) bierze
      mnie strach wieczorny tzn brzuch boli przed spaniem ( wtedy śpi mi się źle
      budzę się często mam nudności, poprostu męcze się aż do rana. Gdy wstane
      wszystko mija zaczynam zajmować się pracą, wciągają mnie obowiązki. Nie będę
      dodawał że są też różne pokarmy których nie mogę zjeść, bo sensacje
      gwarantowane. Na szczęście nie obawiam się wyjścia z domu, chociaż mam chyba
      marketo fobię bo zdaża się że tam mnie czasem ibs dopada, ale raczej
      sporadycznie.
      Kurcze mamy przerąbane, ludzie gdzie ten lek co go połknąć i mija !!!
      Znajomi mówią nic ci nie jest to tylko nerwy, wyluzuj i takie tam, a ja jestem
      luzak jak tylko mogę i co z tego ano g..no w dosłownym tego słowa znaczeniu.
      Dobra kończę, bo chyba wybiorę się do psychiatry jak i to nie da rady to kupię
      kałasza i jak ktoś mi powie że nic mi nie jest to ubiję he he ( tylko nie
      myślcie że jestem jakimś psychopatą, to żarty są ma się rozumieć )
      Pozdro i nie dawaj się sama sobie.
    • tomiis do mango,tommis 15.02.06, 19:42
      Witaj. U mnie praktycznie bez zmian :( Po ostatniej wizycie u lekarza i
      badaniach nastąpiła niewielka poprawa a raczej zmiana: prędzej miałem dziennie
      od kilku do kilkunastu wizyt w wc a teraz odkąd biore loperamid 2x dziennie jest
      troche lepiej, najbardziej cieszy mnie fakt ze wyjscia do pracy i jazda ok 25
      minutowa autobusem na drugi koniec miasta nie jest dla mnie juz tak stresująca
      jak jeszcze 2 m-ce temu. Wtedy każde wyjscie do pracy to był olbrzymi koszmar,
      prawie zawsze w autobusie a czasem już nawet na przystanku zaczynały się
      problemy :( Nie zawsze dałem rade dojechać do celu i musiałem gdzieś po drodze
      się ewakuować ... Odkąd biore loperamid mam znacznie mniejsze zawirowania w
      brzuchu podczas jazdy autobusem do pracy i nie zdażyła się sytuacja abym musiał
      wyskakiwać na wcześniejszych przystankach- to jest dla mnie wielka ulaga i
      oczywiście mniejszy stres. W pracy raczej jest dobrze bo toalete mam za scianą,
      brzuch zaczyna dawać lekkie oznaki dopiero przed końcem pracy kiedy trzeba znów
      jechać autobusem ale nie jest źle.
      Jeśli chodzi o stan psychiczny to tu jest nie najlepiej i nie mam raz lepszych
      a raz gorzych dni, ciągle są złe. Bo trudno żeby były lepsze skoro wiem że nie
      ma szans na w miare normalne życie: poza pracą i domem jest przepaść-pustka.
      Żadnych wyjść z domu, o wyjazdach do innego miasta, w góry czy nad morze nawet
      nie myśle. Życie w samotnosci już mi się powoli nudzi chociaż jeszcze pare lat
      temu myślałem ze bede w stanie zyć samotnie-może dlatego że część kolegów
      również była sama a teraz większość ma dziewczyny, niektórzy już mają rodziny a
      ja zatrzymałem się w miejscu.
      Przepraszam za mało optymistyczną wypowiedź ale pisze jak jest. Trzymajcie
      się :)

      • mango19 Re: do mango,tommis 16.02.06, 02:06
        hej...ja jutro dzwonie do lekarza...umowie sie na wizyte, pozniej na badanie
        (kolonoskopia). ciagle mam biegunki, non stop. dzis o konsystencji wody...:(
        nie wiem co sie dzieje, pewnie to IBS, nerwica...od 3 dni biore 10mg seroxatu(
        znow:/)i zaczne chodzic na terapie, bo ja niestety ciagle biore loperamid:( po
        tym co mi sie przydarzylo w miescie( niespodziewany atak biegunki) tak
        strasznie sie boje, ze nie bylabym w stanie dojechac na uczelnie:( podswiadomie
        wywoluje biegunke, chyba tym strachem przed nia..mam nadzieje,ze po seroxacie i
        terapii znow na jakis czas bedzie ok...bo przestaje juz wierzyc, ze to minie
        raz na zawsze....:(do seroxatu wracam juz 3 albo 4 raz:( jak tylko gdzies jade
        tramwajem, zastanawiam sie gdzie ew. sa jakies toalety, jesli gdzies wychodze-
        tylko do miejsc, gdzie jest lazienka i to odpowiednio usytuowana..ale minie,
        musi:) pozdrawiam!:)
        • komar77 Re: do mango,tommis 16.02.06, 13:11
          mogę nam wszystkim tylko współczuć. pieprzony świat!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka