Dodaj do ulubionych

Nie chce zapeszyć, ale chce Wam co polecić

27.11.06, 20:43
witam

udzielalam sie jakis czas na tym forum, ale stracilam nadzieje... choruje na
ZJN od 7 lat. Ostre biegunki, kilka razy dziennie, mapa ubikacji w miescie
doskonale znana;) przeszlam wszystkie mozliwe badania, w tym gastroskopie,
kolonoskopie - nic nie wykazalo. stan poprawil sie w okresie ciazy, pol roku
po porodzie wszystko wrocilo. od dwoch miesiecy doszedl skrecajacy bol
brzucha, nie do wytrzymania.

moj dziadek widzac jak zwijam sie z bolu, poszedl do apteki "po porade".
farmaceutka dala mu lek dla mnie. nazywa sie hepason complex. biore go od
piatku. dzis jest poniedzialek, bol brzucha minal, od soboty zalatwiam sie
raz dziennie - rano biegunkowo co prawda, ale RAZ DZIENNIE. bosze! co za
wybawienie. pomyslalam ze czym predzej sie z wami podziele. propozycje
kieruje do osob, ktore tak jak ja probowaly "wszytskiego". nie chce zapeszyc,
ale czuje sie lepiej i modle sie aby tak zostalo. moze sprobujcie tego.

pozdrawiam

p.s. dla dociekliwych - nie jestem z branzy farmaceutycznej i nie reklamuje
tego leku. pracuje jako administrator w jednym z ogolnopolskich portali, wiec
przekazuje wam te informacje z dobrej woli;) pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • paszczak44 Re: Nie chce zapeszyć, ale chce Wam co polecić 28.11.06, 16:17
      Cześć.

      Uważam, że minęło zbyt mało czasu aby mówić o pozytywnym działaniu tego
      preparatu. Mam nadzieję, ze po dłuższym okresie jego zażywania napiszesz jakie
      osiągnęłaś efekty.

    • asia23bb wow 28.11.06, 19:55
      No i po co sie leczyc, skoro pami w aptece ma cudowna rade - lek na watrobe!:)

      A tak powaznie - to zadne cudo - hepason to wyciag z karczocha plus wit. B i
      kwas foliowy. Moze pomagac objawowo przy trawieniu i tyle.
      Sciagnelam Cie na ziemie? Life's brutal.
      • bibellott Re: wow 28.11.06, 20:30
        asia23bb napisała:

        > No i po co sie leczyc, skoro pami w aptece ma cudowna rade - lek na watrobe!:)
        >
        > A tak powaznie - to zadne cudo - hepason to wyciag z karczocha plus wit. B i
        > kwas foliowy. Moze pomagac objawowo przy trawieniu i tyle.
        > Sciagnelam Cie na ziemie? Life's brutal.


        moglabys doprecyzowac swoja wypowiedz, bo nie rozumiem, co chcialas przekazac...
        • enterol250 adwokat (asiu, sory jesli zle zrozumialam) 28.11.06, 21:07
          asia chciala przekazac, ze hepason nie jest "lekiem na ibs", i to ,ze pomaga on
          jednej osobie, nie znaczy ze pomoze komukolwiek innemu. amen.
          pzdr.
          • bibellott Re: adwokat (asiu, sory jesli zle zrozumialam) 28.11.06, 21:42
            dziekuje za odpowiedz.

            z tego co wiem, nie ma leku na ibs ani zadnej porady psychiatrycznej,
            gastrologicznej, znachorskiej itp. itd. tak jak wspominalam, chcialam wam tylko
            zaproponowac kolejna alternatywe w zapobieganiu "przykrych doznan" i przekazac
            informacje ze mi narazie ten "skromny" lek pomaga, wiec mozecie sprobowac...
            nie pisalam ze "zagwarantuje" ze ten lek moze pomoc i "tobie". przedstawilam
            subiektywne odczucia i nie zmuszam nikogo w zaden sposob do dostosowania sie do
            mojej porady. sadze jednak, ze dla zdesperowanego czlowieka ta choroba (takiego
            jak ja) kazda taka porada jest na wage zlota. czlowiek ktory przeszedl mnostwo
            badan i wyprobowal setki lekarstw w celu eliminacji tej choroby postanowi
            sprobowac tego co pomoglo innej osobie z mysla "a noz mi tez pomoze"... taki
            byl cel mojej informacji

            asiu napisalas: "No i po co sie leczyc, skoro pami w aptece ma cudowna rade" -
            leczyc przestalam sie dwa lata temu... wymieklam. zapewniam cie ze niektorzy
            aptekarze uzdrowili juz niejednego desperata;) wiec nie przyklejalabym nikomu
            etykietek "madry, madrzejszy"

            pozdrawiam serdecznie

            p.s. asia - leczysz sie na ibs? i jak sie czujesz? kto jest obecnie w lepszej
            sytuacji - ja, ktora przestala sie leczyc, posluchala aptekarki i czuje sie
            swietnie czy ty, wciaz szukajaca magicznego srodka chodzac od lekarza do
            lekarza, zazywajac rozne leki i wciaz majaca problemy?
            • enterol250 Re: 29.11.06, 00:29
              bibellott, czujesz sie dobrze - to swietnie. zobaczymy jednak jak dlugo preparat
              bedzie skuteczny. ja obserwuje na sobie stopien skutecznosci wszelkich
              preparatow analogiczny do rowni pochylej. moze w Twoim przypadku bedzie inaczej,
              tego zycze.
            • asia23bb Moja droga 29.11.06, 19:01
              Dziekuje Ci za zaproponowanie kolejnej alternatywy i przedstawienie subiektywnej
              opinii. Dlaczegoz wiec nie pozwalasz mnie na przedstawienie takowej?
              Fakt jest taki, ze hepason to lek na watrobe, ktory moze pomagac objawowo (w tym
              wypadku nie jest to moja subiektywna opinia;)
              Nie rozumiem Twojej zlosci i niemilych slow pod moich adresem. Nie zycze sobie
              rowniez osobistych wycieczek, bo nic, moja droga, o mnie nie wiesz.

              • meow_meow1 Dziewczyny, przestańcie się kłócić 30.11.06, 07:19
                Jedna i druga ma trochę racji. Lek na wątrobę to lek na wątrobę. Ale z drugiej
                strony aspiryna (na przeziębienie) pomaga też na serce, co wykryto "przez
                przypadek". Medycyna zna takie przypadki, kiedy lek na coś tam zupełnie
                przypadkowo pomógł na coś innego.
                Jeżeli Tobie pomógł, to napewno jest powód do radości (euforiinawet--wiem jak
                to jest, ja tak miałem po zażywaniu Validolu :)). Sama zobaczysz, co dalej,
                tylko nas o tym informuj pleez.
                No to pa, i się już nie kłóćcie, bo sobie pomyślę, że jesteście znerwicowane :D
          • asia23bb Dziekuje Ci Enterolku 29.11.06, 19:05
            Rzeczowo,konkretnie,bez nerwow. Jak widac, da sie zrozumiec prawidlowo:)))
            Pzdr
            • darotka1 Re: Dziekuje Ci Enterolku 30.11.06, 12:41
              Drogie Spastyczne Koleżanki i "Kolegi"

              Możliwe, że IBS-owcowi pomógł lek na wątrobę, być może to wynik jego, jakiegoś
              dodatkowego, farmakologicznego działania, może to zbieg okoliczności, a może
              placebo - to nie jest ważne. Ważne, że działa!
              Kiedy zeszłej wiosny miałam czas, ze byłam straszliwym zdechlakiem i
              dolegliwości nasiliły się, wtedy na jakiś czas pomógł mi aloes w wersji żeń-szeń
              (i też nie jestem przedstawicielem firmy farmaceutycznej)...a potem już
              przestał działać, ale warto było dzieki temu mieć parę okazji, by poczuć się
              lepiej. Dobrze wpłynęła na mnie kiedyś też kuracja nutriplantem.
              Próbujmy ludzie.
              Każdy dzień IBS-owca to jakieś próbowanie (ale se napisałam;)

              Pozdrawiam Was
              darotka

              PS.to meow_weow
              Mruczek czy Ty se sprawdzasz skrzynkę czy może wątpisz w to, że ja naprawdę
              mam pokojowe zamiary?
              Jestem nieszkodliwa (jak nie wierzysz, to zapytaj się enterolówny;)

              • uwagagazy Re: Dziekuje Ci Enterolku 01.12.06, 08:59
                poczytałam i wymiękłam
                strach wychylić się z jakąś radą
                wojownicze nastroje...brrr
                fajnie,że wychynął głos rozsądku
                jak nabiore odwagi ,a potencjalni agresorzy wyrzucą kamienie to chętnie się ozwę
                przyczajone jelito-Natasza
                naszła mnie pewna refleksja-czy my "myślimy"jelitami,że nami rządzą?
                • enterol250 Re: 01.12.06, 14:27
                  nataszo, tu nie ma zadnych agresorow i nikt nie czeka z kamieniami w rekach. po
                  prostu wiekszosc z nas ma juz za soba stany euforyczne zwiazane z preparatami
                  usuwajacymi calkowicie dolegliwosci zjn (u wiekszosci objawy nasilaja sie i
                  slabna, ale NIE ZANIKAJA). jesli przetestujesz wiekszosc sensownych alternatyw i
                  duza czesc niesensownych, nabierasz pewnego zasadniczego sceptycyzmu. po prostu
                  nie chcemy dac sie znowu nabic w butelke plonnych nadziei. tego typu
                  rozczarowania sa bardzo bolesne, przynajmniej jesli o mnie chodzi. mam nadzieje,
                  ze rozumiesz.
                  pozdrawiam wszystkich.
                  • uwagagazy Re: 02.12.06, 00:15
                    ja tylko lubię jak ludki mają poczucie humoru i dystans
                    sama nad tym pracuję i widzę,że to cenne zalety
                    a jelito...hmmm,cóż, też mu to służy
                    Natasza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka