Dodaj do ulubionych

co mi pomaga

01.12.06, 08:30
-polecam książkę Elaine Magee"Co jeść przy zespole jelita drażliwego"
-należy zadbać o odpowiednią ilość błonnika-polecany Colon C
-w sytuacjach stresujących-np Neospasmina,Laremid(ostrożnie,sporadycznie)lub
wypróbowany inny preparat
-RELAKS
-sorki,że na końcu,ale najskuteczniejsza(sprawdzane wielokrotnie)(jak trwoga
to do Boga)okazuje się modlitwa
Pozdrawiam
Natasza
Obserwuj wątek
    • tomiis Re: co mi pomaga 02.12.06, 16:37
      Musze potwierdzic ze modlitwa tez dosyc czesto uratowala mnie w klopotliwych
      sytuacjach. Jednak moim najskueczniejszym sposobem na w miare bezpieczne wyjscie
      z domu to nic nie jesc-ciezko tak ale nie ma wyjscia. A loperamid musze lykac
      codziennie.
      • enterol250 Re: 03.12.06, 09:28
        mam tak samo jak tomiis. zeby moc funkcjonowac w spoleczenstwie, nie umierac w
        pracy i nie zwijac sie z bolu w metrze, w tygodniu jadam bardzo malo i pije
        mnostwo wody mineralnej i zielonej herbaty. odbijam sobie w weekendy. no i w
        sytuacjach kryzysowych staram sie medytowac, zeby uwolnic umysl od myslenia o
        bolu istniejacym badz nadchodzacym. takie buty z cholewkami. pozdro dla jelit.
        • uwagagazy Re: 07.12.06, 12:58
          miło,że się odezwałyście.Troszku się obawiałam,że wspominki o modlitwie mogą
          wywołać uprzedzenie.
          na mnie Laremid przestał działać chociaż brałam go sporadycznie.Teraz mam
          przepisany Xenox,ale jeszcze go nie używałam.
          choruję 14 lat i przez wiele lat nie miałam pojęcia w czym rzecz.Biegałam po
          kibelkach(śmiałam się,że mogę opracować mapę-jak chyba każda(y) z
          nas),dopatrywałam się podtekstów duchowych(jak we wszystkim co dzieje się moim
          życiu).Dopiero ok 4 lata temu zaczęłam buszować w interku,kojarzyć fakty(to
          było wielkie odkrycie,że jest nas wielu,że nie ja sama jestem tym beznadziejnie
          upokarzonym przypadkiem)i lekarka hematolog(potem hepatolog) potwierdziła moje
          przypuszczenia.
          Niewiem czym to jest spowodowane,że gazy,które prześladowały mnie przez
          lata,odpuściły.Faktem jest,że zmieniłam nawyki żywieniowe,świadomie
          unikam "wybuchowych"np jaj,groszku,kukurydzy,kapusty,cebuli,fasoli i in,Teraz
          pojawiają się gdy złamię te zasady.
          Piszę chaotycznie,ale powinnam już biegać po synka do przedszkola
          ktoś w innym poście pytał się o ew zajście w ciąże,prosił o
          radę.Enterolku.widzę,że buszujesz po tematach,ja nie mogę(mam "chmarę"dzieci).
          jak coś przekaż proszę ,że już chorując urodziłam 3 dzieci-nikt mi nie musiał
          robić lewatywy,wiadomo dlaczego.Mnie osobiście za bardzo to nie przeszkadzało
          wręcz odwrotnie lubię to uczucie pustki w jelitach,zazwyczaj albo są puste,albo
          brzuch rozsadza mi ubrania co b.mnie wkurza,męczy(jak w reklamie chyba
          Espumisanu) narka lecę
          ps jak się gdzieś spieszę to od razu brzuch się odzywa,jak mnie wtedy jeszcze
          ktoś popędza to jest jeszcze gorzej.To samo jak mam gdzieś coś załatwiać-
          zebanie w szkole,jechać kolejką,czasem są to błache rzeczy i wtedy jak mam
          pusty brzuch to ok,ale wystarczy,że coś ,nawet niewiele zjem i
          już...kibelek...niemal bez końca.
          Xenox ponoć ma zadziałać,ale jak to będzie napiszę jak kilka razy wezmę.
          Natasza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka