eliseu
07.03.08, 15:38
Czy ktoś z Was doszedł do konkretnych wniosków przy użyciu dziennika
potraw? Prowadziłem przez dwa miesiace uwazne obserwacje i notowałem
je w specjalnym dzienniku z tabelkami i do żadnych wniosków dojść
nie mogłem. Cokolwiek bym nie zjadł i tak mam gazy. Uzyskiwałem
wręcz sprzeczne wyniki. Zaprowadziłem więc dziennik stresu notując
poziom stresu z danego dnia i pory dnia. Też nic! Urlop (głównie
siedzenie w domu przez TV i komputerem)- 4 tygodnie wolnego i bez
zmian. Co Wy na to?