rewerq
24.02.07, 23:01
...Uczono mnie, abym wierzył, że zbawia nas sama wiara. Sama wiara jest
wszystkim, czego potrzeba do usprawiedliwienia. W istocie rzeczy uczono mnie,
abym wierzył, że Luter miał rację argumentując, iż sola fide było naprawdę
kluczową zasadą reformacji, artykułem wiary. Uczono, mnie, że było to
powodem, dla którego Kościół katolicki upadł, a protestantyzm powstał.
Wierzyłem w to i nauczałem tego przez lata, dopóki nie odkryłem, że zasada ta
nie pasuje do Przymierza rozumianego jako święta więź rodzinna. Żaden ojciec
nie powie do swoich dzieci: „Oto prawo tak naprawdę nie ma znaczenia, czy je
przestrzegacie, czy nie". Ostatecznie usprawiedliwienie jest odpowiedzią,
którą synowie i córki dają Ojcu. Zawiera to w sobie wiarę, a nawet więcej
posłuszeństwo. To jest „posłuszeństwo w wierze"...
więcej na:
apologetyka.katolik.net.pl/content/view/687/63/