Dodaj do ulubionych

Brak mocy przy 2500 obrotach

01.02.06, 12:21
Witam wszystkich.
Od 7 miesięcy mam założoną nową, sekwencyjną instalację gazową w Mazdzie 323
z 1999 roku. Od samego początku występował jeden dokuczliwy mankament.
MIanowicie kiedy obroty dochodzą do 2500, czasami, nie zawsze ale dosyć
często, silnik nie może przekroczyć tych obrotów. Tak jakby tracił moc.
Jedyna rada wtedy to odpuścić gaz i próbować z niższego pułapu ponownie wejść
na wyższe obroty. Często się to zdarza przy redukcji lub wrzyceniu wyższego
biegu, jeśli akurat trafi się na te cholerne 2500 obrotów. Wyobraźcie sobie
stres, kiedy następuje zatrzymanie wzrostu mocy przy wyprzedzaniu. Momentami
strach w oczach. Byłem już 3 razy na przeglądzie u gaziarza, który
instalował, kilku gości kombinowało na tym ich magicznym komputerku,
jeździłem z jednym jakiś czas i nawet kiedy to się działo, komputerek nie
wskazywał żadnego błędu. W dodatku ostatnimi czasy zaczęły falować obroty na
biegu jałowym. Często, jak jest jeszcze nie rozgrzany to potrafi zgasnąć przy
dojeździe do świateł czy skrzyżowania. Dzieje się tak zarówno na benzynie jak
i gazie. Na tym forum przeczytałem, że winą może być silniczek krokowy.
Czy zatem jego wada lub zanieczyszczenie może być również przyczyną braku
mocy przy 2500 obrotów?
Jutro jestem umówiony z mechanikiem. Ma zbadać silniczek.
Muszę dodać, że autko jest zupełnie sensowne, ma przejechane 75 tys. km. A
krew mnie już zalewa.
Pomożecie????
Obserwuj wątek
    • thefect Re: Brak mocy przy 2500 obrotach 03.02.06, 17:50
      Moj kuzyn miał to w Calibrze. Ponownie musiał wgrać program do kompa i wywalić
      filtr stożkowy bo na nim za diabła ni chciał chodzić gaz.
      • clivis Re: Brak mocy przy 2500 obrotach 15.02.06, 11:23
        Wymieniłem już, zgodnie z zaleceniem kable i świece, przeczyściłem silniczek
        krokowy, choć jak się okazało nie był wcale zabrudzony i nic to wszystko nie
        pomogło.
        Gaziarz polecił mi obecnie zresetować całość.
        • satyr24 Re: Brak mocy przy 2500 obrotach 24.03.06, 08:50
          Miałem podobnie po przegladzie - gaziarz niekumaty chyba cos popaprał w
          programie kalibracyjnym; dodam, że auto zaczęło oalić 30% więcej. Pojechałem
          znowu, gaziarz spojrzał na mnie tymi swoimi bezmyslnymi ślepiami, tradycyjnie
          zaczął losowo wciskac przyciski ale o dziwo pomogło - auto chodzi jak złoto. Po
          prostu nie wolno oszczędzać i instalowac gazu u buraków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka