dwulatek i mycie ząbków

18.11.04, 12:12
mój Kamil nie cierpi myć zębów, strasznie trudno przychodzi jakoś to
przeforsować (za pomoca wygłupiania się, a nie na siłę oczywiście), ale
obawiam się, ze ząbki - szczególnie czwórki - są zagrożone, albo nawet już
zaatakowane. Niestety, nie daje sobie nigdzie zajrzeć, no i nie wiem, jak tu
z nim iść do stomatologa, bo może można te ząbki jakoś zabezpieczyć? Ma ktoś
może doświadczenie w tych sprawach?
    • beata32 Re: dwulatek i mycie ząbków 18.11.04, 12:24
      Chyba wychodzi, że ja dość doświadczona jestem. Choć wcale się nie cieszę.

      Adaś, jak już zapewnie wiecie, ma 2 dziury w 4-kach właśnie. Mycie idzie nam
      bardzo opornie, choć z dnia na dzień coraz lepiej. Bardzo nam pomogło to, że
      Maciuś służył za dobry przykład. Na hasło - "Kto muje ząbki" - jest wyścig do
      łazienki. Poza tym - Adasiowi ewidentnie smakuje pasta. Wiem, że to niedobrze
      żeby zjadał pastę, ale nakładam naprawdę niewiele. Próbowaliśmy różne ciekawe
      smaki żeby to myci uatrakcyjnić, choć w jego przypadku Elmex też przechodzi.

      Poszliśmy do dentystki - wywiad zrobiłam wcześniej aby takiego z odpowiednim
      podejściem do dzieci znaleźć - naprawdę udało się. Pani była przemiła - Adaś po
      kilku sztuczkach dał sobie zajrzeć do buzi. Radzę pójść do kogoś takiego - żeby
      dziecku samo bycie w gabinecie spodobało (np. pojeżdżenie na fotelu, nadmuchana
      rękawiczka, książeczka o myszce Elince). Do zabezpieczenia ząbków - potrzebne
      jest dziecko współpracujące. Po prostu my będziemy chodzić co miesiąc na
      oswajanie i czekać na ten moment. Zabieg w narkozie został nam zdecydowanie
      odradzony.
      • celianka Re: dwulatek i mycie ząbków 18.11.04, 15:39
        Dzięki, Beatko, zaczynam więc szukać lubiącego dzieci i mającego anielską
        cierpliwość stomatologa w Warszawie:)
    • beata32 Re: dwulatek i mycie ząbków 18.11.04, 12:35
      Acha i jeszcze ...
      może umknął Ci wątek do naszej kubowej specjalistki:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13291&w=17015471
      • ageman Re: dwulatek i mycie ząbków 18.11.04, 17:30
        Jest taka przychodnia dla dzieci na Ursynowie, chyba na ul. Koncertowej -
        jeździłam tam z córką i była bardzo zadowolona. Poszukam w domu namiarów to
        jutro napiszę.

        Tylko że moja pięcioletnia córka nie ma żadnych ubytków... Ale wkrótce wybieram
        się z moją półtoraroczną córką na kontrolę, ona nie ma na razie ubytków, ale
        nie pozwala sobie zabrać szczoteczki z rąk, wszystko chce sama, a wiadomo, jak
        ona sama myje :(

        W każdym razie dam znać

        Aga
        • celianka Re: dwulatek i mycie ząbków 19.11.04, 10:52
          Dzięki, dla mnie z tymi ząbkami to też nowa sytuacja, bo Kuba ma 9,5 roku i
          wszystkie zęby idealne:)
          • ageman Re: podaję namiary 21.11.04, 21:43
            Przychodnia, o której wspomniałam to Gabinet Stomatologii Dziecięcej przy ul.
            Koncertowej 6 na Ursynowie, tel. 644-85-78; mają też filię na Bielanach na ul.
            Podleśnej 40 lok. 33, tel. 835-29-57.

            Pozdrawiam
            Aga
    • emilkaq Re: dwulatek i mycie ząbków 22.11.04, 09:47
      U nas mycie wychodzi całkiem całkiem, choć nie powiem ze Mikołaj to lubi. Ale
      mój Synek jest bardzo ugodowym dzieckiem, jak widzi moją zdecydowaną minę to
      odpuszcza ( podobnie jak Adaś uwielbia zajadać pastę).
      Gorzej z dentystą, nie chce nawet o nim słyszeć, poza tym nie ma szans na
      współpracę, nie chce pokazać ząbków mi, lekarzowi ( podczas bilansu, czy
      choroby ), a co dopiero dentyście:(
      Pewnie zaczną wizyty oswajające jak Beata.
      Pozdrawiam Aga mama Mikołaja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja