agamamaani
01.12.04, 12:27
mnie w pracy co roku jest jakaś "impreza" z okazji świąt.. Wszyscy starają
się wyluzowaći składać sobie miłe życzenia, a najchętniej każdy by się zmył i
poszedł jak naszybciej o domu...W tym roku będziemy się bawić w kręgielni
(taka świąteczna zabawa:-)w piątek po pracy.. A po całym tygodniu ja juz ni
marze o niczym innym jak o pójściu spać!!!JAk zwykle będę musiała złożyć
szefowi jakieś życzenia (i udawać że szczerze mu życzę wszystkiego naj...
Kiedy najchętniej wydrapałabym mu oczy) patrzeć jak inni robią z siebie
idiotów po czwrtym kieliszku (oczywiście mało kto zje wcześniej prawdziwy
obiad), siedzieć w dymie papierosowym (nie palę jako jedna z niewielu w
firmie) i jeszcze znosić pytania dlaczego jestem bez osoby towarzyszącej (mój
m będzie się opiekował córcią... Wszystko w założeniu jest OK - ra w kręgle,
jakiś alkohol, zabawa, ale zawsze wychodzi z tego jakaś Kicha..
A jak u Was wyglądają święta w pracy? Wigilia, tradycyjny "Śledzik"?Życzenia?
Aga