Dodaj do ulubionych

Czy moge posmecic???

22.05.05, 21:37
Bo tak w realu to nie mam komu...

Mam 2 malych dzieci (starsze:3 lata, mlodsze 4 m-ce). Jutro oficjalnie
ostatni dzien mojego urlopu macierzynskiego, ktory od 2 miesiecy spedzam... w
pracy. No i tak mi zal tego czasu, ktorego nie mialam, i tak mi szkoda dzieci
(choc im dobrze z babcia i niania) i taka jestem cholernie zmeczona (w 3 dni
po porodzie prezentacje robilam). Mam ochote polozyc sie do lozka i wyc.
Czy nikt juz nie ma sumienia i litosci dla mlodych (well,...) matek?
Obserwuj wątek
    • husasia Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 08:00
      Ojej, trudno mi coś pocieszającego napisać. Tylko współczuć pozostaje, bidulko.
      • constancja Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 08:15
        Krew mnie zalewa, jak czytam, że musiałaś 3 dni po porodzie robić
        prezentacje....to nie ludzie to wilki. Strasznie Ci współczuję:(
    • mamaemilii Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 09:26
      Strasznie Ci współczuję. Nie mam pojęcia, co zmusza Cię do pracy w ten sposób i
      takie poświęcenia. Ale mam wrażenie, że Ty nie masz litości dla siebie.
      Krew mnie zalewa, jak czytam takie rzeczy. Prezentacja w 3 dzień po porodzie?!
      Przecież to nieludzkie!
      W innym poście beznadziejna reakcja na prośbę o podwyżkę. Po 5 latach!
      Domaganie się zwrotów za telefony sprzed 2 lat!
      Dziewczyny, coś tu jest nie tak. Jak można było doprowadzić do tego, że tak się
      nas traktuje? Czy to my jesteśmy jakieś dziwne, że się tak dajemy? Czy naprawdę
      nie możemy tego zmienić?
      Normalnie wyć mi się chce.
    • beata32 Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 13:35
      no do jasnej!!!
      dlaczego tak???!!!
      co to za praca że do tego Cię zmuszają i że musisz się godzić na to?
      warta tego?
      no przechodzi to ludzkie pojęcie i słów mi brak!
      • agamamaani Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 15:35
        tak niestety bywa ;( uj ja też bym posmęcic chciała ale dziś nie mam siły ;)
        • bkoniecz Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 21:16
          oj dzieki.
          juz mi lepiej...
          w sumie to pistoletu do glowy nikt mi nigdy nie przylozyl i nie kazal robic z
          noworodkiem przy piersi, ale jako "jedyny zywiciel rodziny" ciagle mam stracha,
          ze cos sie kiedys nie uda i bedzie ciezko. Co wcale nie powstrzymuje szefostwa
          od wydzwaniania po 30 razy dziennie kiedy jestem w domu. Za to w nagrode
          dostalam 5 dniowy wyjazd na konferencje na karaiby jak mala miala 5 tygodni
          (nie byl obowiazkowy, ale mile widziany).
          W przyszlym zyciu chce byc zona jakiegos przerazliwie bogatego faceta i lezec
          nad basenem 12 godzin na dobe. A potem sie klepac, masowac i stroic w Armani
          saczac bajecznego drinka z parasolka...
          • beata32 Re: Czy moge posmecic??? 23.05.05, 23:48
            Ale słuchaj, przecież skoro oni tak do Ciebie wydzwaniają i liczą na Ciebie na
            każdym kroku, to czy po pierwsze nie oznacza to, że jesteś dla nich bardzo
            cennym pracownikiem i nie szczególnie mają kim Cię zastąpić, a po drugie - u
            konkurencji też byś się nieźle sprawdziła więc może nie od razu po to żeby
            zmienić pracę ale żeby zorientować się ile jesteś warta wyślij parę CV i
            przejdź się na rozmowy, choćby tylko po to aby pozbyć się tego strachu przed
            utratą pracy. A gdzieś się spodobasz i będziesz miała ładny argument
            przetargowy w ręku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka