mamy a praca

21.06.05, 12:08
jestem jeszcze dosc mloda (mam 19 lat) ale kiedy rozmawiamy z chlopakiem o
dziecku strasznie sie wzdrygam i uswiadamiam sobie ze sie tego okrutnie boje,
nie dlatego ze boje sie odpowiedzialnosci tylko tego ze jak bede miala
dziecko to cale moje zycie bedzie musialo sie wokol niego krecic, bede
musiala oposcic prace na kilka miesiecy i nie wiadomo czy pozniej bede mogla
wrocic, a jednak na karierze bardzo m izalezy zeby cos robic, dzialac a nie
siedziec w domu pod sterta pieluch. dlatego pisze do was bo chcialam sie
dowiedziec jak sobie radzicie, jak godzicie prace, swoje potrzeby i
zajmowanie sie malym brzdacem?
    • beata32 Re: mamy a praca 21.06.05, 12:30
      Poczytaj forum po prostu - to się dowiesz :-)
      ... da się, choć nie jest to łatwe.

      A tak poza tym - przecież nie musisz mieć dziecka, zwłaszcza kiedy nie czujesz,
      że tego chcesz. Już chyba skończyły się czasy, kiedy macierzyństwo było to
      trakowane jako niezbędny element życiorysu. Ja zanim zdecydowałam się na
      dziecko w wieku 28lat miałam podejście podobne do Twojego.
    • husasia Re: mamy a praca 21.06.05, 12:52
      Jak piszesz jesteś młodą osobą i chyba jak większość dziewczyn myślisz o
      macierzyństwie ze strachem. Droga każdej z nas do macierzyństwa jest inna i w
      różnym tempie przebiega. Jeśli nie chcesz mieć teraz dziecka bo nie widzisz dla
      niego miejsca w swoim życiu to widocznie nie jest to dobry czas. Ja urodziłam
      swoje dzieci gdy miałam już lat 30 i to była najlepszy z momentów - i w moim
      małżeństwie i w pracy. Teraz zajmuje się dziećmi, pracuję i dobrze mi z tym.
      • monika121975 Re: mamy a praca 21.06.05, 13:07
        Podpisuję się pod wypowiedziami poprzedniczek.
        Dla siebie miałam ok 12 lat imprezowania, balowania i własnie po prostu czasu
        dla SIEBIE.
        Teraz mam czas dla dziecka :)
        Urodziłam w wieku 29lat.
        • agulka04 Re: mamy a praca 21.06.05, 14:00
          a ja moją Agę zabieram na zbiórki harcerskie, na biwaki, do znajomych :-)
Pełna wersja