macierzyństwo contra doktorat

28.10.05, 19:59
Cześć Dziewczyny!!!
Jestem doktorantką, od ponad dwóch lat mężatką (po 10 latach chodzenia ze
sobą). Jestem na 3 roku studiów doktoranckich. W przyszłym roku (tzn na 4
roku roku studiów doktoranckich) planuję z mężem starać się o maleństwo.
Jednak nie jestem do końca o tym przekonana. Zastanawiam się czy nie zaczekać
jeszcz przynajmniej rok (obecnie mam 27 lat!). Nie mam umowy stałej o prace,
nie mam też również gwarantowanego zatrudnienia po obronie doktoratu.
Myślicie, że rozsądniej byłoby zaczekać na umowe o prace? A co jeśli pojawi
się dziecko, obronie doktorat, a oni powiedzą mi, że matek z dziecmi nie będą
chcieli zatrudnić.
Poradźcie, proszę!!!
    • pentera Re: macierzyństwo contra doktorat 28.10.05, 21:44
      Mam parę znajomych, którzy piszą doktoraty. Są wśród nich osoby zamężne, ale bezdzietne.Co nie znaczy, że Ty nie mogłabyś zostać wyjątkiem:)Serdecznie pozdrawiam.
    • flakes Re: macierzyństwo contra doktorat 28.10.05, 22:44
      Tu nie chodzi o bycie wyjątkiem lub nie! Mnie chodzi o to,czy wg was da się
      pogodzić wszystkie obowiązki, by nie zaniedbać ani prac "zawodowych", ani domu
      (czyt. ewentualnego dziecka, męża, no i samej siebie)!!
      • kangosia Re: macierzyństwo contra doktorat 31.10.05, 22:08
        Hej!
        Ja jestem już po doktoracie, obronionym w ósmym miesiący ciąży, mój synek ma
        obecnie prawie 6 miesięcy. Cóż ci mogę poradzić - przede wszystkim zastanów się,
        co jest dla ciebie najważniejsze, na czym ci bardziej zależy. Ja urodziłam
        dziecko nie mając umowy o pracę, a jedynie umowę zlecenie (poza uczelnią rzecz
        jasna), bez widoków na stałą pracę. Uznałam po prostu, że już dłużej nie chcę
        czekać, że bardzo chcę mieć dziecko, a przynajmniej mąż ma stałą pracę. Teraz
        cieszę się bardzo, że udało mi się skończyć doktorat przed urodzeniem dziecka,
        bo człowiek nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo absorbujące jest dziecko, poza
        tym bez opiekunki nie da rady sensownie popracować, nawet w domu.
        No i u mnie wszystko dobrze się ułożyło - od października zostałam zatrudniona
        na uczelni (innej), no i mam przy tej pracy ciągle jeszcze dość sporo czasu dla
        dziecka, poza tym tłumaczę jeszcze w domu.
        Jeśli masz jakieś pytania, napisz do mnie na maila gazetowego.
        Pozdrawiam,
        Gosia
    • mama.tadka Re: macierzyństwo contra doktorat 01.11.05, 07:58
      Ja urodzilam na I roku doktoranckich, obronilam doktorat w czerwcu 2005, a od
      października pracuję na uczelni :) Nie sądzę, żeby ktos mial ci robić problemy
      ze względu na dziecko. Moją koleżankę zatrudniono po studiach doktoranckich,
      choć jeszcze się nie obronila (praca zlożona), a ona sama jest w ciąży (5
      miesiąc). W drugim semestrze będzie na macierzyńskim. Więc nie jest źle :)
      • mama.tadka Re: macierzyństwo contra doktorat 01.11.05, 07:59
        Aha, zajrzyj na forum dla doktorantów (w mojej sygnaturce).

        Pozdrawiam
        • katse Re: macierzyństwo contra doktorat 02.11.05, 14:30
          urodzilam w trakcie studiow doktoranckich, spokojnie napisalam prace, obronilam
          i dzisiaj pracuje na uczelni

          K
    • hyris Re: macierzyństwo contra doktorat 02.11.05, 14:38
      Dobrze jest planować...ale nie wszystko da się przewidzieć. My postanowiliśmy,
      że moje studia doktoranckie, to najlepszy czas na dziecko. Urodziłam w sierpniu
      tego roku. Między pierwszym a drugim rokiem doktoranckich. Gdy podejmowaliśmy
      decyzję nie miałam nawet stypendium - żyłam ze zleconych i to głównie na innej
      uczelni. W czerwcu, mimo bardzo już widocznej ciąży, zaproponowano mi pracę na
      pół etatu na mojej uczelni. Teraz nie wiem czy się śmiać, czy płakać...zajęć ze
      studentami dużo, doktorat powinnam zrobić rok szybciej, bo normalnie magistrów
      nie zatrudniają...a Młody potrafi zająć cały dzień i pół nocy.
      Nie wiem, jak jesteś zaawansowana w pisaniu, bo ostatni rok, to zazwyczaj
      trochę nerwówki, sporo pracy, egzaminy, a w ciąży różnie bywa. Jeśli masz
      zamiar pracować nad doktoratem przy dziecku, to już wkalkuluj w swoje plany
      opiekunkę, choć na kilka godzin dziennie. Pozdrawiam!
    • mim288 Re: macierzyństwo contra doktorat 22.11.05, 11:56
      Z moich doświadczeń wynika, że na uczelni nie ma problemu z rodzeniem (czy
      posiadaniem) dzieci i zatrudnieniem, ale nie wiem czy to można generalizować.
Pełna wersja