Dodaj do ulubionych

proszę o radę

19.01.06, 12:17
czy wy mamy pracujące z perspektywy czasu i już własnego doświadczenia
podjęłybyście prace mając 3 letnie dziecko i 3 miesięczne nie musząc tego
robić ze względów finansowych? co więcej robota super, tylko za takie
pieniądze że na opiekę dla dzieci akurat starczy. za przemawia zdobycie
doświadczenia, trudna sytuacja na rynku pracy i kompleksy i frustracja
siedzącej w domu mamy. przeciw: to że nie wiem czy czasem nie będę bardziej
sfrustrowana musząc żyć z wieczną tęsknotą i że dziecko (młodsze) będzie mi
chować obca baba. no napiszcie-wiele z was miało podobną sytuację: co
zrobiłyście, czy żałujecie. te matki które mnie otaczają mówią że źle zrobię
idąc do pracy, że się wypalę w imię niewiadomo czego, że syt finansową mam
super, że dzieci powinnam odchować. trudno mi nie przyznać im racji...
Obserwuj wątek
    • mamaemilii Re: proszę o radę 19.01.06, 14:39
      > te matki które mnie otaczają mówią że źle zrobię
      > idąc do pracy, że się wypalę w imię niewiadomo czego, że syt finansową mam
      > super, że dzieci powinnam odchować. trudno mi nie przyznać im racji...
      Witaj,
      ja poczekałabym trochę, aż to młodsze osiągnie przynajmniej rok - zwłaszcza
      gdybym mogła sobie na to pozwolić finansowo. Nie przejmowałabym się tak bardzo
      tym, że trudno o pracę, bo te kilka miesięcy niewiele zmieni na rynku pracy, za
      to dużo może dać Twoim dzieciom.
      Natomiast, jeśli czujesz, że ta praca pozwoli Ci odżyć, rozwinąć skrzydła, że
      właśnie na to czekałaś... to zmienia postać rzeczy. Ja właśnie z tych powodów
      poszłam do pracy. Tego, że poszłam wtedy do pracy nie żałuję.
      • wesolek11 Re: proszę o radę 20.01.06, 08:38
        Jak możesz, to odchowaj dzieciaczka. Chociaż do roku. Ja poszłam do pracy, jak
        Mały miał 1,5 roku, a i tak żałuje, bo chciałabym być w domu jak najdłużej.
        Pomimo tego, że praca fajna... Ciężko jest, ale takie czasy...
    • gosiasos2 Re: proszę o radę 20.01.06, 09:06
      Witam,
      Ja wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim i wtedy powiem szczerze że nawet mi
      to odpowiadało. Z małą siedziała moja mama. Ja w pracy odpoczywałam, miałam
      kontakt z ludźmi, zajęcie itp. Ale teraz czuję że popełniłam błąd. Weronika ma
      2 lata i 3 miesiące a ja przez ten czas poświęciłam jej marne 3 godziny
      dziennie. Dodatkowo w weekendy studiuje, albo chodzę do pracy ( tzn w sobotę )
      więc nawet wtedy nie mam za wiele czasu dla niej. I teraz czuje że na własne
      życzenie obdarłam się z najpiękniejszych chwil z jej życia. Zreszta wiesz już
      po pierwszym dziecku jaka to radośc gdy usłyszysz pierwsze słowo, gdy ujrzysz
      pierwszy krok. A mnie to ominęło i już nic tego nie wróci. Moja sytuacja była
      tylko tyle inna że ja nie mogłam zrezygnować z pracy bo z pensji męża nie dali
      byśmy rady. Wiec jeśli możesz to siedź z dzieckim jak najdłużej. chociaż
      faktycznie w dziśiejszych czasach trudno o pracę więc jak sie trafia, to się ją
      bierze. Ale kazdy czuje inaczej, więc wsłuchaj się w siebie i powodzenia.
    • wieloszka Re: proszę o radę 20.01.06, 13:42
      dzięki za wszystkie wypowiedzi-a jednak mam wg wasw zostać-kurczę, szukać pracy
      bym teraz nie zaczęła, ale jak ktoś podaje na tacy? trochę boję się że jak
      teraz odmówie, to już może nie będę miała tyle szczęścia, mam tylko studia zero
      doświadczenia i dwójkę dzieci...rozrywać mnie nie będą...ale fakt tego czasu
      nikt mi nie wróci.
      • ewitak25 Re: proszę o radę 03.02.06, 13:35
        A ja Ci powiem tak: IDZ DO PRACY bo widzę, że tego chcesz. Nie przejmuj się tym
        co mówią inni, zdobędziesz doświadczenie a jak nie wytrzymasz rozłąki z
        dziećmi, zawsze możesz zrezygnować. Teraz masz dobrą sytuację materialną ale z
        pieniędzmi jest tak, że raz są a zaraz może ich nie być, jeśli Twój mąż straci
        pracę albo cokolwiek mu się stanie (różnie się w życiu zdarza) zostaniesz bez
        kasy i bez pracy. Mam koleżanki, których dzieci były wychowywane przez nianie i
        takie, które były w domu z dziećmi i nie widzę różnicy między tymi dzieciakami,
        wszystkie kochają rodziców, są wesołe i otwarte. Jedna z koleżanek chciała
        zostac z dzieckiem ale w końcu wróciła do pracy i dobrze zrobiła bo półtora
        roku później mąż ją zostawił a alimentów nie płaci do tej pory. Gdyby nie to,
        że pracuje, miałaby poważny problem. Poza tym, fajnie jest mieć własną kasę a
        nie prosić się o nią u męża, nawet jeśli to najwspanialszy facet na świecie.
        A co do wieku, w którym dziecko łatwiej znosi rozłąkę, to wydaje mi się, że im
        starsze tym gorzej, kilkumiesięcznemu maluszkowi jest łatwiej niż dziecku
        półtorarocznemu, moja córcia właśnie w tym wieku zaczęła sie na mnie dąsać, że
        wychodzę a kiedy wracałam do pracy (miała 5 i pół miesiąca) zniosła to bardzo
        dobrze. Nie daj sobie wmówić, że idąc do pracy robisz źle bo to nieprawda,
        robisz to dla siebie a kiedy Ty będziesz zadowolona, dzieci także będą
        szczęśliwe. SPRÓBUJ a zrezygnować możesz w każdej chwili.
        Ja nie muszę pracować ale robię to bo lubię, bo chcę wypracować emeryturę, chcę
        być ubezpieczona, nie po to męczyłam się na studiach i uczyłam języków, żeby
        teraz z tego nie korzystać. IDŹ DO PRACY. Pozdrawiam!
        • ela-gda Re: proszę o radę 03.02.06, 16:08
          ja bym jednak nie poszła do pracy, co innego zostawić 3 letnie dziecko a co
          innego 3 miesięczne! Nie wyobrażam sobie zostawienia takiego maleństwa, i to
          tak jak piszesz z obca kobietą. Ja tez przeżywałam, że zostawiam dziecko (a
          poszłam do pracy jak Ola miała 13 m-cy) z obcą nianią i myślę, ba jestem pewna,
          że lżej by mi było, gdybym zostawiała Olcię z babcią.
          Przemyśl to proszę, a do pracy zawsze zdążysz pójść. Za rok, dwa będą inne
          możliwości. nic nie stoi w miejscu, tej pracy już nie będzie, ale może inna.
          Cóż, wybór jest trudny...

          pozdrawiam
          ela
          • menadka Re: proszę o radę 06.02.06, 15:49
            Ja też wróciłam do pracy kiedy córka miała 3 miesiące. Wszystko jest ok, tylko
            czasu brak na wszystko. Powiem Ci, że żeby wilk był syty i owca cała powinnaś
            znaleźć pracę na pół etatu, to wystarczy żeby się wyrwać do ludzi, a
            jednocześnie znajdziesz czas na dom i zabawę z dziećmi :)

            Ja co prawda dla córki czas mam, ale "większe porządki" wciąż czekają (w szafie
            letnie ciuchy :), przestałam też gotować, bo mała je obiadek u niani a ja mam
            zawsze zamrożone pierogi, bogracz, bigos itp, kupowane w sprawdzonej
            restauracji :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka