Dodaj do ulubionych

Do mam - prawniczek

23.10.06, 13:38
Dziewczyny,
jak godzicie swą pracę z macierzyństwem?
Ile godzin i ile dni w tygodniu Wasze dzieci są pod opieką kogoś innego?
Czy macie czasem poczucie, że pracujecie na pół gwizdka, że nie rozwijacie się
zawodowo ale dzieci są dopilnowane?
Czy może odwrotnie: nie zaniedbujecie pracy ale Wasze kontakty z dziećmi
pozostawiają wiele do życzenia a dzieci zaczynają sprawiać problemy, czy
"tylko" często Wam mówią, że chcą być z Wami dłużej?
Czy znalazłyście swój złoty środek?
Obserwuj wątek
    • paskowka1973 Re: Do mam - prawniczek 25.10.06, 11:16
      Ja mam wrażenie, że pracuje na pół gwizdka i jestem mamana pół gwizdka. Tak
      jestem jedną nogą tu, a drugą tam. Nawet ostatnio zaczęłam jedździć do pracy
      autobusem, bo to jedyne miejsce, gdzie mogę sobioe poczytać literaturę
      fachową :)Moje dziecko jeszcze nie mówi, ma 11 m-cy, ale i tak mam wyrzuty
      sumienia. Na razie nic nie zmieniam, mój złoty środek to pracować tylko w
      pracy, w domu jak najwięcej czasu poświęcać dziecku, sprzątanie, pranie,
      gotowanie-w ramach czasu i na zmianę z meżem. Ale w domu i tak jest rozgardiasz
      i obiad z zamrażalnika :)
      • pom Re: Do mam - prawniczek 25.10.06, 11:24
        Myślałam o gosposi - co to przyjdzie raz na tydzień, posprząta, poprasuje, obiad
        ugotuje. Żeby właśnie mozna było spokojnie w domu odpocząć i nie mysleć przy
        zabawie z dzieckiem, że kuchenkę trzeba umyć, podłoge zetrzeć, kibel wyczyścić...
    • mayra3 Re: Do mam - prawniczek 28.10.06, 15:27
      Witam, przez ostatni rok z wielkim trudem łączyłam bycie mamą z byciem
      prawnikiem. Miałam juz dosc ciągłego zmęczenia ( doswiadczyłam nawet
      zasłabnięcia w pracy z powodu przemęczenia), dlatego zdecydowałam się na urlop
      wychowawczy. Dodam,że zmniejszenie wymiaru etatu nie było realne, poniewaz
      byłam jedynym radcą w zespole.Obecnie mam umowę zlecenie z duzym biurem
      rachunkowym ( wszystko wykonuję w domu)- nie przeszkadza im ,że muszą płacić za
      mnie składki ZUS. Pozdrawiam gorąco mamy-prawniczki i zyczę wielkiej wytrwałości

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka