madzikpi
27.11.06, 03:43
Proszę Was, Drogie Mamy Pracujace, o pomoc w nieco innej może sprawie. Czuję
się już zdesperowana. Jestem mamą 6-mies. córki, karmię piersią, pracuję,
podejmuję sie prac dodatkowych (skromny domowy budżet), staram się też w miarę
możliwości wypełniać domowe obowiązki. Mój problem dotyczy mojego męża, który
wszystko lekko traktuje, nic mi nie ułątwia, wręcz przeciwnie. Ostatnio zrobił
siękompletnie niedbały, nie sprząta po sobie, wręcz bałagani, zostawia
wszystko gdzie bądź, po pracy odpoczywa lub śpi, krzyczy gdy chcę coś od niego
(by mi pomógł lub zadbał o porządek). Do tego wszystkiego czuję się
zlekceważona przez niego, bo kompletnie nie wykazuje własnej inicjatywy, by
cokolwiek zrobićw domu. Wszystko spoczywa na moich rękach, czego sama nie
zrobie , nie jest zrobione. Dodam, że naprawdę nie mam za tyle czasu, by sama
nadążyć z codziennymi obowiazkami i jeszcze nadrabiać zaległości. Sama
pracuję, karmiepiersiai nie szczędzę sobie dodatkowej pracy. Ale nie oglądam
telewizji, ządnych filmów, nie chodzę na zakupy (oprócz podstawowych
spożywczych po drodze) itd. Nie poświęcem sobie więcej czasu niz jest to
konieczne ze względów higienicznych. Czuję sie wiec do tego zaniedbana...
POradźcie mi, co mam zrobić?
Jak zmotywować mężą, jak go nakłonić.
POdkreślam, że stosowałam już różne sposoby: prośby, rozmowy, szantaże,
wymagania, pozytywny przykład, nic nie mówiłam, przekonywałam do zmiany,
nakłąniałam do obietnic (które nie zostawały przez niego spełnione)...czyli
chyba już wszystko - pozytywnie i negatywnie. Nie wiem, może było to nieudolne
czy coś. Po prostu nic nie skutkuje.
Posuwałam sie nawet do stawiania sprawy na ostrzu noża i ostatecznych rozwiazań.
Nie ccę doprowadzić do rozpadu małżęństwa przez własną utratę radości życia,
własne przemęczenie i "niespełnianie łóżkowe", albo z drugiej strony przez
ciagłe kłótnie i wymagania. Ostanio mi powiedział, że tylko ciagle gderam i
narzekam na coś ,albo sie kłócę.
CO JA MAM ZROBIć!
BłAGAM NA LITOść! POMóżCIE!