martelinka
30.05.07, 22:44
jak to jest że na wątki typu "praca w domu" "obsługa maili" tudziez "google za 5000zł" (co za bzdura) zgłasza sie milion chętnych osób a jak sie komuś proponuje zarabianie kasy z wyjściem do ludzi to "nie - dziękuję"? A już najbardziej rozbrajają mnie anonse na dwukropku tak jakby "prawdziwi" pracodawcy z wielkich koncernów tam szukali kadry ... Rozumiem ze w dzisiejszych czasach każdy szuka tam gdzie to tylko możliwe ale jesli tak na serio szukasz pracy to chyba wiesz ze praca w domu to skręcanie długopisów za 2,50/100 szt a " google za 5 000 " to jakis przekręt ...
Ktoś jest w stanie wyjaśnic mi ten polski fenomen? Dla mnie to porażająco przerażające:(
pozdrawiam wszystkich odważnych a tym mniej odważnym zyczę szczescia :)