Dodaj do ulubionych

Wasze słabości

30.05.05, 19:14
Ja wiem że nie wolno, ja wiem że to źle. Ale cóż ...
mam słabość okropną do dobrej czekolady, a już szczególnie do czekolady z
orzechami, mój numer jeden to nestle z okienkiem, taka czerwona.
No i biorę do tego odpowiednią dawkę insuliny i podjadam to cudne
paskudztwo ...
mniam, mniam
Obserwuj wątek
    • lilka-lilka Re: Wasze słabości 07.06.05, 22:43
      No i pięknie :)
      wyszło na to, że tylko ja mam słabości ...
      ech ech :)


      Lilka
      • olepiotr Re: Wasze słabości 08.06.05, 15:19
        Ja mam słabość do wszelkich rodzajów słodyczy. Czy cukierki, czy czekolada,to
        nie ma znaczenia. Oczywiście odpowiednia dawka wskazana, choć nnie zawsze się
        udaje. No i oczywiście słabość do pięknych kobiet. Ale tutaj insulinka nie jest
        potrzebna hehe
        • gosiawd Re: Wasze słabości 09.06.05, 21:23
          olepiotr napisał:

          >
          > No i oczywiście słabość do pięknych kobiet. Ale tutaj insulinka nie jest
          > potrzebna hehe


          I tu bym polemizowała....
          bo jesli np. na widok pięknej kobiety serce Ci mocniej zabije - emocje wzrosna
          hmmmm i co za tym idzie cukry tez moga isc w gore....
          chyba insulinka sie przyda
          czyz nie???

          :))))))
    • alex359 Re: Wasze słabości 30.11.05, 20:40
      ja mam słabość do czekolad Goplany mają taki dziwny ale za razem pociągający
      smak :) póżniej lecą chipsy Lays paprykowe nastpnie lody czekoladowe najlepiej z
      zielonej budki bo w nich są kawałki czekolady, ale uwielbiam też kwaśne rzeczy i
      tu uwaga potrafie zjeść cały słoiczek koncentatu pomidorowego!
      A z tych najgorszych? no cóż alkohol i przy tym papierosy-fuj! Od maja 2004 nie
      pale bo sie zakochalam i to bylo bodzcem dla mnie do rzucenia papierosow, ale
      nie oszukujmy sie, jak wypije to i palic sie chce :/, ale na co dzien tepie
      palenie nawet w miejscu gdzie pracuje!
      • nowakaga5 Re: Wasze słabości 30.11.05, 21:36
        Oj coś mi się wydaje, że rzuciłaś palenie ze względu na chęć zajścia w ciążę :)
        Ja rzuciłam we wrześniu 2004, też po zakochaniu się i myśleniu o zajściu.
        Paliłam 4 lata. Jak postanowiłam, że rzucę to miałam trochę problem w pierwszym
        tygodniu, a później tak się odzwyczaiłam, że nie mogłam już patrzeć na
        papierosy :)

        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10714;110/st/20050910/e/jestesmy+malzenstwem/dt/6/k/4154/event.png
        • alex359 Re: Wasze słabości 02.12.05, 11:00
          jest duzo racji w tym co piszesz :) tak zakochalam sie i od razu myslalam o
          dziecku bo chcialam mu dac cos od siebie tak na zawsze :)
          jejku juz nie moge sie doczekac grudniowej hemoglobiny jeszcze 19 dni ... i
          zrobia mi badanie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka